Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Laptopowe (r)ewolucje cz. 2

Witaj Asiu

Pierwsze odpalenie było cudowne - zgodnie z zapewnieniami producenta system uruchomił się w 2 sekundy, 2.(9)s to też 2 sekundy :)
Jednak cały efekt pięknego desingu, wygodnej obudowy i wystarczających parametrów psuje system, który uważam za kompletnie nieużywalny. Tutaj sprawę ratuje troszeczkę wersja 8.1 jednak to jeszcze nie jest to.
Postanowiłem zmienić go więc na elementaryOS - tutaj jednak sprawa nie poszła tak gładko jak to pamiętałem ze swojej Toshiby, uratowało mnie wyłączenie różnego rodzaju *Boot i poszło.

Instalacja elementaryOS, próba pierwsza

Instalacja elementaryOS jest banalna, ba to nadal "zbrandowany" instalator Ubuntu. Jednak w przeciwieństwie do wszelkich poprzednich instalacji postanowiłem zacząć od wyczyszczenia dysku, instalacji GNU/Linux i dopiero wtedy Windows 8 - wcześniej robiłem to w odwrotnej kolejności czyli poczynając od Windows, a dopiero później instalacja GNU/Linux'a ze względu na bootloader (tym razem postanowiłem bootloader wgrać na kartę pamięci).
Wracając do tematu.
Uruchomiłem gparted, utworzyłem nową tablicę partycji opartą na GPT przy okazji tworząc partycje wedle mojego upodobania i przystąpiłem do instalacji. Pech czy własna głupota - nie jestem pewiem - instalację przeprowadzałem bez dostępu do Internetu, a ze względu na to, że nie miałem pod ręką drugiego komputera (przecież musiałbym się podnieść z fotela) nie mogłem dopisać nowego nabytku do listy dostępu. Instalacja przebiegła bez żadnego - nawet najmniejszego - błędu, więc z radością w sercu uruchomiłem ponownie komputer. Jakże wielkie było moje zdziwienie gdy zamiast ekranu logowania przywitał mnie... instalator systemu.

Instalacja elementaryOS, próba druga

Nauczony doświadczeniem kolejną próbę instalacji rozpocząłem od umożliwienia Asi zestawienia połączenia z repozytoriami Ubuntu - dystrybucja ta jest oparta o lekko już leciwą wersję 12.04 LTS i załączona w LiveCD wersja GRUB'a nie koniecznie radzi sobie dobrze z EFI w moim modelu - co umożliwiło zainstalowanie najnowszej (czyt. dostępnej w repozytorium) wersji oprogramowania, sprawia to, że instalacja trwa nieznacznie dłużej jednak jest mniejsze ryzyko wystąpienia jakiegokolwiek problemu po instalacji systemu.
Po zakończeniu tego procesu mogłem przystąpić do instalacji systemu - po przerabianiu kilku takich procesów można przygotować sobie niemal idealne skrypty BASH dodatkowo skracające ten proces.

Pora przywrócić backup

Jak wszyscy wiemy, każdy informatyk/programista wykonuje kopię swoich plików na 10 różnego typu nośnikach i dwa kolejne w chmurze, a gdy coś pada okazuje się, że właśnie wtedy - tak właśnie wtedy - nie posiada się aktualnej kopii plików
Ja swoje kopie zapasowe składuje na kartach microSD, zajmują one mniej miejsca niż typowy pendrive, płyta CD/DVD czy dysk USB. Dodatkowo ich atutem jest to, że w każdej chwili mogę je podłączyć zarówno do komputera, smartphone'a czy aparatu.
Jakże wielkim moim zdziwieniem był brak odpowiedzi systemu na włożenie karty pamięci.
Po około 30 sekundach szukania w Google okazało się, że problem jest dobrze znany społeczności - gotowa paczka deb, instalacja niemal, że bezproblemowa, a kopia zapasowa przywrócona.
Taka ciekawostka Windows 8 również nie obsługuje tego czytnika out-of-box, konieczne jest odwiedzenie strony firmy ASUS i pobranie odpowiedniego sterownika, co ciekawe trwa to dłużej niż instalacja w/w paczki.

Utopia?

Środowisko idealne - przyjazdy wizualnie laptop i elementaryOS, pięknie :)
Nie tak do końca - pierwszy problem, z laptopa korzystam także podczas zajęć, a nie jestem zwolennikiem stawiania VM-ów więc pokusiłem się na skorzystanie z WineHQ - tak rozwiązanie, które radzi sobie z MS Office, z większością gier nowszych i starszych (tutaj lepiej czasami nawet niż Windows) poległ na jakiejś badziewnej aplikacji, a raczej kreatora gier w HTML+JS - tak ktoś wpadł, że klepania gier w HTML5/JS/CSS najlepiej uczyć się w kreatorze. To trochę tak jakby zmiany biegów uczyć się na automacie :)
Chciał czy nie czekała mnie instalacja Windows.

Windows obok elementaryOS

Pamiętacie z "Instalacja elementaryOS, próba pierwsza" jaki styl tablicy partycji ustawiłem? Coś z czym żadnego problemu niema OS X, Linux jest bardzo problematyczne dla Windows 8 - skończyło się na skasowaniu wszystkich partycji i instalacji Windows 8 i tak schematem został MBR, niby nic w tym dziwnego gdyby nie to, że wszystkie narzędzia do partycjonowania tak i Windowsowe (poza wbudowanym) jak i uruchamiane z LiveCD twierdziły, że to jednak czysty dysk na GPT - instalacja elementaryOS tym razem, skończyła się wywaleniem wszystkich partycji, stworzeniem nowych już z użyciem MBR nie GPT i pogodziłem oba systemy. 

windows linux sprzęt

Komentarze

0 nowych
Hrustus   7 #1 18.03.2014 22:40

Dość dziwnie mi się to czytało. Zanim się wczułem w jakiś wątek to już pojawiał się kolejny a po kilku następnych pożegnało mnie najdłuższe zdanie odkąd pamiętam:

"Coś z czym żadnego problemu niema OS X, Linux jest bardzo problematyczne dla Windows 8 - skończyło się na skasowaniu wszystkich partycji i instalacji Windows 8 i tak schematem został MBR, niby nic w tym dziwnego gdyby nie to, że wszystkie narzędzia do partycjonowania tak i Windowsowe (poza wbudowanym) jak i uruchamiane z LiveCD twierdziły, że to jednak czysty dysk na GPT - instalacja elementaryOS tym razem, skończyła się wywaleniem wszystkich partycji, stworzeniem nowych już z użyciem MBR nie GPT i pogodziłem oba systemy."

ximian   1 #2 19.03.2014 06:54

Trzeba było wgrać coś normalnego
Elementary niby ładne, ale co z tego?

Jak już ktoś potrzebował czegoś na desktop dla młodzików to Xubuntu, nie ma sensu brać eksperymentów od Frankensteina

GioWDS   13 #3 19.03.2014 13:02

Hymm, ładne i pochodna od ubuntu więc i debiana - dość przyjemne rozwiązanie.
Kiedyś używałem Xfce'a przez jakieś 20 minut potem wywaliłem.
Dawne czasy Arch'a czy Debiana wsadzam obecnie między książki, bawić się można jak ma się naścielat a nie gdy na komputerze się pracuje :)

ximian   1 #4 19.03.2014 16:01

@GioWDS
Zależy, pobawisz się z 2h, a potem przy zmianie sprzętu. System działa stabilnie tak długo, dopóki nie zaczniesz nad nim modzić

Jusko   12 #5 19.03.2014 16:20

@GioWDS #3 - kurczę, no popatrz. Moja poprzednia firma (informatyczna, oprogramowanie księgowe znane szeroko w PL) wykorzystywała oprogramowanie OpenSource i Linuksa gdzie trzeba, nawet Office'a szeregowy pracownik nie miał (wtedy jeszcze OpenOffice był Sun'a). Potem pracowałem w również internetowej firmie, również międzynarodowej - obsługiwałem klientów z USA, Irlandii, Polski, klient był z HongKongu i nawet Techland był naszym klientem czy BMW i 4F. I wiesz co? W firmie na komputerach jest kurczę...no ja cię kręcę - LINUX! :-) Linux od pracowników biurowych poprzez programistów.


Co do wpisu mam wrażenia takie:

- nikt nie kazał instalować ElementaryOS. Z tymi wszystkimi Mintami, Elementarami, Manjarami i spółką jest ten problem, że ani nie mają zespołu programistów, ani solidnego zaplecza finansowego, ani nie wiadomo kiedy znikną. Ja nie zapuszczam się w takie nieznane knieje i od lat stawiam albo na Fedorę, albo na Ubuntu ponownie po latach z racji LTS

- zabrakło samozaparcia. Coś na zasadzie "aha, błąd, no wracam do Windows, tam też są błędy, ale Windows to Windows" :-)

- nigdy nie miałem w ciągu jak od 2 lat laptopa na EFI, nie miałem problemu z GPT, szczególnie pod Linuksem. To właśnie Windows (trial 90 dni ze strony MS z nudów) niemal zawsze krzyczał mi, że potrzebuje GPT, choć tablica partycji BYŁA JUŻ W GPT! Ale nie w układzie GPT, jaki marzył się Windows chyba :-)

GioWDS   13 #6 19.03.2014 20:31

@Jusko - jesteś pewien, że czytałeś mój wpis?

GioWDS   13 #7 19.03.2014 20:35

@ximian - systemy z rodziny Debian'a instaluje szybciej niż te z rodziny Windows - głównie z powodu używania repozytoriów, aby pobrać aktualną wersję aplikacji muszę wchodzić na stronę producenta, pobierać najnowszą wersję, zainstalować, naklikać się dalej, odznaczać 20 różnego rodzaju crapeware.
A tak tylko:
apt-get update
apt-get dist-upgrade
apt-get install aplikacja1 aplikacja2

Jusko   12 #8 19.03.2014 21:30

@GioWDS - przeczytałem wpis po raz drugi jednak nie wiem, czy tak naprawdę chodzi o nawrzucanie na Linuksa, ElementaryOS czy po prostu żadne z tych i to mały raport z placu boju a mimo wszystko na dysku wylądował i tak Windows ;-)

Co do samego Elementary to pokazuje on, że sam wygląd to nie wszystko. Przyszłości wielkiej tu nie ma a przebicia wcale - ot kolejne distro w morzu dystrybucji i do tego bez solidnych pleców.

GioWDS   13 #9 19.03.2014 22:30

@Jusko - "instalacja elementaryOS tym razem, skończyła się wywaleniem wszystkich partycji, stworzeniem nowych już z użyciem MBR nie GPT i pogodziłem oba systemy." - dziwne uczucie, cytować samego siebie :)
Ja wiem czy dystrybucja bez przyszłości? Wygląd w stylu OS X, stworzony na bazie Ubuntu posiadające ogromną społeczność o Debianie już wspominać nie muszę.

  #10 04.04.2015 20:33

Ja nie miałem żadnego problemu w postawieniu Windows 8.1 Pro i Linuxa (dystrybucja Elementary, która wg mnie jest jedną z lepszych, bo pozbawioną niepotrzebnych śmieci). Problemem natomiast było dodanie do tego OS X Yosemite. To wszystko na małym Lenovo Think Pad Edge E130 na i3 oraz 2 dyskach: SSD 240GB na karcie uSATA i talerzowym 500GB 2.5", który Lenovo ma fabrycznie zainstalowany. Oczywiście nie było łatwo z OS X. Musiałem wymienić kartę WiFi na Atherosa i powtarzać instalację makówkową wielokrotnie próbując różnych kekstów i korzystając z porad internetowych guru o hakintoshów.