r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Główny Informatyk Kraju, czyli Ministerstwo Cyfryzacji chce walczyć z marnotrawstwem

Strona główna AktualnościINTERNET

Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło dziś przyjęcie przez nowego „Programu Zintegrowanej Informatyzacji Państwa”. Jak nietrudno się domyślić, jego celem jest przede wszystkim centralizacja procesu cyfryzacji i zwiększenie znaczenia Ministra Cyfryzacji w całym procesie. A jak nowy program prezentuje się w praktyce?

Komunikat ministerstwa rozpoczyna się od wymienienia chwytliwych przykładów marnotrawienia środków przeznaczonych na informatyzację państwa. Mowa zatem o Centrach Przetwarzania Danych, których jest w Polsce aż 134, i zestawiono te dane z czterema centrami danych, jakie do przetwarzania wykorzystuje Facebook. Ponadto zasugerowano także, że urzędy często kupują oprogramowanie bardziej zaawansowane i droższe, niż rzeczywiście potrzebują.

Oczywiście konstatacja takiego stanu rzeczy ma przede wszystkim cele polityczne, a zapewne wielu Polaków chciałoby dostawać złotówkę za każdym razem, gdy rodzimy polityk rozpoczyna zdanie od Nie może być tak, że.... Przejdźmy zatem do konkretów, czyli propozycji Ministerstwa Cyfryzacji na usprawnienie zastanego.

r   e   k   l   a   m   a

Ogłoszono zatem powołanie Głównego Informatyka Kraju. Nie chodzi jednak o nowe stanowisko, a zwiększenie kompetencji już istniejącego. Głównym Informatykiem Kraju (oczywiście jest to tylko nazwa wykorzystywana na potrzeby public relations) będzie nie kto inny, jak Minister Cyfryzacji.

Rząd wierzy, że centralizacja procesów decyzyjnych i nadzór nad przedsięwzięciami na niższych szczeblach może skutecznie ograniczyć marnotrawstwo środków przeznaczonych na cyfryzację. Fundament ma stanowić Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji wraz z Radą Ekspertów, powołany 12 kwietnia 2016 roku.

Jak można dowiedzieć się z Zarządzenia nr 48 Prezesa Rady Ministrów, kompetencje KRMC ograniczają się do weryfikacji projektów związanych z cyfryzacją. Nie jest on jednak czynnikiem decyzyjnym, a jedynie organem doradczym. Ponad Komitet ma także czuwać na realizacją pozytywnie zweryfikowanych przedsięwzięć.

Przewodniczącym Komitetu jest sama Główna Informatyk Kraju, resztę członków stanowią sekretarze powoływani przez ministrów. Można zatem założyć, że ciężar pracy spoczywa przede wszystkim na Radzie Ekspertów. Czy to wystarczy, aby ograniczyć liczbę samorządowych witryn za setki tysięcy złotych czy podwyższy jakość internetowych usług administracyjnych?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.