r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Gmail to już nie tylko poczta – z otwartym API staje się platformą dla niezależnych aplikacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Podczas pierwszego dnia konferencji Google I/O ogłoszono największą jak do tej pory zmianę w Gmailu. Nie będzie to już tylko skrzynka poczty z nadbudowaną na niej webową aplikacją poczty. Niezwykle popularny system poczty elektronicznej z Mountain View staje się platformą programistyczną, z której niezależni programiści będą mogli korzystać, by budować aplikacje do automatycznego, inteligentnego przetwarzania e-maili.

Aplikacje, które mogłyby automatycznie wyszukiwać faktury wysłane pocztą, by włączać je do bazy programu księgowego, poszukujące potwierdzeń rezerwacji hotelowych, by na ich podstawie generować plan podróży, to tylko wierzchołek góry lodowej możliwych zastosowań. Aleem Mawani, założyciel startupu Streak, rozwijającego klienta CRM dla Gmaila, zauważył: może się to stać jedną z największych platform aplikacyjnych na świecie, gdyż tutaj są już wszystkie dane i wszyscy użytkownicy.

Do tej pory główną przeszkodą na drodze do programistycznego przetwarzania poczty był stary, sprawdzony protokół IMAP, pamiętający jeszcze lata siedemdziesiąte – i jak można się domyślać, nie wspierający pełnego zakresu funkcjonalnego Gmaila. W takich zautomatyzowanych scenariuszach obsługi e-maili zastąpić ma go nowe API, które właśnie zostało udostępnione do publicznych testów.

r   e   k   l   a   m   a

Każdy, kto miał do czynienia z google'owymi interfejsami, będzie czuł się tu jak w domu. Na wejściu standardowe wywołania REST do skrzynki odbiorczej, z uwierzytelnieniem po protokole OAuth 2.0. Na wyjściu odpowiedź w JSON czy XML. Do tego kompletny zbiór bibliotek programistycznych dla najważniejszych języków (Java, C#, JavaScript, Objective-C, Python, a nawet PHP), zapewniających dostęp do typów danych Gmaila, takich jak wiadomości, wątki, szkice czy etykiety.

W przeciwieństwie do IMAP-a, który przy każdej operacji uzyskuje dostęp do wszystkich wiadomości w skrzynce i wszystkich możliwych na niej operacji, Gmail API jest znacznie bardziej precyzyjne. Aplikacja do rozsyłania e-maili może mieć uprawnienia ograniczone tylko do wysyłki, nie będzie mogła czytać zawartości skrzynki odbiorczej. Łatwo też śledzić przez API historię zmian w skrzynce – można odpytywać teraz Gmaila o to, co uległo zmianie w określonym czasie.

Analitycy oceniają, że zachęcenie programistów do budowania oprogramowania na Gmailu może być najlepszym sposobem na zwiększenie zasięgu usługi w coraz bardziej konkurencyjnym rynku poczty elektronicznej. To co Gmail zaoferował u swojego debiutu – dużą pojemność skrzynki i innowacyjny webowy interfejs – stało się dziś standardem. By wyróżnić się, trzeba dziś znacznie więcej. Alex Jones z firmy Return Path ocenia, że wprowadzenie otwartego API do usługi może sprawić, że znikną powody, by sięgać po konkurencyjne usługi.

Trudno odmówić panu Jonesowi racji: migracja gigabajtów poczty nie jest czymś, co chcielibyśmy robić codziennie. Jako że każda innowacja wprowadzona przez konkurencję (np. w Outlook.com) będzie mogła być odtworzona na Gmailu bez czekania na inicjatywę Google'a przez niezależnych deweloperów, niezadowoleni z Gmaila prędzej przejrzą listę dostępnych do niego dodatków, niż zaczną zakładać nową skrzynkę u konkurencji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.