r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome 25 wydane, a w nim WebKit z rozszerzeniami DRM. Za chwilę DRM też w Operze?

Strona główna Aktualności

Przeglądarka Google Chrome w wersji 25 właśnie została wydana. W zasadzie nie byłoby o czym pisać, ot kolejne wydanie zgodnie z harmonogramem, wprowadzone nowości znane już z wcześniejszych wydań w kanale deweloperskim i beta, gdyby nie jedna kwestia, której nikt się nie spodziewał.

Na początku krótkie podsumowanie wydania: Chrome 25 oddaje webdeweloperom Web Speech API, pozwalające aplikacjom webowym na korzystanie z poleceń głosowych (mowa konwertowana jest na tekst). Ułatwiono wprowadzanie na witryny WWW widżetów stron trzecich – standard Web Components chroni przed problemami, które mogłyby się pojawić w sytuacji pokrywania się nazw klas, selektorów czy zmiennych. Wprowadzono ochronę przed niechcianymi rozszerzeniami, instalowanymi przez inne aplikacje bez zgody użytkownika.

Jest jednak w nowym Chrome jedna rzecz, której w wydaniach beta wcześniej nie było. W zeszłym tygodniu pisaliśmy o zatwierdzeniu specyfikacji technologii Encrypted Media Extensions jako oficjalnego szkicu Konsorcjum WWW – co jest w praktyce pierwszym krokiem do uznania jej za standardową technologię webową. Encrypted Media Extensions stanowi w praktyce zabezpieczenie typu DRM dla mediów strumieniowanych technologiami HTML5 (osadzonych na stronie za pomocą elementów audio i video). Rozwiązanie to jest przez wielu uważane za bardzo kontrowersyjne, gdyż opensource'owe przeglądarki nie mają możliwości zaimplementowania takich technologii, muszą przecież ujawniać cały kod źródłowy, włącznie z kodem modułu deszyfrującego (i użytym kluczem kryptograficznym). Mozilla otwarcie więc określa wprowadzanie takich modułów DRM do przeglądarek jako rozwiązanie nieetyczne, a nawet niektórzy programiści Chrome przyznają, że standaryzowanie takich rozwiązań stoi na bakier z zasadami, którymi Konsorcjum WWW powinno się kierować.

Google ma jednak swoje cele biznesowe, a rola jaką odgrywa we współczesnej Sieci pozwala mu na ich realizowanie bez oglądania się na opinie społeczności czy konsorcjum W3C. I tak oto w Chrome 25 oficjalnie pojawiła się implementacja Encrypted Media Extensions, zrealizowana na poziomie google'owej odmiany WebKitu. Oznacza to, że bez względu na to, co krytycy będą mówili, serwisy internetowe, takie jak np. Netflix, będą mogły oferować zamknięte wtyczki, pozwalające na odtwarzanie zaszyfrowanych filmów. Na początku będą działały tylko z Chrome, można się jednak spodziewać, że szybko rozszerzenia DRM zostaną zaimplementowane też w Internet Explorerze. Jako zaś że interfejs Encrypted Media Extensions znajduje się w silniku WebKit, szybko powinien pojawić się w Safari oraz Operze, która niedawno zadeklarowała porzucenie swojego silnika Presto na rzecz technologii rozwijanej przez Google i Apple.

W ten sposób, bez żadnej dyskusji nad standardami, DRM dla HTML5 staje się rzeczywistością, z której wykluczeni będą jedynie użytkownicy Firefoksa. Z tej perspektywy można powiedzieć, że biznesowo decyzja Opery o wymianie silnika przeglądarki była słuszna (w końcu kto by chciał dobrowolnie dać się zamknąć w getto?) – ale też wydaje się nam, że dawna Opera, tak bardzo walcząca o Otwartą Sieć i potępiająca zamknięte technologie, Encrypted Media Extensions nigdy by sama nie zaakceptowała. Teraz otrzyma je z dobrodziejstwem inwentarza.

To kolejny efekt monokultury WebKitu.

Chrome 25 możecie pobrać w wersji dla Windows tutaj. Dostępne są też wersje dla Linuksa i OS-a X.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.