r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome 51: lepsze zarządzanie hasłami i rysowanie tylko tego, co widać

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

To chyba pierwszy na świecie program, który w numeracji wersji przekroczył 50. W stabilnym kanale wydaniczym Google Chrome pojawiła się wersja 51.0.2704.63, dla Windowsa, OS-a X i Linuksa. Oprócz załatania ponad 40 luk (z których odkrycie czterech przypadło znanemu polskiemu badaczowi Mariuszowi Młyńskiemu, bogatszemu teraz dzięki temu o 30 tys. dolarów), przynosi sporo nowości, które zauważą także końcowi użytkownicy.

Z tych nowości najciekawszy wydaje się nowy interfejs Credential Management. Za jego sprawą w przeglądarce będzie można przechowywać nie tylko hasła do stron, ale też ustawienia tożsamości, a nawet całe schematy logowania i innych interakcji ze stroną. Obsłużymy też zewnętrznych dostawców tożsamości. Taki zaawansowany mechanizm uwierzytelniania otwiera drogę do automatyzacji logowań z maskowanymi hasłami jak też uprości wracanie do stron, które wylogowują użytkowników po określonym czasie – o ile oczywiście ich autorzy będą poprawnie nowe API obsługiwać. Warto podkreślić, że ten mechanizm został oficjalnie zgłoszony jako standard Konsorcjum WWW (W3C), więc w przyszłości także i inne przeglądarki powinny obsługiwać programistyczny dostęp do menedżerów haseł.

Druga warta uwagi zmiana dotyczy potoku renderowania grafiki. Odczują to przede wszystkim użytkownicy laptopów i urządzeń mobilnych (zmiana trafi też do androidowego Chrome) – w uproszczeniu można powiedzieć, że silnik Blink nie będzie rysował zewnętrznych grafik i animacji, które znajdują się poza widocznym ekranem. Te wszystkie reklamy, klipy wideo czy widżety serwisów społecznościowych nie będą już więc niepotrzebnie spowalniać strony, a jak samo Google ocenia, pozwoli to na zmniejszenie zużycia energii przez przeglądarkę o 30%.

r   e   k   l   a   m   a

Wreszcie należy wspomnieć o interfejsie Intersection Observer. Pozwala on na analizę położenia elementów strony względem siebie i aktualnego widoku – dostajemy taki szybki i oszczędny monitoring, pozwalający wywołać zdarzenie gdy którykolwiek obserwowany element przetnie się z obserwowanym elementem lub jego potomkiem. W praktyce pozwoli to na inteligentniejsze zachowanie stron internetowych (które będą „wiedziały”, co jest akurat wyświetlane), ulepszy „leniwe ładowanie” niewidocznych zasobów, przyspieszy ładowanie stron i ich przewijanie.

To nie koniec nowości – można wspomnieć o nowym widżecie na Androida i usunięciu widoku oddzielnych kart w podglądzie listy aplikacji, dodaniu obsługi zdarzeń dotyku i kółka myszy, które pozwalają na interaktywne uruchamianie JavaScriptu bez blokowania przewijania, wzmocnieniu bezpieczeństwa dzięki wprowadzeniu szyfru AES_256_GCM i porzuceniu szyfrów DHE, możliwości wymuszenia przez strony ładowania ciasteczek tylko z tej samej domeny (Same-site cookie), porzuceniu autorskich protokołów SPDY i ALPN na rzecz standardowego HTTP/2, oraz asynchronicznemu budowaniu i przekazywaniu binarnych obiektów – co pozwoli na przenoszenie przez przeglądarkę dużych plików bez przycięć.

Google Chrome 51 znajdziecie w naszej bazie oprogramowania na Windowsa i OS-a X. Niebawem powinna pojawić się aktualizacja dla Androida. Użytkownicy systemów Windows Vista i XP już z Chrome nie skorzystają, pozostaje im przenośna wersja Chromium 49, którą znajdziecie w naszej bazie pod zakładką Wszystkie wersje.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.