r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome poradzi sobie z licznikami i zachowa wysoką responsywność

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Twórcy przeglądarek starają się na wszystkie możliwe sposoby przyśpieszyć wykonywanie kodu JavaScript. Ten na dobre zagościł na niemal wszystkich stronach internetowych, pozwala bowiem natworzenie rozbudowanych aplikacji internetowych. Najnowsze wydanie beta przeglądarki Chrome powinno za sprawą kilku zabiegów znacznie zwiększyć responsywność aplikacji.

Tym razem twórcy programu zajęli się zagadnieniem, które jest często wykorzystywane przez deweloperów stron i aplikacji internetowych, a które może w pewnych sytuacjach doprowadzać do utraty płynności np. przewijania. Chodzi o liczniki czasu realizowane przez funkcje takie jak np. setTimeout. Dzięki nim twórcy stron mogą okresowo wykonywać jakieś zadania np. odświeżać jakieś elementy w tle, zmieniać zawartość witryny i danych. Problem polega na tym, że tego typu liczniki czasu są umieszczone w głównej kolejce zadań do wykonania, jeżeli będą więc wykonywane w niewłaściwym czasie, mogą zaburzać inne, krytyczne operacje. Do nich należy choćby obsługa wejścia i samo renderowanie strony internetowej.

Chrome już od kwietnia stara się za sprawą swojego planisty w sposób inteligentny wykonywać poszczególne zadań, aby w miarę możliwości zapewnić płynność na poziomie 60 klatek na sekundę. Do tej pory działania liczników były jednak ignorowane, choć przeglądarka otrzymywała stosowne sygnały, że ich praca może zaburzyć zakładaną płynność. W najnowszej wersji beta o numerze 45 zaszła jednak poważna zmiana: w razie wykrycia np. interakcji ze strony użytkownika, planista zaimplementowany w przeglądarce opóźnia wykonywanie zadań zaplanowanych w ramach liczników, zapewniając dzięki temu znacznie większą responsywność.

r   e   k   l   a   m   a

Zmianę odczuć mogą przede wszystkim użytkownicy mobilnej wersji Chrome podczas odwiedzania witryn, na których liczniki są intensywnie wykorzystywane. Programiści zaprezentowali też krótki film, w którym pokazują, jak zmiana wpłynęła na działanie przeglądarki: według analiz zmniejsza ona opóźnienia w reakcji o nawet 50%. Jak na razie ze zmiany mogą cieszyć się jedynie użytkownicy wersji beta, ta o numerze 45 wyląduje jednak w kanale stabilnym najprawdopodobniej za jakieś dwa tygodnie.

Deweloperzy Chrome zaznaczają, że nie jest to oczywiście koniec optymalizacji, mają zamiar nadal udoskonalać swojego planistę, co pozwoli na jeszcze lepsze renderowanie stron i zapewnienie płynnej pracy w nawet bardzo trudnych warunkach. Użytkownikom ta zmiana może natomiast uświadomić, jak wiele dzieje się na naszych urządzeniach w tle, bez naszej ingerencji – teraz większość ze stron internetowych wykorzystuje JavaScript, ten jest natomiast wykonywany właśnie po naszej stronie. Nie zawsze spowolnione działanie przeglądarki oznacza, że winę za to ponosi urządzenie lub system na nim zainstalowany.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.