Google Chrome używa kodu Microsoftu

17.09.2008 0:11, Autor: Adam Wróblewski (adam9870), Kategoria: News
NewsImage

Już pierwsze informacje na temat przeglądarki Google Chrome mówiły, że wykorzystywany przez aplikację kod bazował będzie częściowo na innych projektach Open Source, w tym silniku renderowania stron WebKit, czy Firefoksie. Tymczasem Google potwierdził występowanie w przeglądarce także kodu ze stajni Microsoft.

Na ślad posługiwania się kodem Microsoftu w aplikacji giganta z Mountain View, wpadł Scott Hanselman, Senior Programming Manager w Microsoft. Stwierdził, że Chrome wykorzystuje bibliotekę zwaną Windows Template Library (WTL). Stanowi ona oprogramowanie służące do budowania interfejsu użytkownika Windows i jest dostępna na zasadach Open Source. Zaimplementowane w niej warstwy abstrakcji interfejsu, zaprojektowane zostały natomiast w taki sposób, aby napisane przy jej użyciu aplikacje mogły być wykorzystywane także w innych systemach. Zdaniem Aruna Kishana, interfejs ten jest nieudokumentowany i nieobsługiwany, a początkowo przeznaczony był wyłącznie do własnego użytku Microsoft. Google najprawdopodobniej stosuje go do pracy swojego programu w Windows XP SP2. Firma przyznała się też do zdekompilowania plików wykonywalnych Windows Vista.

Źródło: The Inquirer
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (47)  

Avatar
Kulmegil (niezalogowany) | 17.09.2008 0:34#1

Wydawało mi się, że kod można tylko kompilować..

Avatar
Davka (niezalogowany) | 17.09.2008 0:38#2

Hmm. Co to znaczy "dekompilować kod źródłowy"? :)

Avatar
Orion (niezalogowany) | 17.09.2008 0:48#3

Najlepszy news, jaki czytałem przez ostatni miesiąc dotyczacy Google i Microsoftu
Widać, że dwa giganty będą się teraz między sobą bić o to, kto wykorzystał czyj kod

Avatar
Rafal (niezalogowany) | 17.09.2008 0:49#4

Nieźle. Ciekawe czy będą mieli jakieś nieprzyjemności z tego powodu, Liecencja MS nie zabrania czasem stosowania Reverse engineering?

Avatar
Lucky user (niezalogowany) | 17.09.2008 0:59#5

"Gula skoczyła Microsoftowi,na maksa"-jakby nie było premiera Chrome zbiegła sie z Betą IE8 (ponowna reanimacja) .
Google wygra ten pojedynek,bo postawiło na technologię ,która już się sprawdziła plus nowatorskie -poparte wieloletnimi badaniami nad wyszukiwarka-pomysły.
Tandem :najlepsza wyszukiwarka/przeglądarka
Google,to zły sen Billa a pociecha dla uzytkowników,że nawet najbogatsi będą kiedyś ukarani za pychę ,która urodziła DRM.

Avatar
krzysie.k (niezalogowany) | 17.09.2008 1:15#6

wow

Avatar
mario (niezalogowany) | 17.09.2008 1:35#7

a mi sie google ostatnio rypie, nie wiem czy wam taz? niektorych stron nie wczytuje a niektore wczytuje tak jakby pomijał arkusz stylów

Avatar
Grief (niezalogowany) | 17.09.2008 1:40#8

W jaki sposób można zdekompilować plik wykonywalny?

Avatar
Aptu (niezalogowany) | 17.09.2008 1:52#9

WTL jest powrzechnie wykorzystywaną od wielu lat biblioteką i to że Google użyło jej przy pisaniu programu dla Windowsa nie powinno być sensacją i tematem newsa. Osoby które chcą się dowiedzieć jakiego jeszcze kodu Google użył w Chrome odsyłam pod adres http://www.google.com/support/chrome/bin/answer.py?answer=100336. Niespodzianka, jest tam również wymieniony WTL, więc nie trzeba być ekpertem Microsoftu aby się tego dowiedzieć :).

Avatar
Zulu (niezalogowany) | 17.09.2008 2:03#10

Tak, licencje MS zabraniaja reverse engineeringu, ale jak możesz przeczytać, ta biblioteka jest Open Source, mimo, że ze stajni Microsoft

Avatar
wasabbbiiiiiiii87 (niezalogowany) | 17.09.2008 6:05#11

A niechodzi poprostu o zgodność z IE?? A wy tu jakieś teorie spiskowe tworzycie.

Avatar
szon (niezalogowany) | 17.09.2008 7:37#12

@Zulu

"Tak, licencje MS zabraniaja reverse engineeringu, ale jak możesz przeczytać, ta biblioteka jest Open Source, mimo, że ze stajni Microsoft"

Gdyby to była biblioteka Open Source to nie musieli by jej dekompilować.

Tam jest napisane: "irma przyznała się też do zdekompilowania plików wykonywalnych Windows Vista"

Tylko pytanie jak można dekompilować plik wykonywalny skoro one z natury rzeczy nie są skompilowane.

Avatar
Lukass (niezalogowany) | 17.09.2008 7:45#13

Pomijając bezsens robienia takich "newsów", nie uważacie Państwo Redaktorzy, że jak na tak sobie chodzącą betę, to poświęcacie za dużo uwagi projektowi Google Chrome? Na razie to bardziej ciekawostka niż przeglądarka do bezpiecznego używania.

Avatar
Azi (niezalogowany) | 17.09.2008 8:29#14

@wasabbbiiiiiiii87

Nie chodzi a niechodzi :) Poza tym taki tok myślenia należy wyplenić :P Jaka zgodność z małym i miękkim ?? On jest zgodny tylko z samym sobą....

A co do tematu to zależności zawsze będą, aplikacja napisana napisana pod dany system zawsze będzie wykorzystywać coś z niego samego - choćby API. Po prostu nie da się inaczej, tylko śmieszne licencje Mikroszitu budzą jak zawsze kontrowersje :P
XP ma 8 lat a nadal włóczy się po sądach, heheh...

Avatar
patman (niezalogowany) | 17.09.2008 8:36#15

@grief - kiedy był taki sprytny programik disasm32; teraz już nie bawię się w "crackowanie", więc nie siedzę w temacie, jeśli chodzi o nowości ;p

Avatar
Kulmegil (niezalogowany) | 17.09.2008 8:46#16

@wasabbbiiiiiiii87
Zgodność z IE!? OMG, a to dopiero teoria spiskowa ;)

Avatar
Sci-Clone (niezalogowany) | 17.09.2008 8:50#17

@ Kulmegil
@ Davka
@ Grief

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dekompilator
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dezasembler

Da się, da się :-) ... legalność tej procedury to już inna sprawa... nie zachęcam!

"Firma przyznała się też do zdekompilowania plików wykonywalnych Windows Vista."
- powinni dostać po łapach za to (jeśli oczywiście dekompilowali te pliki niezgodnie z licencją).

... anyway... Pozdrawiam :-) !

Avatar
kolektor (niezalogowany) | 17.09.2008 8:51#18

Tak dlugo jak google chrome dziala u mnie sprawniej niz firefox/opera/safari/explorer, to nie dbam o to, skad czerpano do niego kod.

Avatar
jasio (niezalogowany) | 17.09.2008 9:02#19

@Zulu
Ale to że biblioteka jest Open Source to jeszcze nie pozwala na wykorzystywanie tego kodu. Np. .Net tez jest Open Source, ale kod można tylko przeglądać w celu debugowania lub zrozumienia jak to działa.

A Reverse engineering jest ewidentnie zabroniony przez licencje.

Avatar
XxX (niezalogowany) | 17.09.2008 9:07#20

Myślałem ze GOOGLE użyje tylko swoje kody... Szkoda...
Odnośnie postu @Grief
Wie ktoś jak zdekompilować plik wykonywalny?

Avatar
xxx (niezalogowany) | 17.09.2008 9:21#21

Co za głupi news.

Idąc dalej tym tokiem myślenia, mam jeszcze większą sensację.

Google użyło nie tylko WTL pod WinXP, ale tez mase innych bibliotek ze stajni Microsoftu - są tam funkcje odwołujące się do biblioteki wyświetlającej kontrolki w oknie (Windows Common Controls), umożliwiające utworzenie okna i menu aplikacji, wyświetlanie dialogów takich jak otwieranie i zapisywanie plików i wiele wiele innych.

To straszne - ale wredne te google hehe dawno sie tak nie usmialem.

Avatar
cabis (niezalogowany) | 17.09.2008 9:23#22

google wzieło po prostu to co najlepsze od kazdego i powstała całkiem niezła przeglądarka (choć jak dla mnie zbyt prosta), przy okazji dowiedziałem się że microsoft wypuszcza cokolwiek na licencji open source :D

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.09.2008 9:28#23

Dekompilacja jest jak najbardziej możliwa :) Przecież piszemy programy w językach wyższego poziomu, a potem kompilator przekształca je na kod maszynowy. To jest jak język polski i angielski. Każde wyrażenie w jednym języku ma swój odpowiednik w drugim. Wiadomo jednak, że w w językach są nieścisłości i jedno słowo może mieć kilka odpowiedników... Tak samo jest z językiem wyższego poziomu i kodem maszynowym. Dlatego w wyniku dekompilacji nie otrzymujemy kodu źródłowego tak jak został on pierwotnie napisany, tylko kod o innej składni, ale takim samym efekcie działania.

Avatar
asdfgasdf (niezalogowany) | 17.09.2008 9:29#24

@Zulu ;)
tak, ale pod koniec newsa pisze: "Firma przyznała się też do zdekompilowania plików wykonywalnych Windows Vista." takze to juz jest wbrew licencji.

Avatar
hki (niezalogowany) | 17.09.2008 9:50#25

'zdekompilowanie plikow systemu vista' czyli nie chodzi o ta biblioteke tyko exeki. i dekompilacja jest mozliwa ale nie bedzie to piekny kod napisany w c;] bedzie to jeden wielki burdel ale niektore rzeczy da sie z niego wyciagnac.

Avatar
asembler (niezalogowany) | 17.09.2008 9:51#26

No raczej wykorzystać zamknięty kod microsoftu jest ciężko, trzeba pliki diasemblerować i potem domyślać się o co chodziło w danej linijce kodu i dobrze znać asemblera, to raczej microsoft korzysta z kodu źrodłowego wydawanych na licencjach open source, tylko, że oni się do tego nigdy nie przyznają.

Avatar
Morphdreamer (niezalogowany) | 17.09.2008 10:01#27

@Kulmegil, @Davka, @Grief

Proces dekompilacji nie odzyskuje oryginalnego kodu źródłowego, a jedynie tworzy taki o identycznym działaniu. Generalnie takie działanie jest zakazane bez zgody autora, ale ponieważ jest to czasem niezbędne do uzyskania kompatybilności dekompilacja w ograniczonym zakresie jest dozwolona zarówno w USA jak i w Europie.

Avatar
Crow (niezalogowany) | 17.09.2008 10:02#28

Skoro użyta biblioteka jest na licencji Open Source, to w czym problem?

Avatar
GL1zdA (niezalogowany) | 17.09.2008 10:20#29

@Grief
http://www.hex-rays.com/decompiler.shtml

Avatar
sqrll (niezalogowany) | 17.09.2008 10:38#30

Rzeczywiście absurdalny news. Jak wspomniał Aptu WTL jest powszechnie znaną i jeszcze powszechniej używaną alternatywą dla jeszcze bardziej powszechnie nielubianej MFC. Wiele komercyjnych programów o zamkniętym kodzie używa tej open sourcowej biblioteki, która - nota bene - hostowana jest na
http://sourceforge.net/projects/wtl/
Licencja na której udostępniona jest WTL, jest bardziej liberalna (wolna!) niż niesławna GNU GPL.

Avatar
Macius (niezalogowany) | 17.09.2008 12:17#31

"Stanowi ona oprogramowanie służące do budowania interfejsu użytkownika Windows i jest dostępna na zasadach Open Source."

To po co ja kasowac???

Avatar
pppd (niezalogowany) | 17.09.2008 13:22#32

@szon
"Tylko pytanie jak można dekompilować plik wykonywalny skoro one z natury rzeczy nie są skompilowane."

Co ty bredzisz?

Avatar
szon (niezalogowany) | 17.09.2008 14:17#33

@pppd
Pliki binarne są skompilowane. Pliki wykonywalne to pliki tekstowe, którym nadano prawo wykonania.
np. skrypty shell’a

Avatar
GL1zdA (niezalogowany) | 17.09.2008 15:44#34

@szon
plik wykonywalny to plik, który możesz wykonać - jest to niezależne od klasyfikacji binarny/tekstowy.

Avatar
Bla (niezalogowany) | 17.09.2008 15:46#35

Pliki wykonywalne pod windowsem sa rozumiane jako pliki z rozszerzeniem *.exe

Avatar
Kulmegil (niezalogowany) | 17.09.2008 16:12#36

Te dyskusje niepotrzebne...
Moja uwaga (i Davka) wydaje się niezrozumiała ponieważ autor newsa poprawił już treść ("kod źródłowy" -> "plików wykonywalnych"). Niemniej doceniam chęci wyjaśnienia mi sprawy :)

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.09.2008 17:19#37

@szon
"Tylko pytanie jak można dekompilować plik wykonywalny skoro one z _natury_ rzeczy nie są skompilowane."

Skryptow nie trzeba dekompilowac. A prawo wykonanania to moge sobie tak: chmod +x obrazek.jpg. I co, obrazek to plik wykonywalny? Albo chmod -x /bin/bash. Bash nadal jest plikiem wykonywalnym bez atrybutu executable. Tak ze pliki wykonywalne sa z natury rzeczy skompilowane.

@Bla

Albo *.dll

Avatar
nn (niezalogowany) | 17.09.2008 18:58#38

@szon i anonim

zrozumcie, że plik wykonywalny (z ang. executable) to po prostu skompilowany program (albo część programu) i linuksowe uprawnienia nie mają tu nic do rzeczy

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.09.2008 18:59#39

@szon | IPHASH : YH-EO-TY-E0 | 17.09.2008, 07:37: Co do dekompilacji, to faktycznie trochę chybione. Należy zauważyć, że niektóre kompilatory pozostawiają informację dla debuggerów/dekompilatorów, że jednak MS się przed tym nie uchronił lub przy najmniej nie ściął pliczku? Co do pozostawiania informacji, to nawet zwyczajnie skompilowany program przy użyciu kompilatora C++ w wielu wypadkach pozostawia dodatkowe informacje ;-) .

Avatar
rifi90 (niezalogowany) | 17.09.2008 22:54#40

nn | IPHASH : 3F-KA-9I-YF | 17.09.2008, 18:58
"zrozumcie, że plik wykonywalny (z ang. executable) to po prostu skompilowany program (albo część programu) i linuksowe uprawnienia nie mają tu nic do rzeczy"

Nie wiem na ile to jest prawda, sam tego nie sprawdzałem, ale kiedyś wyczytałem, że z początku w unix'ach rozszerzenia typu *.txt były, tylko po to, ale urzytkownik miał łatwiej rozróżnić pliki, a czy on był wykonywalny, czy nie to zależało od jego uprawnień. Dopiero jak powstawał dos, każdy plik który jest wykonywalny musiał mieć rozszerzenie *.exe (lub *.com).
Nie wiem na ile to jest zachowane w linuxie, ale zapewne o tym czy program jest wykonywalny, czy jest np. tekstem decydują jego uprawnienia.

Avatar
a wiecie (niezalogowany) | 18.09.2008 10:28#41

że Polska ma 600 mld złotych długu wewnętrznego? nie? a wiecie co to dla nas oznacza?

Avatar
dsp32bit (niezalogowany) | 18.09.2008 11:02#42

przeciez sa dissasamblery i mozna przesledzic kod i sformulowac algorytm co i jak dziala......

Avatar
calder (niezalogowany) | 18.09.2008 13:34#43

@szon, rifi90 i inni

Nie bierzcie udzialu w dyskusji jak nie znacie podstaw i nie potraficie odroznic pliku wykonywalnego w postaci binarnej od skryptu, ani typu pliku od jego atrybutow - nie wiecie pewnie nawet jaka jest roznica miedzy interpreterem a kompilatorem... przypominacie mi znajomego, ktory "konwertowal" pliki graficzne z GIF na JPG zmieniajac ich rozszerzenie.

Avatar
rifi90 (niezalogowany) | 18.09.2008 16:31#44

@calder
Kurde ale z Ciebie haker jest. WOW. Pewnie tak samo jak twoi kumple.
Czy moze gdzieś napisałem, że plik wykonywalny w postaci binarnej to jest to samo co skrypt? Nie! Napisałem po prostu, że aby plik był wykonywalny nie musi być binarny, może być równie dobrze skryptem. A pojęcia takie jak kompilator, czy interpreter to znam.

A odnośnie tego kumpla to nawet gdyby naprawdę chciał skonwertować (oczywiście nie przez zmianę samego rozszerzenia) plik GIF na JPG to i tak, by to nic jemu nie dało.

Avatar
XYZ Gdynia (niezalogowany) | 18.09.2008 17:13#45

Na zakończenie instalacji Google Chrome mam komunikat o błędziee numer 1 !!! Instalacja jest niemożliwa. Wersja Google Protable działą z twardego dysku. O co chodzi ? Nie mogę znależć inforamcji na ten temat !!!

Proszę o pomoc !

Avatar
xxx (niezalogowany) | 19.09.2008 9:13#46

@rifi90

W linuksie jest tak samo. Zreszta w ogole rozszerzenia to wymysł MS. W Linuksie rownie dobrze moze wcale nie byc zadnych rozszerzen a i tak wiadomo jaki to typ pliku.

Rozszerzenia sa co prawda stosowane, ale to tylko ze wzgledu na kompatybilnosc z Win - jezeli jakiemus plikowi nadasz błędne rozsrzezenie (np. plikowi Worda dasz rozszerzenie .jpg), to system cie zaalarmuje ze jest to plik Worda i ma błędne rozszerzenie - a Win w takiej sytuacji zgłupieje całkowicie.

Avatar
laszlo (niezalogowany) | 21.09.2008 16:07#47

Mi chrome działa ok, nie rozumiem co tam kolega z góry narzeka, że psuje :P

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av