r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Drive odniósł sukces na Androidzie, będzie na Linuksie i Chrome OS

Strona główna Aktualności

Google Drive — usługa firmy Google łącząca dysk w chmurze z Google Docs, wystartowała z hukiem, jednak bez klienta dla Linuksa. Wszyscy zawiedzeni brakiem klienta Google Drive dla tego systemu mogą już spać spokojnie, gdyż Google zapowiedział, że pracuje nad klientem dla systemu z pingwinkiem. Wiadomość pojawiła się na profilu Chada McCullougha na Google+, gdzie w dyskusji głos zabrała Teresa Wu, Community Manager z działu odpowiedzialnego za Google Docs. Pracujemy nad wsparciem dla Linuksa — czekajcie! — napisała Wu. Nic więcej… a użytkownikom pozostaje czekać i mieć nadzieję, że wsparcie będzie wyglądało lepiej, niż opakowana w biblioteki pochodzące z projektu Wine Picasa dla Linuksa. Ostatecznie można spróbować alternatywnych metod dostępu do dysku, na przykład z z poziomu Nautilusa pod Ubuntu.

Jednak jest szansa, że będzie lepiej. Google i tak musi przygotować porządne narzędzia do pracy z Google Drive, gdyż zamierza mocno zintegrować usługę z Chrome OS. W założeniu Google Drive ma być tożsamy z dyskiem twardym Chromebooka, a użytkownik ma w ogóle tego nie zauważać. Google Drive ma rozwiązać problem z pracą tylko w aplikacjach webowych, między którymi nie da się wygodnie przesyłać plików. Obecnie na Chromebooku plik trzeba pobrać, potem gdzieś wysłać, znów pobrać, wysłać… to wszystko ma się skończyć z wersją 20 systemu. Być może dystrybucje Linuksa na tym skorzystają.

Jeśli zaś chodzi o Androida, aplikacja cieszy się sporą popularnością. Dobę po wprowadzeniu jej do Android Market została pobrana ponad 5 milionów razy. Liczba ta zyskuje jednak znaczenie dopiero po wzięciu pod uwagę trybu wprowadzania nowych usług przez Google — nic nie startuje na całym świecie jednocześnie. Gdyby Google uruchomił Drive wczoraj na wszystkich kontynentach, pobrań byłoby o rząd wielkości więcej.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.