r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google daje więcej czasu na umieszczenie dodatków w Chrome Web Store

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Dzięki dodatkom do przeglądarek można stworzyć z tych aplikacji prawdziwe kombajny, które służą nie tylko do prostego przeglądania internetu, ale także wielu innych czynności. Mogą one ułatwiać pracę, sprawdzać za nas pocztę, czy udostępniać chociażby gesty myszy. Wszystko wygląda dobrze, o ile wiemy, że są one instalowane i jest to nasz świadomy wybór. Z tym natomiast jest problem, bo sytuacja czasami wygląda inaczej i dodatek trafia do osoby, która wcale go nie chce. Z problemem tym postanowiła w swojej przeglądarce Chrome walczyć firma Google… plany dotyczące załatwienia tej kwestii uległy jednak drobnej zmianie.

Jeszcze w listopadzie spekulowano, że możliwy termin zamknięcia się na rozszerzenia spoza sklepu upłynie wraz z udostępnieniem stabilnej wersji Chrome 33. Tak się jednak nie stało. Teraz Google jasno informuje, że w związku z wieloma prośbami deweloperów, postanowiło wydłużyć czas na umieszczenie dodatków w sklepie do 1 maja. Po tym okresie dodatki już zainstalowane a niedostępne w sklepie zostaną automatycznie wyłączone, nie będzie można też ich ręcznie instalować. Dotyczy to jedynie wersji stabilnej i beta, bo w wersjach dev oraz canary użytkownik nadal będzie mógł to robić, chociażby ze względu na potrzeby testowania. Cała ta zmiana dotyczy jedynie użytkowników systemu Windows. Dlaczego? Bo to właśnie oni według Google najbardziej skarżyli się na dodatki do przeglądarki, które instalowały się samodzielnie nie pytając ich o zgodę.

Najprawdopodobniej odpowiadały za to różnego rodzaju instalatory, które jednak najczęściej o zgodę pytają, tyle że użytkownicy metodą „next next next” po prostu nie zauważają odpowiednich pól do odznaczenia. Inaczej sprawa wygląda w wypadku oprogramowania antywirusowego, które często dodaje dodatki do filtrowania czy też sprawdzania reputacji witryn internetowych. Takie moduły oferuje chociażby Norton, Kaspersky, Avast, BitDefender czy Webroot. Czy i one będą musiały trafić do sklepu aby były instalowane w Chrome? Nie wiadomo, ale nic nie wskazuje, aby miały być inaczej. W efekcie nijak ma się to do planów Google mówiących o lepszej ochronie użytkowników.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.