
Parę dni temu informowaliśmy o donoszeniu przez źródła bliskie sprawy
przejęcia serwisu Digg.com przez Google, że transakcja pomiędzy obiema
firmami jest bliska finalizacji. Podpisane zostało wtenczas nawet
wstępne porozumienie określające warunki kupna. Tymczasem, gigant z
Mountain View, w ostatniej chwili zdecydował się odejść od rozmów,
zabierając 200 mln dolarów.
Do zerwania transakcji doszło na etapie końcowego badania
technologii wykorzystywanych przez Digga oraz kontroli jego
raportów finansowych, podczas którego wydarzyło się coś, co
spowodowało podjęcie tak drastycznych decyzji. Dwa niezależne
źródła zbliżone do jednej ze spółek podają natomiast, iż faktycznym
powodem zerwania rozmów były problemy techniczne, które wyszły na
jaw w wyniku owej kontroli. Inne źródło ujawnia zaś, że przyczyną
była niezgodność charakterów poszczególnych zespołów obu
korporacji. Tym samym, w mocno niesprzyjającej atmosferze, trudno
najprawdopodobniej będzie znaleźć Diggowi kupca. W tym celu wynajął
on bank inwestycyjny Allen & Co. Wiadomo jednak, że jest on
jednak znany głównie z zamykania powierzonych mu przedsiębiorstw.
Czy to oznacza że również i Digg niebawem zniknie z Sieci?