Jak wyjaśnił rzecznik prasowy Google, w scenie z ziemniakiem oraz błyskawicą strony były ładowane bezpośrednio z komputera, by zapewnić skuteczną synchronizacje obu obrazów na potrzeby reklamy. Wynikało to m.in. z problemów z obsługą pistoletu ziemniaczanego, który strzelał "pociskiem" w mało precyzyjnym do ustalenia przedziale czasowym. Rzecznik Google podkreślił również, że w scenie Chrome vs. Dźwięk strona pandora.com była ładowana bezpośrednio z Sieci. By to osiągnąć, Google zastosował szybkie łącze o przepustowości 15 Mbps. Chcąc uniknąć dalszych nieporozumień, dział odpowiedzialny za reklamy dodał do filmu stosowny opis, który wyjaśnia, w jaki sposób klip został wyprodukowany.
Przedstawiciele Google dodali, że niezależnie od incydentu z reklamą nowe Chrome 5 Beta jest obecnie najszybszą przeglądarką na rynku.