r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google udostępnił specyfikację Glass

Strona główna Aktualności

O okularach Google'a mówi się dużo i różnie i nieuchronnie zbliża się termin, kiedy to pionierski wynalazek trafi do odbiorców. Pod koniec tego roku za „jedyne” 1500 dolarów. Co dostaniemy za tę cenę?

Ramka okularów ma być solidna i pasować na każdą twarz. Do okularów dostaniemy dwa komplety poduszeczek na nos o różnych rozmiarach. Ekranik będzie miał rozmiar zbliżony do 25-calowego monitora HD oglądanego z odległości około 2,5 metra. jego rozdzielczość to prawdopodobnie 640×360 px (wniosek z wytycznych dla deweloperów), ale Google oficjalnie tej informacji nie podaje. Zdjęcia będzie robił 5-megapikselowy aparat, będzie można też kręcić filmy w 720p. Na dane dostaniemy 12 GB (Glass ma w sumie 16 GB) i możliwość synchronizacji z chmurą Google'a. Za połączenie z Siecią i innymi urządzeniami odpowiadać ma WiFi 802.11 b/g oraz Bluetooth. Aby umożliwić korzystanie z GPS i odbieranie SMS-ów, trzeba będzie na smartfonie z Androidem 4.0.3 lub nowszym zainstalować aplikację MyGlass (wiadomo o niej na razie niewiele, ale w opisie jest zdjęcie szczeniaka w piżamie, co gwarantuje wysokie oceny).

Bateria ma pozwalać na cały dzień typowego użytkowania, przy czym Google zaznacza, że niektóre funkcje (Hangout, nagrywanie wideo) „zjadają” więcej. Trzeba będzie również pilnować ładowarki do Glass. Mimo że okulary będzie można naładować każdą ładowarką USB, producent zaleca używanie tej właściwej, aby zachować długie i kwitnące życie Glass. Co ważne, Glass nie będą ani wodoodporne, ani niezniszczalne.

r   e   k   l   a   m   a

Szczególnie interesujące jest przekazywanie dźwięku z okularów. Nie dostaniemy do nich słuchawek — fale do ucha wewnętrznego przenosić będą kości czaszki noszącego Glass. Podobno rozwiązanie to jest zdrowsze dla naszych uszu, ale podstawową jego zaletą (i wadą zarazem) jest to, że nie tłumi dźwięków z zewnątrz. Pomysł jest znany — podobno tak właśnie słuchał swoich kompozycji Beethoven. W XX wieku powstawały różne urządzenia mające pomóc osobom z problemami ze słuchem lub po prostu umożliwić słuchanie bez zatykania uszu (telefon Edgara Handa z 1935 roku, kostny walkman z 1982, słuchawki z 1994). Na rynku są obecnie dostępne słuchawki korzystające z tego mechanizmu — na przykład zaprezentowane w tym roku na CES RP-BTGS10 Panasonica,

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.