r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google w klimacie Cyberiady

Strona główna Aktualności

Ciekawe, jak wszystko czego uczą w szkołach o wizerunku organizacji - np. konsekwencja w stosowaniu spójnego logotypu - przez firmy stawiane na piedestale kunsztu PR jest traktowane jak lista koniecznych do profanacji zabobonów. Przykładem są Google Doodles, przeróbki logo wyszukiwarki prezentowane na specjalne okazje.

Dziś Google osiągnął kolejne wyżyny kreatywności, honorując w niezwykły sposób polskiego pisarza Stanisława Lema. Z okazji wydania jego pierwszej książki pod tytułem Astronauci, Google postanowił zaprezentować na swojej stronie głównej oryginalną grę wykorzystującą ilustracje dzieł Lema zainspirowane stylem Daniela Mroza.

Lemowe doodles to nie tylko animacje, ale intrygująca i pełna niuansów historia z elementami zagadek logicznych. Fani Lema powinni być zachwyceni klimatem zainspirowanym Cyberiadą, serią opowiadań o dwóch genialnych konstruktorach Trurlu i Klapaucjuszu. Pomysłodawcą i zarazem osobą odpowiedzialną za powstanie Doodla jest znany w polskiej społeczności sympatyków science-fiction Marcin Wichary. Marcin zdradził, że wśród wielu ciekawostek ukrytych dzisiaj na stronie Google jest rycina wykonana przez samego Lema.

r   e   k   l   a   m   a

Doodle jest wyjątkowy także ze względu na pomysły kreatywne i wykorzystane technologie. Autorzy przyglądali się ilustracjom Mróza i temu jak prezentują się na stronach książki. Stąd pomysł, by doodle miał takie właśnie proporcje - jest wtedy więcej miejsca na pokazanie kosmosu, a cały doodle jest bardziej zauważalny. Chcieliśmy bardzo, aby świat naszego doodle’a wydawał się wyjątkowy, ogromny, tętniący życiem. Wykorzystaliśmy niektóre technologie HTML5 – na przykład canvas, owocujący szybszą grafiką, Web Storage aby pamiętać czy już wcześniej grano, czy urządzenia dotykowe – tłumaczy Sophia Foster-Dimino, która wykonywała ilustracje do doodla.

Osobiście uwielbiam twórczość Lema i mam do niego olbrzymi sentyment, nawet mimo jego niezrozumiałej krytyki Star Treka. Mam nadzieję, że dzisiejszy doodle nie tylko przypomni fanom miłe chwile spędzone nad lekturą dzieł mistrza, ale i zachęci do sięgnięcia po jego książki nowe pokolenie, któremu niezwykle ciężko będzie znaleźć na półkach współczesnej literatury science-fiction coś równie inspirującego.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.