Google wchodzi do słownika

07.07.2006 13:01, Autor: msliwa, Kategoria: News
NewsImage

Od teraz, słowo Google jest oficjalnym wyrazem amerykańskiej odmiany angielskiego. Słowo Google znalazło się w najnowszym wydaniu słownika Merriam-Webster Collegiate.

Już od pewnego czasu Google jest dla niektórych praktycznym synonimem wyszukiwania informacji w Internecie. Paradoksalnie, decyzja o włączeniu słowa do oficjalnych słowników może przynieść założycielom Google więcej kłopotu niż pożytku. W momencie, gdy słowo staje się częścią języka, każdy może go używać. Także inne firmy, prowadzące konkurencyjne wyszukiwarki mogą od teraz stosować go na przykład w swoich kampaniach reklamowych. Firma Google nie będzie miała nad słowem żadnej kontroli, nie może protestować jeśli ktoś zechce sprzedawać na przykład napój nazwany Google Cola i czerpać zyski z popularności firmy.

Definicję nowego słowa można zobaczyć na stroniesłownika.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (24)  

Avatar
Marecki (niezalogowany) | 07.07.2006 13:00#1

Nie rozumiem, słowo 'windows' też jest w słowniku a taki np. Lindows musiał zmienić nazwę po sie kojarzyło z Windows.

Avatar
stranded (niezalogowany) | 07.07.2006 13:19#2

Ja uważam, że google to bardzo solidna firma, a jej pomysły sa genialne, wyszukiwarka wspaniała, a ich propozycje typu: GTalk, GMail, Picasa (!), Google Earth i wiele innych np. system AdWords/Sense dzięki, ktoremu zarabiam, są bardzo potrzebne.

Google rządzi.

Avatar
andriusza (niezalogowany) | 07.07.2006 13:20#3

no dokładnie, chyba sobie ktoś jaja robi:
http://www.britannica.com/ebc/article-9382802?query=windows&ct=

Avatar
Jonash (niezalogowany) | 07.07.2006 13:32#4

@Marecki
Bo to być może jest kwestia ceny prawników ;-)

Avatar
mjs (niezalogowany) | 07.07.2006 13:51#5

Słowo "google" do tej pory nie było w słowniku, a jak wchodzi, to Google traci do niego prawa. Ale słowo "okna" ("windows") w słowniku jest od dawien dawna (lub jeszcze dłużej), ale Windows Commander musiał zmienić nazwę (http://www.ghisler.com/name.htm). Czy tylko ja tu widzę pewną niekonsekwencję?

Avatar
GPI (niezalogowany) | 07.07.2006 13:57#6

No wlasnie... a slowo "kaczka" tez jest w slowniku i to od dawna, a mozna pojsc do wiezienia jak sie go w nieodpowiednim kontekscie uzyje:)

Avatar
radziox (niezalogowany) | 07.07.2006 13:58#7

hmm faktycznie ale moze ktos to wytlumaczy zaraz

Avatar
nudziarz (niezalogowany) | 07.07.2006 15:40#8

Kurczę, a czy "Google" nie jest znakiem zastrzeżonym?

Avatar
kaczor (niezalogowany) | 07.07.2006 16:35#9

Kaczka dziwaczka.

Google rządzi.

Avatar
dark (niezalogowany) | 07.07.2006 16:56#10

a co to za słownik skoro
Pod rozwinięciem hasła zauwarzyłem reklame google :)

To jest jakies krętactwo z tym google :P
a my polacy sie dajemy w nie wrobić :P

Avatar
Mlodzson (niezalogowany) | 07.07.2006 17:20#11

A kopytko? ;)

Gdzie gra na weekend? :(

Avatar
Jakec (niezalogowany) | 07.07.2006 17:45#12

Nie może być firm działających w tej samej branży. Czyli nie można założyć firmy Google działającej w branży IT. Producent okien będzie się mógł tak nazwać ;) Tak samo jest z produktami. Windows to nazwa systemu, Lindows również był systemem. Nie będzie drugiej wyszukiwarki o nazwie Google. Ale jak podano w artykule może być Google Cola, i wódka, i guma do żucia, i...

Avatar
dj_sebi (niezalogowany) | 07.07.2006 18:02#13

Wydawało mi się że google to znak zastrzeżony.

Avatar
tomick (niezalogowany) | 07.07.2006 18:46#14

@dj_sebi:
jest różnica między "znak zastrzeżony" a nazwa. Znak to przedewszystkim logotyp, a nie wyraz.

Avatar
Ghost (niezalogowany) | 07.07.2006 22:29#15

"Googol" to angielska nazwa liczby 1 ze stu zerami :) Od tego wzięła się nazwa Google.com z tego co pamiętam.

Avatar
Tre (niezalogowany) | 08.07.2006 12:14#16

Ale Picasa jak ktoś juz wspomniał nie należała do Google tylko została przez nie przejęta.

Google RuleZ, windows sux.

Avatar
klopsik (niezalogowany) | 08.07.2006 14:30#17

przecież microsoft nie wygrał żadnej sprawy z lindows tylko zapłacił im żeby przestali używać tej nazwy (wykupił ja chyba)

Avatar
googlarz (niezalogowany) | 08.07.2006 17:27#18

ja guglę
ty guglisz
on, ona, ono gugli
my guglimy
wy guglicie
oni guglą

LOL

Avatar
dj_sebi (niezalogowany) | 08.07.2006 19:24#19

Do tomick ale nazwa raczej też jest zastrzeżona!#?

Avatar
anonim (niezalogowany) | 08.07.2006 19:44#20

Google Cola - napój o WYSZUKANYM smaku.

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 08.07.2006 22:38#21

@googlarz

Błąd błąd błąd :

Ja Gogluję
Ty Goglujesz
On ona ono Gogluje
My Goglujemy
Wy Goglujecie
Oni Goglują

No i tak ma być.

Avatar
Psota (niezalogowany) | 08.07.2006 22:48#22

Ciekawe czy można nazwać napój google gulp ponieważ nazwa została teoretycznie już użyta http://www.google.com/googlegulp/

Avatar
Maciek (niezalogowany) | 11.07.2006 12:09#23

"Google" jest znakiem zastrzeżonym i to się liczy! Słowo "Windows" także istnieje w słowniku, ale w tym przypadku używanie tej nazwy jest zabronione! Paranoja!

Avatar
noychoH (niezalogowany) | 11.11.2006 21:39#24

Ależ definicja w slowniku M-W nie dotyczy rzeczownika "Google" tylko czasownika "to google". Nie słyszałem jeszcze, żeby czasowniki były czy mogły być wykorzystywane jako znaki handlowe. Po drugie, odzwierciedla to angielskie podejście do słowników, gramatyki, ortografii - ogólnie do języka. Słowniki itd. mają w pierwszym rzędzie charakter opisowy, a w zasadzie nie mają wcale charakteru normatywnego (u nas odwrotnie - w pierwszym rzędzie normatywny, a tylko wtórnie opisowy). Jednym słowem, słownik M-W rejestruje uzus językowy (fakt, że w języku pojawiło się słowo "to google" = szukać informacji przy pomocy wyszukiwarki Google, i zaznacza, że słowo to pochodzi od marki towarowej. Nie ma mowy zatem ani o żadnym "oficjalnym słowie amerykańskiej wersji języka angielskiego" ani "ciekawym sposobem zyskania praw do wykorzystywania wyrobionej marki", bo tu nikt niczego nie uczynił "oficjalnym" (pojęcie "oficjalnych słów" w angielskim nie istnieje), ani też nikt nie "uzyskał żadnych praw" (kto? nie powiedziano, bo nie ma w zasadzie tego "kogoś"), tylko zrejestrowany został fakt językowy, że ludzie mówią "googlować". Analogicznie myśląc, trzeba by stwierdzić, że jest "w ciekawy sposób ktoś (znów: "kto?")uzyskał prawa" do wyrobionej marki, gdyby w słowniku języka polskiego pojawiło się słowo "makdonaldyzm". Warto zwrócić uwagę, że w języku angielskim (inaczej niż po polsku) DOWOLNE słowo może być zarazem rzeczownikiem, przymiotnikiem i czasownikiem (czyli być używane w tych trzech funkcjach) i język angielski bardzo łatwo tworzy czasowniki od rzeczowników WPROST, my musimy dodać końcówkę -ować. Kto tego nie wie, może wygłaszać bałamutne teorie, jak powyżej.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av