Google wyjaśnia przyczyny utraty e-maili

01.03.2011 11:56, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Google na swoim blogu wyjaśnił przyczyny utraty e-maili przez niektórych użytkowników Gmaila. Powodem był błąd w aktualizacji oprogramowania.

O utracie starszych wiadomości, folderów i kontaktów przez użytkowników Gmaila informowaliśmy wczoraj. Zdaniem firmy Google problem ten dotknął zaledwie 0,02% spośród wszystkich osób korzystających z webowego klienta poczty (wcześniej podawano 0,08%, ale większość kont udało się błyskawicznie przywrócić do pierwotnego stanu). Kłopoty z Gmailem miało więc około 40 tys. z 200 mln użytkowników kont Google'a. Firma zapowiedziała, że wkrótce wszystkie utracone dane zostaną przywrócone. Na razie udało się odzyskać jedynie część e-maili niektórych użytkowników poczty Gmail, o czym można przeczytać na stronach Apps Status Dashboard.

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że firma Google przechowuje liczne kopie danych w wielu centrach danych. Praktyka ta ma na celu zabezpieczenie materiałów, aby w razie awarii móc je łatwo odzyskać. Tym razem jednak błąd w aktualizacji oprogramowania dotyczył kilku centrów danych, więc przywrócenie skasowanych wiadomości będzie nieco trudniejsze, niż początkowo przypuszczano.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (67)  

Avatar
Rolando (niezalogowany) | 01.03.2011 12:02#1

Prostu do CIA już nie wysyłają wszystkiego jak kiedyś, a agenci mają dostęp do wszystkich centrów danych Google w czasie rzeczywistym i przy odpaleniu tego systemu coś nie zagrało. Tj. w CIA na pewno mają wasze dane: antysocjaliści, piraci, wrogowie USA, homofoby będą miały nalot na chatę jeszcze w tym tygodniu, to na bank, tylko użytkownicy nie mają chwilowo dostępu do swojej poczty.

Avatar
wercibols (niezalogowany) | 01.03.2011 12:06#2

czyli, że moje wszystkie wiadomości mają nie wiadomo ile kopii i dostęp do nich mają zwyczajnie pracownicy googla :D fajno

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
maxpayneau | 01.03.2011 12:16#3

Biedny Google :(

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 12:17#4

Niech powyższy news będzie odpowiedzią dla tych, których dziwi, że niektórzy pobierają pocztę na dysk swojego komputera przy użyciu klienta poczty i archiwizują we własnym zakresie. To również mała lekcja dla funboyów działań w chmurze. "Zdalność" i "online'owość" jest fajna, nie przeczę, ale do pewnych granic.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 01.03.2011 12:20#5

@Rolando

Ta, już lądują broń i odpalają auta. Podobno paranoję i manię prześladowczą da się leczyć.

@wercibols

I z nudów ci pracownicy czytają miliardy maili w milionach skrzynek, żeby się dowiedzieć jakie filmy zamówiłeś przez internet i czy lubisz sprośne dowcipy :) A potem te wiedzę wykorzystają do przejęcia władzy nad światem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
macgyver2004 | 01.03.2011 12:20#6

@wercibols
zus, banki i wiele innych instytucji ma twoje wszystkie dane
i wiedza ile zarabiasz czy wydajesz a ty sie przejmujesz ze google ma maila "idziemy na piwo?"

Avatar
szalony_wiesiu (niezalogowany) | 01.03.2011 12:22#7

popieram, w czasach pendrive, kard SD i innych wynalazków, "chmura" jest zbędna

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 12:23#8

@wercibols

"czyli, że moje wszystkie wiadomości mają nie wiadomo ile kopii i dostęp do nich mają zwyczajnie pracownicy googla"

Tak, masz to opisane w EULI, do tego kazdy twoj e-mail jest także analizowany aby poznac twoje upodobania (w teorii moze byc nawet czytany przez pracownikow). A swoja droga przypadek ten pokazuje wlasnie piekno rozwiazan chmurowych. Awarie sa czyms normalnym i sie zdarzaja nie tylko w wielkich firmach ale i u zwyklych uzytkownikow. A tutaj prosze awaria byla i dane sa odzyskiwane i tyle. ZU zazwyczaj w takim przypadku traci dane i tyle. Wiec jesli wykupuje sie usluge z ochrona prywatnosci to w spokoju mozna z tego kozystac.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 12:24#9

@macgyver2004

ZUS banki itp maja twoje dane ale nie moga nimi handlowac. Google moze sprzedac tresc wszystkich twoich e-maili twojej ciotce. Na tym polega roznica.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kubut | 01.03.2011 12:25#10

@Rolando - Jeśli wierzyć twoim teoriom, to i tak, jeśli dzięki dostępu do mojej (i innych) poczty CIA złapie kilku terrorystów (Osama napewno korzystał z GMaila!) czy pedofili to zgadzam się na taki układ.
A na poważnie, skoro trzymacie coś na serwerach Google, to już nie ma różnicy w ilu kopiach to jest. Nawet jeśli byłoby w jednym miejscu, Google mogły mieć do tego taki sam dostęp jak przy kopiach. A cały ten nalot na 'szpiegostwo google' jest śmieszny... Robią kopie-szpiedzy. Nie robią kopii -nie dbają o dane. Udostępniają usługi za darmo - chcą zyskać użytkowników do śledzenia. Udostępniają płatne usługi - też źle.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ktośtam | 01.03.2011 12:30#11

@StawikPiast
"Google moze sprzedac tresc wszystkich twoich e-maili twojej ciotce."

Możesz mi wskazać zapis w EULA potwierdzający Twoje twierdzenie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kubut | 01.03.2011 12:34#12

Wręcz Google zobowiązane jest do zachowania tajemnicy handlowej (usługowej, czy jakkolwiek to nazwać). Gdyby mogli sprzedawać maile, byłoby o tym głośno...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 12:49#13

@kubut
"Gdyby mogli sprzedawać maile, byłoby o tym głośno..."

Wydaje Ci się, że wiesz o wszystkim, co dzieje się w świecie wielomilionowego biznesu? Cały bajer w zarabianiu milionów polega na tym żeby robić coś, o czym wiedzą tylko nieliczni, a nas wykorzystywać jak tuczne warchlaki, którym daje się "darmowe" świecidełka. Wiadomo że żadna firma nie zarobi na udostępnianiu informacji o imieninach cioci Jadzi czy, jak pisał wrcibols, o pójściu na piwo. Okazuje się jednak, że można określać preferencje klientów na podstawie automatycznej analizy wykorzystywanych w mailach słów, można budować na tej podstawie zaawansowane zestawienia, statystyki, określać zbliżające się trendy itd. A to są już informacje warte ogromnych pieniędzy. Bo wiadomo, że kto pierwszy, ten zarabia miliony.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 01.03.2011 12:58#14

"Wydaje Ci się, że wiesz o wszystkim, co dzieje się w świecie wielomilionowego biznesu?"

A ty wiesz? Czy tylko snujesz domysły?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:02#15

1. Jeśli zależy mi na prywatności to nie robię tego przez publicznie dostepne urządzenia łącznie z telefonami komórkowymi (to oczywiście zakrawa na paranoję)
2. Jeśli dzięki mnie ktoś zarobi a nie będzie dopłacał do swojej strony internetowej to czemu nie, coś za coś.
3. Na razie nie mam nic do ukrycia i nic za co mogliby mnie wsadzić ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 13:04#16

@ktośtam

prosze bardzo.

"7.2 Użytkownik wyraża zgodę na korzystanie z danych Użytkownika zgodnie z polityką prywatności spółki Google."

"11.3 Użytkownik przyjmuje do wiadomości, że przy podejmowaniu czynności technicznych koniecznych w celu udostępniania Serwisów użytkownikom Google może (a) przekazywać lub rozpowszechniać Treść Użytkownika w różnych sieciach publicznych i w różnych środkach przekazu; oraz (b) dokonywać zmian Treści Użytkownika koniecznych w celu dostosowania ich do wymogów technicznych połączonych sieci, urządzeń, usług lub środków przekazu. Użytkownik wyraża zgodę, aby przedmiotowa licencja zezwalała spółce Google na podjęcie takich działań."

"Udostępnianie informacji
Udostępniamy dane osobowe innym firmom lub osobom spoza firmy Google "


Widze ze juz nieco przerobili eule i nie ma juz bezposrednio wpisanego, ale te zapisy pozwalaja na wszystko.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:12#17

@StawikPiast

Czemu pominąłeś ważny punkt czyli:
"We have your consent. We require opt-in consent for the sharing of any sensitive personal information."

Innymi słowy za naszą zgodą na którą sami musimy się zgodzić czyli opt-in czyli standardowo nie mają pozwolenia.

Firmy mogą "procesować" dane tylko zgodnie z zapisami privacy policy czyli to na co sam się zgadzasz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
macgyver2004 | 01.03.2011 13:13#18

@StawikPiast
Tak tylko nie Google to udostepnia
to ty mozesz wtedy pozwolic Google na udostepnienie twoich danych innej firmie, czesto tak jest jak podlaczasz rozne aplikacje do skrzynki

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ikropka | 01.03.2011 13:14#19

@StawikPiast:

Skoro nie masz problemu z przytaczaniem zapisu EULA to przeczytaj mi zapis EULA przy nabywaniu licencji windowsa (mylnie nazywanie - instalacja).
Gdyż chciałbym nabyć licencję na najwspanialszy i najbezpieczniejszy system na świecie (vide windows).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kubut | 01.03.2011 13:15#20

@WODZU - owszem, nie wiem o wszystkim. Jednak prasa, obrońcy prywatności itp. rozdmuchali by taką sprawę, jeśli byłaby legalna (zakładam, ze skoro Google ukrywa takie działania - o ile rzeczywiście szpieguje - to robi to nielegalnie).
Choć ja się nie zamierzam upierać ani przy jednej stronie, ani przy drugiej. Po prostu nie wiemy co Google robi z naszymi danymi, mnie obchodzi, ze ja na tym nie tracę. Skoro Google ma zarabiać na wiedzy o moich zainteresowaniach, a w zamian dawać mi swietne, darmowe narzędzia-prosze bardzo. Dopóki dane potencjalnie pozyskiwane przez Google są anonimowe (choćby ze względu na ich ilość, nikt nie rozpozna z miliardów informacji które należą konkretnie do Ciebie), oraz nie szkodzą nikomu, nie mam zamiaru kłócić się o prawo do prywatności. Mam wgląd do EULA, w którym jest opisane co Google moze, a czego nie. Podejmuje świadomy wybór wybierając usługi danej firmy. Tak samo jak NK może wstawić zdjęcie użytkownika na baner właściwie bez jego wiedzy i zgody, każdy musiał zaakceptować noy regulamin portalu, lub usunąć konto :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 13:26#21

@kubut
Jeśli jesteś tego świadomy i godzisz się na to to OK.

@Nazir50
Coś mi tu trollingiem pachnie, bo można by napisać "Dzięki Bogu, że nie pracują na Windowsach".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:26#22

@Nazir50

Lubisz prowokować innych ludzi durnymi bezpodstawnymi stwierdzeniami? Nie wiem czy jesteś na tyle świadom tego że tylko sie ośmieszasz...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 01.03.2011 13:29#23

@Nazir50(vel ramones)

Dziękujemy, za rozjaśnienie nam sprawy.
Tylko chłopie, odpowiedz na pytanie jakie już tu zadawało ci kilka osób:

Dlaczego spora cześć jak nie większość serwerów stoi na Linuxie, a nie na serwerowej odmianie Windows.

Powiem ci tak, gdyby Linux był aż takim zagrożeniem jak cały czas się tu starasz udowadniać, to takie koncerny jak Google czy nawet Microsoft, (tak w MS też niektóre serwery obsługuje Linux), nie używały by go na codzień do normalnej pracy, do przehowywania miliona różorakich niekiedy poufnych danych.

Błedy tak ma każdy system, zarówno Linux, jak i Windows, tylko, że jakoś czas potrzebny na załatanie, naprawienie błędu luki, jest krótszy w przypadku twórców Linuxa, niż samego Microsoftu.

Jaki by doskonkonały program, bądź system stworzył MS, to i tak będzię zbierał zawsze baty, za filozofię łatania wykrytych błędów i dziur w swoim oprogramowaniu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
macgyver2004 | 01.03.2011 13:36#24

Ja jestem wdzieczny google za to trzymanie moich danych. Dzieki temu wie jakie mam zainteresowania i naprawde podaje mi tylko takie strony jakie mnie interesuja. Wszystkie moje dane sa bezpieczne i o to chodzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 01.03.2011 13:36#25

I tu się ośmieszasz

Od kiedy to Opera tworzy produkt open-sourcowy.

I dlaczego w tej chwili korzystasz z Google Chrome,jak boisz się ewentualnego szpiegowania przez Google.
Każda przeglądarka wysyła jakieś tam dane do producenta, i ani MS, ani Google, Mozilla tego nie ukrywa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:37#26

Myślę że dyskusja z powyższym użytkownikiem nie ma sensu...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:38#27

@Pablo79

Naturalnie miałem na myśli Nazirka :) Wybacz. Każda przeglądarka wysyła ale też i w każdej możemy te wysyłanie wyłączyć :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:39#28

@Nazir50
Nie trzeba szukać długo, proszę bardzo przypadek z sidekick :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:40#29

@Nazir50

Ah nie, przepraszam, ten przykład jest niesprawiedliwy bo sidekick stracił dane bezpowrotnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 13:41#30

@BenderBendingRodriguez

Nie pominalem, przeciez napisalem ze w EULA maja, czyli wiadomo ze musisz sie zgodzic. Moesz sie nie zgodzic i nie kozystac z uslug google, lub sie zgodzic na ich warunkach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 01.03.2011 13:41#31

@BenderBendingRodriguez

Nic się nie stało, wiem, że chodzi ci o prof. od spraw platform Linux Nazirka.

Tak masz rację, praktycznie w każdej przeglądarce takie wysyłanie można wyłączyć bądź ograniczyć.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 13:44#32

@ikropka

Przegladalem eule Windows, i co z niej mam wyciagnac?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 13:44#33

@StawikPiast

No właśnie pominąłeś, bo jedno jest zgodzić się na usługi google a drugie zgodzić się na dzielenie danymi przez tzw. opt-in czyli nie zgodę na ogólną umowę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 01.03.2011 13:46#34

"I dlaczego w tej chwili korzystasz z Google Chrome,jak boisz się ewentualnego szpiegowania przez Google.
Każda przeglądarka wysyła jakieś tam dane do producenta, i ani MS, ani Google, Mozilla tego nie ukrywa."

Oczywiscie ze nie ukrywaja bo innaczej bylo by to nie legalne. Chodzi o to ile tych danych jest wysylane. Jak dla mnie Google troche za duzo ich chce i to mi sie nie podoba. Wiec swiadomie nie kozystam z czesci ich produktow.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zoso71 | 01.03.2011 13:49#35

Szanowna redakcjo DB: jaka jest zatem zapowiedziana w tytule niusa "przyczyna(Y) utraty e-maili"? ;-P

Lub na odwrót: może zmienić tytuł na: "Google wyjaśnia ilu użytkowników dotknął problem"? ;-P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 13:50#36

@Nazir50
Rozumiem więc, że masz pewne źródło, które potwierdza, że ważne dane MS przechowuje na serwerach opartych o Windows, a nie Linux? Poza tym jeśli Windowsy są tak bezpiecznie, to firma pokroju Google ryzykowałaby korzystanie z tak "zawodnego" wg Ciebie rozwiązania jakim jest platforma linuxowa?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 01.03.2011 14:17#37

@kubut
"jeśli dzięki dostępu do mojej (i innych) poczty CIA złapie kilku terrorystów (Osama napewno korzystał z GMaila!) czy pedofili to zgadzam się na taki układ."

Niedługo napiszesz prawdopodobnie: jeśli dzięki wszczepieniu czipu do mojej (i innych) pupy, CIA złapie kilku terrorystów czy pedofili to zgadzam się na taki układ.

Avatar
Loco Coco (niezalogowany) | 01.03.2011 14:47#38

Dzisiaj znalazłem w tle swojego systemu: GoogleUpdate.exe, który: Googleupdate.exe will send data to the Google server whenever it checks for updates.

This data includes a unique ID number, languages, operating systems, version numbers and other install or update related details.

Ta firma coraz mniej mi się podoba.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 01.03.2011 14:55#39

@Nazir50:

Google korzysta z serwerów z systemami opartymi o jądro Linux i wiedzą co robią.

Błąd opisany jest na blogu Google - ich błędna aktualizacja była przyczyną problemów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MSFT :) | 01.03.2011 15:01#40

@Loco Coco
"This data includes a unique ID number, languages, operating systems, version numbers and other install or update related details."

I pieron wie co jeszcze wysyłają co CIA

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 15:12#41

@Loco Coco

I gdzie w tym znajdują się Twoje prywatne dane? Równie dobrze możesz to wyłączyć ale jak będziesz automatycznie aktualizował przeglądarkę :)??

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 01.03.2011 15:27#42

@MSFT :)

"I pieron wie co jeszcze wysyłają co CIA"

Skoro nie jesteś w stanie udowodnić to przestań insynuować bez dowodów bo wtedy jest to zwykłym FUDem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 01.03.2011 15:30#43

Insynuacje zostawmy specjalistom, czyli pewnej partii w opozycji ;) Jesteście przewrażliwieni na punkcie Google, jakby tylko oni nas "szpiegowali".

Avatar
Admc (niezalogowany) | 01.03.2011 15:34#44

@Loco Coco
No widzisz. W Linuxie takiego problemu nie ma, bo nad aktualizacjami WSZYSTKICH czuwa wbudowany w system menadżer pakietów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
smaky | 01.03.2011 15:42#45

Dokładnie, 99,99% tych który burzą się na Google nie miała i nigdy nie będzie mieć żadnych wrażliwych danych do przesłania.
Także proponuję trochę wyluzować.

Avatar
MR-JERZYK (niezalogowany) | 01.03.2011 15:42#46

OK Ja jestem tym z 0,02% użytkowników którzy utracili wszystkie maile z folderu "Wysłane" i inne też mam niepełne. Pytam się Was więc czy Google przywróci automatycznie? Gdzie się zwrócić o pomoc? Z gory dzięki za wskazówki.

Avatar
a.n (niezalogowany) | 01.03.2011 15:48#47

Z blogspotem/bloggerm od kilku dni także bywają poważne problemy. Poza ty Googlem ma przechowywać wszystko o danym komputerze przez 15lat.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 16:25#48

@a.n
"Poza ty Googlem ma przechowywać wszystko o danym komputerze przez 15lat".

Ileeee??? - i po co tak długo?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wadix1 | 01.03.2011 16:50#49

Na szczęście dla mnie u mnie ni nie tknięto :)

Avatar
a.n (niezalogowany) | 01.03.2011 16:53#50

@WODZU
:) Jak to powiedziała pewna pani z Google. Coś takiego "Tak jak w życiu nie da się odwrócić co się zrobiło tak i w sieci". Oczywiście tłumaczone to regulacjami i wymaganiami prawnymi wobec nich. A więc wszystkie wyszukiwania, miejsca do których cię ono doprowadziło i twoje postępowanie na stronie zostaje zapisane do "kartoteki" zakładanej każdemu komputerowi :) To już nie brzmi fajnie. Krytykowane STASI byłoby szczęśliwe w obecnych czasach. :) Oczywiście można podejmować próby ograniczenia magazynowania info o sobie:)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
metkax | 01.03.2011 18:43#51

Polecam ten krótki filmik o google, na mnie zrobił wrażenie.
http://www.youtube.com/watch?v=RRj2HJx5Il0

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
iacobus | 01.03.2011 20:07#52

metkax - taki film może zrobić wrażenie na osobach, których umysłowość skłania się w kierunki manii prześladowczej. Szefami Google są żydzi/masoni/sataniści/PiS/śmierciożercy* (*niepotrzebne skreślić). W każdą pełnię księżyca rozmawiają o postępach w przejęciu władzy nad światem, popijając przy tym w ludzkich czaszkach krew dziewic.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
metkax | 01.03.2011 21:40#53

@iacobus
W sumie masz racje, nie ma w tym filmiku nic zaskakującego ani robiacego wrażenie. Film mówi o sprawie oczywiśtej - czyli o tym, że google ma dostęp do olbrzymich ilości informacji i może je wykorzystać na wiele sposobów, a użytkownicy nie mają nad tym kontroli. Poprostu tak jest i jeżeli się decydujesz na ich usługi musisz to zaakceptować. Nie mam żadnej manii prześladowczej i nie interesuję się teoriami spiskowymi więc niedopowiadaj czegoś czego nie powiedziałem.

Avatar
klocerknaftowy (niezalogowany) | 01.03.2011 21:49#54

tutaj jest cała prawda o tym jak działa przeglądarka Google Chrome. wszystko jest wyjaśnione proste i czytelnie. to jest szokujące !!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
yotkaz | 01.03.2011 22:25#55

Ja wam powiem, że wg mojego toku rozumowania to nie wiem jakby było możliwe szpiegowanie użytkowników bez choćby jednego zbuntowanego pracownika, który by taki proceder ujawnił. Pewnie znajdą się tacy co powiedzą, że kulkę dostanie i koniec lub dotkną go inne przykrości. Ja uprzedzając ich powiem, że patrząc na co niektórych Sherlocków internetowych, nie wierzę aby sprawa była tak skutecznie ukrywana i nie było żadnego pewniejszego źródła niż wywody niektórych użytkowników.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dmag | 01.03.2011 22:40#56

Pisałem tutaj kilka godzin temu komentarz, ale zniknął - dziwne. Mam nadzieję, że to tylko błąd, a nie celowe usunięcie, gdyż nic niecenzuralnego nie pisałem.

W każdym razie miałem na myśli to, iż nawiązując do awarii Gmaila, w chmurze nie jest w 100% bezpiecznie, a więc nic nie stoi na przeszkodzie zrobić kopii zapasowej we własnym zakresie. Skoro popularne jest umieszczanie kopii swoich danych z dysku w chmurze, to równie dobrze można zrobić backup np. poczty, z chmury na swój lokalny dysk (i powielić np. wypalić na DVD, skopiować na pendrive). Nawet jeśli nigdy nie będzie potrzeby użycia tej kopii, to zawsze lepiej dmuchać na zimne. A trzymając się sprawy Gmaila - są programy, którymi można taką kopię konta Gmail zrobić (znaleźć je można np. w Google Apps Marketplace).

Avatar
waldi888 (niezalogowany) | 01.03.2011 22:42#57

Mysle ze 200000000kont i po 20 wiedomosci dziennie to ilosc nie do przegladniecia ( o kurde cos mi zjadlo polskie literki z ogakami).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 22:48#58

Oczywistym jest, że wszystko zmierza do totalnej kontroli. Kto w to nie wierzy jest - hmmm - delikatnie mówiąc naiwnym dzieckiem zawieszonym w utopijnym świecie ideałów. Już niedługo, żekomo w trośce o zdrowie, będą nam wszczepiane chipy, zawierające tylko podstawowe informacje. Ale z czasem tych informacji będzie przybywało. Na początku wszystko będzie odbywało sie dobrowolnie. Pojawi się wszechobecny zachwyt, reklamy promujące bajery itd. I będzie wesoło, onlineowo i globalnie. Ale później pojawią się ustawowe obowiązki, nakazy, wymogi, mandaty, kary odsiadki w przypadku niedostosowania się do ogólnoświatowych standardów. To brzmi jak mowa kogoś opanowanego manią prześladowczą? Lata tamu o ludziach zapowiadających powstanie globalnej sieci mówiono podobnie. Czy w tej chwili mało jest praw pozbawiających człowieka możliwości decydowania o własnym życiu, pod płaszczykiem rzekomej troski o jego dobro? Chcę odebrać sobie życie pod okiem lekarza? Nie wolno mi. Chcę zginąć w czasie wypadku samochodowego, a nie smażyć się żywcem? Nie wolno mi, muszę zapiąć pasy. Chcę aby mój własny dom zawalił się na mnie? Nie wolno mi, muszę opłacić "specjalistów" którzy stwierdzą, że dom zbudowany solidnie zbudowany jest solidnie. W tej chwili dowolne prawo może być wprowadzone w dowolnej chwili i nikt temu się nie przeciwstawi.

A teraz mały żart, ale coś mi mówi, że nie aż tak odbiegający od czekającej nas przyszłości:
http://www.meritum-news.com/KULTURA/?p=3301

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
metkax | 01.03.2011 23:02#59

@WODZU
Zastanawiam się czy da się przed tym wszystkim uchronić. Ostatnio zainteresowałem się tematem http://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja_bezpo%C5%9Brednia
Są kraje, w których ten system sprawuje się bardzo dobrze np. w Szwajcarii. Niestety mam wrażenie, że polskie społeczeństwo nie jest na to gotowe. Z drugiej strony wątpię by wiele się zmieniło w tym kraju bez zmian systemowych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 01.03.2011 23:11#60

@metkax
Pomysł ciekawy, ale osobiście nie chciałbym żyć w tak rządzonym kraju, przynajmniej nie wtedy gdyby była to Polska. Rządzenie krajem to niezwykle poważnie zadanie, wymagające ogromnej wiedzy. Oddanie tego ludowi (w Polsce niestety jeszcze bardzo ciemnemu i coraz bardziej hodowanemu na bezmyślnego konsumenta) zaowocowałoby tragicznymi w skutkach decyzjami. Jak zauważyłeś, polskie społeczeństwo nie jest jeszcze na to gotowe. Wg mnie przez najbliższych kilka pokoleń nie będzie gotowe, ponieważ funkcjonujące jeszcze relikty minionego ustroju hodują sobie "godnych" następców.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 02.03.2011 0:15#61

Drodzy "anty paranoicy". Wystarczy zaangażować się w zwykłą działalność, nawet nie ruszając tyłka do pracy, czyli - na przykład - zostając na wszelki wypadek prokurentem, by przy zwykłym żarcie do kumpla, iż ma się kilogram koki w domu, spodziewać się kłopotów. Tak więc nie jest to aż takie "mi nic nie grozi, bo jestem niewinny". Nad zasadami wynikającymi z umowy między użytkownikiem i dostawcą usługi czuwają ustawy nadrzędne, a takie przepisy zmierzają w stronę coraz silniejszej inwigilacji (każdy e-mail w Stanach jest już od dawna dzięki Panu B. podsłuchiwany - i nie musimy się o tym dowiadywać z EULA).
Jeśli ktoś ma znajomego radcę prawnego w zakresie spraw gospodarczych, niech się spyta, ile wiedzy mogą zdobyć - i jak często nadużywają swoich kompetencji - skarbowi.
Dziękuję! ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 02.03.2011 0:30#62

@WODZU | 01.03.2011 23:11,
A propos demokracji bezpośredniej. Właśnie polega ona na tym, że ludzie podejmują decyzję odnośnie każdego zagadnienia. Co czyni ją systemem, na który nie trzeba być gotowym. Po prostu, jeśli masz w kraju większość ludzi, którzy lubią heavy metal, i chcą narzucić swoje upodobania większości, to im się uda. Czy to by oznaczało, że społeczeństwo jest niegotowe, gdyż powinno przegłosować hip-hop? Najczęściej jednak społeczeństwa nie są tak spolaryzowane. W samej tylko Szwajcarii był przypadek - podawany w mediach lewicowych jako przykład "ciemnogrodu" - zablokowania budowy minaretów. To według średnio myślącego lewicowca uczyni ten kraj, oczywiście, niegotowym na demokrację (bo jak można dopuścić do głosowania kogoś, kto nie zgadza się z opinią lewicy?! Przecież wiadomo, że społeczeństwo jest gotowe wtedy, kiedy jakiś średnioogarnięty typ - nikogo nie wskazuję - zauważy, że tendencje w społeczeństwie są zbliżone do jego upodobań - tylko czy wtedy jest sens głosować? to jak mówić, że głosowanie powinno się odbyć w sprawach, w których wiemy o wyniku na naszą korzyść, a całą resztę przepychać siłą - właśnie zapobiega temu demokracja bezpośrednia). Podobnie mają się sprawy z innymi grupami społecznymi. A jednak na tym ten system polega, że bierze się pod rozwagę opinię społeczeństwa nad danym konkretnym problemem (a nie, jak w Polsce, nad hipotetycznym kierunkiem, który i tak nie jest tym, którym partia podąży). Znaczy się: mechanizm jest trochę bardziej skomplikowany, jednak ma powyższe implikacje.
Jeszcze jedna rzecz odnośnie "dojrzałości społeczeństwa". Nie ma czegoś takiego! ;] To jest tak, jak z gustem - będą się różniły paradygmaty i założenia. A patrząc na obrazek bardziej ogólnie: głupoty wszędzie jest tyle samo i za dużo.
Pozdrawiam!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Herbio | 02.03.2011 0:32#63

To dobrze, bo mi czegoś brakowało...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 02.03.2011 3:23#64

@WODZU

Nie widzę różnicy pomiędzy oddaniem władzy "ludowi" a bandzie idiotów z wiejskiej...(jakże pasująca nazwa)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 02.03.2011 8:03#65

Ja tylko boję się tego, jak łatwo ulega manipulacji większość społeczeństwa. Do dzisiaj każdy odwiedzający MediaRóżneSklepy chce mieć megapiksele i HDMI, a tak na prawdę nie wie co to i do czego mu to potrzebne - o ile w ogóle. Pomijam ilu ludziom powciskali tzw. telewizory HD Ready, a później okazywało się że pełnego HD to nigdy nie wyświetli, bo matryca ma zbyt małą rozdzielczość. I golone owce brały to na potęgę bo było tańsze, a obiecywali że jak zajdzie potrzeba to stanie się tym droższym bo jest "Ready". Z polityką jako taką ma to może niewiele wspólnego, ale jest świetnym przykładem manipulacji i określa większość naszego społeczeństwa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
metkax | 02.03.2011 8:56#66

@normanek
Dlatego napisałem, że "społeczeństwo nie jest na to gotowe" ( na demokrację bezpośrednią). Miałem na myśli, że nie jest świadome tego na czym polega taka demokracja i że jest możliwa.
Oczywiście taki system nie jest na rękę dzisiejszym włodażom - wprowadzenie demokracji bezpośredniej zmarginalizowałoby ich znaczenie i odsunęło od koryta.
Dlatego należy budować świadomość społeczną, rozmawiać o tym systemie, a może kiedyś uda się go wprowadzić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kubut | 02.03.2011 12:59#67

@MSFT :) - mylisz nieszkodliwe, anonimowe (ze względu na ilość danych osobowych, nikt na ulicy nie rozpozna że Ty pisałeś takiego maila), bezkonfliktowe działania, na które zgadzasz się korzystając z usługi, z jakimś programem inwigilacji rządowej.
Po prostu-Google zarabia na informacjach i kazdy akceptujący regulamin danej usługi zgadza się na to. Wiele programów jest płatnych gotówką-programy Google są płatne informacjami.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av