r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google zachęcił tysiące użytkowników do korzystania z Feedly i innych alternatyw

Strona główna Aktualności

Po tym, jak Google poinformował o planach zamknięcia Readera, wierni użytkownicy webowego czytnika RSS w chmurze popędzili szukać alternatyw. Do planowanego zamknięcia Readera pozostały jeszcze ponad 3 miesiące i niektórzy liczą, że Google się z tego jednak wycofa, ale odpływ użytkowników jest zauważalny.

Feedly, prawdopodobnie najpopularniejsza w tej chwili alternatywa dla Google Readera, zapowiedział implementację wszystkich funkcji Readera jeszcze zanim Google wyłączy swój czytnik. Co więcej, Feedly zarzeka się, że zdąży do 1 lipca. Nic dziwnego, że w ciągu pierwszych 48 godzin od ogłoszenia niedobrych wieści zyskał ponad pół miliona nowych użytkowników i musiał dokupić dodatkowe serwery i łącza. Ponadto opublikował poradnik dla migrujących, którym zależy nie tyle na wyglądzie, co na możliwościach czytnika.

Podobne wieści opublikował NewsBlur — już niemłoda usługa pozwalająca przeglądać kanały RSS w przeglądarce, na iOS i Androidzie. Napływ nowych użytkowników tak obciążył jej serwery, że firma musiała dokupić nowe i właśnie przepisuje swój backend aby był w stanie poradzić sobie z 10-krotnym wzrostem liczby użytkowników.

r   e   k   l   a   m   a

Netvibes również ma problemy techniczne spowodowane napływem nowych użytkowników. Firma, do której należy ten czytnik (dostępny w przeglądarce oraz na urządzeniach mobilnych), przygotowała możliwość łatwego importu danych z Readera i nawet specjalną skórkę, aby porzucający usługę Google'a nie czuli się zagubieni. W chwili pisania artykułu Netvibes znów zwalniał i pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedziane prace nad przystosowaniem usługi do większego ruchu już się zaczęły.

Swoja szansę na wielki powrót w tym zamieszaniu widzi stary, dobry Digg (pierwowzór Wykopu), którego twórcy od lat, z róznym skutkiem (News.me?) starają się umożliwiać znalezienie ciekawych treści w Sieci. Na specjalnej stronie Digg odlicza do zamknięcia Readera oraz poszukuje propozycji, pomysłów i współpracowników. Celem jest uruchomienie w drugiej połowie tego roku następcy Google Readera z takim samym API, ale być może większymi możliwościami. Na razie na blogu toczy się dyskusja o przyszłości i widać, że użytkownicy nie są szczególnie zainteresowani nowościami — większość z nich chce po prostu klon Readera.

Minimalistyczne podejście i powrót do Readera sprzed czasów Google+ zapewnić ma Readapp i stary już The Old Reader. Wypłynąć na fali zamknięcia Readera starają się też zupełnie nieznane serwisy, jak Yanobs.com. Niektórzy twierdzą, że własnego Readera uruchomi także rosyjski Yandex (na razie można importować kanały RSS do Yandex mail).

Jak widać, czego by nam nie wmawiali eksperci od społecznościówek, RSS nie jest jeszcze martwy. Różne serwisy zaczynają rozwijać skrzydła i może jednak komuś zamknięcie Readera wyjdzie na zdrowie, bo znajdzie sobie ciekawszą alternatywę. Nie oszukujmy się — Reader nie był najlepszym pod słońcem produktem tego typu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.