Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Recenzja Lenovo IdeaPad Y560

Witam! :)

Przedmiotem mojej recenzji będzie laptop Lenovo Y560. Jest to stosunkowo młode dziecko Lenovo należące do dość wysokiej półki tego producenta.
Od półtora roku jestem użytkownikiem laptopa Lenovo IdeaPad Y530 tak więc celowo i świadomie nie będę unikać porównań do tego właśnie modelu, aby ukazać wszystkim jakie postępy zrobił ten chiński producent na przestrzeni ostatnich -powiedzmy- dwóch lat.

Czas na przedstawienie naszego testowanego laptopa:

Po parametrach można sądzić, że komputer to nic innego jak torpeda… I tak jest, ale o tym później :)

Waga, wygląd, budowa, matryca

Kiedy tylko za kurierem zamknęły się drzwi mieszkania dobrałem się na poważnie do sprzętu. Na samym początku zadziwiła mnie mała waga tego laptopa. Wyjmując go z pudła myślałem sobie „ooo, jaki lekki, na pewno jest bez baterii”. Zaglądam pod spód i okazało się, że… bateria jest włożona do lapka! Producent podaje 2,7 kg, jednak moja waga wskazała 2,5 kg. Różnica między Y530, a Y560 to prawie pół kilograma, co w praktyce jest bardzo odczuwalne.

Laptop jest bardzo opływowy, smukły, cienki i lekki. Sprawia wrażenie bardzo delikatnego. Patrząc na niego przypominają mi się modele Asusa.
Klapa matrycy jest bardzo lekka i cienka – aż zadziwiające. Otwierając ją nie mamy wrażenia, że coś połamiemy (to coś to rzecz jasna słynne zawiasy). Klapa Y530 była ciężka, toporna, gruba i ciężko się otwierała. W przypadku nowszego modelu otwieranie klapy to czysta przyjemność i zero stresu.

Plastik z którego wykonany jest nasz komputer to dość dobrej jakości materiał. Błyszczące, jednolite i eleganckie tworzywo sprawia, że notebook wygląda bardzo estetycznie i poważnie. Niestety jak to bywa z tego typu plastikami cała obudowa palcuje się. Na laptopie widać każdy odcisk palca, co dla niektórych osób na pewno będzie wadą.

Podobnie sprawa ma się z matrycą. W tym modelu jest ona błyszcząca i kiedy w pokoju jest słonecznie, to nawet kiedy słońce nie świeci nam centralnie w ekran, widzimy się w nim jak w lustrze.
Szkoda, że nie ma wersji z matową matrycą…

Warto również zwrócić uwagę na rozmiar przekątnej matrycy. Otóż w Y560 mamy do dyspozycji 15,6”. Jest to całkiem fajny ekranik 16:9, który wydaje się duży i bardzo dobrze się na nim pracuje. Niektórym mogłoby się wydawać, że różnica między 15,4”, a 15,6” to tyle co nic, ale niestety tak nie jest. 15,4” jest bardziej kwadratowy i odczuwalnie mniejszy. Po dwóch tygodniach pracy na Y560 stwierdzam, że już nigdy nie kupię laptopa z matrycą o przekątnej 15,4”.

Klawiatura, touchpad, chłodzenie, dźwięk

Klawiatura w Y560 jest bardzo podobna do tej z Y530, jednak jest węższa, mniej „rozłożysta”. Wzięło się to zapewne z tego względu, że klawiatura posiada pełnowymiarowe przyciski takie jak: Delete, Home, End, PageUp oraz PageDown. Na pewno wymaga to przyzwyczajenia, szczególnie kiedy przywykliśmy do innego układu, jednak nie uważam, aby był to problem. Jest to po prostu coś innego :)
Ewidentną wadą na pewno jest to, co zauważyłem również w modelu Y550. Mianowicie klawiatura ugina się pod naciskiem palców w trakcie pisania. Widać to bardzo ewidentnie, kiedy naciskami np. „o” czy „p”.
Klawisze są również jak dla mnie dość głośne, a już na pewno głośniejsze niż w Y530.

Jeśli już mówimy o głośności, to wspomnę o chłodzeniu komputera. Otóż jak na moje ucho, to Y560 jest głośny. Wentylator jest słyszalny cały czas, nawet kiedy laptop po prostu sobie stoi i nic na nim nie robimy. Przy pracy z nim warto włączyć sobie radio :P
Zaletą i postępem w mojej opinii jest fakt, iż obudowa komputera się kompletnie nie nagrzewa. Wnętrze laptopa jest bardzo dobrze odizolowane od obudowy. Grając w wymagające gry, z otworu wylotowego płynie prawdziwy ogień, a mimo tego komputer możemy trzymać na kolanach i nic nas nie poparzy. Nie nagrzewa się żadna strona laptopa (ani dół, ani góra). Moim zdaniem jest to bardzo fajna sprawa.

Teraz czas na głośniki. Na laptopie widnieje nalepka „DOLBY HOME THEATER”, a na „kratkach” głośników prezentują się jakże ekskluzywne loga JBL. Nie bardzo wiem co to znaczy i co daje w tym modelu… W Y530 mieliśmy 5 głośników i dźwięk jak na tej klasy komputer był całkiem niezły. Przede wszystkim laptop dawał sobie radę z przenoszeniem niskich tonów.
W przypadku Y560 mamy 2 głośniki JBL, które w mojej opinii brzęczą gorzej niż głośniki w telefonach komórkowych. Zmiany w equalizerze są praktycznie niesłyszalne, szczególnie jeśli chodzi o niskie tony. Dźwięk, który wydaje z siebie Y560 jest w mojej opinii bardzo płytki.

Touchpad jest dosyć duży i przyjemny w dotyku. Dwa klawisze znajdujące się pod nim są natomiast dosyć ruchliwe (jakby luźne) i dość głośno klepią przy naciskaniu ich.

W czasie użytkowania we znaki dało mi się gniazdo zasilania znajdujące się po prawej stronie laptopa (w moim Y530 jest po lewej). Niestety w moim przypadku często był problem z otwarciem napędu ze względu na biegnący kabel tuż przy napędzie.

Jeśli już mówimy o napędzie to warto wspomnieć, że fajnie usytuowany jest przycisk otwierania napędu DVD. Otóż w Y530 napęd otwierał się przy każdym podniesieniu laptopa. W Y560 przycisk został umieszczony tak, że nic takiego nie ma miejsca. Bardzo mi się to podoba.

Y560 podobnie jak inne modele Lenovo posiada nad klawiaturą panel dotykowy, który dobrze spełnia swoją funkcję i nie mam do niego zastrzeżeń.

Fajnym i dość nowatorskim (przynajmniej dla mnie jak na laptopy) patentem jest czujnik światła znajdujący się w laptopie. Polega to na tym, że siła podświetlenia matrycy zmienia się pod wpływem nasilenia światła. Pomysł dosyć niezły, jednak mi nie za bardzo przypadł do gustu m. in. dlatego, że kiedy zamkniemy klapę, a później ją podniesiemy, to jasność ekranu nie wraca do poziomu sprzed zamknięcia. Ekran "świeci" na pół gwizdka i za każdym razem trzeba sobie go ręcznie rozjaśnić... Być może nie umiem skorzystać dobrze z tej funkcji, być może trzeba coś skonfigurować - nic mi o tym jednak nie wiadomo.

Wydajność, osiągi, prędkość działania

Moc obliczeniowa tego komputera jest jak dla mnie porażająca. Grałem na nim w takie gry jak: GTA IV, Need For Speed Shift, Call od Duty 4, FEAR 2, Left 4 Dead (niestety nie posiadam L4D 2), FarCry2, Crysis, Race Driver GRID, SBK 09 Superbike World Championship, CS 1.6, FlatOut Ultimate Carnage oraz Burnout Paradise. Opcje graficzne w każdej z tych gier konfigurowałem na maksa (najwyższa rozdzielczość, filtrowanie, cienie itd.). I co się okazało? Otóż okazało się, że wszystkie te gry chodzą na Y560 bardzo dobrze i płynnie. Nie mierzyłem klatek, ale zapewniam, że wszystko chodziło bardzo płynnie i z zapasem.
Nie udało mi się tego komputera zagiąć :] Wszystkie gry jakie posiadam działają bardzo dobrze i bez najmniejszych zacinek. Na pewno ma na to wpływ również dysk, który rozpędza się aż do 7200 rpm.

Podsumowanie

Po zakończonych testach naszło mnie kilka pytań. Otóż po co komu taka moc, po co taka wydajność? Czy ktoś, kto kupuje laptopa z takim procesorem i kartą graficzną będzie potrafił go wykorzystać? Oczywistym jest, że kupując laptopa nie kupujemy go na miesiąc, czy nawet pół roku i warto by było, gdyby również za rok czy dwa dawał radę i nie był starym dziadem. Być może tylko mnie powala i przerasta procesor i7 i tak wysoki model ATI...
Zdaję sobie sprawę, że są osoby, które lubią mieć wszystko w jednym – to właśnie dla nich jest Y560 w takiej konfiguracji :) Najnowsze gry, potężne osiągi, zero mulenia i lagów – to się dopiero nazywa przyjemność z użytkowania (a konkretnie grania).

Polecam go wszystkim tym, którzy oczekują od komputera niezawodnej pracy na wysokich obrotach w niezwykle ładnym opakowaniu.

Chciałbym jednocześnie bardzo podziękować w tym miejscu Panu Cezaremu Krampowi, który umożliwił mi przetestowanie tego modelu :)

 

Komentarze

0 nowych
ToMaS-11   3 #1 04.10.2010 14:24

Brak informacji o wbudowanej kamerce. Z mojego doświadczenia wiem, że seria Y Lenovo, ładuje tam straszny szmelc, co widać podczas rozmowy przez skype - obraz poklatkowy. Czy i w tym modelu jest tak samo?

Extraordinarykid   6 #2 04.10.2010 15:21

Czy osiagi są aż tak potężne ?

Procesor robi wrażenie na pewno.
Zainstalowana pamięć RAM już nie.
4GB to standard, nic nadzwyczajnego ostatnio.
500GB dysk ?
Też nic specjalnego.
Dużą zaletą, z jaką się spotkałem, jest fakt, że we wszystkich notebookach Lenovo w jakich miałem przyjemność dłubać, są dyski WD.

Gorgoroth   7 #3 04.10.2010 16:59

@ToMaS-11, to że jest kamerka to chyba jasne i oczywiste.
Jeśli chodzi o obraz z kamerki to nikt z moich rozmówców nie narzekał, wszystko jak najbardziej ok. Moim zdaniem wina "klatkowania" może wynikać ze zbyt wielu procesów w tle lub zbyt małego uploadu łącza.

@Extraordinarykid, fakt, RAM to standard, który jest zupełnie wystarczający. Procesor jak i karta graficzna to duet, który tak jak mówisz robi wrażenie i spisuje się naprawdę dobrze. A czy dysk SATA 500 GB 7200 rpm to dla Ciebie mało? Laptop to nie magazyn, ani składnica pirackich filmów. Do tego masz dysk zewnętrzny. Osobiście uważam, że optymalną pojemnością są 320 GB.

Nie wiem w jakich notebookach Lenovo dłubałeś, ale wszystkie modele serii IdeaPad z jakimi miałem do czynienia miały dyski firmy Hitachi.

Pozdrawiam.

Tormiasz   6 #4 04.10.2010 18:50

@ToMaS-11
Posiadam laptopa Lenovo G550, w nim kamerka także nie jest dobrych lotów. Czasami mam wrażenie, że ładują tam chiński towar kupiony na kilogramy (chodzi o kamerę).

Także posiadam dysk WD. Co do tej nie nagrzewającej się obudowy, poczekaj do pierwszego kurzu :)

Gorgoroth   7 #5 04.10.2010 19:41

A to ciekawe :) Y530, Y550 i Y560 na pewno mają Hitachi.

Co do kamerki, to dla mnie ma być po prostu widać - nie służy mi do kręcenia filmów, tak więc może z powodu niewygórowanych wymagań nie mam zastrzeżeń.

A co do grzania się... Y530 grzeje się nawet na czysto i sucho, gdyż obudowa w dużym procencie wykonana jest z metalu - dlatego też kopie prądem, ale to już inny temat ;-D

Patrząc w kratkę z której wentylator wydmuchuje ciepłe powietrze, można zauważyć w górnej jej części jakąś gąbkę... Być może to ona izoluje obudowę od wnętrza? Nie umiem tego wyjaśnić, gdyż wnętrza komputera nie widziałem nigdy, ale wiem co czuje :-) Bardzo dużo laptopów grzeje się z lewej strony, a już spód to na pewno niejednemu z was poparzył nogi :)

socialkaos   3 #6 04.10.2010 20:35

Nie ma to jak sprawić sobie chińczyka z "przerastającym i7"

Gorgoroth   7 #7 05.10.2010 06:26

Szczerze mówiąc też nie jestem zwolennikiem Lenovo, a szczególnie po przebojach z zawiasami mojego modelu... ;-]

Myślę jednak, że Y560 to zupełnie inna konstrukcja niż poprzednie modele. Zobaczymy w praktyce jak to będzie wyglądać, ale jak dla mnie póki co zapowiada się całkiem nieźle :-)

ToMaS-11   3 #8 05.10.2010 09:37

@Gorgoroth - seria Y Lenovo jest bardzo udana. Jest tam wszystko co trzeba, często w niższej cenie niż w HP, Toshiba o Sony nie wspominając. Konkurencją dla Lenovo jest Samsung, który też robi solidne lapki za rozsądną cenę. Zgrzytem w serii Y jest natomiast kamerka - porównaj ją z samsungiem albo jakąkolwiek zewnętrzną i nie mówię tutaj o przesyle danych, gdzie faktycznie słabe łącze może przycinać obraz - wystarczy odpalić Skype'a i dać podgląd obrazu - przy szybszym ruchu obraz się rozmywa, albo poklatkuje. Jak się ma np. kontakt z rodziną przez Skype'a z zagranicą to potrafi to być co najmniej denerwujące.
Poza tym nie ma się za bardzo do czego przyczepić :)

Gorgoroth   7 #9 05.10.2010 17:31

Przyczepić można się choćby do serwisu IdeaPadów...

Jeśli chodzi o kamerkę, to na pewno sprawdzę przy okazji.

Natomiast co do Samsunga to nie sposób się nie zgodzić - bardzo dobry sprzęt za stosunkowo nieduże pieniądze. W świecie netbooków moim zdaniem Samsung wygrywa :-)

  #10 22.10.2010 20:14

Ja zastanawiam się nad zakupem takiego laptopa tylko ciekawi mnie najbardziej jak jest w przypadku awaryjności tego sprzetu czy może ktoś mi coś o tym napisać??? i jak jest z serwisem...?

Gorgoroth   7 #11 30.10.2010 17:36

O awaryjności Y560 raczej nikt się jeszcze nie wypowie... To dość nowy model.

Podobno serwis IdeaPadów to nie jest rewelacja. Sam nigdy z ich usług, bo w Lenovo za wiele rzeczy trzeba płacić (gdzie ta gwarancja?).

  #12 31.12.2010 14:16

dzisiaj po niespełna miesięcznym użytkowaniu lenovo ideapad y560 ,ów laptop padł. a mianowicie nie działa ekran(matryca),po prostu czarno jest. stało sie to podczas grania w gierke z cdaction.nagle zrobilo się ciemno.i tak juz zostało. komputer włacza sie normalnie , bo slychac jak uruchamia system.
wysylam sprzęt do serwisu i czekam
oczywiscie posiadam karte gwarancyjną
wzbogacony o wiedzę z kilku forów obawiam sie jednak jak to wszystko pojdzie,
oby dobrze.

Gorgoroth   7 #13 12.01.2011 20:09

A może kartę graficzną zjarałeś?

  #14 23.01.2011 14:24

posiadam lapka y560 na ful wypasie 8g ram i7 procesor 500 dysk wszystko na maksa co mozna miec. jak kolega pisal mam ten sam problem padl mi lapek ciemnosc i nic wiecej ale udalo mi sie go uruchomic w trybie awaryjnym na drugim monitorze ogolnie wam powiem obraz do dupy same kolorowe paski. i chodzi tam jak by idz i nie wracaj. ale coz przegrywam dane i serwis go czeka. a teraz pytanko dla kolegi dostales juz z naprawy lapsa? i jak dalej dziala? co bylo nie tak?

Gorgoroth   7 #15 23.01.2011 18:58

Pewnie nikt Ci tutaj nie odpowie, bo ludzie nie dostają powiadomień, że ktoś coś napisał.

Faktem jest, że po czasie Y560 niestety okazał się podobnie nieudanym modelem jak poprzednie. Masa awarii i to dość "sensownych" - np. takich jak Twoja. Mrowienia obrazu, falowanie itd. Na moim testowym był też problem z obrazem - czasami tak dziwnie się rozmazywał obraz w pewnych miejscach... Widocznie coś w tym jest, pewnie chińczyki lutować nie potrafią.

  #16 24.01.2011 18:41

mam nadzieje ze pochodzi mi dobrze tem laptop gdyz nie kosztowal 500 zl tylko duzo wieksze pieniadze. a co z nim jest nie tak twierdzac po twoich testach?

Gorgoroth   7 #17 25.01.2011 13:55

Z moich testów wynikało, że komp ładny i szybki, jednak to mrowienie obrazu od czasu do czasu było dość dziwne. W ciągu 14 dni więcej się nie dowiesz tak naprawdę, bo trzeba by mieć talent żeby coś popsuć w tak krótkim czasie.

Na Facebooku można poczytać, że właśnie robi "ciemnica" w tych modelach. Nie ma już problemu z luzowaniem się matrycy w klapie czy łamaniem zawiasów - jest za to ciut "grubsza" usterka. Podobno może to wynikać z przegrzewania się... Trudno mi coś konkretnego powiedzieć.

Nie jestem serwisantem także mam niepełne informacje, ale wiedz że Twój przypadek nie jest jedyny :)
Za jakiś czas komp w takiej konfiguracji jak opisywany przeze mnie będzie do kupienia na FB za 3200 zł. więc dla niektórych może to być okazja :)

  #18 25.01.2011 19:51

ja mojego kompa mam jakis mieciac moze 5 tygodni dalem za niego 4200 zl. wczescniej mialem toshibe 3 lata i ani razu nie byl na serwisie. a co do tego przegrzewania to tez przyznam racje bo dawal z wentylacji gorace powietrze a moj poprzednik wrecz chlodnym powietrzem powiewal z wetylatora i wydawalo mi sie juz na samym poczatku to troche dziwne ale uznalem ze komp o takich parametrach ma co chlodzic i jest to normalne..

  #19 28.01.2011 20:52

Jak dla mnie lapek ok,chociaż czasem wkurzają światła w obudowie gdy się chce oglądać filmy(w ciemności), trochę się jednak grzeje
(gdy robie rendery to nie włączam kaloryfera w pokoju:) chociaż rzeczywiście, nóg nie pali:)
obudowa ok, trochę luźna, ale nie lata i przeżyła kilka miesięcy noszenia w plecaku na uczelnie:)
trochę martwi duża ilość kratek wentylacyjnych na spodzie obudowy, trzeba patrzeć żeby nogą nie przysłaniać, ale nie ma tragedii...
za te 3700pln opłaca się...

  #20 31.01.2011 10:57

Mija miesi NIąc od momentu dostarczenia laptopa do serwisu i NIC,
Wciąz slysze to samo, czekamy na czesci i nie wieadomo jak dlugo to potrwa. Niby wymienili plyte glowna i to nic nie dalo. Nie wiem co robic?

  #21 31.01.2011 12:39

Oprocz tego(niby) wymienili jeszcze kabel lcd. przez telefon szczegolowych informacji nie udalo mi sie uzyskac gdyz pani z serwisu a novo odsyla mnie do infolini lenovo. z kolei infolina odsyla mnie do serwisu. Paranoja

  #22 07.02.2011 22:40

Witam.Problem z matrycą tz.tańczace pixele-wystarczy nowa wersja biosa. Najwiekszy problem to trwałość/jakość wykonania. reklamują go jako laptop do grania po miesiącu odpodły dwa klawisze czestą usterką jest oberwanie lewego zawiasu u mnie tez to sie stało ponoć serwis odmawia naprawy gwarancyjnej/a do czego ma służyc zawiasy zamykam i otwieram go normalnie/Ogólnie nie polecam!!!

Gorgoroth   7 #23 15.02.2011 11:25

Czyli te -jak to ująłeś- tańczące piksele to nie tylko przypadłość tego kompa, którego miałem, lecz większej ilości sprzętu :-P

A to, że serwis odmawia naprawy to mnie nie dziwi. W Lenovo nie istnieje takie coś jak gwarancja i o tym przekonało się już wielu.

  #24 16.09.2011 10:35

Witam wszystkich,
gorąco chciałbym przestrzec potencjalnych użytkowników urządzeń marki Lenovo.
Jako firma zakupiliśmy laptop Lenovo IdeaPad Y560. Po zakupie okazało się, że urządzenie nie trzyma parametrów technicznych. Konkretnie chodziło o porty USB i ich znacznie niższą prędkość przesyłu danych. Od ponad 2 miesięcy staramy się zareklamować urządzenie jako wadliwe, nie trzymające parametrów technicznych określonych przez producenta. I od ponad 2 miesięcy Lenovo kompletnie nas zlewa! Nie chce przyjąć zgłoszenia reklamacyjnego, nie odpowiada na korespondencję mailową! Generalnie porażka! Lenovo przyjęło metodę na zmęczenie Klienta. Hołduje zasadzie sprzedać i zapomnieć o Kliencie. Licząc pewnie, że jest to "one shot deal". Rzeczywiście ze strony naszej firmy był to ostatni kontakt handlowy z lenovo. Piszę o tym aby przestrzec Państwa przed zakupem sprzętów marki Lenovo.
Jeżeli ktoś z Państwa chciałby osobiście porozmawiać i zapoznać się z korespondencją z firmą Lenovo służymy pomocą.

Pozdrawiam,
firma Creative Solutions, Warszawa
22 853 64 77