Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Grafika a grywalność w nowych grach

Rok temu kupiłem po premierze grę Need for Speed Rivals. Czekałem ponad rok. Grę kupiłem w Empiku dzień po premierze. W domu włączyłem grę. i tu zaczynają się problemy - mój komputer nie jest tytanem, jednak radzi sobie z nowszymi grami na niskich detalach. Grafika i efekty podczas gry były niesamowite ale klatki na sekundę już nie... Niestałe 25 FPS doprowadzało mnie do szału. Ale dlaczego ? Mój komputer zawsze odejmuje od ogólnej puli +-5 FPS. Przy 60 FPS zawsze miałem ok 40-55 FPS. Tutaj za to miałem tak mało FPS bo producent nie pomyślał o 60 FPS.
To była historia która u wielu się pewnie powtarza... Nowe gry (oczywiście od większych producentów np. EA) stawiają głównie na grafikę, a nie na grywalność czy ogólne dopracowanie (np. bugów). Gry wyglądają ładnie na pokazach i screenach a bugi są ukrywane aż do dnia premiery.

Battlefield 4 stawia na grafikę i wygląda na porządną strzelankę. W rzeczywistości jest tam więcej bugów niż myślisz. Co prawda nie jest to przykład najgorszego niedopracowania, jednak gracze nie byli zachwyceni czymś takim... Do gry wyszło kilkanaście DLC, pakiet Premium ale nic darmowego bo po co ? "Zróbmy grę z bugami, ładna grafiką ukryjemy błędy i niedopracowania wydamy masę DLC i będzie haj$" Tak wygląda myślenie producentów. Tak samo jest z Rivals. Gra wygląda ładnie ale co z tego ? Policja której nie da się zgubić, znikające textury i długie ekrany ładowania sam nie wiem czego (mapa i tak jest mała więc co tu ładować ?) Powiecie "To grafika ci się ładuje". Nieprawda. Grałem na najniższych ustawieniach więc nie. Dla przykładu NFS Most Wanted 2 ładuje się w pół minuty (nawet mniej), miast jest o wiele ciekawsze, bardziej rozbudowane a grafika wygląda lepiej.

Gry coraz częściej posiadają masę DLC. Niektóre z nich są udane jak The Ballad of Gay Tony do GTA IV ale inne nie jak niektóre z gry Mafia II. Ceny DLC są też kosmiczne. Dam przykład SimCity - gra kosztowała 120 zł. Wyszedł dodatek za 70 zł podmieniający jedynie kilka textur (nowoczesne miasto). To jest jakieś chore, płacimy za nic.

Modyfikacje czyli coś czego brakuje w wielu grach (tych nowszych). Użytkownicy często dostają bana za zwykłe ulepszanie gry np. poprawę widoczności. Producent umie rozdawać bany ale nie umie rozwiązywać problemów w grach. Muszą to robić użytkownicy. Moimi ulubionymi grami na ten moment są gry pozwalające modyfikować rozgrywkę np. Garry's Mod.

Coraz częściej gram w proste gry, ponieważ jest to "odpoczynek" od innych tytułów. Taka gra na ten moment wydaje się znacznie lepsza. O wiele chętniej gram w tego typu gry niż w nowsze tytuły. Takie gry posiadają też bardzo często mobilne wersje.

Myślicie, że jestem źle nastawiony do całej sprawy ? To prawda, że denerwują mnie takie rzeczy jednak wbrew waszym domysłom gram w nowe tytuły. Każda gra ma dobre i złe cechy. Posłużę się przykładem Watch Dogs. Gra posiada naprawdę dobry system hakowania i skradania się. Możemy wybrać czy chcemy być "assasynem" czy "rambo" podczas misji. Hakowanie jest przyjemne i dobrze zrobione. Jednak obok pojawiają się rażące błędy - model sterowania, brak samolotów. Te elementy psują grę do tego stopnia, że odechciewa się grać. Wcześniej wspomniałem o tym, że wolę gry typu Terraria - dlaczego gram w gry typu Terrara skoro lubię też nowsze gry ? Terraria jako "prostsza" gra posiada mnie błędów i nie są tak rażące co nie doprowadza mnie do szału po godzinie gry.

Podsumowując - dzisiejsze gry stawiają na grafikę a grywalność zostaje z tyłu. Oczywiście niektórym wychodzi dobrze połączenie tych dwóch rzeczy (np. GTA V). Ale co jeśli grafika osiągnie poziom realnej grafiki ? Czy w tedy producenci skupią się na grywalności czy nigdy się to nie zmieni ? I kiedy producenci gier zobaczą, że nie każdy posiada tytanowy komputer i, że nie może odpalić gry w minimum 30 FPS chociaż zapłacił 100-200 zł ? Zamiast skupiać się na garstce ludzi z pecetami z tytanu powinni zająć się użytkownikami ze słabszymi PC aby i ci mogli spokojnie pograć.

To jest moja opinia, każdy ma swoją. Napiszcie w komentarzu co o tym sądzicie. To jest moje zdanie. Nie będę "hejtował" nikogo z użytkowników za to co o tym myśli.

Jest to mój pierwszy Blog więc mogą pojawić się błędy językowe i nieścisłości. 

gry

Komentarze

0 nowych
Stainless Green Lobster of Doom   3 #1 28.12.2014 16:34

Szczerze mówiąc to nie tylko problem dopracowania, ale też i samego pomysłu. Gry dzisiaj mają bardzo uproszczone pomysły i w zasadzie coraz częściej przypominają interaktywny film. Gdzie miejsce na skilla, na taktykę? Nie ma! Dlatego coraz częściej gram w stare gry, których przejście rzeczywiście jest wyzwaniem, które dostarczają mi jakiejś intelektualnej rozrywki, a nietylko ładne obrazki i proste poziomy. Gdzie się podziały gry takie jak MegaMan X, albo Fire Emblem 5: Thracia 776?

Szeryfuniu   11 #2 28.12.2014 17:33

Problemem nie jest grafika, tylko grywalność. Sam kiedyś grałem w niektóre tytuły, które "klatkowały", a mimo to gra mnie tak wciągnęła że nie potrafiłem się oprzeć. Producenci powinni popracować nad jakością poziomów, grywalnością, a samą oprawę wizualną zepchnąć na dalszy plan. Choć są gry które wciągają na długie godziny i wyglądają przy tym ładnie nawet na nie najnowszej grafice (Mafia II).

  #3 28.12.2014 17:44

Gry są takim samym produktem jak wszystko inne. W dzisiejszych czasach ma być tanio, szybko i aby sprzedać i zarobić. Nic więcej się nie liczy.

deimos-3x   2 #4 28.12.2014 17:49

Kiedy gry będą grywalne i bardziej dopracowane?
Wtedy gdy spadną dochody z ich sprzedaży, nie wcześniej.

Matis365   5 #5 28.12.2014 18:16

@Stainless Green Lobster of Doom: Interaktywny film ? Beyond Dwie Dusze. Masz rację to nie to co kiedyś.

Matis365   5 #6 28.12.2014 18:17

@Szeryfuniu: mając na myśli grywalność chodziło mi o ogólną jakość gry wliczając w to poziomy, mapy itp. mafia II to naprawdę świetna gra, też tak sądzę jednak kilka DLC do niej już nie aż tak. Sam przechodzę teraz Mafię II. Jestem już prawie przy końcu gry więc o niej napisałem.

Matis365   5 #7 28.12.2014 18:19

@Seba_G: wszystko jest Made In Chine, dobrze, że nie gry. Tania to jest sama produkcja ale sprzedaż już nie... http://www.euro.com.pl/gry-xbox-one/microsoft-sunset-overdrive.bhtml To się nazywa dobra cena (<-- to był sarkazm)

Matis365   5 #8 28.12.2014 18:20

@deimos-3x: Dochody nie spadną bo ciągle niestety jest grupa ludzi dających się nabierać i kupują oni gry za te 300 złoty. Poza tym większość gier sprzedawana jest za granicą bo naszym "ukochanym" kraju ceny są kosmiczne dla zwykłych ludzi.

byron_wolf   10 #9 28.12.2014 18:22

@Seba_G: Zgadzam się, tak właśnie teraz wygląda produkcja gier.

Rafcioś   7 #10 28.12.2014 18:50

Po co zastępujesz dowolne "ks" literką "x"?

Jak to "dających się nabierać"? Na co? Po prostu wszystkie gry na konsole są drogie (droższe nawet od często mających lepszą grafikę, bardziej rozbudowanych i ogólnie lepszych pecetowych odpowiedników) i nikt nie ma wyboru, a skoro podałeś ten link w komentarzu numer #7, to myślę, że rozmawiamy o konsolach...

Większość gier sprzedawana jest za granicą, bo, wyobraź sobie, z polskiego punktu widzenia większość ludności mieszka za granicą...

Poza tym nie nabijaj sobie komentarzy, i to podwójnie, takim oddzielnym odpowiadaniem na każdy komentarz, i to na własnym blogu. Jeśli naprawdę nie wiesz, jak to zrobić (jeśli tak, to szczerze współczuję), to zobacz, jak robię to ja:

http://www.dobreprogramy.pl/Rafcios/Gamepad-Speedlink-Strike,57706.html#komentar...

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #11 28.12.2014 19:55

niestety ale dziś jest już bardzo niewielu deweloperów , którzy robią gry z prawdziwego zdarzenia a nie tylko po ty by je jak najszybciej skończyć. Inna sprawa, że tu zależy też wiele od deweloperów - jeśli im zależy na produkcie to nie robią nacisku na termin wydania a na dopracowaniu gry - przykład to właśnie Rockstar z GTAV (gry Rockstara wydaje TakeTwo) - tam zarówno wydawca jak i dewelop dąży do jaknajlepszego produktu. To samo robi Sony ze swoimi studiami tworzącymi gry (z małymi wpadkami jak Driveclub ale to inna sprawa)... z drugiej strony są tacy wydawcy jak Ubisoft (Watch Dogs) czy EA (BF4), którzy na to nie zwracają uwagi a liczy się tylko data wydania i ilość sprzedanych kopii.

Jednakże... skoro gracze nadal kupują kolejne gry od tych wydawców.... to po co się wysilać myślą pewnie...

msnet   19 #12 28.12.2014 20:28

Niestety, nastały takie czasy, że gra albo ładnie wygląda, albo ma wysoki poziom grywalności. Jakoś twórcom ciężko pogodzić te dwie rzeczy, a powód jest bardzo prosty - łatwiej jest zrobić dobrą oprawę graficzną do gry niż dobrą fabułę i akcję.

Wawrzino   8 #13 28.12.2014 20:50

Kupiłeś grę dzień po premierze... Przy takim natłoku gier na rynku zastanawiam się czy warto tak szybko kupować grę. Prosty przykład, Skyrim w dniu premiery kosztował ~150zł, ja po trzech latach od premiery dorwałem go za 1/10 ceny początkowej, a wiedz, że przez te trzy lata i tak miałem sporo gier do ogrania. W kolejce jeszcze mam Wiedźmina 1 i 2, za które jeszcze nie miałem czasu się zabrać i masa innych tytułów wyrwanych w Humble Bundle za grosze, lub przy jakichś akcjach za darmo (vide Wiedźmin 2 na GOG). Po takim czasie nie dość, że w necie masa recenzji, dzięki którym mogę się przekonać czy gra fajna czy nie, to na dodatek gry są już najczęściej spatchowane i nie cierpią na "choroby wieku dziecięcego" jak to ma często miejsce dzień po premierze. Cóż, twoje pieniądze, jeśli chcesz przepłacać za niedopracowany produkt to nikt Ci tego nie zabroni ;)

takiktoś   11 #14 28.12.2014 21:22

Po latach uruchamiając Crusader Kings(Europa Universalis II) zdziwiłem się, że gra strasznie klatkuje. I nie była to wina nowego systemu, czy czegokolwiek innego. Po prostu gra już taka była, jednak gdy się w nią gra, to prawie się tego nie odczuwa. To jest GRYWALNOŚĆ! ;)

xomo_pl   21 #15 28.12.2014 21:37

@Wawrzino: " Przy takim natłoku gier na rynku zastanawiam się czy warto tak szybko kupować grę."

heh ale zakup gry to nie jest zakup "samochodu", żeby go rozpatrywać pod kątem opłacalności - na tym bowiem prawie zawsze się traci. Grę się kupuje dla chwili przyjemności (dłuższej lub krótszej), bo się lubi etc... a na przyjemności człowiek lubi wydawać... taka już nasza natura...

Ronald_MacDonald   5 #16 28.12.2014 21:54

@Matis365: Które DLC do Mafii CI nie pasują? O ile te dodające ubrania i samochody sa faktycznie słabe to już Przygody Joe czy 2 dodatki dodające misje gdzie gramy Jimmy'im nie są złe. Oczywiście milej byłoby to widzieć w podstawce gdzie Przygody Joe dobrze wpasowują się w fabułę a reszta mogłaby być jako mini-misje bez nawiązania do wątku głównego.

JohnS   1 #17 28.12.2014 22:25

"Watch Dogs to mieszanka dobrych i złych elementów." - Szczere

Autor edytował komentarz.
Stainless Green Lobster of Doom   3 #18 28.12.2014 22:35

@Seba_G Nie do końca prawda. Bylejakość rządzi światem bo my na to pozwalamy, ale nie ja, czy ty, tylko my jako społeczeństwo. Jesteśmy społeczeństwem idiotów, nie mamy już bodźców do podejmowania poprawnych decyzji. Dziś wszystko jest OK, nie należy się niczym przejmować, a to, że nie wyszło to nie problem. Bezstresowe podejście do życia zżera nas jak rak.

AntyHaker   18 #19 28.12.2014 23:08

Garry's Mod miecie - polecam każdemu :D

DonPetch   6 #20 28.12.2014 23:47

Jak czytam takie coś, to po prostu nie wiem co mam myśleć...
Chłopie! Babo! Otrząśnij się - to tylko gra! W tej branży istnieją dwa rodzaje gier:
- te które nie udają, że są grą i zawierają uproszczony świat.
- te pretendujące do realizmu "z życia" niewiele mając z nim wspólnego.

Jakbyś nałożył jakąś krzywą wieku na to, to by się okazało, że wraz z wiekiem ilość graczy grających w tytuły AAA+ spada. Dlaczego? Ponieważ gry "pretendujące" wymagają czasu by zrozumieć ich mechanikę. A tego "czasu" jest coraz mniej z wiekiem. Stąd "nagła" popularność prostych gier arcadowych, do których nie trzeba tęgiego intelektu, a czas jej poświęcony nie wpływa jakoś znacząco na "mastering".
Czytając twój słabo spleciony stylistycznie wpis (widać, że pisany pod wpływem "chwili"), mam nieodparte wrażenie, jakbyś szukał "dziury w całym". Gry zawsze zawierały bugi, ponieważ tester siedzący nad grą x godzin już po prostu tak przyzwyczaił się do stworzonego świata, że nie zauważał usterek, które postronnego człowieka kłują w oczy.

Gra to gra. Jedne są "content friendly" a inne nie. Jak kupujesz GTA V to nie po to, by przestrzegać prawa - a to może być znacząca usterka, biorąc pod uwagę fakt, że nie da się prowadzić samochodu jak AI w grze. Sterowanie jest nastawione na "rozwałkę". Dla kogoś to może być uciążliwe, ale sam zamysł gry był inny: Zrobienie "rozwałki" z ładną grafiką i przystępną fizyką - sobie popatrz jak działa ragdoll.

Mnie to po prostu załamuje gdy czytam wpis, który zakłada iż gry kiedyś były wydawane z mniejszą ilością bugów, z gorszą grafiką a były grywalne. Nie, tak nie było. Po prostu "z wiekiem" człowiek dostrzega groteskowość wielu tytułów, i coś, co go kiedyś bawiło, niekoniecznie musi go bawić dziś.

Jusko   13 #21 29.12.2014 00:34

Sam pamiętam, jak pikselowe ludki i gry na C64 dawały sporo frajdy.

Uważam, że grafika nie jest najważniejsza, ale ma spory wpływ na wykreowany świat. Kiedyś człowiek szukał szczęki na podłodze po Wolfensteinie 3D a dziś...nie potrafię zignorować już tych pikseli. Mechanika starych gier też skostniała - dziś wydaje nam się, że te gry były fajne lecz to dlatego, że nic lepszego nie było (+ nostalgia).

Obecnie sporo indie ma pikselową grafikę jednak czasem to chyba wymówka, aby nie grzebać się z nowoczesnym silnikiem 3D. Zgodnie z kiepską grafiką powinny nadrabiać gameplayem, a jednak sporo indie to crapiszcza do kwadratu.

Od teraźniejszości do 1998 roku lubię się cofnąć, dalej już niekoniecznie. Po zasmakowaniu w HD, ciężko płynnie wracać do czasów pikseli. Kiedyś to był hit, ale czasy się zmieniły, a dawne tytuły wcale nie są takie super przy ogrywaniu po latach.

Ogólnie mam inny problem z grami: lubię porządny i złożony tryb single, a opcji multiplayer zazwyczaj nigdy nawet nie klikam. Gier tego typu też dziś nieco brakuje.

Krótko: grafika nie jest najważniejsza, ale nadal ma spore znaczenie w odbiorze. Obecnie tyle czasu spędza się nad silnikiem, że czasu na resztę zbyt mało. Jednak poza światem EA czy Ubisoftu nadal jest wiele grywalnych AAA z fajną grafiką. Grając w ich gry należy spodziewać się miałkości, tony dlc, bugów i jako takiej grafiki. Ale oni to nie cała branża.

Autor edytował komentarz.
  #22 29.12.2014 03:04

Wszedzie Directxy 11 a i tak pod wzgledem grywalnosci Unreal Tournamenta III nic nie przebije ... moze jedynie UT4 o ile nie bedzie freemium , ktore psuje troche branze gier moim zdaniem ........

Matis365   5 #23 29.12.2014 13:56

@Jusko: Na ale niestety większość wybiera ich a dobrych gier jest coraz mniej. Dobry przykład fajnej gry, z komiksową nie pikselową grafiką jest Don't Starve. Według mnie całkiem ciekawy tytuł. Z nowszych gram tylko w Counter Strike GO, NFS Most wanted i BF3.

  #24 30.12.2014 11:40

Podam taki przykład:
AION
Tam masz do wyboru słabszy silnik i nowszy
Na nowszym mojemu PC nie idzie najlepiej ale za to na starszym mogę sobie pograć spokojnie

t0m3k_   8 #25 04.01.2015 20:17

"Niestałe 25 FPS doprowadzało mnie do szału. Ale dlaczego ? Mój komputer zawsze odejmuje od ogólnej puli +-5 FPS. Przy 60 FPS zawsze miałem ok 40-55 FPS. Tutaj za to miałem tak mało FPS bo producent nie pomyślał o 60 FPS"
Wydaje mi się, że jakby producent ustawił limit na 60 to dalej u ciebie byłoby poniżej 30 ;)
Nie wiem ale wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak ogólna pula fps ;)
Część gier ma ograniczenie do 60 bo więcej nie ma sensu przy większości monitorów i jest to dobry sposób na rozwiązanie kilku problemów ;)
Cały wpis moim zdaniem to po prostu narzekanie. Ja się cieszę, że gry mają coraz lepszą grafikę i znajduję wciąż wciągające tytuły :)

Autor edytował komentarz.