r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Hazard w Counter-Strike’u przynosi ogromne zyski, Valve coś z tym zrobi?

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Komisja Hazardowa w USA zdecydowała się skończyć z hazardem w grach wydawanych przez Valve. Producent gier będzie zmuszony do walki z tym procederem, a jego skala jest naprawdę spora. Wirtualne przedmioty zdobyte w grach wykorzystywane są jako waluta, a obrót ma przynosić rzeczywiste zyski.

Gracze Counter-Strike: Global Offensive mogą korzystać ze skórek. Nie ulepszają one parametrów broni, chodzi przede o zmianę wyglądu. Mogłoby się wydawać, że tylko nieliczni będą z nich korzystać, jednak nic bardziej mylnego. Okazuje się, że obrót skórkami jest ogromny, a niektórzy inwestują prawdziwe pieniądze by móc wyróżnić się na tle innych graczy.

Chris Stearns, komisarz w Komisji Hazardowej w stanie Waszyngton, poinformował, że handel skórkami nie jest regulowany, a czarny rynek stanowi jego znaczną część. Dodaje on, że ma to nieść niebezpieczeństwo (sic!) dla graczy. Valve do współpracy z rządem nie jest zbyt chętne i próbuje odciąć się od hazardu. David Trujillo, przewodniczący Komisji, poinformował, że firma Gabe’a Newella nie odpowiedziała na prośby o udzielenie informacji dotyczących całego procederu. Ma na to czas do 14 października.

r   e   k   l   a   m   a

Sam hazard związany z grami Valve odbywa się głównie na niezależnych stronach internetowych, a nie na platformach należących do Valve. Z drugiej strony, dotyczy on takich gier jak Counter-Strike: Global Offensive i jak twierdzi Komisja, całość by nie istniała bez (nieoficjalnego) pozwolenia producenta gry. Warto zauważyć, że Valve próbowało podjąć kroki by zwalczyć nielegalny obrót wirtualnymi przedmiotami, ale były to działania niewystarczające i tak naprawdę zbyt łagodne.

Valve wręcz zachęca graczy Counter-Strike: GO i Dota 2 do nabywania wirtualnych przedmiotów z wykorzystaniem platformy Steam. Jednak gracze nie są ograniczeni wyłącznie do niej. Mogą oni bowiem sprzedawać przedmioty, w tym skórki na broń, za prawdziwą gotówkę lub z ich wykorzystaniem obstawiać zakłady na stronach internetowych, najczęściej związanych z oprogramowaniem Valve. Niezależne raporty mówią, że największa ze stron, CSGO Lounge, w ciągu 7 miesięcy potrafi obsłużyć zakłady wartości miliarda dolarów.

Oficjalnie Valve może nie popierać hazardu, ale nieoficjalnie jak najbardziej ma powody do zadowolenia. Choć oczywiście nie chodzi o udziały w nielegalnym obrocie przedmiotami, to jednak hazard napędza legalną sprzedaż skórek, a także utrzymuje przy Counter-Strike: GO większe zainteresowanie, nie tylko wśród graczy, ale również wśród osób, które chcą na grze po prostu zarobić.

Valve już kilkukrotnie było oskarżane o hazard zorganizowany wokół swoich gier. W lipcu firma wysłała rozkaz zawieszenia działalności do 23 stron internetowych oferujących zakłady ze skórkami. Niektórzy zamknęli strony naruszające warunki, ale inni znaleźli obejście, wprowadzając wirtualne monety, które potem mogą być wymienione na skórki.

Hazard mógłby być natychmiastowo zmniejszony: wystarczy, by Valve ograniczyło się do sprzedaży przedmiotów na swojej platformie. Firma musiałaby ograniczyć lub nawet całkowicie zrezygnować z udostępniania oprogramowania stronom internetowym zajmującym się handlem skórkami. Jeśli to się nie zmieni, to prawdopodobnie cały czas będziemy obserwować przepychanki między Valve i amerykańskim rządem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.