r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Heroes of the Storm uderzy w czerwcu, Blizzard chce walczyć z League of Legends

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Firma Blizzard to nie tylko serie Diablo i StarCraft czy wciąż niezwykle popularne MMO World of Warcraft, ale twórcy wielu hitów w ostatnich latach kombinują też z projektami w modelu Free-2-Play. Z karcianką Hearthstone pięknie wstrzelili się w pewną niszę, a 2 czerwca rzucą rękawicę wielkiemu League of Legends. Wtedy właśnie zadebiutuje Heroes of the Storm, czyli walki na arenie między bohaterami z ich wcześniejszych gier.

Będziemy mieli do czynienia z produkcją z gatunku MOBA, która jako zamysł pamięta początki modyfikacji do StarCrafta II, a zasłynąć chciałaby tak jak niegdyś fanowski dodatek Defense of the Ancients dla Warcrafta III. Atrakcją mającą przyciągnąć do napędzanego mikrotransakcjami projektu F2P jest zestaw kilkudziesięciu bohaterów z różnych starszych dzieł Blizzarda, każdy ze swoimi umiejętnościami. Jest ork Thrall, sam Diablo z Tyraelem, Kerrigan i Nova ze StarCraftów, a nawet bohaterowie klasycznej platformówki z elementami logicznymi The Lost Vikings. Będzie z czego wybierać, aby w sumie w grupie 5 zawodników walczyć na 7 mapach z tak samo liczną drużyną przeciwnika. Pieniądze zainwestujecie głównie w skórki dla postaci i wierzchowców.

Jeżeli ktoś nie miał do tej pory okazji uczestniczyć w zamkniętych testach beta gry, do których zaproszenia rozdawano tak naprawdę na lewo i prawo, 20 maja ruszy ostatnia ich fala, z tym że już otwarta, czyli dla każdego. Warto Heroes of the Storm wtedy już pobrać z uwagi na sam fakt, iż w momencie premiery będziecie mogli wykazać się od razu znajomością tematu. Poza tym postępy poczynione w testach nie znikną. Innymi słowy wszystko, co uda (lub wcześniej udało) się do czerwca odblokować, nie zostanie wyzerowane przy premierze. Postacie na wyższych poziomach i bonusy nie przepadną.

r   e   k   l   a   m   a

Projekt nastawiony jest na ścisłą współprace zespołową i rozwój umiejętności różnych bohaterów w konkretną, z góry upatrzoną strategicznie stronę. Możliwości łączenia cech jest niemal niezliczona ilość, więc każdy znajdzie coś pod siebie oraz swój styl gry. Warto nadmienić, że produkt powstaje z myślą o wszystkich fanach gier akcji, także tych lubiących przesiadywać przed komputerem nie więcej niż 15 minut w przerwie między poważniejszymi zajęciami. W stosunku do bezpośredniej konkurencji, czyli wspomnianego League of Legends, zdecydowano się wiele rzeczy uprościć, aby frajda z zabawy po prostu była większa. Czy takie podejście się sprawdzi zobaczymy wkrótce.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.