r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Horrory, w które warto zagrać. Czy wytrzymasz do końca? (2016)

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Bez względu na to, czy końcówkę października spędzisz bawiąc się na przebieranej dyskotece, wystawiając duchom mleko z miodem, czy odwiedzając miejsca pochówku, w ten weekend możesz też zagrać w dobry horror. Jeśli nie wiesz od czego zacząć, sprawdź listę gier najstraszniejszych i najbardziej pokręconych, ale niekoniecznie dobrze znanych, w które ostatnio grałam.

Darkwood (Steam Greenlight, 2014)

Darkwood (Windows, macOS) to polska produkcja, ufundowana przez fanów. Z tą grą łączy mnie ambiwalentna relacja. Boję się jej, a mimo tego nie mogę się z nią rozstać. To gra „na przetrwanie” i rzadko kiedy udaje mi się przeżyć dłużej niż 3 dni.

Siłą tej gry jest sposób oglądania świata – wszystko widzimy z góry, a postać ma ograniczone pole widzenia. By wszystko zarejestrować, trzeba się rozglądać dookoła siebie. Atmosferę pogłębia wszechobecny rozpad, niemal namacalna wilgoć, zapach zmurszałych desek, pleśni i trupów. Większość wyposażenia trzeba zrobić samemu z tego, co uda się znaleźć, a zazwyczaj nie ma tego wiele. Wybory dokonane w grze będą miały wpływ na całą historię.

r   e   k   l   a   m   a

Nie pomagają surrealistyczne postacie i wrażenie, że czas zatrzymał się w latach 60. ubiegłego wieku. W proceduralnie generowanym lesie czekają stworzenia, których nie sposób pokonać walką wręcz. Noce są najtrudniejsze – zawsze trzeba wrócić do kryjówki, barykadować się i bronić, choć to ostatnie nie zawsze ma sens.

Gra wciąż się lekko zmienia i nie można uznać mechaniki za stabilną, ale ma ogromny potencjał. Można ją zgarnąć na Steamie w programie Ealry Access. W Darkwood można zagrać po polsku.

Amnesia: Dark Descent (2010)

Seria Amnesia (Windows, macOS, Linux) to jeden z moich ulubionych horrorów. Gry mogą wciągnąć bez reszty, jeśli uda się znaleźć na nią chwilę samotności, zgasić światło i założyć słuchawki. Twórcy sporo się nauczyli przy serii Penumbra i oddali w nasze ręce dzieła wciągające i grające na emocjach. Podobnie jak w innych pozycjach tego studia, walka nie ma żadnego sensu i jedyną metodą obrony jest skuteczne ukrywanie się.

Amnesia: Dark Descent została osadzona w samotnym zamku, na przełomie XIX i XX wieku. Główna postać, Daniel, budzi się bez żadnych wspomnień. Jego zadaniem jest przetrwać i pozbierać szczątki informacji, które pozwolą mu przypomnieć sobie, co zaszło w ciągu minionych dni. Podobnie jak w Penumbrze, trzeba uważnie przeszukać otoczenie, by znaleźć cenne wskazówki.

Gdy pierwsza Amnesia została wydana, symulowane fizycznie, trójwymiarowe otoczenie z przestrzennym dźwiękiem można było uznać za innowacyjne. Dziś gra wciąż nie odstaje od standardów i myślę, że będzie się dobrze starzeć. Cena gry zależy od sklepu – polecam Humble Store, gdzie kosztują 5 euro, albo GOG, z ceną 19,09 zł. W Sieci znajdziecie też fanowskie spolszczenia do gry.

Bardzo dobre recenzje zbiera kolejna gra studia Frictional Games – Soma. Nie miałam jednak jeszcze przyjemności w nią zagrać. Dobrze zapowiada się również osadzona w 1899 roku druga część Amnesii: A Machine for Pigs. Czerpie ona ze świata Dark Descent, ale korzysta z nowego silnika i cieszy zmysły grafiką oraz muzyką i efektami dźwiękowymi, za których dopasowanie na bieżąco odpowiada sztuczna inteligencja.

Among the Sleep (2014)

Among the Sleep (Windows, macOS, Linux, XO, PS4) stawia gracza w niecodziennej pozycji – dwuletniego dziecka. To horror psychologiczny, w którym wybudzony w nocy malec musi stawić czoło ciemności i odnaleźć swoją mamę. Świat można zobaczyć oczami dziecka o bardzo bujnej wyobraźni, czasami podsuwającej przerażające obrazy. Miś podpowiada, że coś tu nie gra, ale nie do końca wie co. Zabawka jest jedynym sojusznikiem w podróży przez surrealistyczny świat.

Warto wiedzieć, że Among the Sleep to bardzo udany debiut. Twórcy postarali się o to, by sterowanie dawało odpowiednie odczucia – dwulatek głównie raczkuje, a jeśli chodzi, to bardzo powoli i niepewnie. Można spróbować biec, ale kończy się to upadkiem po kilku krokach. Niewielki wzrost i zasięg powodują, że trudno otworzyć drzwi czy włączyć światło. Do tego dochodzi fenomenalna oprawa dźwiękowa, która sprawia, że nawet zwykły sprzęt AGD jest przerażający. Całkiem szczerze boję się tej gry.

W naszej bazie gier znajdziecie demo Among the Sleep dla Windowsa i macOS.

The Binding of Isaac (2011) i Rebirth (2014)

The Binding of Isaac łączy dynamicznie generowane otoczenie z elementami RPG i platformowymi. Nie jest to typowy horror, ale jego atmosferę trudno nazwać radosną. Gdy matka Isaaca zaczyna słyszeć głos Boga wymagającego, by dowiodła swej wiary, składając ofiarę, Isaac ucieka do piwnicy. Musi się tam zmierzyć ze stadami obłąkanych koszmarów, zaginionym rodzeństwem, własnymi lękami oraz ostatecznie z własną matką. Jego podstawową bronią są łzy.

Gracz odnajdzie dziwne skarby, które zmienią Isaaca, nadając mu nadludzkie zdolności i umożliwiając odkrywanie sekretów oraz wywalczenie drogi na wolność. W grze znajdują się 4 pełne rozdziały po 8 poziomów, ponad 50 typów wrogów i ponad 100 unikalnych przedmiotów. Gra ma też kilka różnych zakończeń.

The Binding of Isaac możecie sprawdzić w przeglądarce. Na Steamie gra kosztuje niewiele, bo niecałe 3 euro. Można ją też zgarnąć w innych sklepach z niezależnymi produkcjami. Jej druga część, The Binding of Isaac: Rebirth, jest bardzo podobna, ale sporo droższa. Obie gry można też kupić bez DRM w Humble Store, razem z dodatkami.

Monstrum (2015)

Monstrum (Windows, macOS) to kolejna gra, w której trzeba przetrwać, ale zmiksowana z proceduralnie generowanym labiryntem. Z perspektywy pierwszej osoby można zobaczyć kuter towarowy, na którym grasują stworzenia dziwne i przerażające. Gracz musi uciec ze statku, który za każdym razem jest inny, a śmierć zawsze oznacza śmierć.

W Monstrum nie zabrakło ciemności, niepokojących odgłosów, ukrytych przejść i interakcji z przedmiotami.

Monstrum nie jest tanią grą, ale dzięki dynamicznemu generowaniu poziomów długo się nie nudzi. Warto też zapolować na nią podczas promocji. W dniu publikacji artykułu na Steamie kosztowała 3,74 €, a z dodatkiem 4,49 €.

Outlast (2013)

Outlast (Windows, macOS, Linux, XO, PS4) zabiera gracza do eksperymentu, którego przetrwanie z zachowaniem zdrowia psychicznego graniczy z cudem. W 1967 roku w ośrodku dla psychicznie chorych przestępców w Kolorado jeden z pacjentów zamordował trzech naukowców. Działalność ośrodka została zawieszona, archiwum zniszczone. To oczywiście nie oznacza, że nic się tam nie dzieje. Gracz wciela się w dziennikarza, który zamierza odkryć, co kryje się w górach. Gra jest straszna, zaskakująca i miejscami obrzydliwa.

W Outlast czeka nas sporo skradania się i ukrywania, dobra oprawa graficzna i mnóstwo nieprzewidywalnych stworów, które atakują nie wiadomo skąd. Z pewnością nie jest to gra dla osób o słabych nerwach. Krzyczenie do komputera jest tu w pełni uzasadnione.

Ta gra również została przeceniona z okazji Halloween na Steamie.

Ponadto za darmo można zgarnąć demo kolejnej części, która ukaże się w przyszłym roku. W niej gracz również wcieli się w dziennikarza. Śledztwo doprowadził go na pustynię w Arizonie, gdzie ślepa wiara i obietnica raju pchają ludzi w kierunku deprawacji i zepsucia.

Blameless (2016)

Blameless (Windows, macOS) to darmowa, króciutka gra, może nie straszna, ale niepokojąca. Architekt stara się rozwikłać zagadkę kryjącą się w budowanym domu, do którego został zaproszony, by skonsultować poprawki. Oglądając go zauważa plamy krwi na podłodze, dostaje w głowę i budzi się sam w zamkniętym pomieszczeniu.

Gra składa się z zagadek, które trzeba rozwiązać korzystając z dostępnych w najbliższej okolicy przedmiotów, a także wskazówek, które pomogą rozwiązać mroczną tajemnicę. Niektóre lokalizacje dają graczowi wybór i mają kilka „rozwiązań”, nie wszystkie przedmioty przydadzą się w kolejnych krokach gry.

W Blameless można zagrać po polsku.

Camp Sunshine (2016)

Camp Sunshine (Windows, macOS) ukazała się wczoraj. To gra utrzymana w retro-klimacie, ociekająca pikselową krwią. Jez, nastolatek spędzający wakacje na obozie, budzi się otoczony krwią, podczas gdy po kempingu szaleje morderca przebrany za maskotkę.

Grę można zaliczyć do gatunku RPG. Zanim rozgrywka zacznie się na dobre, poznajemy nieco historii Jeza.

Camp Sunshine można kupić na Steamie taniej z okazji premiery. Promocja trwa do 3 listopada.

Layers of Fear (2016)

Miały być gry mniej znane, ale musiałam przypomnieć o Layers of Fear (Windows, macOS, XO, PS4). Polski psychodeliczny horror szybko zdobył rozgłos i dobre oceny. Słusznie. Horror został umieszczony w świetnie zaprojektowanej wiktoriańskiej willi, w której miesza się szaleństwo, sztuka, tajemnica i tragiczna historia rodziny. Gra opiera się na eksplorowaniu kolejnych pomieszczeń i interakcjach z różnymi przedmiotami, a także na zbieraniu wskazówek. Pokoje jednak nie są tym, co widzimy na pierwszy rzut oka.

Gra z pewnością spodoba się miłośnikom Amnesii i podobnych tytułów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.