HotFix, aktualizacja, ServicePack

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie wypowiedzi użytkowników tego serwisu piszących o poprawkach z których jasno wynika że mylą oni pojęcia. Np. zdanie,” nie instaluję SP bo ma włączone aktualizacje więc i tak mam już wszystkie poprawki” jest kompletnie nieprawdziwe i jego „przestrzeganie” może nam narobić nieco kłopotów.

Na początek może słów kilka o rodzajach poprawek jakie są wypuszczane przez firmę Microsoft (ale inne firmy mają bardzo zbliżoną politykę).
Aktualizacje są dzielone na dwie kategorie:

• Aktualizacje bezpieczeństwa
• aktualizacje funkcjonalności (po angielsku jest to hotfix).

Aktualizacje bezpieczeństwa są wydawane regularnie w każdy drugie wtorek miesiąca i dystrybuowane poprzez usługę Windows Update (lub Microsoft Update).
Aktualizacje te mają na celu tylko i wyłącznie usunąć wykryte luki bezpieczeństwa, nie poprawiają one żadnej funkcjonalności.

Natomiast aktualizacje funkcjonalności (czyli HotFix-y) rozwiązują problemy z funkcjonowaniem systemu czy programów. Aktualizacje te w przeciwieństwie do aktualizacji bezpieczeństwa nie są dystrybuowane przez mechanizm Windows Update. To znaczy są pewne małe wyjątki od reguły, ale nie jest ich jakoś strasznie dużo. Poprawki te należy pobierać ręcznie z serwerów Microsoft i zainstalować je w swoim środowisku.
Poniżej zamieszczam jeden z przykładowych artykułów KB opisujących problem i proponującym jego rozwiązanie poprzez instalację właśnie HotFix-a
http://support.microsoft.com/kb/982927

Grafika

Na powyższym rysunku pokazałem jak wygląda strona zamawiania hotfix-a. Widac tam iż ten konkretny hotfix ma być wydany w dodatku SP1 dla systemu Windows 7 i Windows Server 2008 R2.

No i teraz mamy już dodatek ServicePack.

W jego skład wchodzą poprawki bezpieczeństwa wydane do daty finalnego buildu dodatku SP oraz wszystkie wydane dodatki HotFix, czyli te niedystrybuowane przez mechanizm Windows Update. Dodatkowo są też dołączane hotfixy które wcześniej były niedostępne. Np. w SP1 dla Windows 7 będzie dodana obsługa portu USB 3.0. Obecnie nie jest do pobrania żaden hotfix który dodał by taką funkcjonalność, będzie to dopiero w SP1.
Na szczęście dodatki SP są już dystrybuowane przez usługę Windows Update i z czasem każdy powinien mieć go zainstalowanego.

Podsumowując więc, warto instalować dodatki SP dla systemu Windows, aby właśnie poprawić jego wydajność i stabilność oraz wgrać wszystkie aktualizacje bezpieczeństwa, jeśli wcześniej ich nie mieliśmy.
 

Komentarze (3)

avatar | 29.06.2010 7:01
Nie wiem skąd w tekście notka o "podobieństwie" do innych? Jakieś przykłady? Bo ja podam kontrprzykład.

W dystrybucjach takich jak Ubuntu, po prostu są uaktualnienia bezpieczeństwa, zalecane i proponowane. I aktualizowane jest wszystko, na nic nie trzeba czekać i nic samemu nie trzeba robić (oprócz wpisania hasła kiedy o nie poprosi menadżer aktualizacji i zamknięcia okienka z końcowym raportem).
W szczególności nie trzeba czekać na 2 wtorek miesiąca aby wydano łatki bezpieczeństwa, które już są gotowe, czy na SP, aby zainstalować wszystkie uaktualnienia bez grzebania na stronkach MS.
Choć sama regularność wydań łatek bezpieczeństwa ma pokazać, ciągły wysiłek MS w tym punkcie, to jednak jest to raczej PR niż rozwiązanie lepsze od wydawania łatek wtedy kiedy są gotowe.
avatar | 29.06.2010 14:35
Przemo_Li. Ubuntu to nie cały swiat. Popatrz sobie na firmy Apple, adobe, niektore dystrybucje Linuxa (redHat). Polityka jest zblizona jesli chodzi o rodzaje poprawek. A to czy sa wydawane codziennie czy raz w miesiacu, to juz rzeczywiscie roznie bywa. jednak wiedz ze firmy z mila checia wogole by nie instalowaly poprawek, gdyby nie bylo takiej koniecznosci. Nie wiem gdzie i czy pracujesz, ale w firmie w ktorej ja obecnie pracuje restart serwera produkcyjnego (z okazji wgrywania poprawek) jest poprzedzany najpierw e-mailem w tygodniu ze w weekend beda updaty. nastepnie w weekend jest informacja ze za np 20 min bedzie restart. Nastepnie sprawdzenie czy nie ma sesji zdalnych do serwera i ewentualne ich rozlaczenie z zapytaniem czy juz mozna. Nastepnie restart. Jak widzisz procedura jest dosc dluga i skomplikowana. I wyobraz sobie jej codzienne przeprowadznie, prawdziwy koszmar. Wiec to co dla ciebie wydaje sie jedyne i sluszne dla innych moze byc istnym koszmarem.
avatar | 13.11.2010 19:59
No to widzisz.. takie wady architektury opartej o windows.

Systemów Uniksowych nie trzeba restartować po instalacji aktualizacji, np. taka Fedora potrafi bez restartu zaaktualizować nawet jądro systemu!
Dodaj komentarz