r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Huawei P8 i P8max: wydajność, smukłość i przede wszystkim atrakcyjność

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Wczoraj na specjalnej konferencji w Londynie firma Huawei zaprezentowała dwa nowe smartfony – P8 i P8max. Należą one do serii P, a więc dostajemy wydajne podzespoły, a także dobrą jakość wykonania. Chińczycy postawili również na design, nowe urządzenia po prostu wyglądają bardzo dobrze.

Pierwszy smartfon, następca Huawei P7 został oznaczony jako P8. Dostajemy 5,2-calowy wyświetlacz IPS-Neo o rozdzielczości Full HD. Na szczęście producent nie zdecydował się na pójście za obecną modą na Quad HD, a więc układ graficzny będzie miał mniej pracy, co pozytywnie przełoży się na czas działania. Na froncie znajdują się niewielkie ramki, a ekran zajmuje 78,3% powierzchni, dzięki temu P8 nie jest większy od 4,7-calowego iPhone’a 6. Zależnie od wersji, sercem urządzenia jest procesor Kirin 930 lub 935. Oba składają się z czterech rdzeni A53 o taktowaniu 1,5 GHz i czterech A53e 2,0 GHz (2,2 GHz w przypadku Kirin 935). Natomiast za przetwarzanie grafiki odpowiada układ Mali-T628MP4. Huawei P8 powinien zapewnić wydajność, która pozwoli na komfortowe korzystanie ze wszystkich aplikacji, a także bardziej rozbudowanych gier.

Na pokładzie znajdziemy również 3 GB RAM oraz 16 lub 64 GB przestrzeni na pliki użytkownika z możliwością rozszerzenia za pomocą karty microSD. Główna, umieszczona z tyłu kamera umożliwia wykonywanie zdjęć w rozdzielczości 13 MP. Huawei chwali się, że optyczna stabilizacja obrazu jest odczuwalnie lepsza od tej z iPhone’a 6. Natomiast matryca RGBW ma zaoferować bardzo dobre zdjęcia w słabych warunkach oświetleniowych. Warto jeszcze wspomnieć o technologii Light Painting, która dzięki funkcji śledzenia strumienia światła pozwala uzyskać bardzo dobry efekt rozmycia światła. Frontowa kamera o rozdzielczości 8 MP powinna spodobać się przede wszystkim osobom niewyobrażającym sobie dnia bez samolubki.

r   e   k   l   a   m   a

Huawei P8 umożliwia korzystanie z dwóch kart SIM jednocześnie. Dzięki dwóm antenom mamy dostać dobrą jakość sygnału, co powinni docenić przede wszystkim osoby mieszkające na terenach pozamiejskich. P8 posiada moduł LTE Cat 4, WiFi, Bluetooth 4.1, GPS oraz NFC.

Akumulator nie zachwyca pojemnością, dostajemy 2680 mAh. Z drugiej strony taka pojemność to standard w nowych flagowcach, a dodatkowo dzięki temu zyskujemy naprawdę smukłą obudowę. Całość działa pod kontrolą Androida w wersji 5.0.2 z nakładką Emotion UI 3.1. Aktualizacji do nowszej wersji 5.1 możemy spodziewać się w najbliższym czasie. Dokładne wymiary P8 wynoszą 144,9 × 71,8 × 6,4 mm, a waga to 144 gramy.

Drugi smartfon, Huawei P8max został wyposażony w 6,8-calowy wyświetlacz IPS-Neo o rozdzielczości Full HD. Pod względem przekątnej znacznie bliżej mu do tabletów niż smartfonów. Jednak producent obiecuje, że ekran zajmuje 82% frontu, co powinno pozwolić na noszenie P8max w kieszeni. W tym modelu dostajemy identyczny jak w P8 procesor i układ graficzny. Do dyspozycji również będziemy mieli 3 GB RAM i 16/64 GB na pliki, a także dwa gniazda na karty SIM. Kamera umieszczona z tyłu jest identyczna, ale już ta znajdująca się na froncie wykona zdjęcia w 5 MP.

Zwiększona została pojemność akumulatora, w P8max dostajemy 4360 mAh. Wymiary tego modelu wynoszą 182,7 × 93,0 × 6,8 mm i waży on 228 gramów. Huawei P8max to naprawdę duże urządzenie i nawet wąskie ramki wokół ekranu niewiele pomagają. Ciągłe noszenie go ze sobą może być niewygodne, a dodatkowo tak duży wyświetlacz nie obsłużymy jedną ręką. Chociaż z pewnością znajdą się osoby, które będą w stanie wykorzystać 6,8 cala i to właśnie dla nich skierowany jest P8max.

Huawei P8 i P8max na początku trafią do wybranych krajów. Wśród wybranych państw jest Polska, co nas naprawdę cieszy. Model P8 w wersji z procesorem Kirin 930 i 16 GB został wyceniony na 500 euro, a za jego mocniejsza wersję z Kirin 935 i 64 GB na pliki zapłacimy 600 euro. Natomiast P8max w słabszej konfiguracji kosztuje 550 euro, a za wydajniejszą wersję przyjdzie nam zapłacić 650 euro.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.