r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

IAB ostrzega: zmiany w Firefoksie doprowadzą do ruiny małych internetowych wydawców

Strona główna Aktualności

W lutym tego roku w Sieci pojawiły się informacje, że Mozilla przygotowuje się do poważnych zmian w zasadach obsługi przez Firefoksa ciasteczek serwowanych przez serwisy internetowe. Ciasteczka stron trzecich, emitowane z adresów, których użytkownik nigdy sam nie odwiedził, będą w Firefoksie 22 i następnych wersjach domyślnie blokowane. Stowarzyszenie internetowej branży reklamowej IAB zareagowało błyskawicznie: Mike Zaneis, wiceprezes i główny doradca IAB, ogłosił decyzję Mozilli jako atak nuklearny na branżę reklamową.

Sprawa się na tym nie skończyła. IAB liczy na zmianę decyzji Mozilli, strasząc koszmarnymi konsekwencjami decyzji o blokowaniu ciasteczek dla mniejszych wydawców. Randall Rothenberg, prezes IAB ostrzega: tysiące małych biznesów, które zapewniają różnorodność treści i usług online, będzie musiało zakończyć działalność. To posunięcie nie służy interesom użytkowników, nie promuje przejrzystości, ani też nie posuwa Webu naprzód, jak twierdzi Mozilla w swoim komunikacie.

Uzasadnienie stanowiska IAB wygląda następująco: ciasteczka serwowane z zewnętrznych adresów są niezbędne do targetowania behawioralnego użytkowników, które umożliwia skuteczne reklamowanie produktów i usług w niszowych segmentach rynku. Działające na małą skalę przedsięwzięcia nie mogą sobie pozwolić na utrzymanie wielkich działów marketingu, które obsłużyłyby indywidualne zamówienia reklam w tysiącach niewielkich witryn. Jedynym sposobem na połączenie interesów stron jest wykorzystanie właśnie sieci reklamowych, korzystających z takich ciasteczek. Zdaniem IAB domyślne blokowanie ciasteczek pozbawi też klientów możliwości wyboru, czyli... możliwości wypisania się ze śledzenia przez sieci reklamowe.

Dla organizacji walczących o prawa konsumenckie retoryka, którą posłużył się IAB, jest zdecydowanie przesadzona. David Jacobs z Electronic Privacy Information Center przypomina, że Mozilla nie jest pierwszym producentem przeglądarki, który wprowadził taką politykę wobec ciasteczek – rozwiązanie, które pojawi się w Firefoksie 22 zostało zastosowane wcześniej przez Apple w Safari, i wówczas nikt z tego powodu nie dramatyzował. Jacobs uważa też, że jedynie niewielka część reklamy w Internecie zależna jest od realizowanego z wykorzystaniem ciasteczek śledzenia zachowań internautów.

Jednak z przeprowadzonych przez samą Mozillę badań wynika, że konsekwencje planowanych zmian wcale takie małe nie będą. Podczas typowego surfowania w Sieci próbują śledzić nas niezliczone strony trzecie. Alex Fowler z Mozilli odwiedził raptem cztery witryny, analizując liczbę otrzymywanych przez jego przeglądarkę ciasteczek. Przy dotychczasowych ustawieniach Firefoksa okazało się, że z tych czterech witryn otrzymał 81 ciasteczek. Łączyły się one jednak ze 117 adresami stron trzecich, które łącznie przesłały do jego przeglądarki 304 ciasteczka. Po przełączeniu Firefoksa na dopuszczanie ciasteczek tylko z odwiedzonych witryn, okazało się, że wspomniane cztery witryny wysłały jedynie 75 ciasteczek – i to wszystko.

Wyczyściłem wszystkie moje ciasteczka przed odwiedzinami tych witryn i kilkukrotnie powtórzyłem próbę – chciałem faktycznie sprawdzić, że raptem cztery witryny dały mi ponad 300 ciasteczek z ponad 100 firm, których stron nigdy nie odwiedzałem – pisał Fowler. Jak widać więc, skala zjawiska jest ogromna, i może faktycznie straszenie apokaliptycznymi konsekwencjami dla internetowej gospodarki nie jest takie nieusprawiedliwione. Firefox w wielu krajach (w tym w Polsce) jest najpopularniejszą przeglądarką, a trudno znaleźć rynek, w którym nie miałby przynajmniej 20% udziałów, więc decyzje podejmowane przez Mozillę są znacznie bardziej dotkliwe, niż decyzje Apple'a, którego udział w rynku przeglądarek nie przekracza 8-9%.

Mozilla jednak jest uparta: Fowler podkreśla, że producent Firefoksa jest liderem w kwestii ochrony prywatności użytkowników, otrzymując w roku 2012 wyróżnienie Most Trusted Internet Company for Privacy. W tej sytuacji trudno ulec żądaniom małych wydawców, zrzeszonych w IAB, tak bardzo zainteresowanych śledzeniem użytkowników Firefoksa – nawet jeśli miałoby być to ciosem dla internetowej branży reklamowej, która wg IAB w samych Stanach Zjednoczonych jest odpowiedzialna za ponad 5 mln miejsc pracy.

Jeśli zatem zobaczycie na ulicach głodujących byłych pracowników domów mediowych, z tabliczkami „będę sprawdzał Google Analytics w zamian za zupę”, to wiedzcie, że to po prostu cena ochrony naszej prywatności w Sieci.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.