r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

IMAGiNE this: zamykanie piratów najwyraźniej wzmacnia piractwo

Strona główna Aktualności

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o raporcie poświęconym cyberschowkom, który określał walkę z piractwem jako beznadziejną walkę z mityczną hydrą – na miejsce jednego zamkniętego serwisu do wymiany plików wyrastało kilka następnych. Sposobem wygrania z piratami miało być skoncentrowanie się na kontroli kanałów płatności i zamykanie piratom kont bankowych. Czy jednak i te odcięte „głowy” nie odrosną? Ujawniony niedawno raport antypirackiej grupy Deluxe z Kanady pokazuje, jak szybko piracka scena potrafi się regenerować nawet po najcięższych ciosach.

O IMAGiNE słyszał chyba niemal każdy, kto przyglądał się baczniej nazwom plików z filmami „znalezionymi” w Sieci. Ta amerykańska grupa piratów była na scenie legendą, umieszczając w z naruszeniem prawa w Internecie ponad 40 procent wszystkich anglojęzycznych filmów, które pojawiły się w latach 2009-2011. Wydania te były bardzo wysokiej jakości – szczególnie chwalono wysokiej jakości ścieżki dźwiękowe, wyraźnie zgrywane z cyfrowych źródeł.

Ostatecznie członkowie grupy zostali namierzeni, aresztowani i skazani, otrzymując jedne z najcięższych wyroków w historii tego typu przestępstw. Przywódca grupy spędzi w więzieniu 5 lat, pozostali niewiele mniej, wszyscy będą musieli zapłacić też wynoszące setki tysięcy dolarów grzywny.

Studia filmowe IMAGiNE interesowały się niemal od początku – szczególnie niepokojąca była dla nich łatwość, z jaką grupa pozyskiwała kopie filmów, czasem jeszcze przed ich kinowymi premierami. Z badań przeprowadzonych przez zatrudnioną w tym celu grupę Deluxe wynikało, że piraci korzystali przynajmniej z 15 źródeł, choć liczba ta może być jeszcze większa, jako że skutecznie usuwali oni ze swoich wydań kody identyfikujące kopie. Tym bardziej dla producentów z Hollywood interesująco musi wyglądać podsumowanie efektów posłania członków IMAGiNE za kraty. Kary powinny przecież działać odstraszająco, uświadamiając ludziom, że przestępstwo nie popłaca.

A jednak najwyraźniej popłaca, a więzienie piratom niestraszne. To prawda – pierwszy miesiąc po aresztowaniach wyglądał dla branży filmowej dobrze. Liczba pirackich wydań w Sieci w sierpniu 2011 roku zmalała o ponad połowę, osiągając najniższy w historii badania poziom. Niewiele jednak trzeba było, by na miejsce jednej ściętej głowy wyrosły kolejne. We wrześniu 2011 liczba pirackich wydań wzrosła ponad dwukrotnie, gdy wysokiej jakości cyfrowe kopie zaczęły udostępniać grupy takie jak ILLUMINATI, MISTERE, FYA, UnKnOwN czy DTRG.

Okazało się też, że następcy IMAGiNE byli jeszcze skuteczniejsi w swoich działaniach, niż grupa-legenda. Wydania z anglojęzyczną ścieżką dźwiękową zaczęły pojawiać się w Sieci szybciej, niż wcześniej – średnio sześć dni po kinowej premierze, podczas gdy za czasów IMAGiNE czekać trzeba było średnio około ośmiu dni.

Być może więc to nie walka z piratami jest najskuteczniejszym sposobem na piractwo, ale promowanie innych, lepszych z perspektywy konsumenta opcji. Dyrektor Netfliksa Ted Sarandos stwierdził ostatnio, że ISP odnotowują spadek ruchu BitTorrent za każdym razem, gdy Netflix staje się dostępny w danym regionie, co oznaczać by miało, że wiele osób, które wcześniej pobierało nielegalnie rozpowszechniane w Sieci filmy, gdy tylko dostanie taką możliwość, zaczyna kupować je w legalnie działających serwisach streamingowych. Ludzie bowiem chcą legalnie konsumować treści z Hollywood, zwykle jednak nie mają jak – tymczasem wielu producentów treści wyobraża sobie, że może używać Internetu jako kanału marketingowego, ale już nie jako kanału dystrybucyjnego. Efekt? Grupy takie jak IMAGiNE mają się dobrze.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.