r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Idą zmiany w Google Play, by rozwiązać nie ten problem, co rozwiązać trzeba

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W przyszłym tygodniu sklep Google Play będzie robił porządki na półkach. Dziś pęka on w brzegach od aplikacji, coraz trudniej użytkownikom połapać się w jego ofercie, szczególnie że pełno jest tam oprogramowania niskiej jakości, nafaszerowanego reklamami, czy wręcz otwarcie spamerskiego (nie wspominając już o zdarzających się wypadkach występowania malware). Receptą na to ma być… więcej kategorii.

Od 28 września w Play zadebiutują takie kategorie aplikacji jak sztuka i wzornictwo, motoryzacja, uroda, randkowanie, wydarzenia, kulinaria, dom i rodzicielstwo. Autorzy będą mogli do nich swobodnie przypisywać swoje programy i gry. Kilka kategorii zmieni nazwy – transport ma nazywać się teraz „Mapy i nawigacja”, a kategoria „Media i wideo” otrzyma nazwę „odtwarzacze i edytory wideo”.

Wprowadzenie nowych kategorii ma dać producentom oprogramowania większą szansę na sukces finansowy – coraz trudniej bowiem zarobić na aplikacjach na Androida. Z przedstawionych w lipcu br. przez dostawcę usługi analitycznej App Annie danych wynika, że choć liczba pobrań aplikacji ze sklepu Google’a jest dwukrotnie większa od liczby pobrań aplikacji z AppStore, to jednak przychody z nich są dwukrotnie mniejsze. Nie zaskakuje więc, że to na iOS-a powstaje większość nowego mobilnego oprogramowania, które dopiero później zostaje przeniesione na Androida.

r   e   k   l   a   m   a

Dodanie ośmiu nowych kategorii być może ułatwi użytkownikom wyszukiwanie interesujących aplikacji, ale raczej nie sprawi, że będą czuli się bezpieczniej. Trzeba to otwarcie powiedzieć – pobieranie mniej znanego oprogramowania ze sklepu Play może skończyć się źle. W tym miesiącu firma Lookout odkryła tam cztery aplikacje zawierające szkodnika Overseer, potrafiącego wykraść z telefonu sporo informacji – przydatnych np. do ataków spearphishingowych.

Sam rynek mobilnych aplikacji wydaje się zresztą hamować. Pokazała to firma badawcza comScore, informując w swoim raporcie, że co drugi posiadacz smartfona w USA nie pobiera już żadnych aplikacji mobilnych ze sklepów. Może po prostu wszystko to, czego większości użytkowników faktycznie potrzeba, jest już dziś na smartfonach preinstalowane?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.