r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Idą zmiany w YouTube

Strona główna Aktualności

Google rozpoczyna proces zmiany profilu najpopularniejszego serwisu, udostępniającego filmy w sieci.

Zmiany w YouTube będą radykalne - dotychczas działający serwis o charakterze społecznościowym ma przerodzić się w witrynę, w której nacisk zostanie położony na materiały premium, czyli te, udostępniane przez m.in. stacje telewizyjne czy wytwórnie filmowe i muzyczne - serwis ma bardziej przypominać Hulu, uruchomionego przy współpracy stacji telewizyjnych NBC i Fox. Google oczywiście nie zrezygnuje z części, która przynosiła serwisowi tak dużą popularność, czyli tej w której użytkownicy będą mogli publikować swoje materiały filmowe.

W ostatnim czasie zostały podpisane umowy z wytwórniami Sony Pictures oraz Universal Music Group oraz stacją BBC. Dziś Google poinformowało o podpisaniu kolejnych umów z takimi wydawcami, jak: Discovery Communications, National Geographic, CBS czy Metro-Goldwyn-Mayer. Google liczy, że nowa oferta przyciągnie internautów, a co za tym idzie - reklamodawców. YouTube powstał w lutym 2005 roku, Google kupiło YouTube za 1,65 miliarda dolarów w październiku 2006 roku. Od tego czasu YouTube nie przynosi dochodów gigantowi. W poprzednim roku rozrachunkowym YouTube przyniósł stratę w wysokości 470 milionów dolarów. Znalezienie złotego środka pomiędzy niską inwazyjnością reklamy, a jej wysoką skutecznością dla Google nie będzie łatwe, z uwagi na wyjątkową niechęć użytkowników do reklam umieszczonych w YouTube. Udostępnione materiały premium będą w lepszej jakości, a dostępne jedynie w przypadku wykupienia przez użytkownika odpowiednich subskrypcji.

Póki co jedynie użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych mają dostęp do takich seriali jak "Świat według Bundych" i "ALF" czy filmów takich jak "Casino Royale". Niestety nie wiadomo, kiedy produkcje będą dostępne dla użytkowników z Polski. Problem może rozwiązać toczące się postępowanie Komisji Europejskiej, badającej zasadność ograniczenia usług internetowych dla użytkowników z niektórych krajów UE. Według KE rynek Unii Europejskiej ma być traktowany jako całość. KE zajęła się tym problemem wskutek zapytania jednej z polskich europosłanek, która jako przykład podała sklep iTunes, który odrzuca płatności kartami, które zostały wydane w Polsce.

Działanie KE ma celu ujednolicenie oferty usług internetowych, tak aby np. użytkownik z Polski miał dostęp do takich samych materiałów, co użytkownik z Wielkiej Brytanii. Z tego powodu przedstawiciel Komisji odpowiedzialny za kwestie konkurencji nawiązał konstruktywne rozmowy z wysokimi przedstawicielami przemysłu i konsumentów dotyczące tego, w jaki sposób można usunąć istniejące bariery w transgranicznej sprzedaży online. Rozmowy te mogą stanowić podstawę dla opracowania modelu udzielania licencji na całym terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego - napisała w odpowiedzi Komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.