Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak stałem się (nie)szczęśliwym posiadaczem MacBooka Air

Oraz jak Microsoft od kilku miesięcy skutecznie rozjeżdża konkurencję na każdym kroku.

O tym, że sprzęt od Apple'a jest konkretnym i solidnym tworem nie trzeba chyba nikogo przekonywać - a przynajmniej nie tych, którym dane było na ich komputerach pracować. Szybkie, zwinne, bezawaryjne. Z pięknym system operacyjnym.

Oh, wróć...

Od przedszkola do OS X Yosemite

OS X od bardzo dawna kojarzył się wszystkim z pięknym, poważnie wyglądającym pulpitem oraz rewelacyjnymi ikonami o szczegółowości niespotykanej nigdzie indziej. Odwzorowanie realnych tekstur i wzornictwa jakie znamy z życia codziennego w aplikacjach na OS X było czymś, co wyróżniało OS X na tle innych systemów operacyjnych i przez długie lata było niedoścignionym wzorem do naśladowania. Wielu użytkowników spędzało godziny, dni, a nawet tygodnie na próbach uruchomienia tego cuda na swoim blaszaku, często z mizernym skutkiem.
Ale przyszedł czas na zmiany. Windows 8 stał się płaski jak deska, brzydki jak noc i wielu użytkownikom wydał się czymś na wzór zupy, do której kucharka wrzuciła co miała akurat pod ręką. ChromeOS, który nie był, nie jest i jeszcze długo nie będzie sensowną alternatywą dla Windows i OS X rozwija się w swoim tempie, ale również widać w nim prostotę na każdym kroku. Apple również zachciało być płaskie.

I im nie wyszło.

Wydaje mi się - i podkreślam, że to jest moja subiektywna opinia (jak zresztą cały ten wpis) - że Apple całkowicie niepotrzebnie spróbowało pójść za trendami, które pojawiły się w IT. Trend na spłaszczanie wszystkiego najbardziej odczuwalny stał się dla użytkowników Windows 8, którzy dostali 2 interfejsy, które mieszały się na każdym kroku i doprowadzały zwykłych użytkowników do szału. Apple Zostało przy gradientach, ale jednocześnie zlikwidowało to, co budowało przez lata - skeumorfizm. Nikt nigdzie nie robił tego tak dobrze.
Pozostały brzydkie zaokrąglenia (w iOS), pojawiły się wszędobylskie przeźroczystości, rozmycia, pstrokate kolorki, dziwne ikony jakby wzięte z innego świata (ikona preferencji systemowych w OS X 10.10 to jakaś pomyłka) i wiele więcej. Z prawdziwych zmian, które zapowiadało Apple - continuity, spotlight korzystającego z zasobów sieci oraz telefonowania z poziomu Maka większość międzynarodowej społeczności i tak nie skorzysta. Najgorsze jednak jest to, że na te zmiany każdy musi się godzić. Bo nie ma wyjścia, jeśli chce nadal tkwić w rezerwacie Apple - bądź co bądź nadal bardzo wygodnym.

Yosemite to strzał w kolano. Z armaty.

Gdy tylko pojawiła się wersja stabilna OS X 10.10 od razu pojawiły się jęki. Użytkownicy zgłaszali mnóstwo problemów. Najczęściej:

  • Problemy z wydajnością, zacinające się animacje i lagujące środowisko nawet na nowych Makach,
  • Problemy z akceleracją 3D. W niektórych przypadkach nie dało się grać na najniższych ustawieniach graficznych podczas, gdy w poprzedniej wersji OS X gra dawała radę na wysokich,
  • Drenowanie baterii. Od 100% do 0% w skrajnych przypadkach nawet 3h. Niewielki procent użytkowników doświadczył wydłużenia czasu pracy na baterii,
  • Artefakty graficzne,
  • Wywracające się bez powodu aplikacje,
  • Zamrażające się menu aplikacji,
  • Znikające tło paska menu,
  • Ciągłe problemy z WiFi i Bluetooth ciągnące się od pierwszej wersji Mavericksa,
  • Problemy z wyciekami w aplikacji Mail. Rekord to wyciek 63GB (!!!) pamięci.

Oczywiście problemów było o wiele więcej, te powyższe dotykały jednak największą część użytkowników. Sam doświadczyłem 7 z powyższych punktów (z wyjątkiem problemów z 3D i Mail.app).
Pierwsza aktualizacja miała naprawić WiFi i problemy z aplikacją pocztową. W większości przypadków problemy z WiFi nie zniknęły, a z Mail się pogłębiły.
Druga aktualizacja, która jest już w zaawansowanej fazie testów - dla dokładniejszego zobrazowania - wyglądała tak:

  • 10.10.2 beta 1: użytkownicy zgłaszają, że wywalają im się wszystkie przeglądarki z wyjątkiem Safari,
  • 10.10.2 beta 2: użytkownicy zgłaszają, że wywalają się już wszystkie przeglądarki, łącznie z Safari,
  • 10.10.2 beta 3: safari nie tylko wywala się po kilku minutach od uruchomienia ale w dodatku drenuje baterię, jak szalona.

Obserwując tok zdarzeń mam wrażenie, jakbym obserwował rozwój niszowej dystrybucji Linuksa, a nie systemu tworzonego dla profesjonalistów.

Na domiar złego użytkownicy iOS w wersji 8.1.2 zgłaszają problemy z.... Safari :) Do tego spadł czas pracy na jednym ładowaniu baterii.

Żeby się nie okazało, że w przypadku OS X 10.11 amejzingiem będzie samo to, że system działa :)

Co na to Microsoft?

Windows 8 i 8.1 były chłodno przyjętymi Okienkami. Wszędobylskie udziwnienia i próba jakby wciśnięcia na siłę interfejsu dotykowego na desktopy. Większość użytkowników kopnęła MS w cztery litery, a kupując nowe komputery szukała w pocie czoła takich z Windows 7. Windows 10 to zmieni. Ja tak nie myślę. Ja jestem tego pewien!

Oto lista ciekawszych nowości w Windows 10:

  • Pakiety, jak w Linuksach (nie wiem, jak będzie to dokładnie działało, ale brzmi ciekawie, prawda?),
  • Obsługa wirtualnych pulpitów i Expose,
  • Nowe możliwości Aero Snap,
  • Okienkowe aplikacie ModernUI, w dodatku responsywne,
  • Wieloplatformowość (przykro mi, Cannonical, nie będziecie pierwsi) - ten sam system na wszystkich urządzeniach - od zegarka po Xboxa,
  • Cortana - kto wie, do premiery może nawet w naszym języku,
  • Nowe animacje - także dla maksymalizowania i przywracania okien,
  • Gesty touchpada, podobne do tych znanych z OS X,
  • Powrót menu Start. Połączenie go z kafelkami. Uważam, że tak powinno być to rozwiązane od początku,
  • Likwidacja przeźroczystości w pasku u dołu ekranu,
  • Dużo poprawek w wyglądzie systemu, nowe - dużo bardziej dopracowane wersje aplikacji ModernUI (najnowszy build posiada m.in. nowy Sklep z możliwością zakupy Muzyki, filmów, gier i aplikacji),
  • Mniejsza instalka (według zapewnień MS),
  • Brak charm bar, który doprowadzał użytkowników do szału,
  • Nowe - oczywiście płaskie - ikony. Nadal w fazie tworzenia, finalne pewnie pojawią się niedługo przed premierą,
  • Nowe jądro systemu

Nowości jest więcej. Sporo zmienia się w wyglądzie. Zmiany nie są ogromne, ale zauważalne i wpływają pozytywnie na wygodę użytkowania i efekt końcowy. Mimo, ze nadal jest płasko, to wszystko wydaje się być czytelniejsze i mniej przypadkowe.
Microsoft niemal z każdym kolejnym buildem podkreśla, że wygląd ciągle jest poprawiany i nie powinniśmy oceniać niedopracowanych elementów dopóki nie zostaną wyraźnie poprawione. Przykładowo pasek powiadomień będzie wyglądał inaczej niż ma to miejsce w tej chwili. Poniżej na zachętę wideo przedstawiające najnowszy build Win 10 przygotowane przez portal WinBeta:

Jak widać jest spory postęp. 21-go stycznia Microsoft ujawni więcej informacji dotyczących Windows 10 - również w wersji dla smartfonów.
Oczywiście - może za wyjątkiem Cortany - wszystkie te zmiany będą dostępne dla wszystkich, a nie tylko dla wybrańców, jak w przypadku Apple. No i jak widać lista zmian jest dłuższa niż w przypadku Yosemite.

Co się dzieje z Apple? Wygląda na to, ze nic dobrego. Niedawno dla testów zainstalowałem Windows 10 na Bootcampie obok Yosemite. Wnioski? Proszę bardzo:

  • System działa płynniej i sprawniej od Yosemite,
  • Zjada na dzień dobry 1GB RAM, zamiast całych 4 (chociaż w zarządzaniu pamięcią nadal lepiej radzi sobie OS X),
  • WiFi działa bez problemu, Bluetooth również,
  • System startuje dosłownie w 10 sekund od wciśnięcia przycisku power, - Yosemite różnie, ale nigdy krócej niż 30s,
  • Procesor grzeje się bardziej niż w przypadku OS X,
  • Gesty touchapada z Win10 nie działają (w sumie nie wiem, czy nie zostały jeszcze wdrożone, czy po prostu Apple nie napisało jeszcze sterów),
  • Czas pracy na baterii- około 3,5h

Reasumując - Windows 10 w wersji Technical Preview działa na MacBooku Air zdecydowanie lepiej niż stabilny, załatany jedną aktualizacją OS X, który jest podobno dedykowany temu sprzętowi. Gwoli ścisłości - korzystam z MacBooka Air 13", z połowy 2013 roku. Jak widać Apple pisze lepsze sterowniki dla systemu konkurencji, niż dla swojego.

A co na to Google?

Google w międzyczasie pokazuje Material Design. Przez wielu stawiany za wzór. Płynne, piękne, spójne środowisko dla Androida. Zielony robocik w końcu stał się spójnym, dojrzałym i poważnym systemem mobilnym. Kolejne usługi Google dostają Material Design - pozostaje jedynie "zmaterializowanie" Chrome OS. Wygląda to tak, jakby w kwestii wzoru do naśladowania Google zamieniło się z Apple. Ba, sam uważam, że nawet MS robi teraz ładniejszy system i aplikacje. Ostatnie aktualizacje OneDrive dla WindowsPhone zdają się potwierdzać te słowa i pokazują, że i MS postawił w końcu na czytelność i usunięcie bałaganu ze swoich aplikacji.

Jak wygląda sytuacja i czemu wygrywa Microsoft?

Podsumowując Apple kręci się w kółko ze swoimi wiecznie niedopracowanymi aplikacjami i systemami. Nie dość, że zarówno iOS, jak i OS X działają z aktualizacji na aktualizację coraz gorzej to jeszcze Apple'owi dostaje się za przez wielu uważanego za brzydkiego iPhone'a 6. Niby jest tu w jakiś sposób spójne środowisko, ale osobiście nie byłbym gotów wydać dobrych kilkunastu tysięcy zł za duet iPhone/Mac, używając którego miałbym ciągłe uczucie, że siedzę na minie przeciwpiechotnej. Wystarczy, że Yosemite zaskakuje mnie co kilka dni losowymi błędami. Krótko ujmując jest jakiś ekosystem, ale uważam, że nie tyle zaczyna on wyglądem przypominać przedszkole, co pokój, który ktoś nieudolnie wykończył i powoli ze ścian zaczyna odchodzić tapeta.

Google ma swój ekosystem. Ma Androida, ma też ChromeOS. Zajął ogromny procent rynku smartfonów i tabletów, ale niewielki komputerów. Patrząc na to, czym jest system operacyjny Chrome nie zanosi się na to, aby Windows miał zostać wypchnięty z tronu. System komputerowy od Google'a to całkiem inna bajka. Reasumując jest ekosystem, ale decydując się na używanie wyłącznie usług Google na ChromeOS nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele. Chrome nie jest jeszcze wystarczająco dojrzałym systemem.

Na koniec zostawiłem Microsoft. Korporacja, z której w czasie, gdy rósł Android i wchodził na wojenną ścieżkę z iPhonami wielu się naśmiewało. Firma, która pokazała kilka lat temu Windows Phone 7 - dla wielu brzydki i niezrozumiały system mobilny pozbawiony dobrych rozwiązań i aplikacji. Microsoft, który pokazał później Windows 8 -zimno przyjęty system będący hybrydą wszystkiego, co się dało. Ni to system tabletowy, ni to desktopowy. MS brnął w to dalej. Teraz okazuje się, że pod koniec 2014 roku korporacja z Redmond ma najbardziej spójny, kompletny i atrakcyjny ekosystem. Windows 10 zachwyca i przez wielu już teraz został okrzyknięty następcą Windows 7. Ba - nawet legendarnego Windows XP! Windows Phone 8.1 jest dobrym systemem, któremu nie brakuje wiele do dojrzałości. Windows 10 na smartfony może również okazać się przełomowy - to okaże się 21-go stycznia. Microsoft pracuje nad DirectX 12, który pozwala robić przyzwoity sprzęt do gier nawet z Surface Pro3. Dx12 zadebiutuje oczywiście z Windows 10. Mamy zresztą Cortanę - nie tylko w Smartfonach - można znaleźć już nagrania, w których zaprezentowano Cortanę na Windows 10. Okienka stają się systemem wieloplatformowym. Zadziała od zegarków po komputery PC. Dostanie "nowe" jądro - 10.0. Na domiar tego wszystkiego Redmond uwolniło .NET i udostępni Visual Studio za darmo.

Wow

Obserwując Microsoft w ostatnich miesiącach ma się wrażenie, jakby przez ostatnie kilka(naście) lat nikt tam nie pracował na poważnie, a wszyscy ruszyli się do pracy dopiero teraz. Tylu nowości nie było w żadnym Windowsie. Ba, chyba żaden inny system operacyjny nie może pochwalić się tak pokaźną listą nowych funkcji.

Trochę zawiodło mnie Apple. Kupując Maka miałem nadzieję, że zmiany wyglądu OS X nie pójdą aż tak daleko. Nadal uważam, że system Apple'a jest bardzo wygodny i intuicyjny. Nie mniej zmiany, jakie zaszły w Yosemite mało mi się podobają. Są elementy wyglądu, które mi się podobają, a są takie, które wręcz mnie odpychają. Z dodatkowych funkcji nie dotyczy mnie żadna, bo jedynej nowej funkcji, jaką dostali użytkownicy z naszego kraju - telefonowanie z poziomu komputera - zwyczajnie nie użyję, gdyż nie posiadam iPhone'a.

Czekam z wypiekami na twarzy na końcówkę stycznia, kiedy najprawdopodobniej ukaże się publiczna wersja poglądowa Windows 10. 

windows oprogramowanie internet

Komentarze

0 nowych
KyRol   18 #1 16.12.2014 03:30

"Wieloplatformowość (przykro mi, Cannonical, nie będziecie pierwsi) - ten sam system na wszystkich urządzeniach - od zegarka po Xboxa"

Ależ panowie i panie z Canonical są pierwsi i jeśli miałoby pójść o spory patentowe - Canonical ma sprawę w kieszeni bo materiałów z tą koncepcji po sieci lata pełno od dobrych kilku lat. Z perspektywy użytkownika zaś smartfony z Ubuntu Touch są zapowiadane na styczeń, w czasie gdy m$ nie będzie miał windy gotowej choćby w consumer prieview o ready to manufacture nie wspominając...

Poza marketingowym charakterem wpisu pragnę zauważyć, że już dzisiaj wtorkowe aktualizacje potrafią zniszczyć system, a zachwalana przez ciebie kalka koncepcji repozytoriów wcale nie musi się sprawdzić czy w ogóle nie musi stać się powszechnie uznana.

Wątpię aby komercyjni producenci oddali swoje binaria w ręce m$, wątpię też w to, że wydawcy oprogramowania z językiem na brodzie zechcą z czegoś takiego korzystać - jest to wynalazek, który może powodować więcej komplikacji i frustracji niż komukolwiek się wydaje, tym bardziej w obliczu bałaganu, jaki ma zafundować nowa polityka związana z dot netami. Ogólnie - piejesz z zachwytu nad czymś co leży na desce kreślarskiej i nie wiadomo czy to coś nie powtórzy losów Yosemite pod innymi względami.

Zauważ kolejną zależność - Mac OS ostatnio jest przez producenta uznany jako bezpłatne oprogramowanie. Dlaczego? Bo zachciało się eksperymentów i spuszczono z jakości. To samo będzie się działo z windą...

Autor edytował komentarz.
  #2 16.12.2014 06:08

@KyRol: Tak, panowie z Canonical zawsze są pierwsi w mockupach i obiecankach. Potem zwykle jest kapa. Zobacz na ich historię, ile razy obiecywali tablety, telefony, a nawet telewizory. Ubuntu Touch to system na telefon. Co on ma do koncepcji Ms? Szczególnie, że pojawi się z ułamkiem możliwości obecnych dorosłych systemów telefonicznych. Nie wspominając o problemach wieku dziecięcego.

Półroczne aktualizacje Ubuntu też potrafią rozwalić cały system. A te zwyczajne często rozwalają podsystemy. Szczególnie Cups. Myślisz, że dla normalnego usera to jakaś różnica? Nie działa drukarka i tyle - system do dupy.

Komercyjni producenci już dawno oddali swoje binaria w ręce Ms. Poczynając od sterowników, a kończąc na grach w sklepie Windows. Jest tam nawet GTA SA.
Jaki bałagan funduje polityka związana z .net? Przecież Ms dalej ma swoją gałąź ze wszystkimi bibliotekami. Te otwarte to takie free to play - bez wszystkich możliwości, które dostajesz z systemem producenta. Społeczność mimo to już je optymalizuje i portuje na różne ciekawe platformy.

Na koniec. Mac OS X od zawsze ma taką jakość. Tyle, że dziś poszło za tym więcej użytkowników i łatwiej dzielą się informacją. Wejdź na jakieś forum Apple. Oni przy każdym systemie od czasów 10.5 (od tego czasu śledzę) płaczą. Jak się dużo płaci to trochę wstyd narzekać, że się tyle wydało na kiepski system, bo się wychodzi na głupka. Więc na blogach są superlatywy, a na forach ryki.

Nie lubię linuksiarzy. Oni ciągle żyją nadzieją. A to za pół roku będzie Wayland, a to Ubuntu, a to Steam Machine. To idiotyczne. To syndrom najbardziej zniszczonych społecznie ludzi. Teraźniejszość nie napawa optymizmem to się ucieka w mityczną przyszłość. A tam są popychadłami frakcji politycznych, które obiecują cuda.

Oczywiście można mówić, "u mnie działa". Jak się obniży poziom oczekiwań to u każdego działa. Tylko ile można ograniczać komputer do oglądania WWW, filmów i puszczania Spotyfaja. A to robi większość tej sekty.

Użytkownik Ubuntu 14.10

januszek   19 #3 16.12.2014 06:25

Zawsze mówiłem, że MacBooki są najlepszą sprzętową platformą dla Windows... ;P

gowain   19 #4 16.12.2014 07:30

@KyRol: "Mac OS ostatnio jest przez producenta uznany jako bezpłatne oprogramowanie. Dlaczego? Bo zachciało się eksperymentów i spuszczono z jakości." - aaa, to dlatego dystrybucje linuksowe są darmowe... :)

  #5 16.12.2014 09:02

@KyRol: Wieloplatformowość to hasełko które znaczy tyle co nic.
Warunek może spełniać zarówno Windows CE z 1996 (obsługiwał ARM,x86,MIPS,PowerPC, a wszystko z takim samym interfejsem), a także dowolna dystrybucja Linuksa (w końcu wszędzie mogę zainstalować Xy). Z drugiej strony jeden i drugi system nie ma aplikacji które działają bez przekompilowania (chyba, że używamy skryptów np. Pythona, albo ... platformy .NET).
Ba, to Windows 10 i wprowadzenie "Universal Apps" stara się ujednolić warstwę API pozwalającą na pisanie jednej aplikacji która bez żadnych specjalnych czynności będzie działać na desktopach i na smartfonach. Na dobrą sprawę należy tylko zaprojektować osobne UI - takie coś pojawiało się już w Androidzie i pokazuję, że jest świetną ideą. Mało tego Universal Apps działa już w Windows 8 i Windows Phone 8.

Co do systemu pakietów - aktualnie istnieje NuGet z bibliotekami dla programistów (gdzie można samemu wysłać swoje biblioteki!).
Sam OneGet prawdopodobnie ma być przeznaczony głównie dla administratorów. Dodatkowo wszystko wygląda na to, że będzie posiadać możliwość dodawania własnych repozytoriów, a więc np. FSF może stworzyć paczkę oprogramowania GNU działająco niezależnie od MS.

"Zauważ kolejną zależność - Mac OS ostatnio jest przez producenta uznany jako bezpłatne oprogramowanie. Dlaczego? Bo zachciało się eksperymentów i spuszczono z jakości. To samo będzie się działo z windą..."
Podejrzewam, że głównie zarobki Microsoftu to sprzedaż systemów dla klientów biznesowych. W tym przypadku trzeba dbać o jakość, a co najważniejsze kompatybilność i stabilność API. I w tym przypadku MS może nie jest idealny, ale i tak jest na wyższym poziomie niż wielu innych producentów.

Apple z OS X postanowiło pójść w pewnym momencie w stronę "ładnego wyglądu" co jest absurdalną polityką. Oczywiście ładnie zapakowane rzeczy sprzedają się lepiej, ale na dłuższą metę okazuję się, że wady potrafią jednak przysłonić wygląd. Oczywiście OS X ratuję to, że jest oparty o stosunkowo stabilną architekturę (chociaż i tutaj wychodzi kombinactwo Apple - chociażby zabójcze wycieki pamięci).

  #6 16.12.2014 09:13

@gowain: Nawet nie ma co komentować jego wypowiedzi. Tak jak wpisowi zarzuca charakter marketingowy Windy, tak jego wypociny działają na korzyść bezpośredniej konkurencji. Samemu robić to, co zarzuca się innym - dramat, aczkolwiek norma ...

AntyHaker   18 #7 16.12.2014 09:17

@gowain: Jego wypowiedzi nawet nie ma co komentować. Zarzuca tekstowi charakter marketingowy (jakby własna opinia była czymś złym), a jego wypowiedź wcale innego tonu nie ma, w tym że względem konkurencji. Bo przecież MS to zło, a Linuks jest idealny ^.^

StarterX4   10 #8 16.12.2014 09:54

Szkoda że tak zepsuli tego OS X, zawsze chwaliłem ten system. Gdy pierwszy raz zobaczyłem 10.10, od razu jego interfejs nie przypadł mi do gustu, poprzedni był 1000% lepszy.
Te nowe ikony - blee, wygląd okien i górnego paska - taki sobie, w niektórych miejscach systemu wciąż jest stary wygląd, co w połączeniu z nowym wygląda tragicznie.

CO do problemów ze sprzętem - Apple ma coś ostatnio widocznie problemy z pisaniem sterowników. Czyżby nowi pracownicy Apple?

Autor edytował komentarz.
MiL-   9 #9 16.12.2014 10:14

Kiedyś planowałem kupno iPada ale gdy zobaczyłem ios7 dałem sobie spokój. Na to nie da się patrzeć, a nowy osx jest jeszcze gorszy.

PAMPKIN   11 #10 16.12.2014 10:16

Odświeżałem ostatnio Macbooka Uni/Late 09, zwiększony do maksimum RAM 8GB i dysk SSD plus Yosemite i śmiga aż miło. Lekka zwłoka przy YT 1080HD ale taki sprzęt nie jest oglądania filmów, zresztą Leopard ciął się bardziej.

Mam wrażenie że wszyscy biadolą, bo muszą, tak samo jest z W8.1. Kwestia 30 min konfiguracji i większej różnicy z W7 nie widać.

Poza tym prawdziwy użytkownik Maca takiego tekstu by nie napisał. Reklama Microsoftu, eeeeeeeeeee.

Większość z tego tekstu to bzdury, nie chce mi się ich komentować i podawać co konkretnie, chyba że mnie zmusicie. Każdy posiadacz Maca wie o co mi chodzi.

Autor edytował komentarz.
  #11 16.12.2014 10:54

Nie jestem zwolennikiem Apple (nie używałem i nie używam), ale jak czytam, że ich system ma problemy z wifi i że windows jest lepszy.... To dlaczego mój laptop i laptopy znajomych z windowsem mają ciągle problemy z zanikającym wifi po wybudzeniu? Tak jest od lat i nic się nie zmienia (tak, siódemka też u mnie tak miała).

msnet   19 #12 16.12.2014 11:55

@januszek: To może Apple powinno zrezygnować z OS-X ma rzecz Windows :D

@Imago: a może te wszystkie zmiany (na lepsze w Microsofcie i na gorsze w Apple) wynikają ze zmiany szefostwa? W Microsofcie Satya Nadella to na pewno lepsza partia od Steve’a Ballmera, a w Apple - no cóż, chyba nikt nie miał nigdy wątpliwości, że nie będzie łatwo doścignąć Jobsa.

MiL-   9 #13 16.12.2014 12:11

@PAMPKIN: Nie wszystko to bzdury. Yosemite to chyba najbardziej kontrowersyjny system Apple, głównie jeżeli chodzi o wygląd. OSX to zawsze był elegancki, profesjonalnie wyglądający system, a teraz wygląda jakby był stworzony dla gimnazjalistów do likowania na facebooku.

macminik   16 #14 16.12.2014 12:32

Kwestia zmiany wglądu jest kontrowersyjna, jak zawsze. Jednym się podoba, innym nie i nie ma co biadolić, że nikomu się nie podoba, bo jeśli rozejrzę się po liście nawet tych najstarszych użytkowników, którzy się gromadzili jeszcze przy użyciu IRC, zdania są podzielone w okolicach pół na pół. Podobnie miała się rzecz z iOS 7, ale jego wygląd już nieco okrzepł i obecnie niewiele użytkowników podnosi płaskość iOS 7 jako wadę. Kwestia przyzwyczajenia i gustu.

Nie m też co narzekać na niewielką ilość zmian w OSX 10.10 względem Mavericks. Zmian jest dużo, lecz wiele z nich dotyczy działania samego systemu, a więc z poziomu użytkownika nie ma spektakularnych fajerwerków zawiadamiających o lepszym systemie kompresji pamięci itp. Zupełnie nie zgadzam się z twierdzeniem, że nikt nie skorzysta z takich usług jak odbieranie rozmów i sms-ów z poziomu komputera czy tabletu. To własnie ta cecha jest najczęściej chwalona wśród MacUserów (oczywiście o ile posiadają oni stosowny sprzęt) i jedyne co mnie osobiście brakuje w tym rozwiązaniu, to możliwość wyciszenia telefonu z poziomu komputera, bo po co ma mi dzwonić komórka w szafie i komputer przed nosem.

Krytyka kolejnych wersji Beta to już kompletna pomyłka. Jak sens ma wytykanie i piętnowanie błędów w oprogramowaniu typu Beta, które powstaje z założeniem, że posiada błędy i należy je znaleźć i wyeliminować. To tak, jak krytykować niebo, że jest niebieskie, bo przecież może być różowe.

Kwestia działania lub nie działania rozmaitych aplikacji, które wskazałeś w swoim teście nie uznałbym jako przypadłość OS X. Owszem, zdarzają się podobne sytuacje jednak nie znaczy to, że absolutnie wszyscy użytkownicy komputerów Mac cierpią z tego powodu. Owszem, Apple jako producent sprzętu i oprogramowania powinien zadbać by wszystko działało jak należy. Dlatego też problemy z WiFi uważam za potknięcie, które warto wskazać. Jednak wiele ze wskazanych usterek pojawia się losowo, na rozmaitych modelach i przypuszczam, że wiele zależy tu od sposobu aktualizacji i oprogramowania producentów zewnętrznych jakie jest na komputerze zastane.

Zawsze byłem zwolennikiem zmiany generacji systemu poprzez instalację na czysto a nie aktualizację i z moich obserwacji wynika, że własnie ta metoda sprawia, że większość problemów przestaje istnieć.

Aby nie było, że jestem tak zapatrzony w działania jabcoków uważam, że największym błędem Apple jest przejście na coroczny system aktualizacji systemu o kolejną generację. Poprzedni Mavericks mógł spokojnie być ostatnim przynajmniej przez 2 lata. Coroczna, duża aktualizacja sprawi, że błędów i niedoróbek będzie zdecydowanie więcej niż miało to miejsce dawniej. Systemy od 10.0 do 10.3 zmieniane były w cyklu rocznym, po czym od 10.4 do 10.8 cykl wydłużono do 2 lat i o ile pamiętam, wówczas argumentowano to chęcią lepszego dopracowania kolejnych wersji. Czemu zmieniono teraz tą politykę, nie mam pojęcia tym bardziej, że Apple nie musiało nikogo gonić....

qnebra   7 #15 16.12.2014 12:34

Paradoksalnie niedługo wersje dev. Ubuntu będą bardziej stabilne od wersji stabilnych OS X.

  #16 16.12.2014 12:52

Fakt. Od jakiegoś czasu Apple podąża nie tą ścieżką :/

A MS od dawna robi dobre produkty, tyle, że wpierw patrzy (patrzał) się na korporacje...

Berion   14 #17 16.12.2014 13:13

"Windows 10 to zmieni. Ja tak nie myślę. Ja jestem tego pewien!"

Cóż, ja jestem pewien czegoś dokładnie odwrotnego. ;) Ale po kolei:


"Pakiety, jak w Linuksach (nie wiem, jak będzie to dokładnie działało, ale brzmi ciekawie, prawda?),"

Ale tyczy się to tylko aplikacji sklepowych w kodzie zarządzanym. Więc z miejsca odpadają wszystkie binarki na WinAPI i wszyscy komercyjni duzi wydawcy (konto jest płatne, miejsce być może też (na XBL jest)).

"Obsługa wirtualnych pulpitów i Expose,"

W taki sposób jak to jest w tech preview to jest niemal bezużyteczne.

"Wieloplatformowość (przykro mi, Cannonical, nie będziecie pierwsi) - ten sam system na wszystkich urządzeniach - od zegarka po Xboxa,"

Nie. Nałykałeś się marketingu. Nie da się napisać systemu, który działałby na wielu różnych architekturach i UI który by się sprawdzał i na telefonie/tablecie i na desktopie i na serwerze. To co może by wspólne to tylko i wyłącznie część userlandu (WinRT). MS powoli będzie wszystkich gwałcił aby pisali aplikacje tylko w tym środowisku bo tylko ono daje mu multiplatformowość. Ale za jaką cenę!? To nie tylko jest więzienie (nie można odnosić się bezpośrednio do sprzętu), ale potworna strata na wydajności.

"Cortana - kto wie, do premiery może nawet w naszym języku,"

I co jest łatwiejsze i szybsze? Kliknąć w skrót do aplikacji czy wypowiedzieć ją na głos perfect english i czekać na interpretację maszyny? Bez sens.

"Nowe animacje - także dla maksymalizowania i przywracania okien,"

Na które trzeba godzinami czekać...

"Powrót menu Start. Połączenie go z kafelkami. Uważam, że tak powinno być to rozwiązane od początku,"

I dalej daje to rozstrzał w UI. Z menu start można by zrezygnować, pod warunkiem że kafle wjeżdżałyby na pulpit (przezroczystości).

"Likwidacja przeźroczystości w pasku u dołu ekranu,"

I to jest plus?

"Dużo poprawek w wyglądzie systemu, nowe - dużo bardziej dopracowane wersje aplikacji ModernUI (najnowszy build posiada m.in. nowy Sklep z możliwością zakupy Muzyki, filmów, gier i aplikacji),"

Cały czas Windows ma schizofrenię interface'ów. Ja lubię minimalizm, lubię też płaskie GUI, ale ModernUI jest nie tylko źle zaprojektowane, ono jest zwyczajnie paskudne. Równie paskudne co spedalone ikony w nowych OS X czy nowych Androidach.

"Nowe - oczywiście płaskie - ikony. Nadal w fazie tworzenia, finalne pewnie pojawią się niedługo przed premierą,"

Tylko, że będzie ich garstka. Reszta ikon dalej jest z Windows95 i XP i Windows 7...

"Nowe jądro systemu"

O którego zmianach nic nie wiemy...



Reklamujesz Windows? :P

Imago   6 #18 16.12.2014 13:24

@msnet: Myślę, że w tym tkwi cała "zagadka".

Imago   6 #19 16.12.2014 13:27

@Berion: Nie reklamuję, a bacznie obserwuję jego rozwój. Jeszcze wspomnisz moje słowa, że Windows 10 będzie pro elo! :)

Czemu, jak człowiek napisze kilka dobrych rzeczy o Windows to od razu wszyscy myślą, że go reklamuje? Co ten system Wam zrobił? :D

barylka1986   4 #20 16.12.2014 13:34

@Januszek Teraz taką platformą jest Surface

PAMPKIN   11 #21 16.12.2014 13:37

Jak zwykle biadolenie. System operacyjny, czy program, jest tyle wart na ile spełnia się, w oczekiwanych po nim zastosowaniach. Nadal się będę upierał, że wygląd nie ma tu nic do rzeczy. Nazwę to lenistwem z przyzwyczajenia.

Pracuję na W7, W8.1 i na Archu i na OSX od 10.4, a czasem odpalam nawet Mac OS 9.2 nie wspominając inncyh. Odnoszę wrażenie, że ludzie czekają na nowy system, bo nie mogą, czytaj nie potrafią, w starym czegoś zrobić. Trzy światy Panie Popiołek, trzy światy!

:-)

KyRol   18 #22 16.12.2014 13:47

@gowain: Nie darmowe, a wolne w sensie swobody. Obawiam się, że jeśli przyszło by równać adaptacje Linuksów wydane komercyjnie, to jakościowo takie Yosemite czy w10 by spuchło. Wracając do tematu to ja nie widzę głębszego sensu w nowej polityce m$ czy sadowników. Nadal jest tak, że użytkownicy żebrzą o jakieś tam funkcje i część z tych postulatów jest przyjęta, część odrzucona a część nie wysłuchana za sprawą braku rozgłosu. W przypadku Open Source kto chce - bierze sprawy w swoje ręce i tyle.

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #23 16.12.2014 13:49

"System startuje dosłownie w 10 sekund od wciśnięcia przycisku power, - Yosemite różnie, ale nigdy krócej niż 30s,"
nie, nie startuje- on korzysta z połowicznej hibernacji i nie jest to czysty start systemu - uruchom sobie Windows ponownie (restart) to zobaczysz ten szybki start ;)

A co do rewolucji to najwięcej wniosła jak do tej pory Vista.... wszystko potem to tylko lifting i wymysły....

GBM MODERATOR BLOGA  20 #24 16.12.2014 13:57

@AntyHaker: No bo Linux jest idealny... ;>

Tylko przez ZU nie doceniany ;)

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #25 16.12.2014 14:10

@Anonim (niezalogowany): a wp nie boryka się do dzisiaj z problemami wieku dziecięcego? Boryka - i podkreślę, że nie piszemy tu o firmie krzak a o m$ z nieprzeciętnym kapitałem. Tupanie nóżką niczym niegrzeczne dziecko niczego na lepsze nie zmieni. Zanim desktopowa winda stała się używalna musiało minąć coś z około 3 dekady, a ty chcesz mieć dojrzały OS na wczoraj. Czy to jest poważne?

"Półroczne aktualizacje Ubuntu też potrafią rozwalić cały system."

Używam LTS'ów i jakoś nie trafił szlag żadnej z instancji, które utrzymuję... To jest kwestia umiejętności obsługi systemów linuksowych powiązana z umiejętnością administrowania takim systemem. Aktualizacji nie instaluje się na pałę, wypada czytać mail listy i bugtrackery przed wprowadzaniem zmian w systemie.

"Jaki bałagan funduje polityka związana z .net?"
http://www.dobreprogramy.pl/Miedzy-.NET-Framework-a-.NET-Core-otwierajac-kod-Mic...

"Nie lubię linuksiarzy (...) Użytkownik Ubuntu 14.10"
Niedzielny Użytkownik Ubuntu 14.10 - tak ja to widzę ;)

gowain   19 #26 16.12.2014 14:17

@KyRol: " Zanim desktopowa winda stała się używalna musiało minąć coś z około 3 dekady" - dobre... jakoś używałem i nie miałem problemów od wersji 3.11... Natomiast Linux już ma ponad 2 dekady i dalej pełno problemów... i nie - nie chcę kupować kompa pod Linuxa, chcę dostać Linuxa pod dowolną konfigurację sprzętową, tak jak jest w przypadku 99% kompów z Windowsem.

"Nadal jest tak, że użytkownicy żebrzą o jakieś tam funkcje i część z tych postulatów jest przyjęta, część odrzucona a część nie wysłuchana za sprawą braku rozgłosu." - no, a w Linuxie jest tak, że społeczność pisze swoje postulaty, twórcy dystrybucji się kłócą, potem robią po swojemu, nikomu nic nie pasuje i powstaje 150 dystrybucja, która powiela błędy poprzednich i ma jeszcze bardziej rozdrobnioną społeczność... Nice!

KyRol   18 #27 16.12.2014 14:34

@gowain:

"dobre... jakoś używałem i nie miałem problemów od wersji 3.11..."

Akurat pamiętam te czasy, sam siedziałem na windzie 3.11 i nie mogę powiedzieć, że było miło, gładko i przyjemnie. O ile używało się softu m$ i kilku programów na krzyż od innych wydawców było spoko. Znaczna część oprogramowania powodowała zawiechy i restarty. Windę 95 dało się rozłożyć głupim pingiem, 98 było niestabilne, z 98se bywało lepiej aczkolwiek instalator zawierał dziecinny błąd - nie można było przyspieszyć instalacji przyciskiem uruchom ponownie gdyż taka akcja psuła instalację, system co prawda wstawał, ale zaczynały się jakieś kosmiczne problemy z aplikacjami. Winda milenium była najbardziej niestabilnym OSem ever, przynajmniej na kompach z chipsetem VIA. Dopiero linia systemów NT zrobiła porządek z tymi bolączkami, acz znowuż - to nie było dzieło m$, a 3rd parties, które m$ opłacał przy tworzeniu systemów z tej linii. Inna sprawa, że NT też na początku miewało choroby wieku dziecięcego.

"no, a w Linuxie jest tak (...)"

Generalizujesz - jest tak wiele podejść do relacji z użytkownikami jak jest wiele różnych dystrybucji czy wydań otwartego oprogramowania.

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  20 #28 16.12.2014 14:47

@gowain: heh Stary, ale przecież są już dystrybucję, które odpalisz pod dowolną konfiguracją... Choćby Debian, czy Mint - nie mówią o Ubuntu ;)

I śmiem twierdzić, że Minta odpalisz pod 99.9% komputerów :)

Gowain, strasznie się uprzedziłeś i fakt, generalizujesz. Zauważ, że większość z tych dystrybucji to nie "powielanie błędów", a inne podejście, filozofia, rozwiązanie ;)

Jedne dystrybucje są dedykowane pod rozwiązania serwerowe, inne pod VOIP'a, inne pod testowanie bezpieczeństwa, a inne pod gry (np. Steam OS) etc. Poza tym, większość z nich skupia się wokół jednej ścieżki - m. in. Debianowej, Red Hat'owej itd. - z której wywodzę się kolejne dystrybucje.

A kłótnie? Wszędzie są takie - ale fakt jest jeden jedyny - społeczność ma zdecydowany głos co do rozwoju danej dystrybucji. W windowsach niestety tego nie masz... :)

A tak żartując jeszcze, to Ty tak bardzo nie lubisz Linuxa bo nie ma tam możliwości odpalenia Photoshopa? :D

Berion   14 #29 16.12.2014 14:54

@gowain: "nie chcę kupować kompa pod Linuxa, chcę dostać Linuxa pod dowolną konfigurację sprzętową, tak jak jest w przypadku 99% kompów z Windowsem. "

I to jest wina Linuksa, że nie ma sterowników? :)

@GBM: Nie ma takich i raczej nie będzie. Niezmienna kwestia sterowników. Potrafią trafić się naprawdę podłe konfiguracje (zdecydowanie >1% :P) gdzie wszystko będzie mulaste i nic z tym nie zrobisz. Zostaje wtedy Windows albo tryb tekstowy...

Autor edytował komentarz.
GBM MODERATOR BLOGA  20 #30 16.12.2014 15:03

@Berion: powiem szczerze, że do momentu gdy nie korzystałem z DisplayPorta - sterowniki były dla mnie jakąś abstrakcją. No... poza kartą bezprzewodową w dwóch laptopach - gdzie po prostu trzeba było manualnie się pobawić dosłownie... 15 minut, żeby banglało? :)

I do tej pory, jak od 3-4 lat klikam Linuxy, a od 2 lat - regularnie używam - to tylko takie dwa przypadki ze sterownikami mnie spotkały. Teraz to nawet Nvidii stery pięknie mi zasysa i bangla ;p

Poza tym, nie od wczoraj znane jest światu stwierdzenie, że "Linux ruszy na wszystkim" i uważam, że ma ono pełne, a przynajmniej baaaaardzo duże odzwierciedlenie w rzeczywistości :)

lynx44   11 #31 16.12.2014 15:06

@KyRol: "Nadal jest tak, że użytkownicy żebrzą o jakieś tam funkcje i część z tych postulatów jest przyjęta, część odrzucona a część nie wysłuchana za sprawą braku rozgłosu. W przypadku Open Source kto chce - bierze sprawy w swoje ręce i tyle."

"Aktualizacji nie instaluje się na pałę, wypada czytać mail listy i bugtrackery przed wprowadzaniem zmian w systemie."

Tak to czytam i myślę że zwykły user na Linuxie musi mieć nieźle przesrane. Na szczęście dzisiaj nie trzeba już zazwyczaj nic kompilować :P.

Autor edytował komentarz.
Damianek439   7 #32 16.12.2014 15:45

Nie zgadzam się z przekazem wpisu.

OSX :
- Wygląd. Kwestia wiadomo jaka dyskusyjna.
- WiFi - To jest problem. Przy wybudzaniu Maca. Poza tym śmiga aż miło.

Drogi Autorze, może i masz rację że W10 będzie taki super... (w końcu!).
Ale nie zapominajmy że to OSX jest (w bardzo sporej części) wzorem dla niego.
Ktoś może coś kiedyś zrobił = > Apple to skopiowało i zrobiło lepiej.
Apple coś zrobił i ludziom się podoba => M$ wsadzi to do systemu dla ZU

Mówiłeś że Windows wybudza się 10 sekund... hmmmm Mój Mac ile się wybudza? 1s?
Naprawdę, nie podejrzewajmy Windowsa o jakieś super-hiper-mega nagłe przyspieszenie. Dodawanie nowych funkcji, nie zmieni jego wnętrza.

Przy OSX nie możemy zapominać o jego drugiej połówce... Sprzęcie.
Brakuje mi tego że nie mogę odpalić starych aplikacji z Windowsa... Ale to mój jedyny problem.
Właściwie drugi to że(przy oszczędnym korzystaniu) Air ma szansę wytrzymać te 12 godzin. Przy moim robi się 8. A ja się pytam czemu nie 24h intensywnego korzystania ? Tak, mam takie marzenie. Bo to jednak męczące przez 10 sekund podłączać go do ładowania.

Ktoś wyżej dobrze napisał że prawdziwy użytkownik Maca by takiego wpisu nie poczynił.....tutaj nie ma co Cię denerwować.
Jeśli korzystasz ze sprzętu... w zwykły sposób... to co może być nie tak ?
Czy na Windows Phone grzebiesz w jądrze systemu ? Łamiesz go ?

Wiem że nikt z Apple tego nie przeczyta, ale ten system ma jeszcze problemy do rozwiązania. Co jednak nie staje się powodem by go równać z ziemią i nawoływać do przejścia na system KTÓREGO JESZCZE NIE MA.

LoczeQ123   5 #33 16.12.2014 15:52

Ten kalendarz identyczny to ja mam w Lionie (system z 2011 roku )wiec to zadna nowosc w 10.10. Na stery do touchpada nie licz bo nigdy gest z apple nie dzialaly w bootcamp w windowsach co do wlaczania sie dlugiego zauwaz ze jak zamkniesz laptopa to system sie usypia. Tak w zasadzie sie uzywa tego systemu. Z windowsa masz przezwyczajenia ze system trzeba raz na jakis czas wylaczyc, albo zresetowac bo system po jakims czasie tak zwalnia ze praktycznie nie da sie zyc bez wylaczania systemu. Natomiast system od Appla nigdy nie zwolni jak bedziesz korzystal z tego usypiania. Piszesz o RAMie. Nie patrz na to ile bierze bo to bez roznicy niech system bierze caly ram ale niech go oddaje kiedy tylko jest taka potrzeba.

wlprzemek   5 #34 16.12.2014 16:32

Hey.
Muszę przyznać iż artykuł faktycznie jak ktoś wcześniej wspomniał "zalatuje" jak by był sponsorowanym, lecz może tak niesłusznie go odbieramy bo jak Autor na samym początku wspomniał to jego "subiektywna ocena" i podał argumenty, które trzeba by było samemu przeanalizować...
Jak dla mnie artykuł ciekawy...
Pozdrawiam

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #35 16.12.2014 18:02

Czasami jak czytam te nasze polskie blogi, to śmiech. Można tu spotkać takie kwiatki jak ten - użytkownik MacOS chwali Windows albo użytkownik linuksa promuje Windows czy jakiś informatyk, który ma kilka telefonów z Androidem chwali Windows Phone i krytykuje w czambuł własną platformę.

Ciekawe, że nie można przeczytać czegoś odwrotnego, gdzie zdeklarowany użytkownik Windowsa chwali na przykład linuksa lub inny system? Trąci mi to zwyczajnym trollowaniem konkurencyjnej platformy.

AntyHaker   18 #36 16.12.2014 18:47

@GBM: Dobry, ale nie idealny :D

@Roman Brzeszczyszczykiewicz Co to znaczy "zdeklarowany użytkownik"?...

Autor edytował komentarz.
command-dos   18 #37 16.12.2014 21:49

Jako, że nie używałem maca nigdy w życiu, bo nie lubię gdy producent sprzętu/oprogramowania mówi mi: "masz używać takiego sprzętu, takiego softu, bo inaczej nie zadziała, nie połączysz się, itd." - generalnie sprzęt i soft od apple'a nie zasługiwały na moją uwagę, ale... Ostatnio wpadł mi w łapki sprzęt o którym pisze autor, z Yosemite na pokładzie. Trzeba było zainstalować na nim klienta VPN'a i go skonfigurować.

Tutaj mogę wypowiedzieć się jedynie z punktu widzenia użytkownika, nie power usera: użytkownicy windowsa mogą sobie jedynie pomarzyć o takiej responsywności systemu, podobnie linuksiarze mający do czynienia ze zwykłymi, ogólnie dostępnymi dystrybucjami.

W czym rzecz? Rzecz jest w tym, że system nadgryzionego jabłka jest skrojony dla sprzętu "na miarę". Łatwiej jest producentowi grzebać i dopasowywać system pod znaną mu platformę: Mniejsza różnorodność konfiguracji sprzętu, mniej wyjątków, znana producentowi specyfikacja sprzętu i takie tam rzeczy, wpływają na sprawny w działaniu system. Instalacja oprogramowania? Błyskawica. Działanie programów, ich otwieranie się, płynność w przełączaniu - tego nie uzyskamy na żadnym systemie "do wszystkiego", dla każdego sprzętu...

Windows dla mnie jest z tego powodu skreślony "w przedbiegach". Ten system nigdy nie będzie działał w 100% możliwości na żadnym sprzęcie, bo jest zaprojektowany tak, aby (jakoś) działał na każdym - czyli kompromisy. OS X jest świetny, ale tylko na konkretnym sprzęcie. Największy potencjał jest moim zdaniem w linuksie. Oczywiście wszystkie popularne dystrybucje działają, jak działają, bo aspirują do tego, żeby dało się je zainstalować zorówno w kosiarce, jak i w superkomputerze. To jest fajne, ale kompromisy na jakie muszą pójść twórcy takich dystrybucji, przypominają te znane z windowsa... Mimo wszystko z linuksem można wyprawiać różne cuda i jak pokazał ext73 (http://www.dobreprogramy.pl/Cala-prawda-o-kernelach-eXt73-sprawdzamy-co-moze-dac...) można sobie go skroić pod konkretny sprzęt. W linuksie zatem widzę największy potencjał i jemu kibicuję najbardziej, bo można zrobić z niego windowsa lub maca - w zależności od potrzeb ;)

  #38 16.12.2014 23:53

skeumorfizm to było zawsze NAJGORSZE w produktach apple, nigdy nie rozumiałem, skoro obudowa i pozostałe elementy były tak genialne, czemu ciągle stosowano ta brzydotę, która jednoznaczenie kojarzyła się z słabizną graficzna lat 90. Biblioteka z książkami chrystusie niebieski. Z tego co wiem, głowny projektant Apple, dopiero kiedy zdobył odpowiedna pozycje w firmie nakazał wywalić cały ten skeumorfizm.

MiL-   9 #39 17.12.2014 09:04

@appleboyfan (niezalogowany): I uważasz że teraz jest ładniej?

Xanthia   11 #40 17.12.2014 10:12

@command-dos:
"Tutaj mogę wypowiedzieć się jedynie z punktu widzenia użytkownika, nie power usera: użytkownicy windowsa mogą sobie jedynie pomarzyć o takiej responsywności systemu, podobnie linuksiarze mający do czynienia ze zwykłymi, ogólnie dostępnymi dystrybucjami."
Linuksiarze takie rzeczy mieli lata przed OS X.

"W czym rzecz? Rzecz jest w tym, że system nadgryzionego jabłka jest skrojony dla sprzętu "na miarę". Łatwiej jest producentowi grzebać i dopasowywać system pod znaną mu platformę: Mniejsza różnorodność konfiguracji sprzętu, mniej wyjątków, znana producentowi specyfikacja sprzętu i takie tam rzeczy, wpływają na sprawny w działaniu system. Instalacja oprogramowania? Błyskawica"
Mity, bajki dla zwykłych userów. Zwykłe Ubuntu działa lepiej i wydajniej na Macu niż OSX. A Ubuntu zadziała na 99% konfiguracji.
Odsyłam tutaj - http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=ubuntu1304_apple_osx1083&...
A co dopiero Windows :D http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_windows_part3&n...

Maki nie są składane z jakichś dziwnych części, tylko z ogólnie dostępnych (przeważnie w wersji mobilnej) a mimo to Apple nie potrafi napisać systemu, który by dorównywał chociaż darmowemu Ubunciakowi.

Czy kolega widział https://www.youtube.com/watch?v=vKp9WvZv7J8 ?
To wersja z końca 2010 roku :) Albo to? https://www.youtube.com/watch?v=x_-50esCeoc
"OS X jest świetny, ale tylko na konkretnym sprzęcie" - dobre sobie. Co kolega wie o hakintoszach? PC składanych z takich komponentów, że najlepszy MacPro się może schować pod stół i udawać zgodnie z designem kosz na śmieci lub popielniczkę. A nawet dwa MakiPro.

Linuks oczywiście potencjał ma, tylko nie wiem po co każdy robi swoją własną dystrybucję, zamiast połączyć siły i chociaż kilka doprowadzić do perfekcji.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #41 17.12.2014 10:14

@appleboyfan (niezalogowany): To, że Ty czegoś nie rozumiesz, nie znaczy, że to coś jest najgorsze (zależność może być całkiem inna...).
Problem jest w tym, że za projekty graficzne w obszarze wzornictwa przemysłowego biorą się ludzie z rozbuchanym przeświadczeniem o swojej misji artystycznej. I ci nieszczęśnicy za cel przyjęli INNOŚĆ - oni, artyści, odrzucili paskudny skeumorfizm i stworzyli coś INNEGO. A że użytkownikowi, który przyzwyczaił się do tradycyjnego interfejsu i nie chce żadnych zmian, to się nie podoba - to tym gorzej dla użytkownika.
Z mojego punktu widzenia to nie skeumorfizm powinni wywalić z Apple, ale tego głównego projektanta. No, ale de gustibus...

Rosward   10 #42 17.12.2014 10:36

@Xanthia: Ach, jakież miłe spotkanie, choć nieprzypadkowe - byłem pewien, że zapach jabłek Cię zwabi...
"Linuksiarze takie rzeczy mieli lata przed OS X." - Kolega pisał o tych ogólnie dostępnych dystrybucjach, więc mam pytanie: muszę pilnie popracować w Microsoft Office albo czymś z kombajnu Adobe CS czy CC - jak szybko zareaguje Linuks na moje kliknięcie, no i w co mam kliknąć i gdzie? No i ile lat temu Linuks to wprowadził. Bo, tak w zaufaniu, niektórzy potrzebują jednak popracować.
" PC składanych z takich komponentów, że najlepszy MacPro się może schować pod stół i udawać zgodnie z designem kosz na śmieci lub popielniczkę. A nawet dwa MakiPro." - I na tych maszynach zainstalujemy Ubuntu i będzie pełna profeska. Wszystko będzie tak hulało, że z nudów będziemy sobie przekompilowywać jądra...
Pozwól, że Cię zacytuję: "Mity, bajki dla zwykłych userów."
Wesołych Świąt i pomyślności w 2015.
PS. Nie rób falstartu przed 1 kwietnia...

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #43 17.12.2014 10:42

@Imago: "jak Microsoft od kilku miesięcy skutecznie rozjeżdża konkurencję na każdym kroku".
Z ostatnich paru dni:
http://www.dobreprogramy.pl/To-juz-tradycja-ostatnie-aktualizacje-Windowsa-uszka...
Apple jeśli chodzi o aktualizacje na pewno może się czuć zmiażdżony...
Za stary i za leniwy jestem, żeby przedzierać się przez te wszystkie wątki z narzekaniami i linkować je, ale jak Tobie się zechce, to sobie znajdziesz...

A co do interfejsu Yosemite - mnie też się nie podoba, ale małe darmowe programiki LiteIcon i cDock plus 5 minut zabawy i wszystko wygląda po staremu. Użytkownicy Win 8.x też to często przerabiają, żeby poprawić to, co Big Brother spaprał.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #44 17.12.2014 10:56

@Rosward: "muszę pilnie popracować w Microsoft Office albo czymś z kombajnu Adobe CS czy CC - jak szybko zareaguje Linuks na moje kliknięcie, no i w co mam kliknąć i gdzie?"
Chcesz pracować w Adobe CC na MacBooku Air? Gratuluję odwagi :D O maszynach wirtualnych kolega słyszał? :) Do pracy jest Windows i stacje robocze z certyfikatami ISV a nie składane na kolanie systemy i równie bezmyślnie dobrane mobilne bebechy ;)

"I na tych maszynach zainstalujemy Ubuntu i będzie pełna profeska. Wszystko będzie tak hulało, że z nudów będziemy sobie przekompilowywać jądra... "
Zależy jaką pracę chcesz wykonać. Nightly-buildy w dużej firmie spokojnie mogą być obsługiwane przez linuxa, duże serwery, podobnie renderingi 3d. To, że nie ma oprogramowania Adobe czy Office Microsoftu wcale tej platformy nie przekreśla, natomiast takie twierdzenia pokazują Twoją ignorancję.

"Wesołych Świąt i pomyślności w 2015."
I wzajemnie. Ty już zaliczyłeś falstart ;)

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #45 17.12.2014 11:30

@Xanthia: Że też na to nie wpadłem! Czyli tak: W OS X odpalamy Parallels Desktop albo VMWare Fusion, instalujemy Ubuntu, potem wirtualizujemy Windows i voila - wszystko hula...
A skąd Ci się wzięło, że na MacBook Air? Ja pisałem tylko o Twoim Ubuntu vs OS X.
"To, że nie ma oprogramowania Adobe czy Office Microsoftu wcale tej platformy nie przekreśla" - w pewnych obszarach przekreśla i to jeszcze jak! No, ale dla Ciebie nie ma problemu - młotkiem, meslem, sznurkiem, ale się da.

command-dos   18 #46 17.12.2014 12:54

@Xanthia: wiem, że masz większe doświadczenie ze sprzętem od apple'a, ale... codziennie w domu używam ubuntu, xubuntu, czasem inne dystrybucje - nie mam w domu ani żadnego osx'a, ani windowsa i moje wrażenia po zetknięciu się z osx'em są jakie są... Także wiem, że jeśli chodzi o sprzęt w makówkach, to nie są to jakieś nadzwyczajne komponenty/jakieś cuda. Co do pierwszego linku, to przestałem test oglądać po zdaniu: "While there's also NVIDIA graphics onboard this MacBook Pro, due to the rather non-pleasant state of switchable graphics on Linux, all OSes were limited to using the Intel integrated graphics.", tak więc... Z drugiego linku, który podsuwasz wynika, że ubuntu leży i kwiczy w porównaniu z makówką w grach przy wyższych rozdzielczościach (OpenArena) na tym samym sprzęcie: http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&item=linux_windows_part3&n... - może tutaj windows sobie lepiej radzi, ale IMHO wynika to z tego, że producenci sprzętu mają lepiej dopieszczone sterowniki do popularniejszej platformy (jedyna zaleta windows to sterowniki)... Poza tym, drugi test jest robiony w 2010r.... a jeśli chodzi o Compiz Fusion, to bym się tak nie podniecał - kilka razy próbowałem tego użyć i sporo z tym problemów - jak w ogóle zechce to płynnie działać na średniej klasie sprzętu, to już jest sukces, ale za każdym razem są problemy z uruchomieniem gier pod tym "cudem". Jestem zwolennikiem minimalistycznego interfejsu, bez 1500 opcji konfiguracji, więc do KDE bez kija nie podchodzę (2 filmik) - normalnie używam gołego XFCE albo Unity, bez zbędnych animacji, cieni i takich tam. Obracająca kostka i żelujące okna i to w dodatku pod KDE, nie robią na mnie żadnego wrażenia - efekt jest raczej odwrotny ;) Nie żebym uważał, że OS X jest lepszy, ale zaczynam rozumieć zwykłego użytkownika: do odebrani maili, odpalenia przeglądarki i facebooka wystarczy w zupełności i używa się tego z przyjemnością - podkreślam, to moje wrażenia...

"Linuks oczywiście potencjał ma, tylko nie wiem po co każdy robi swoją własną dystrybucję, zamiast połączyć siły i chociaż kilka doprowadzić do perfekcji." - moim zdaniem dystrybucji jest za mało, albo są zbyt ogólne, co robi nam z nich takiego windowsa. Generalnie przydałyby się (wnioskując po testach na jajkach ext73) dystrybucje pod konkretne platformy, gdzie pierwszym wyznacznikiem byłby typ procka: AMD, INTEL, ARM... Czasem wydaje mi się, że ludzie zaczynają mieć problem, kiedy na półce w sklepie pojawia się więcej, jak trzy rodzaje, np. kawy: "Kiedyś była jedna i było dobrze...". Wybieramy sobie taką, jaka nam odpowiada - nie czaję w czym problem...

Rosward   10 #47 17.12.2014 13:08

@command-dos: Rzadko się czyta posty z tak trzeźwym podejściem do tego tematu. Gratuluję.
I bez cienia intencji przekonywania Cię do platformy Apple dodam tylko, że OS X radzi sobie bardzo sprawnie z poważniejszymi zadaniami, jak (w moim przypadku) Photoshop.

  #48 17.12.2014 13:15

W jaki sposób nieprzezroczysty pasek zadań, animacje okien i płaskie ikony mogą poprawić wygodę użytkowania? Moim zdaniem, wygląd jest notorycznie psuty, a nie poprawiany - każda kolejna edycja systemu wygląda po prostu coraz bardziej prymitywnie. Nic lepszego niż skeumorfizm, a w perspektywie - pełny trójwymiar w wyglądzie się systemów się nie wymyśli.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #49 17.12.2014 13:39

faktycznie @command-dos nadzwyczaj spokojnie i trzeźwo podszedłeś do tematu ;)

Szkoda jednak, że fajne dysputy o Linuxach - nie będące specjalnie wielką kłótnią/wojną, musiała spierniczyć @Xanthia swoimi nudnymi do szpiku kości, problemami emocjonalnymi z firmą Apple ;)

Xanthia   11 #50 17.12.2014 13:56

@command-dos:
" a jeśli chodzi o Compiz Fusion, to bym się tak nie podniecał - kilka razy próbowałem tego użyć i sporo z tym problemów - jak w ogóle zechce to płynnie działać na średniej klasie sprzętu, to już jest sukces, ale za każdym razem są problemy z uruchomieniem gier pod tym "cudem". "
Dziwne, mnie działał płynnie wtedy jeszcze Beryl pod GF440 ;)

"Jestem zwolennikiem minimalistycznego interfejsu, bez 1500 opcji konfiguracji, więc do KDE bez kija nie podchodzę"
A ja właśnie KDE używam, nie ma bardziej dopracowanego i rozbudowanego środowiska, wszystko, dosłownie wszystko sobie można wyklikać a efekty działają płynnie nawet na cienkiej, zintegrowanej karcie graficznej. Nie muszę grzebać w plikach konfiguracyjnych, czy pobierać dodatkowych narzędzi, jak Gnome Tweak Tool czy Unity Tools + dconf.

"Obracająca kostka i żelujące okna i to w dodatku pod KDE, nie robią na mnie żadnego wrażenia - efekt jest raczej odwrotny ;)"
A kto pisał o resposywności? Trudno o lepszy przykład szybkości działania systemu.

"moim zdaniem dystrybucji jest za mało, albo są zbyt ogólne, co robi nam z nich takiego windowsa."
Dziwne, dystrybucje do łamania zabezpieczeń i sieci WiFi, dystrybucje dla artystów, dystrybucje edukacyjne, dystrybucje dla chrześcijan (sic! dla satanistów też są!) aż po dystrybucje dla... audiofilów, pomijając te bardziej specjalistyczne, przeznaczone np na serwery, można wymieniać bez końca. I do tego 150 nowych środowisk graficznych, nowych, wskrzeszonych, albo przerobionych. Zamiast stanąć murem za paroma i je wzbogacać i dopracowywać dziwnym trafem każdy chce mieć swoją. Gdyby społeczność linuksowa się dogadała, to wydanie takiego Adobe CC byłoby już tylko kwestią czasu. Po co komu Unity i 15 różnego rodzaju dockbarów?

"Wybieramy sobie taką, jaka nam odpowiada - nie czaję w czym problem..."
Oczywiście, tylko każdą można dostosować do swoich potrzeb. Biorę sobie Ubuntu z KDE i w 5 minut robię z niego ElementaryOS (wizualnie i minimalistycznie wywalając zbędne wpisy w menu, zresztą menu KDE też mogę wywalić, zostawię sobie tylko pasek na globalne menu). Wrzucam motyw, ikony, kursory i tadam! Pobrać te kilka aplikacji dedykowanych mogę w kolejne 5 minut.
To samo z nie wiem takim LinuxDeepin, właściwie poza motywem i paroma preinstalowanymi aplikacjami to czym on się różni od Ubuntu?

@Rosward https://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=version&iId=29832 Mówi Ci to coś? ;)

  #51 17.12.2014 14:24

@Xanthia: Bredzisz. Userspace Desktopu Linuksa jest zalagowany przez swoją konstrukcję - kolejkowanie bez synchronizacji. Dopiero teraz poprawiają niektóre części pod naciskiem graczy. Np. zamuloną obsługę myszy i klawiatury. Nie wiem co z ekranem. Brak obsługi VBlank dalej jest odczuwalny, chociaż mniej niż 2 lata temu, kiedy okna przy przesuwaniu nie nadążały za wskaźnikiem myszy.

Xanthia   11 #52 17.12.2014 14:24

@GBM: Nic nie spierniczyłam, po prostu obalam mity, które - jak widać na załączonym obrazku - ciągle funkcjonują w świadomości użytkowników komputerów. Jak Ci się nie podobają moje komentarze to je ukryj i po sprawie.

Xanthia   11 #53 17.12.2014 15:13

@Anonim (niezalogowany): Skoro rosnąca popularność gier wymusiła niejaki postęp to bardzo dobrze. Ja osobiście nie doświadczyłam tego typu problemów ani wizualnie ani użytkowo przez ostatnie kilka lat użytkowania linuksów, także domniemywanie mojego bredzenia jest mocno przesadzone a inkryminowany brak Sync to VBlank chyba już został usunięty w nowszej wersji sterowników http://404.g-net.pl/2014/09/nvidia-343-22/

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #54 17.12.2014 15:27

@Xanthia: Mówi mi, że nie zrozumiałaś, o czym piszę.
A co do obalania mitów - niczego nie obalasz, po prostu promujesz nowe. Np. o do niczego nie nadającym się OS X - Twoje marzenia, nic więcej.

Xanthia   11 #55 17.12.2014 16:22

@Rosward: "Mówi mi, że nie zrozumiałaś, o czym piszę. " Nie rozumiem sensu tego zdania.

"A co do obalania mitów" Już kilka obaliłam ;) Ba, nawet wiele.

"Twoje marzenia, nic więcej.", a Ty masz marzenia o wspaniałości systemu OS X. Gdyby OS X był choć w połowie tak nieprawdopodobnie dobry, jak twierdzisz, to prawie każdy posiadacz skrzypiącego blaszaka rzuciłby się nawet na jego piracką wersję jak Reksio na szynkę. Tymczasem OS X ma w skali świata niecałe 11% udziału, a w Polsce mniej niż Linuks :)
Ja rozumiem, że Linuks jest niezbyt łatwy w obsłudze, wielu ludzi odstrasza, ale przecież OS X jest taki tak prosty, elegancki i intuicyjny w użytkowaniu! A postawić hackintosha to naprawdę nie jest sztuka. W czym tkwi problem? Przecież nie powiesz, że pirata nie stać na OS X? :D
Tylko nie pisz, że Polacy są biedni, bo kupują głównie tanie procki AMD, na AMD też się da postawić hackintosha i nie jest to dużo bardziej skomplikowane niż ściągnięcie pirackiego Windowsa i znalezienie klucza i aktywatora.

Autor edytował komentarz.
command-dos   18 #56 17.12.2014 18:57

@Xanthia: "Po co komu Unity i 15 różnego rodzaju dockbarów? " - jak to po co? Dla mnie choćby :) Nienawidzę KDE i bardziej nieergonomicznego środowiska dawno nie widziałem - wolę kafle od m$'u ;) Dla mnie desktop ma być czytelny, spełniać swoją funkcję (na serio potrzebuję kostki do przełączenia się pomiędzy pulpitem?) i być maksymalnie przezroczysty, niezasobochłonny i ma uruchamiać aplikacje i umożliwiać proste i czytelne przełączanie się pomiędzy nimi - dla mnie to jest max czego oczekuję od interfejsu systemu... Unity dla mnie jest przede wszystkim czytelne i brak mu nadmiaru możliwości konfiguracji, co uważam za duży plus. Minusem jest jego pazerność na moc obliczeniową (stąd na większości moich sprzętów jest równie prosty i czytelny XFCE). Całkiem podobnie do Unity (z moich obserwacji) ma się OS X.
Berylem jarałem się, kiedy super grafą była karta 9550 na PCI od ATI - czyli jakieś 9 lat temu... Na takich forach: https://forum.dug.net.pl/viewtopic.php?pid=75344 i hackowaniu xorg.conf spędzałem dziesiątki godzin - więc nie mów mi, że wszystko szło bez problemów, bo te wątki by po prostu nie istniały ;) O dziwo nie byłem sam. Kiedy udawało się wszystko skonfigurować często okazywało się, że uruchomiona gra spod tego, waliła artefaktami, i było pełno glitchy - o ile w ogóle wystartowała... Niestety nie było i nie jest kolorowo, z linuksami po dziś dzień. Mimo swoich wad i tak uważam linuksy za najbardziej rozwojowe/przyszłościowe systemy. O windows nie chce mi się pytać, bo zaletą ich jest wszędobylstwo, a to ma wpływ na jakość sterowników i ilość oprogramowania. OS X jest specyficzny, ale nie wmówisz mi, że nie pracuje się na nim przyjemnie i nie spełnia swoich funkcji - po prostu widziałem , dotykałem, czułem :)

gowain   19 #57 17.12.2014 19:21

@command-dos: "wolę kafle od m$'u" - zapisałem, wydrukowałem i włożyłem w ramkę :P

Rosward   10 #58 17.12.2014 21:28

@Xanthia: Nie zrozumiałaś - bo ja nie pisałem o Photoshopie na Wine.
Mity - tylko Ci się tak wydaje, że je obaliłaś. Pisałaś pod publiczkę, to gawiedź Ci przytakiwała.
Widzisz, to, że OS X jest prosty, elegancki i intuicyjny w użytkowaniu to akurat święta prawda. Ale prawdą jest także, że ostatnio przeżywa raczej kiepski okres. Ostatnio paru znajomych wróciło do Mountain Liona (jeden nawet parę dni temu go kupił za całe 69 zł).
A popularność OS X? Szczerze mówiąc, nie zastanawiam się nad tym, bo jest mi to absolutnie obojętne - byle tylko Apple opłacało się go rozwijać.
W Polsce OS X ma kiepską opinię za sprawą hejterów, którzy znają go ze zrzutów ekranowych i takich wypowiedzi, jak Twoje.

Xanthia   11 #59 18.12.2014 01:02

@command-dos: Ależ wcale nie musisz używać kostki, jest efekt identyczny do tego domyślnego z Unity -przełączania obszarów roboczych. Są aktywne krawędzie - można je podpiąć pod expose inną pod przełączanie obszarów roboczych -te są dynamiczne, można je dodawać i usuwać wedle uznania. Są też działania, czyli dodatkowe predefiniowane pulpity, na każdym może być inny układ i zestaw gadżetów i każdy ma swoje obszary robocze. A przyklejanie okien do krawędzi ekranu działa lepiej od tego z Windows, można je też sobie zwijać. Poza tym już jak pisałam, efekty KDE chodzą dobrze na zwykłej, cienkiej integrze. A możliwości customizacji wyglądu i ergonomii pracy po prostu nie mają sobie równych w innych obecnych środowiskach graficznych.

Połączenie ATI + Linuks nigdy nie było dobrym rozwiązaniem, stąd pewnie i problemy, choć na mojej zintegrowanej ATI nie miałam z tym akurat problemów.

Wszędobylskość Windowsa ma wpływ nie tylko na jakość sterowników ale także na ilość i jakość oprogramowania.

Na mnie użytkowanie OS X nie robi żadnego wrażenia - po prostu widziałam, dotykała i czułam... że się duszę.

@@Rosward Mity obalone, z faktami się nie dyskutuje, a podważyć ich nie możesz. Podobnie jak tego, że nawet piraci nie kwapią się do używania tego "wspaniałego systemu" :)

Rosward   10 #60 18.12.2014 10:53

@Xanthia: Z całym szacunkiem, ale ani nie dałaś rady obalić jakichś mitów, ani nie ma jeszcze tak dobrze, że cokolwiek Ci się zalęgnie w szarych z automatu staje się faktem. Faktem jest, że OS X ma miliony zadowolonych użytkowników - chyba, że ten akurat fakt podważysz. Ale opiniotwórcza to tak przesadnie nie jesteś.
Co do piracenia OS X - jak zwykle kulą w płot. System jest darmowy - słyszałaś o piraceniu freeware? Hackintosh jest wbrew licencji na OS X, ale tak naprawdę Cupertino ma to w nosie.
Piszesz: "Na mnie użytkowanie OS X nie robi żadnego wrażenia - po prostu widziałam, dotykała i czułam... że się duszę. " Daruj, ale tego typu zdanie stawia Cię w szeregu bojowników o zastąpienie nadgryzionego jabłuszka pastewnym burakiem.

Xanthia   11 #61 18.12.2014 12:06

@Rosward:
"Daruj, ale tego typu zdanie stawia Cię w szeregu bojowników o zastąpienie nadgryzionego jabłuszka pastewnym "
Sparafrazowałam słowa @command-dos :) Zabolało? I proszę nie wyrywać z kontekstu.

"System jest darmowy - słyszałaś o piraceniu freeware? Hackintosh jest wbrew licencji na OS X, ale tak naprawdę Cupertino ma to w nosie. "
Nie zawsze taki był, dopiero ostatnio. A i wcześniej nikt go nie chciał poza paroma fanami ogryzków na PC. Skoro jest tak dobry, to popularność powinien zdobyć dużo większą niż chociażby Vista, prawda?

" Faktem jest, że OS X ma miliony zadowolonych użytkowników - chyba, że ten akurat fakt podważysz."
No właśnie widzę po tym wpisie na blogu :) Po żalach na forum myapple... Po ilości dramatycznych wpisów (nie)zadowolonych użytkowników na stronach supportu Apple.

"Z całym szacunkiem, ale ani nie dałaś rady obalić jakichś mitów, ani nie ma jeszcze tak dobrze, że cokolwiek Ci się zalęgnie w szarych z automatu staje się faktem."
Czyżbyś nie czytał mojego cyklu wpisów o "wynalazkach" Apple? No to kliknij na mój nick i czytaj do woli :)

Ja tu sobie grzecznie dyskutuje z @command-dosem a Ty się na mnie uwziąłeś :P

enedil   9 #62 18.12.2014 22:09

"Drenowanie" - DRENAŻ! Poprawne polskie słowo.

Rosward   10 #63 19.12.2014 18:56

@Xanthia: Nie, nie zabolało - w tym obszarze nie jestem religijny.
No i co z tego, że od niedawna? Mówimy o tym, co jest. A tak przy okazji - 20USD za Liona czy Mountain Liona to była cena zaporowa, warta piracenia?
Porównaniami do Visty czy innych Windows nie ośmieszaj się - to jest kwestia liczby maszyn, a nie wyboru systemu. Dla Windows konkurencją na polu PC może być tylko Linux i pochodne.
Oczywiście tu, na DP, same pochwały dla Windows, podzespołów i laptopów - no, kraina szczęśliwości. Znowu - udajesz, czy naprawdę coś nie tak z percepcją?
Twoje wpisy czytałem - nic ciekawego. Ciekawsze były posty polemizujące z Twoimi tezami.

Xanthia   11 #64 19.12.2014 23:32

@Rosward: "Ciekawsze były posty polemizujące z Twoimi tezami." - masz na myśli ataki personalne i próby zaprzeczenia ewidentnym faktom? Zabawne.

"Porównaniami do Visty czy innych Windows nie ośmieszaj się - to jest kwestia liczby maszyn, a nie wyboru systemu". Każdy może wybrać, już pisałam, instalacja nie jest taka trudna, a mimo to nikt go nie chce. Poza tym, skoro OS X jest taki wspaniały, to dlaczego BootCamp jest integralną częścią systemu?

"A tak przy okazji - 20USD za Liona czy Mountain Liona to była cena zaporowa, warta piracenia?" - Nie wiem, dla niektórych pewnie nie a dla innych jak najbardziej. Tak czy inaczej PCtowcy nie chcą go nawet za darmo. Ciekawe dlaczego?

"Twoje wpisy czytałem - nic ciekawego." - Nie wszyscy się z Tobą zgodzili, za te wpisy zgarnęłam główną nagrodę w konkursie blogerów. Nie żebym się chwaliła, ludzie po prostu obiektywnie zdecydowali.

Piszesz o ośmieszaniu, zalęganiu się w szarych komórkach - innymi słowy atakujesz mnie personalnie. Próbujesz dyskredytować przyjmując protekcjonalny ton. Jak zwykle w takich wypadkach fan ogryzków nie ma kontrargumentów. Tylko miliony zadowolonych użytkowników. Nasza dalsza dyskusja po prostu nie ma sensu. Bo jak to mówią, prawda w oczy kole - http://www.dobreprogramy.pl/Yosemite-pokazuje-ze-Maki-to-zabawki-i-nie-nadaja-si...

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #65 20.12.2014 11:54

@Xanthia: Ewidentnym faktom? - chyba czytaliśmy zupełnie coś innego. Twoje samozadowolenie i głuchota na wszystko, co przeczy Twoim tezom (o ile tak można nazwać bezsensowny hejt) jest porażające.
BootCamp to ładny gest Apple wobec tych, którzy są ZMUSZENI korzystać z takiego softu, który jest niedostępny na Mac OS. Czy to tak trudno zrozumieć nawet hejterowi? Pisałem Ci o tym, ale widać czytasz tylko swoje dzieła.
Myślę, że PC-towcy nie chcą Mac OS-a z tych samych powodów, dla których MacUserzy nie chcą Windowsa (tzn. jeśli nikt albo nic ich do tego nie zmusza) albo Linuksa, którego również - za darmo! - nie chce większość PC-towców.
Główna nagroda - gratuluję, ale i tak niepojęte jest dla mnie, dlaczego nagrodzono ewidentny hejt i wielokrotne mijanie się z prawdą. Powody może i są, ale nie będą ich dociekał.
Miliony zadowolonych użytkowników to dla Ciebie nie argument? Dla mnie - tak.
A co do zalinkowanego tekstu - tezy autora zostały dosyć brutalnie miejscami zdyskredytowane. I znowu - nie widzisz niczego, co przeczy Twoim wyobrażeniom.
I wreszcie - wyraziłem (i nie cofam tego) uznanie dla tego, co napisałaś i sympatię do Ciebie. Szczerze mogę to raz jeszcze napisać. Ale nie zmienia to faktu, że kiedy piszesz o Apple, coś dziwnego się z Tobą dzieje. Może wreszcie pora, byś uświadomiła sobie, że każde zaślepienie prowadzi do opłakanych rezultatów.
Być może wytkniesz mi, że bronię produktów Apple, ale tak naprawdę spieram się z Tobą z tylko paru powodów:
1. Plując na Apple posługujesz się tendencyjnymi albo wręcz kłamliwymi cytatami.
2. Plucie na Apple przenosisz również na MacUserów - ot, Twoje wypowiedzi na temat ich wybrakowanych Twoim zdaniem umysłów.
3. Protekcjonalizm - ten, który mnie zarzucasz, a którego nie dostrzegasz u siebie. Ten protekcjonalizm zresztą przybiera już takie formy, że wielu z nas posądza Cię o silną mitomanię.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #66 20.12.2014 12:22

@Rosward: "BootCamp to ładny gest Apple wobec tych, którzy są ZMUSZENI korzystać z takiego softu, który jest niedostępny na Mac OS. Czy to tak trudno zrozumieć nawet hejterowi?" - na przykład tym ZMUSZANYM do grania w gry, których nie uświadczy się w AppStore? Poza tym jak to? Jak to na OS X nie ma takiego softu jak na Windows? Przecież jest lepszy!

"(...)albo Linuksa, którego również - za darmo! - nie chce większość PC-towców." - ale przecież Linuks jest trudny, trzeba używać terminala, są kłopoty ze sterownikami (akurat) i nie ma na niego wielu gier i programów. Nie to co OS X - wspaniały, piękny i elegancki system - jak sam Apple skromnie go reklamuje - Najbardziej Zaawansowany Komputerowy System Operacyjny Na Świecie!!!1111jeden

"Miliony zadowolonych użytkowników to dla Ciebie nie argument? Dla mnie - tak. " A co powiesz na kilka miliardów zadowolonych użytkowników Windowsów? Myślę jednak, że tu poziom satysfakcji jest zbliżony.

"A co do zalinkowanego tekstu - tezy autora zostały dosyć brutalnie miejscami zdyskredytowane." - Oczywiście! Zwykle argumentami typu, "a u mnie działa", "nie znasz się", "a na moim starym macbooku...", "w rękach nie trzymałeś", oh wait!

"Główna nagroda - gratuluję, ale i tak niepojęte jest dla mnie, dlaczego nagrodzono ewidentny hejt i wielokrotne mijanie się z prawdą." Zgodzę się jedynie z MadBookiem, tu nie doczytałam. Reszta się zgadza i jest owocem wielogodzinnej pracy i wyszukiwania dowodów. Zrób podobny research i dopiero potem twierdź, że "wielokrotnie mijam się z prawdą". Poza tym w tekście nie było grama hejtu. Tylko rzetelne spojrzenie na temat mitów związanych z Apple.

"Plując na Apple posługujesz się tendencyjnymi albo wręcz kłamliwymi cytatami." - Wymienisz je? Wiesz, mnie sporo czasu zajęło dotarcie do prawdy, skoro chcesz temu zaprzeczyć, postaraj się trochę i mi to udowodnij. Jeżeli będziesz miał rację, to Ci ją przyznam. Przecież chodzi o fakty. Postaraj się.

"Plucie na Apple przenosisz również na MacUserów - ot, Twoje wypowiedzi na temat ich wybrakowanych Twoim zdaniem umysłów." - Wcześniej wydawało mi się, że to raczej tylko stereotyp, ale w komentarzach wielu fanów udowodniło, że jest właśnie tak a nie inaczej w zatrważającej ilości przypadków.

"Protekcjonalizm - ten, który mnie zarzucasz, a którego nie dostrzegasz u siebie. Ten protekcjonalizm zresztą przybiera już takie formy, że wielu z nas posądza Cię o silną mitomanię." - A to ciekawostka, szczególnie gdy głównym kontrargumentem moich tez są "miliony zadowolonych użytkowników" i "Jobs mówił inaczej", "Apple dba o użytkowników" i wreszcie "przecież reklamy nie kłamnią!".

Aha i mamy jeszcze psełdotechnologiczny bełkot pana Eimiego, któremu gdy podetknie się pod nos dowody ewidentnej niewiedzy nagle milknie w temacie albo starannie go unika, atakując personalnie lub próbuje dyskredytować. Jak w przypadku gdy twierdził, że nie da się złożyć sprzętu równie wydajnego jak MacPro w tej cenie, co obaliłam prawie rok temu, a on do dziś swoje powtarza. Moja konfiguracja stacji roboczej nie tylko była tańsza, gotowa do dalszej rozbudowy, ale jeszcze na dodatek wydajniejsza.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #67 20.12.2014 13:44

@Xanthia: To, że jakiegoś softu nie ma na OS X - to nie wina Apple. Silisz się na ironię, ale Linuks ma jakoś mniej użytkowników niż OS X. Mnie to ani ziębi, ani grzeje - każdy używa tego, co lubi, albo czego potrzebuje.
Miliony MacUserów - miliardy Windowsiarzy. Ale co z tego wynika? Miliardy oglądają głupawe seriale, miliony coś wartościowszego - co kto lubi, co jest na jego miarę.
Zalinkowany tekst - cóż, jeden frustrat nie radzi sobie z Yosemite, inni nie mają problemów. To co mieli napisać? Że jest im z tego powodu przykro, bo pewnie Autor ma rację, system jest do bani i w ślad za nim go zmienimy? Każdy ma jakąś swoją rację.
Główna nagroda - wielogodzinną pracę i wyszukiwanie "dowodów" mieli za sobą piewcy różnych cudownych wynalazków. Np. ci od wynoszenia pod niebiosa ZSRR i socjalizmu. To jest wyszukiwanie pod tezę - cały czas to robisz. Przykład? Brednie, które wypisywałaś o Macu Pro i o tym, że nikt go nie używa do poważnych prac. Przeczytaj jeszcze raz, co wtedy pisaliśmy.
Stereotyp tępego MacUsera? Nie skomentuję, bo znowu powiesz mi, że robię wycieczki osobiste. Ale zachęcam do chwili zastanowienia.
Z tych kontrargumentów osobiście użyłem tylko tego o milionach zadowolonych użytkowników. To chyba naturalna odpowiedź na wypowiedzi kogoś, kto Maca zna jedynie z lektury i przaśnych dowcipasów - bo, daruj, ale w Twoje doświadczenia nie wierzę po wstrząsającej opowiastce, że nie można zamontować na OS X pendrive'a. A jeśli nawet jakiemuś … (autocenzura) się to nie udało, to po co stawiasz się z nim w jednym szeregu?
Adwokatem Eimiego nie jestem, ale jeśli nawet wytknęłaś mu ewidentną niewiedzę i w odpowiedzi zamilkł, to i tak zachował się znacznie lepiej niż Ty, która wykazanie niewiedzy usiłujesz zakrzyczeć.
A co do konfiguracji stacji roboczej - może i masz rację (erotyczne zainteresowania lokuję poza IT, więc tematu nie zgłębiam), ale przyjmij łaskawie do wiadomości, że nawet wykpiwana przez Ciebie konfiguracja stacji roboczych czy laptopów może zaspokajać potrzeby użytkowników. Znam paru użytkowników MacBooków, którzy zarabiają pisaniem dla telewizji czy filmu i ten sprzęt, który mają, daje im pełen komfort pracy. No, to na cholerę im pięć razy wydajniejszy procesor czy karta graficzna? Przykład prosty i oczywisty - tyle że nie dla każdego...

Xanthia   11 #68 20.12.2014 14:25

@Rosward: "To, że jakiegoś softu nie ma na OS X - to nie wina Apple. Silisz się na ironię, ale Linuks ma jakoś mniej użytkowników niż OS X." - Doczytałeś mój poprzedni komentarz?
Zacytuję sama siebie "ale przecież Linuks jest trudny, trzeba używać terminala, są kłopoty ze sterownikami (akurat) i nie ma na niego wielu gier i programów. Nie to co OS X - wspaniały, piękny i elegancki system - jak sam Apple skromnie go reklamuje - Najbardziej Zaawansowany Komputerowy System Operacyjny Na Świecie!!!1111jeden " - czytamy ze zrozumieniem!

"Miliony MacUserów - miliardy Windowsiarzy. Ale co z tego wynika? Miliardy oglądają głupawe seriale, miliony coś wartościowszego - co kto lubi, co jest na jego miarę." - Ha! Macuserzy to elyta! Wiedziałam...

"Zalinkowany tekst - cóż, jeden frustrat nie radzi sobie z Yosemite, inni nie mają problemów." - Nie mają? To spójrz w górę, na początek strony.

"Główna nagroda - wielogodzinną pracę i wyszukiwanie "dowodów" mieli za sobą piewcy różnych cudownych wynalazków. Np. ci od wynoszenia pod niebiosa ZSRR i socjalizmu." - Ciekawe, ciekawe. A czy aby chwalenie Apple to nie jest właśnie coś takiego? Jedyny słuszny sprzęt, jedyny słuszny nomen omen system? Oj, chyba wpadłeś we własne sidła.

"To jest wyszukiwanie pod tezę - cały czas to robisz. Przykład? Brednie, które wypisywałaś o Macu Pro i o tym, że nikt go nie używa do poważnych prac. Przeczytaj jeszcze raz, co wtedy pisaliśmy. " - docieranie do prawdy jest trudne, przebijanie się przez kłamstwa i wymysły. Fakt, Pixar używa MacówPro, ale oni akurat byli związani z Apple od początku. Okazuje się jednak, że używają nie tylko takiego sprzętu. Więc pewnie część z nich robi to głównie z sentymentu.
Niestety to jeden z wyjątków.
Używanie "stacji roboczych" bez certyfikatów ISV to proszenie się o kłopoty. Szczególnie jeśli robi się coś naprawdę poważnego. Dlatego MacPro jest co najwyżej desktopem z trochę lepszym procesorem. Nie potwierdzono stabilności działania tej konfiguracji z danym oprogramowaniem, więc równie dobrze można by sobie złożyć kompa samodzielnie. MacPro jako stacja robocza się nie liczy, czy Ci się to podoba czy nie. Po to właśnie wyznaczono normy i stworzono certyfikaty, aby przyznawać je tym produktom, które na to zasługują. Apple nie posiada żadnego znaczącego certyfikatu, no może poza "przyjazny dla środowiska".

"Z tych kontrargumentów osobiście użyłem tylko tego o milionach zadowolonych użytkowników." - W sumie tak, ale cały czas twierdzisz, że: "się nie znam" i "w rękach nie trzymałam" - odsyłam do wywiadu ze mną, tam jest opisane czym się bawiłam.

"To chyba naturalna odpowiedź na wypowiedzi kogoś, kto Maca zna jedynie z lektury i przaśnych dowcipasów - bo, daruj, ale w Twoje doświadczenia nie wierzę po wstrząsającej opowiastce, że nie można zamontować na OS X pendrive'a. A jeśli nawet jakiemuś … (autocenzura) się to nie udało, to po co stawiasz się z nim w jednym szeregu?" - o to, to, to! "W rękach nie trzymałaś!!!". No i widzisz, używasz fanboyskiego combo.

"Główna nagroda - wielogodzinną pracę i wyszukiwanie "dowodów" mieli za sobą piewcy różnych cudownych wynalazków." - napisałam już, że się nie chwalę nagrodą, tylko tym, że ludzie uznali moje wpisy za ciekawe, choć Ty twierdzisz inaczej. Ja uważam, że nawet dla fana Apple był to ciekawy tekst. W końcu to kawałek historii. Historii, którą Jobs tak często przeinaczał.

"Adwokatem Eimiego nie jestem, ale jeśli nawet wytknęłaś mu ewidentną niewiedzę i w odpowiedzi zamilkł, to i tak zachował się znacznie lepiej niż Ty, która wykazanie niewiedzy usiłujesz zakrzyczeć." - Ja? Zakrzyczeć? Zaczął unikać tematu atakując mnie personalnie, rozumiem, że takie zachowanie Eimiego też pochwalasz? On się zachowuje nie jak redaktor tylko jak pierwszy lepszy niezalogowany... hmm, no domyśl się.

"A co do konfiguracji stacji roboczej - może i masz rację (erotyczne zainteresowania lokuję poza IT, więc tematu nie zgłębiam), ale przyjmij łaskawie do wiadomości, że nawet wykpiwana przez Ciebie konfiguracja stacji roboczych czy laptopów może zaspokajać potrzeby użytkowników." - Ależ oczywiście. Tacy, którym pasuje wszystko co im się wciska, bez możliwości jakichkolwiek zmian w konfiguracji i jeszcze są zadowoleni nazywamy jak? Bardzo eufemistyczne będzie tu określenie - naiwniakami.

"Znam paru użytkowników MacBooków, którzy zarabiają pisaniem dla telewizji czy filmu i ten sprzęt, który mają, daje im pełen komfort pracy. " - Pisać to akurat można na wszystkim co ma klawiaturę, ekran i edytor tekstu. Ale tu chyba bardziej chodzi o to, żeby był ogryzek na obudowie, prawda? To dodaje "prestiżu" i "powagi", "profesjonalizmu". Przecież jakby taki autor poszedł do redakcji z Dellem albo Acerem to siara na całą stację telewizyjną! A co piszą, mogę spytać? Odcinki W11? Trudne sprawy? Sędzia Anna Maria Wesołowska? A może coś ambitniejszego? Scenariusze do Gwiazdy siadają na lodzie, albo może Jak oni zmywają?
Do filmu? Biorąc pod uwagę poziom polskiego kina ostatnich lat to też mnie to specjalnie nie dziwi.

"No, to na cholerę im pięć razy wydajniejszy procesor czy karta graficzna? Przykład prosty i oczywisty - tyle że nie dla każdego..." Takim akurat nie.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #69 20.12.2014 15:43

@Xanthia: Tym razem naprawdę ręce mi opadły. I - przez sympatię do Ciebie - chciałbym, żeby to było jednak udawanie a nie smutna prawda.
"Tacy, którym pasuje wszystko co im się wciska, bez możliwości jakichkolwiek zmian w konfiguracji i jeszcze są zadowoleni nazywamy jak? Bardzo eufemistyczne będzie tu określenie - naiwniakami."
"Ha! Macuserzy to elyta! Wiedziałam…"
"Ale tu chyba bardziej chodzi o to, żeby był ogryzek na obudowie, prawda?"
Już choćby te trzy zdania są powodem, dla których nie chce się z Tobą polemizować, bo gdzieś po prostu jest granica.
Wesołych Świąt!

Xanthia   11 #70 20.12.2014 16:17

@Rosward: Ehhh nic ironii nie łapiesz, ani sarkazmu ;)

Wesołych Świąt!

Rosward   10 #71 20.12.2014 21:05

@Xanthia: Takiej ironii ani takiego sarkazmu nie łapię - na podchoinkowym opakowaniu mają brzydkie nalepki ;-)
I szczęśliwego Nowego Roku!

TomaszK-Poz   8 #72 22.12.2014 01:27

@Anonim (niezalogowany): #11 Ale tu jest różnica. Macbook to jeden producent. Wasze laptopy to różni, różne chipsety, różni producenci sterowników.

TomaszK-Poz   8 #73 22.12.2014 01:33

@xomo_pl: Pal licho te 10s Windowsa, ale Yosemite 30s na SSD z szybszym interfacem dyskowym ?

Autor edytował komentarz.
  #74 22.12.2014 03:08

Boję się ludzi, którzy piszą więcej niż 5 zdań w komentarzu.