r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Internet plotkuje o Mass Effect: Andromeda

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Do rąk niepowiązanego z EA ani z Bioware YouTubera trafiły informacje dotyczące Mass Effect: Andromeda, pochodzące zapewne od osób blisko związanych z jej produkcją. Co ciekawe, potwierdzają wiele wcześniejszych przecieków.

Mass Effect: Andromeda, podobnie jak poprzednie części, będzie wymagała sterowania drużyną. Informator opisał dwoje członków drużyny, którzy mogą brać udział w przygodach. Jednego z nich widzieliśmy w zwiastunie gry, pokazanym podczas E3 (1:27) – to kobieta rasy ludzkiej. Wiemy o niej, że pod hełmem ma blond włosy. Drugi to krogański wojownik, który w przedstawionej bitwie biegnie za nią.

Każdy z członków drużyny ma na plecach napęd rakietowy, który pozwala na wykonywanie wysokich skoków i eksplorację otoczenia. To także widzieliśmy w zwiastunie podczas E3.

r   e   k   l   a   m   a

Omni-klucz ma być narzędziem bardziej wszechstronnym i interaktywnym. Będzie można na przykład włączyć tarczę jednym przyciskiem. Jeśli chodzi o możliwości i wybór broni, większych zmian nie będzie.

Podobnie jak w najnowszym Falloucie, twórcy gry kładą ogromny nacisk na możliwości dostosowania twarzy postaci. Możliwe, że gracze będą mieć wpływ także na wygląd członków drużyny, zamiast móc wybierać między dwoma strojami (domyślny i odblokowany po wykonaniu osobistej misji dla danej postaci, gdy zdobywamy jej lojalność). Z wcześniejszych przecieków możemy domyślać się, że jedną z misji będzie odzyskanie porwanego statku Krogan. Oczywiście będzie też można zmieniać wygląd stroju głównego bohatera. Modele w Andromedzie mają stać na dużo wyższym poziomie, niż w Mass Effect 3, co akurat nie powinno dziwić.

W otoczeniu znajdziemy wiele przedmiotów, za którymi można się schować, ale które też będzie można zniszczyć. Spodziewać się należy środowiska, które można zniszczyć, a nie tylko kilku wybuchających skrzynek. Tu oczywiście wykorzystane zostaną możliwości silnika Frostbite, znane z Battlefielda.

Oczywiście w Mass Effect: Andromeda główny bohater nie będzie kierował Normandią. Nowy statek został zaprojektowany od podstaw i ma zupełnie inny układ pomieszczeń. Ze znanych elementów pozostał pokój konferencyjny i napęd FTL. Będzie można między innymi spojrzeć w dół na niższe poziomy. Na najniższym pokładzie będzie oczywiście czekać zupełnie nowa wersja Mako – terenowego pojazdu, który sprawiał nie lada problemy w pierwszej części Mass Effecta. Niektóre tekstury sugerują, że również wygląd statku będzie można nieco zmieniać, na przykład wieszając zdjęcia, trofea z różnych planet czy pamiątki. Malowanie także wchodzi w grę.

Pilotowanie statku nie sprowadza się już do wybierania docelowej planety na mapie. W końcu będzie można naprawdę kierować nim i widzieć co się dzieje z perspektywy pierwszej osoby. Podobno różne tryby operacji będą zmieniać się bez ekranów ładowania.

Przejdźmy do fabuły. Główny bohater gry to już nie Shepard, a Pathfinder – osoba poszukująca nowego domu dla ludzkiej rasy na planetach galaktyki Messier 31 (Galaktyka Andromedy). Niestety nie wiemy dlaczego tak jest, ale możliwe, że doszło do sytuacji, w której Droga Mleczna nie nadaje się do życia. Ludzie nie są oczywiście jedynymi, którzy pragną osiedlić się na bezpiecznej planecie.

Głównymi przeciwnikami ludzi jest dwunożna rasa, opisana jako skrzyżowanie Vorcha ze Żniwiarzami. Możemy więc być pewni, że nie będą to ładne postacie. Nowa rasa będzie w niejasny sposób powiązana z Cerberusem i w walce jej żołnierze będą niekiedy prowadzić desant z powietrza z użyciem statków organizacji.

Jednym z głównych przeciwników będzie człowiek. Postać ta nosi podobne wyposażenie jak główny bohater gry, ale bez żadnych oznaczeń. Będzie można zdecydować, czy go zabić, czy oszczędzić jego życie. To sugeruje, że w Mass Effect: Andromeda będzie działał system reputacji (idealista / renegat) znany z części 3 gry. Ta informacja zgadza się z wcześniejszymi donosami o możliwości przerwania rozmowy i przykładowo zmuszenia kogoś, by otworzył drzwi, przez machanie mu pistoletem przed oczami, zamiast uprawiania dyplomacji.

Przedstawione informacje są bardzo ciekawe, ale niestety nie można ich traktować jako pewnych. Pochodzą z nieoficjalnego źródła i zostały przedstawione bez poparcia materiałami z tworzonej gry. Wiele z nich jednak już słyszeliśmy w poprzednich przeciekach, więc jest spora szansa, że mówią o prawdziwej grze.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.