r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Internetowa społeczność przeciwko DRM w HTML. Co na to Konsorcjum WWW?

Strona główna Aktualności

Podczas ostatniej konferencji Linux Foundation Collaboration Summit w San Francisco jeden z prelegentów, Adrian Cockroft, architekt oprogramowania serwisu Netflix, powiedział coś, co wielu zgromadzonym bardzo się nie spodobało. Zaczął od wyjawienia, że ten najpopularniejszy spośród legalnie działających serwisów VoD przygotowuje się do porzucenia webowego odtwarzacza, wykorzystującego wtyczkę Silverlight (i co za tym idzie, niedziałającego na Linuksie). To oczywiście spotkało się z aplauzem zgromadzonych. Później jednak stwierdził, że bazujący na Silverlighcie odtwarzacz zostanie zastąpiony odtwarzaczem napisanym w HTML5, ale dopiero wtedy, gdy Konsorcjum WWW przyjmie standard Encrypted Media Extensions (EME), w praktyce wprowadzający do WWW obsługę zabezpieczonych technikami DRM treści.

To ostatnie fanom Linuksa i wolnego oprogramowania nie mogło się podobać – zamienić jedną własnościową wtyczkę od Microsoftu, na drugą własnościową wtyczkę, implementującą DRM dla mediów od Netfliksa? A jednak najwyraźniej nie może być inaczej: Cockroft stwierdził, że jego serwis nie jest zainteresowany tworzeniem usługi, która działałaby bez cyfrowych zabezpieczeń przed kopiowaniem treści. Obecnie kupujemy od Hollywood treści za miliardy dolarów, żeby było ich stać na robienie kolejnych treści. Na tym polega nasz biznes – stwierdził dyrektor Netfliksa.

W pełni taką postawę zaakceptowało Google. W lutym tego roku w Chrome Web Store pojawiło się implementujące DRM rozszerzenie Netfliksa, które pozwala na oglądanie filmów z tego serwisu na chromebookach i w przeglądarce Chrome na Windows i Maku. Wtedy też obsługa rozszerzeń EME wprowadzona została oficjalnie do stabilnej wersji Chrome 25. Nic w tym dziwnego – Google, obok Microsoftu i wspomnianego Netfliksa, jest jednym z głównych autorów specyfikacji dla DRM-owych technologii WWW.

Konsekwencje upowszechnienia się DRM w webowej platformie nie wyglądają dla użytkowników za dobrze. Tak przynajmniej uważają członkowie koalicji anty-DRM, która powstała wokół Free Software Foundation. Wśród jej członków znaleźć można też Electronic Frontier Foundation, Free Culture Foundation i partie pirackie z Niemiec, Szwecji, Kanady i Wielkiej Brytanii. W otwartym liście do Tima Bernersa-Lee, wynalazcy WWW i obecnego dyrektora Konsorcjum WWW, piszą, że twórcy EME promują zabezpieczenia DRM dla swoich własnych celów, ze względu na bliskie relacje ze studiami filmowymi, nie bacząc na to, że przyjęcie EME zaszkodzi interoperacyjności, wprowadzi niewolne oprogramowanie do standardów W3C i umocni opresyjne modele biznesowe.

Przeciwnicy DRM są przekonani, że póki co wprowadzanie takich ograniczeń do streamingowych mediów może nie wydawać się poważnym problemem – wciąż mamy twarde dyski, na których można przechowywać treści wideo. Jednak sytuacja się zmieni, gdy internetowym gigantom uda się wprowadzić system, w którym media będą dostępne tylko przez streaming. Wówczas będą miały pełną kontrolę nad tym, kto co ogląda i za pomocą jakiego oprogramowania.

To nie jedyny problem. Autorzy listu podejrzewają, że każdy dostawca treści będzie chciał wykorzystywać własny system szyfrowania i śledzenia użytkowników dla swoich mediów, więc każdy będzie wymagał instalacji w przeglądarce własnej wtyczki. To doprowadzi do fragmentacji Sieci, stanu w którym nie będzie już można dowolną przeglądarką obejrzeć dowolne treści. Jest to całkowicie niezgodne z misją W3C, które zobowiązało się do działań na rzecz interoperacyjności Sieci.

Za tydzień, 3 maja 2013 roku, Free Software Foundation organizuje kolejny dzień przeciwko DRM. Liczy na zebranie do tego czasu przynajmniej 50 tysięcy podpisów pod swoją petycją, która zostanie tego dnia dostarczona do Konsorcjum WWW. Jeśli chcecie wziąć udział w tej akcji, wypełnijcie formularz dostępny na stronie www.defectivebydesign.org/dayagainstdrm.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.