r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Izraelski bank zainteresowany przejęciem polskiej cyfrowej gotówki

Strona główna AktualnościBIZNES

Billon, czyli stworzony przez startup Zunit legalny cyfrowy środek płatniczy do transakcji mobilnych i internetowych, o wartości na sztywno powiązanej z gotówką, zadebiutował na początku zeszłego roku. Wtedy mówiło się o zaangażowaniu prywatnych banków (na czele z Alior Bankiem) i rychłym wejściu billonu w życie. Mamy rok 2015, komercyjny debiut wciąż nie nastąpił, ale jak informuje Puls Biznesu, mimo to w projekt właśnie zaangażowali się Izraelczycy.

Na prace nad billonem wydano już około 15 mln złotych. Teraz w startup swoje pieniądze chce włożyć bank Mizrahi-Tefahot, czwarty co do wielkości bank Izraela, specjalizujący się głównie w hipotekach i nowych produktach finansowych, najwyraźniej wierząc, że zaszyfrowana cyfrowa gotówka takim właśnie produktem może być.

To że jest to gotówka zaszyfrowana i cyfrowa, nie oznacza jednak, że jest to kryptowaluta w klasycznym sensie, tak jak np. bitcoin. Mamy tu do czynienia z cyfrowymi „banknotami” – zaszyfrowanymi tokenami o różnych nominałach, zabezpieczonymi przed podrobieniem i weryfikowalnymi przez aplikację portfelową. Tokeny takie można byłoby przekazywać zarówno w bezpośrednim kontakcie, przez smartfony z łącznością NFC, jak i w transakcjach elektronicznych w Sieci. Wszystko to rzekomo z zachowaniem anonimowości, gdyż transakcje takie nie miałyby być nigdzie rejestrowane, podobnie jak transakcje za pomocą gotówki.

r   e   k   l   a   m   a

Twórcy billonu, wśród których są ludzie mający długą karierę w firmach finansowych, podkreślają że cyfrowe „banknoty” nie oznaczają wprowadzenia nowej waluty. To tylko nowa forma złotówki, która ma pomóc w ominięciu opłat pobieranych np. przez operatorów kart kredytowych czy innych systemów płatności bezgotówkowej, powiązana w kursie 1:1 z polską walutą. Prezes startupu Andrzej Horoszczak mówi: mamy już dość tłumaczenia, że nie jesteśmy nową walutą, drugim bitcoinem. Choć oba systemy oparte są na nowoczesnej kryptografii, to jakby mówić, że skoro używamy cyfr arabskich, to wszystkie równania są takie same.

I na pewno nie można mówić, że jest to drugi bitcoin, będący bądź co bądź pierwszym realnym wyzwaniem i próbą konkurencji dla współczesnego systemu bankowego. W wypadku billonu Puls Biznesu stwierdza otwarcie: największymi wygranymi mają być jednak same banki. Trudno się nie zgodzić: billon bez banków nie istnieje, to banki kontrolują jego produkcję, mogąc kontrolować koszt konwersji i w ten sposób powiększać swoje rezerwy finansowe. W ten sposób odpowiednio sprytnie działający bank prywatny może stać się faktycznym emitentem funkcjonującego w Polsce pieniądza (co zgodnie z prawem robić może tylko NBP).

Po ponad roku od debiutu wersji beta billonu wciąż też nie doczekaliśmy się obiecywanej białej księgi projektu, mającej precyzyjnie przedstawić model bezpieczeństwa – ze stron internetowych nie dowiemy się zaś niczego więcej niż to, że zastosowano połączenie kryptosystemów RSA, krzywych eliptycznych i forward secure signing, by uzyskać bezpieczeństwo absolutne.

Na ile zaangażowanie Izraelczyków może wpłynąć na dalsze losy billonu pokażą już najbliższe miesiące – komercyjny start ma nastąpić „wkrótce”.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.