Telefony w mojej głowie

Gdy przeczytałem recenzję i kilka pierwszych wpisów o Nokii N9, napisanych przez Krogulca, czułem, że jedyny fiński smartfon z MeeGo jest tym urządzeniem, które chcę mieć, i to na dłużej, niż standardowe dwa lata. Gdy w "szklanym domku" na Pasażu Wiecha wziąłem to urządzenie do ręki, tylko utwierdziłem się w przekonaniu.

Niestety, ku mojej głębokiej rozpaczy, mój operator komórkowy wycofał ten model z oferty tuż przed tym, jak zbliżyłem się do końca z nim umowy na tyle, aby rozmawiać o wymianie telefonu. A jak stwierdziłem już wcześniej, na wyłożenie kasy na egzemplarz ze sklepu mnie nie było stać (bo jestem niedofinansowany, jak cała polska nauka ;) ). Ze dwa dni chodziłem jak zbity pies.

Aero2 BDI - Bardzo Dobry Interes?

O komórkowym internecie z Aero2 było już parę wpisów na blogu DP. Jeden z nich przeczytałem w kluczowym momencie, dzięki czemu salon Sferii, dystrybuującej karty Aero2 BDI, odwiedziłem wracając z pożegnalnej wizyty u mojego dotychczasowego dostawcy internetu kablowego.

Kartę SIM testowałem na modemie Huawei E353, który dostałem od mojego operatora komórkowego z umową na internet bez limitu prędkości (ale z "lejkiem"), oraz na modemie Samsung Kiera wbudowanym w laptopa. Na obu internet śmiga (z zawrotną prędkością z umowy). Z zasięgiem nie mam szczególnych problemów.

Gdy połączenie zerwie się po godzinie, to wznowienie go na linuksie wymaga trochę wprawy, ale to już na jądrze z gałęzi 3.XX mam obcykane (na starszym gorzej, ale to nie przeszkadza).

W domu, do Skype'a i cięższych aktualizacji systemu używam płatnego internetu. Poza domem, gdy internet potrzebny jest mi głównie do poczty, korzystam z Aero2.

Wuala się powiększa do 5 GB

Półtora miesiąca temu zdecydowałem się na skorzystanie z usługi chmury plikowej. Po przeczytaniu serii wpisów underface na temat takich usług zdecydowałem się na Wuala. Po zarejestrowaniu się dostałem 2 GB miejsca na zawsze oraz 1 GB miejsca za skorzystanie z zaproszenia z wpisu underface'a.

Wczoraj, gdy przeglądałem opcje klienta usługi zobaczyłem, że mam aż 6 GB miejsca do wykorzystania - byłem nie tyle ucieszony, co zaskoczony, a informacji o przyczynie żadnej nigdzie nie widziałem.
Informacja przyszła dziś rano, mailem. Z okazji trzecich urodzin Wuala (i z okazji premiery Google Drive?) stan posiadania każdego użytkownika wzrósł o 3 GB miejsca na zawsze, a każdy nowy użytkownik będzie miał już od razu 5 GB przestrzeni w chmurze.

Google Drive, jak czytam w artykule na głównej stronie DP, daje 5 GB i klienty na Windowsa, Maka i Androida.

Dlaczego internet LTE jest najszybszy? Bo się najszybciej kończy

Sieci Plus i Cyfrowy Polsat (oba należące od niedawna do jednego właściciela) oferują bezprzewodowy internet w technologii LTE - najszybszy, jaki możemy mieć, do 100 Mb/s. I to wiadomo. Ale jak się przyjrzeć ofercie, to wychodzi na to, że nie jest (moim zdaniem) za różowo - podpisanie abonamentu na taką usługę może się zwyczajnie nie opłacać.

Wybrać ofertę komórkowego internetu nie jest łatwo - operatorzy mają je skonstruowane w różne, ciężkie do porównania sposoby. Mój wybór jest więc dość uproszczony (nie jest zmanipulowany, ale mogłem się pomylić), ale coś zobaczyć można:

  • LTE w Polsacie: 49,90 zł z limitem 5GB + modem za min. 49
  • LTE w Plusie: 60 zł z limitem 8 GB + modem za min. 119 zł (tańszego LTE nie ma)
  • HSPA w Play: 49 zł z limitem 7 GB i maksymalną prędkością 2 Mb/s + modem od 1 zł
  • HSPA w Orange: 49 zł z limitem 5 GB + modem od 3 zł
  • HSPA W T-Mobile: 49,90 z limitem 6 GB + modem od 1 zł

Jak dobrze zadawać pytania w Internecie (i dobrze odpowiadać)

Ilość materiałów dostępnych w Sieci jest tak wielka, że wydaje się nieraz, że w Internecie można znaleźć wszystko. Jako powiedzenie traktowane jest sformułowanie: "jak czegoś nie ma w Google, to to nie istnieje". I to wszystko nie od dziś, nie ma tu nic nowego.

Większy problem jest z ogarnięciem tego ogromu informacji. Zwracam uwagę na słowo "informacji" - nie "wiedzy" - można bowiem znaleźć prawdę, opinie i kompletne bzdury i nad wszystkim tym, co wchodzi nam do głów, trzeba zapanować. O tym, na dobrą sprawę, można byłoby wysmażyć kilka wpisów na blogu (albo i coś więcej). Ja skupię się na zadawaniu pytań w Internecie.

Inspiracją dla tego wpisu było pytanie, na które przypadkiem natrafiłem w okresie Bożego Narodzenia. Pytanie brzmiało: "Czy jutro (piątek, 30 grudnia 2011r.) obowiązuje post?". Pytanie niby nie na czasie, ale że jesteśmy tuż po Wielkanocy, problem w istocie wraca.

Wpis wielkanocny

Przed Bożym Narodzeniem odniosłem się do śledzenia św. Mikołaja na Google Maps i sam spojrzałem do map.

Wielkanoc trudniej jest przerobić na festiwal wydawania pieniędzy na zbytki, no bo np. jak skomercjalizować cierpienie czy ból? Inna sprawa, że zasłania się najważniejszą uroczystość niewiele znaczącymi kolorowymi jajkami, wypłukanymi z symboliki barankami i zupełnie egzotycznymi zającami.

Dziś palcem po mapie chcę się przenieść do Jerozolimy, w której rozegrały się najważniejsze dla chrześcijanina wydarzenia.

Na mapie zaznaczyłem dwa istotne dla wydarzeń sprzed niemal 2000 lat punkty: Ogród Oliwny i Grób Pański. Ale żadna mapa nie pokaże nam dynamiki, sensu, wagi męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. O to musimy się zatroszczyć inaczej.

Życzę wszystkim owocnego, głębokiego przeżycia okresu Triduum Paschalnego i Wielkiejnocy, uczestnictwa w zwycięstwie Chrystusa, pokoju i radości. 

Recenzja myszy Nexus SM-8000B

Szukałem cichej, dużej myszy bezprzewodowej. Wybór padł na produkt nieznanej mi wcześniej firmy Nexus. Urządzenia tego używam od prawie trzech miesięcy i oto spis moich wrażeń i rozterek.

Przygotowanie

O myszach Nexus wiedziałem tyle, ile przeczytałem w sieci, przede wszystkim widziałem poniższy film:
http://www.youtube.com/watch?v=Eo_Q5ycbkJc

Co do cichości nie miałem więc wątpliwości, bałem się jedynie o gabaryty urządzeń tego producenta (bo mam sporą dłoń) i ich jakość, zwłaszcza o to, czy przyciski będą stawiały stosowny opór palcom, czy będzie czuć odpowiedni skok.

Święty Mikołaj na Google Maps

Na początku grudnia dowiedzieliśmy się, że Św. Mikołaj będzie śledzony.
Od dawna słyszymy też, że Mikołaj mieszka w Laponii albo na Biegunie Północnym (niepotrzebne skreślić, czy jak?), oraz że wozi się saniami z zaprzęgniętymi reniferami.
Tyle tylko, że to nie Święty Mikołaj, a stary grubas w czerwonym kaftanie, wykreowany przez producenta napoju w czerwonej puszce.

Św. Mikołaj był biskupem Myry, leżącej niedaleko dzisiejszego Demre w Anatolii, Turcja. O, tutaj:

Google Maps nie jest w stanie pokazać miejsca obecnego przebywania Świętego, chociażby dlatego, że jeszcze nie było końca świata i zmartwychwstania ciał. Musi nam wystarczyć powyższy zrzut.

Św. Mikołaj to nie bajka dla dzieci, a każdy, kto w wyznaniu wiary mówi, że wierzy w "świętych obcowanie", wierzy i w niego.

To był wstęp, teraz będzie istota tego, co chcę napisać.

Tak naprawdę, powinno nas teraz interesować inne miejsce. Miejsce, w którym wydarzyło się To, co będziemy 25 grudnia świętować.

Terminator, Matrix i wirusy

Z pewnością wielu z nas oglądało filmy z serii Terminator, Matrix, czy choćby tę przykrą scenę z Robocopa:

http://www.youtube.com/watch?v=mrXfh4hENKs

W seriach o terminatorze oraz w Matriksie maszyny, którym umożliwiono podejmowanie ważnych decyzji zaczęły buntować się przeciw człowiekowi i z nim walczyć.
Na szczęście to tylko wymysł filmowców. Są przecież:

Prawa Asimowa

Isaac Asimov sformułował prawa, którym miałby podlegać wszystkie roboty.

0. Robot nie może skrzywdzić ludzkości, lub poprzez zaniechanie działania doprowadzić do uszczerbku dla ludzkości.
1. Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
2. Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
3. Robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

Jak widać, roboty ze wspomnianych filmów nie miały zaimplementowanych tych praw.
Co innego przynosi:

Octave - szybkie klejenie obrazków cz. 2

Pierwszą część skończyłem pytaniem:

A co będzie, jak obrazki sklejane obok siebie będę różnej wysokości, albo sklejane jeden pod drugim będą różnej szerokości?

A jaka jest odpowiedź? Ano taka, że da się zrobić, ale nie ma to już tak dużego sensu. Trwa to dłużej i trzeba w tym celu przyswoić nieco więcej wiedzy.
Wpis niniejszy traktujcie więc jako gawędę na temat tego co jak w Octave'ie wygląda.

Przyjmijmy, że mamy dwa obrazki: a.png i b.png, pierwszy z nich ma rozmiary 640x480, a drugi 600x400 pikseli.
Wczytajmy je: "a=imread('a.png'); b=imread('b.png');" i sprawdźmy ich rozmiar funkcją size:
octave-3.2.4:1> size(a) ans = 480 640 3 octave-3.2.4:2> size(b) ans = 400 600 3

Wynik może odbiegać od oczekiwań. Rozmiary macierzy zawsze podawane są w tej kolejności: najpierw liczba wierszy, potem liczba kolumn.