Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Instalacja programów w Linuksach cz. 4...

..., czyli kilka słów o repozytorium

W pierwszym odcinku serialu napisałem:

linuksowa instalacja oprogramowania jest naprawdę prosta - z reguły prostsza niż (i tak najczęściej prosta) instalacja w Windowsach
W dotychczasowych czterech przykładach pokazałem trudniejsze formy instalacji oprogramowania na systemach linuksowych. Dziś będzie łatwiej. Łatwość tę zawdzięczamy repozytoriom.

Co to jest repozytorium?

Najprościej i najogólniej - miejsce przechowywania, a ściślej, pod kątem linuksów, jest to serwer, z którego system operacyjny może łatwo ściągnąć przeznaczone dla niego oprogramowanie.
Można powiedzieć, że z DobrychProgramów też można ściągnąć oprogramowanie.
Można powiedzieć, że DobreProgramy to też repozytorium - i w szerokim sensie jest to (po części) prawda.
Ale nie jest to to samo, co repozytoria w linuksach. Na DobreProgramy trzeba wejść i ściągnąć sobie instalator danego programu, po czym ręcznie sobie ten program zainstalować. Plus jest taki, że można poczytać komentarze, recenzje, zobaczyć oceny, zamienniki.
W systemie linuksowym wydajemy polecenie instalacji konkretnego programu, a dalej już martwi się system. System sam ściąga z odpowiedniego serwera instalator (ma bowiem adresy stosownych serwerów) i sam instaluje ten program - użytkownik (administrator) komputera jedynie czasem musi odpowiedzieć na jakieś pytanie, np. jeśli trzeba zatwierdzić licencję, albo trzeba dokonać jakichś zmian w systemie - ale to rzadkość, no i nie zależy od metody instalacji.

Przykład piąty - instalacja Gdebi przez Centrum Oprogramowania Ubuntu
Centrum Oprogramowania Ubuntu (dalej: USC od Ubuntu Software Center/Centre), jak dowiedzieliśmy się dziś, ma mieć różne bajery, znane nam z DobrychProgramów oraz sklepów z oprogramowaniem. Póki co nie jest tak kolorowo i właściwie nie podpowie nam ono wiarygodnie jaki program wybrać, ale jeśli już wiemy co chcemy zainstalować, to da radę (właściwie kolorowo jest, ale tylko w znaczeniu dosłownym).

Do sporządzenia zrzutów ekranu z instalacji używam tego samego systemu, co zawsze, czyli świeżego Ubuntu 11.04 odpalonego z (wygranego) pendrajwa Kingston.
1. Uruchamiamy USC.
2. W polu wyszukiwania - u góry, po prawej - wpisujemy nazwę szukanego programu: gdebi. USC znajduje dwie paczki - interesuje nas w tym przypadku pierwsza (druga jest pod KDE, którego nie ma na świeżym Ubuntu). Zaznaczamy pierwszy wynik wyszukiwania.

3. Klikamy na przycisku "Install" (lub "Zainstaluj"). Chwila mielenia...
4. ...i gotowe. Program Gdebi zainstalowany.

Czym to się różni od instalacji Opery przez USC z pierwszego przykładu, z pierwszego odcinka? Ano tym, że nie trzeba było pobierać ręcznie instalatora.

A jak ktoś (np. ja) nie lubi USC, to może to samo zrobić z poziomu menedżera pakietów Synaptic. Zrzuty ekranu wyglądałyby inaczej, ale sama procedura byłaby kopią powyższej: uruchomić, wyszukać (też po prawej, u góry), zaznaczyć do instalacji (kwadratem z lewej strony nazwy) i zatwierdzić.
Różnic między Synaptikiem a USC jest kilka, oto wybrane:
- ten pierwszy pokazuje też jakie paczki będą zainstalowane przy okazji paczki, którą "zamówiliśmy" (sprawa zależności) - wiemy np. z czego zrezygnować, gdy nam się spieszy, albo mamy mało miejsca na dysku;
- Synaptic daje więcej opcji kontroli nad programem, np. zainstalowany program możemy nie tylko po prostu odinstalować, ale też odinstalować razem ze wszystkimi jego plikami konfiguracyjnymi; możemy też z jego poziomu zaktualizować system i posiadane programy;
- USC jest proste i cukierkowe, bo jest przeznaczone dla początkujących linuksiarzy; Synaptic jest bardziej zaawansowany, ale dla początkujących może mniej przyjazny (choć mnie się zawsze podobał);
- USC to wynalazek dostępny w Ubuntu, Synaptic występuje we wszystkich debianoidach, a nawet i w innych dystrybucjach.

I to jeszcze nie koniec dobrodziejstw. Jest bowiem jeszcze Aptitude - program działający w środowisku tekstowym, ale posiadający interfejs (czyli nie klepanie komend, a kursory i skróty klawiszowe). Środowisko tekstowe powoduje, że używa się go trochę inaczej, niż USC i Synaptika, ale ogólna zasada jest ta sama.

O tym skąd wziąć adresy repozytoriów, czy można instalować jeszcze prościej, czym jest sprawa zależności, oraz co ciekawego pod kątem instalacji czyha jeszcze w linuksach, będzie w następnym odcinku, już niebawem.

Poprzednie odcinki:PierwszyDrugiTrzeci

Następne odcinki:PiątySzósty 

linux oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
freeq52   8 #1 17.06.2011 13:45

Z ciekawości - czemu masz angielskiego Ubunciaka?

imeehow   5 #2 17.06.2011 14:11

Ja sobie ustawiłem kiedyś Minta po francusku, żeby się poduczyć jezyka.

Jaahquubel_   12 #3 17.06.2011 21:13

@Freeq52
Bo to jest gołe Ubuntu w trybie wypróbowania systemu. Nie konfigurowałem języka. Robiłem na szybko.

Kpc21   9 #4 17.06.2011 23:11

Według mnie wygodniejszy jest interfejs konsolowy. Nie trzeba pamiętać klawiszologii ani latać po ekranie mychą, wystarczy znać kilka poleceń, a raczej parametrów Aptitude'a.

A nie wspomniano tu o największej zalecie repozytoriów, która to właśnie rozwiązuje największy problem kompilacji i instalacji z paczek RPM/DEB - automatyczne rozwiązywanie zależności.

Jaahquubel_   12 #5 18.06.2011 01:37

@Kpc21
Wszystko, o czym piszesz, i jeszcze więcej, zapowiedziałem:
"O tym skąd wziąć adresy repozytoriów, czy można instalować jeszcze prościej, czym jest sprawa zależności, oraz co ciekawego pod kątem instalacji czyha jeszcze w linuksach, będzie w następnym odcinku, już niebawem."

  #6 18.06.2011 16:29

@Anonim

Z takimi rzeczami mają problemy osoby wychowane na Windowsie. W Linuxie również dałoby się to tak rozwiązać ale wynik byłby ten sam co w Windows Mac OS X. Puchnięcie systemu i większe zużycie pamięci. Czy nie lepiej jeśli wiele aplikacji korzysta z jednej biblioteki niż każda z osobnej (i każda musi być w pamięci) nie wspominając o koszmarze łatania dziur w tychże bibliotekach czy aplikacjach zależnych od "swoich" bibliotek.

oprych   12 #7 18.06.2011 17:24

a dla mnie przynajmniej w wersji 10.04 repozytorium jest troszkę za ogólne.

Przydałby się trochę bardziej zaawansowany podział, bo czasami szukasz programu, który robiłby coś tam, ale nie wiesz jak to może się nazywać i masz kłopot

  #8 18.06.2011 17:56

@Anonim widać jaki z ciebie spec...Jesteś po prostu fanbojem Windowsa i tyle.Wczoraj instalowałem Windows 7 i instalacja trwała jakieś 20 minut,ale potem milion dwieście aktualizacji i padnij powstań(czytaj restart co chwila).Następnie trzeba było ciągnąć wszystkie świeże sterowniki.Dobrze że mam 20 Mb/s i dość szybki komputer,bo przy typowym łączu aktualizacja trwałaby całą noc.Za wszystkim w Łyndołsie trzeba nurkować w sieci.Nie ma nic w kupie.Najnowsze wersje Ubuntu są dosłownie dla downów(nie rozumiem dlaczego taki profesjonalista ma z tym problem?:) )

  #9 18.06.2011 21:41

"Czym to się różni od instalacji Opery przez USC z pierwszego przykładu, z pierwszego odcinka? Ano tym, że nie trzeba było pobierać ręcznie instalatora."
To nie lepiej dodać do repo adres Opery? Wtedy można już z poziomu CO instalować tą przeglądarkę.

  #10 19.06.2011 10:04

> wystarczy znać kilka poleceń, a raczej parametrów Aptitude'a.
Dla mnie to zbyt wiele. Wybieram mychę, o ile nie istnieje wygodny podręcznik do Aptitude (nie, nie mam na myśli wersji papierowej).
***
kompilacja:
> Najnowsze wersje Ubuntu są dosłownie dla downów
.
> To nie lepiej dodać do repo adres Opery? Wtedy można
> już z poziomu CO instalować tą przeglądarkę.
Sprzeczność. Jak diabli. :)

zord   3 #11 19.06.2011 12:31

A może by tak opisać jak odinstalować program, bo o ile instalacja z repozytorium jest dosyć prosta to już przy odinstalowywaniu jest gorzej.
Zazwyczaj przy instalowaniu czegokolwiek na Linuxie potrzebne są dodatkowe pakiety i w momencie odinstalowywania cały ten badziew zostaje bo raczej nikt nie notuje sobie co zainstalowało się dodatkowo...

  #12 19.06.2011 16:00

"zord" w Linuksie było gdzieś takie narzędzie do czyszczenia osieroconych pakietów tzn te które nie mają głównych programów są odinstalowywane :) Ale mało kto z tego korzystał gdyż każdy wie czego chce i nie musi odinstalowywać ;P

  #13 19.06.2011 19:25

@ARMed w/ SSH
"Sprzeczność. Jak diabli. :)"
Ciekawe gdzie???

Krysban   3 #14 19.06.2011 21:07

Odinstalowanie/usuwanie programów jest równie proste co ich instalacja. W Debianie i dystrybucjach na nim opartych najskuteczniejszym sposobem na utrzymanie porządku w systemie jest instalacja i usuwanie programów (pakietów .deb) za pomocą ,,aptitude,, a nie ,,apt-get,, Jest to nakładka na APT która podczas instalacji pakietu zapamiętuje wszystkie doinstalowane zależności i w razie potrzeby odinstalowania tego pakietu usuwa go wraz z tymi zależnościami czego ,,apt-get,, nie potrafi. Na przykład chcemy zainstalować ,,kadu,, (protokół Gadu-Gadu). Otwierasz terminal i wpisujesz:

,,aptitude update && aptitude install kadu,,

Zainstalowałeś w ten sposób program ,,kadu,, wraz z potrzebnymi zależnościami. Jeżeli chcesz go odinstalować wpisujesz:

,,aptitude purge kadu,,

Odinstalowałeś w ten sposób program ,,kadu,, wraz z zależnościami i plikami konfiguracyjnymi. Po programie nie pozostały żadne śmieci. Jeżeli jednak instalujesz za pomocą dwóch nakładek czyli ,,aptitude,,(zalecane) i ,,apt-get,, należy bezwzględnie przestrzegać następującej zasady:
- Instalacja za pomocą ,,aptitude,, usuwanie też za pomocą ,,aptitude,,
- Instalacja za pomocą ,,apt-get,, usuwanie też za pomocą ,,apt-get,,

Aptitude został także przystosowany do współpracy z pakietami RPM.




Krysban   3 #15 19.06.2011 21:12

@zord - mój poprzedni wpis był skierowany do Ciebie.

zord   3 #16 19.06.2011 23:21

tyle tylko że aptitude nie jest dla początkującego użytkownika
wchodzę w repozytoria szukam potrzebnego programu czytam opis i w zależności czy mi odpowiada instaluje go po deinstalacji zostają śmieci
odpalam aptitude wpisuje no właśnie co mam tam wpisać jak nie znam programów ?
ostatnio pracowałem na fedorze chciałem zainstalować sterowniki tylko w repozytoriach było kilkanaście pozycji nie wiedziałem co wybrać nie wiedziałem co w konsole wpisać trzeba było oczywiście szukać polecenia do konsoli jest to bezsensowne rozwiązanie bo można instalować i odinstalowywać programy na kilka sposobów każdy ma wady i niestety trzeba korzystać z każdego z nich szaleństwo

  #17 20.06.2011 02:42

-> Karolinah | 19.06.2011 19:25
> To nie lepiej dodać do repo adres Opery? Wtedy można
> już z poziomu CO instalować tą przeglądarkę.

joke mode ON
Kolokwialnie mówiąc dałaś czadu ;D
(symbol CO, gdyby ktoś nie wiedział)
joke mode OFF

Jeżeli Ubuntu jest systemem dla downów, znajdź mi 3 spośród nich, którzy ogarną:
1/ co to jest repo?
2/ jak dodać do repo adres Opery? Jaki adres?
3/ co to jest CO (jedyne znaczenie, jakie znam: patrz wyżej)?

  #18 20.06.2011 03:35

Natchnęły mnie komentarze zord'a.

Krótka przypowiastka o dystrybucjach Linuksa:
1/ distra tworzą nerdy. Niestety.
2/ definicja - Nerd: a square, any explanation needed?
3/ definicja - Square: *Slang* A person who is regarded as dull, rigidly conventional, and out of touch with current trends.
4/ zakładam, że każdy człowiek obciąża swoje czyny/dzieła balastem wpływu środowiska, w którym musiał się zaadaptować.

Konkluzja: wobec powyższego, kto jest najbardziej odpowiednim adresatem przeciętnej dystrybucji Linuksa? Square?
Jeśli tak jest, to liczba 1% populacji korzystającej ze wszystkich dystrybucji Linuksa jakoś mnie nie dziwi.
Zwyczajny człowiek NIGDY nie zrozumie nerdowych konwenansów/paradygmatu. Choćby skały srały.

---
Definicje przytoczone z The Free Dictionary by Farlex.
Polecam również przejrzenie Urban Dictionary.

marcin82   8 #19 20.06.2011 07:58

Krysban pisze:
"usuwa go wraz z tymi zależnościami czego ,,apt-get,, nie potrafi."
Niekoniecznie nie potrafi, a opcja -D albo apt-get remove --purge? Ostatecznie, aby nie "syfić" systemu można szczegółowo wylistować instalowane pakiety z opcjami sortowania dpkg -l i dalsza składnia, a dla pakietów RPM poleceniem: rpm -qa --last > ~/Desktop/pakiety.
==================
zord pisze:
"tyle tylko że aptitude nie jest dla początkującego użytkownika"
To wymaga z kolei wyrobienia sobie nawyku czytania manuali i wszystko staje się jasne, kod: aptitude --help.
"odpalam aptitude wpisuje no właśnie co mam tam wpisać jak nie znam programów ?" Tutaj z pomocą przychodzą polecenia: aptitude search kadu oraz aptitude show kadu, dla apt-get natomiast polecenie apt-cache showpkg kadu. Synaptic, apt-get i nawet CO Ubuntu korzystają przecież z tych samych repozytoriów, a tym samym z tych samych informacji, które dostarcza sam pakiet. Zawsze również można wspomóc się przeglądarką manuali online: http://www.linux.pl/man/ .

Jaahquubel_   12 #20 20.06.2011 09:57

@Anonim #4
Oczywiście nie mogę się uważać za eksperta, bo nie wiem co to znaczy "się brendzlujesz jak młody leszcz". Bądź łaskaw oświecić mnie co oznacza ten fachowy zwrot, oraz czy da się to wyklikać, ba tacy lamerzy jak ja konsoli nie lubią.

@Karolinah
"To nie lepiej dodać do repo adres Opery? Wtedy można już z poziomu CO instalować tą przeglądarkę."
W przykładzie chodziło nie o zainstalowanie Opery najlepszą możliwą metodą, a o pokazanie jak się instaluje program z paczki .deb.
Co do usuwania programów,ich konfiguracji i zależności, to można użyć Ubuntu Tweak. Możliwości tego programu są tak szerokie, że zasługuje on na osobny wpis/serial.

  #21 20.06.2011 11:59

Ciężko się czyta ten artykuł, namomatane, namieszane i jako stary wyjadacz Linuksa mam problem ze zrozumieniem, a co mówić o nowym użytkowniku Ubuntu.

  #22 20.06.2011 12:19

@Jaahquubel "Co do usuwania programów,ich konfiguracji i zależności, to można użyć Ubuntu Tweak. Możliwości tego programu są tak szerokie, że zasługuje on na osobny wpis/serial."
Też prawda. Nie wiem dlaczego Ci dwaj jegomoście śmieją się z mojego zdania. Zazwyczaj niezalogowani są mądrzy w gębie ale żadnych argumentów nie podadzą. Nie warto na nich zwracać uwagę. Jakby ktoś nie wiedział CO to Centrum Oprogramowania. Jeśli Ci dwaj się temu dziwią to widać jaka jest ich wiedza nt. Linuksa - zerowa.

Jaahquubel_   12 #23 20.06.2011 14:00

@aaabbbccc
Zarzut dość ogólny. Przeczytałem jeszcze raz i nie widzę niczego, co wymagałoby jaśniejszego opisu. Jeśli podasz konkretny, przykład, to będę mógł ewentualnie poprawić.

@Karolinah
Też nie wiem czemu się śmieją. Nie ma co zwracać uwagi.

Co do dodawania Opery do repo, to chyba ściągnięcie paczki jest jednak szybsza - no ale to rzecz gustu.

zord   3 #24 20.06.2011 16:56

@marcin'82 czyli poszukuje odtwarzacza muzyki wchodzę w repozytoria przeglądam dostępne pozycje znajduje program dajmy na to Super Odtwarzacz nie instaluje go oczywiście z repozytoriów żeby w razie czego bałaganu nie narobił
teraz tak wertuje internet żeby znaleźć polecenie do jego instalacji i deinstalacji w ten sposób tracę mnóstwo czasu i zdobywam nikomu niepotrzebną wiedzę nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem...

marcin82   8 #25 20.06.2011 17:35

@zord
1. To jest tylko Twoja sprawa, w jaki sposób będziesz obslugiwał instalacji pakietów. Po to są graficzne nakładki, żeby z nich korzystać. To czy pozostawisz kilkanaście MB zależności w systemie to też Twoja sprawa => /root/.synapci/log.
2. Piszesz: "wertuje internet żeby znaleźć polecenie do jego instalacji i deinstalacji w ten sposób tracę mnóstwo czasu i zdobywam nikomu niepotrzebną wiedzę nie wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem..."
Wystarczy poznać kilka poleceń menedżera pakietów, żeby sprawnie z niego korzystać - moim zdaniem czasem szybciej jest coś zainstalować z konsoli. Manuale - cóż czasem też się przydają - w przypadku korzystania z Synaptica nikt nie każe Ci szukać poleceń w internecie, Ctrl+F => audio player => Apply => koniec ... Wszystko jest kwestią indywidualnego wyboru.

  #26 20.06.2011 17:42

Rozważę zastosowanie jakiegoś distro Linuksa wtedy i dopiero wtedy, gdy instalacja aplikacji będzie odbywać się _identycznie_ jak w App Store (ew. Chrome Web Store).

__Żadnego__ gmerania w konsoli.

Jaahquubel_   12 #27 21.06.2011 09:51

@iSalt0
To ja tu piszę 4 wpisy na temat tego, że aby zainstalować program w systemie linuksowym nie trzeba gmerać w konsoli, a Ty mi wyjeżdżasz z takim tekstem?
Przeczytaj te moje wpisy jeszcze raz. Albo dwa.

@Zord
"teraz tak wertuje internet żeby znaleźć polecenie do jego instalacji i deinstalacji w ten sposób tracę mnóstwo czasu i zdobywam nikomu niepotrzebną wiedzę"
1. Obsługę apt-get znajdziesz wszędzie, bez specjalnego szukania.
2. Znajomość absolutnych podstaw obsługi swojego systemu nie jest wiedzą zbędną. Co więcej, jest przydatna. I, jak napisał marcin'82, nikt Ci w konsoli nie każe dłubać.
3. Nauka nie idzie w las.

  #28 22.06.2011 08:17

@zord
oto adresy "calego internetu" do wertowania :)
tam jest prawie wszystko :)

http://debian.linux.pl
http://ubuntu.pl/forum/

zord   3 #29 23.06.2011 11:34

@Cna to jest tylko do dystrybucji Debian i pochodnych wiec to tylko mała część tego co trzeba by wiedzieć w innych dystrybucjach są inne programy i inne polecenia