Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Numeracja Chrome, czyli magia liczb

Zobaczyłem wczoraj daty wydania kolejnych wersji przeglądarki Google Chrome. I mam pewne przemyślenia z tego wynikające. Ale po kolei.

Wersje Chrome'a są opisywane trzema liczbami: xx.y.zzz (bieżąca 9.0.597). Odstęp pomiędzy dwiema kolejnymi większymi zmianami w aplikacji (czyli takimi, w których w numeracji wersji zmieniało się "xx" lub "y") rzadko kiedy przekraczał 6 miesięcy. Rzadko kiedy też nowa duża wersja miała zmienianą drugą liczbę - wyjątkami tylko wersje poniżej 1.0.0, oraz wersja 4.1.249, pomiędzy 4.0.249 a 5.0.379. Numerki lecą szybko, i nie ja pierwszy to zauważyłem. Było o tym m. in. w komentarzach i recenzjach na DP, było na (zewnętrznym) blogu LukasaAMD.

Pierwsza publiczna wersja Opery wyszła 18.04.1996, pierwsza w ogóle powstała w 1994, ale zaprezentowana została w kwietniu 1995; najnowsza stabilna wersja ma numer 11.01.
Pierwsza wersja (Microsoft) Internet Explorera wyszła 16.08.1995, a najnowsza stabilna wersja ma numer 8.0.6001.18828.
Pierwsza wersja (Mozilli) Firefoksa wyszła 23.09.2002, a najnowsza stabilna wersja ma numer 3.6.13.
Pierwsza wersja Safari wyszła 7.01.2003, a najnowsza stabilna wersja ma numer 5.0.3.
Pierwsza wersja Google Chrome wyszła 8.09.2008, a najnowsza stabilna wersja ma numer 9.0.567.
Kolejność wymieniania przeglądarek była przypadkowa, ale wyszła chronologiczna. ;)

Pierwsze przemyślenie jest oczywiste: Google pędzi te numery wersji, aby pokazać, że jego produkt jest tak samo dobrze (lub lepiej) rozwinięty, jak produkty konkurencji. Nad zbliżoną funkcjonalnością Firefoksa (to chyba uprawniony wniosek?) twórcy pracowali o 6 lat dłużej (czyli ok. 4 razy dużej), a po drodze był jeszcze przecież Netscape Navigator (ok, nie zagłębiajmy się). Coś więc chyba rozdmuchane są te numery.

Drugie przemyślenie: kiedy i jak się to skończy? Na stronie logowania do Gmaila jest licznik dostępnego miejsca w skrzynce, którego wartość cały czas się powiększa. Tyle że powiększa się już o ułamkowe części megabajta, więc niezauważalnie. Czy tak samo może być z wersjami Chrome? wersja 19.0.0, potem 19.1.0, (...) 19.10.0, (...), 19.199.0 itd? Wątpię.

Może więc to się nie skończy i te numerki dalej będą skakały jak dotąd? Chyba nie. Google Chrome 193.0.123 nie wygląda zbyt zachęcająco - tu już chyba widać przerost formy nad treścią.
No to może numeracja od pewnego momentu będzie rosła w tempie porównywalnym z konkurencją, tak w nieskończoność? Może tak. Ale tutaj rodzi się pytanie, czy wszyscy producenci nie zmienią formy numeracji? No bo ile można podbijać te numery? Opera 11 jest w roku 2011, więc może teraz pierwsza liczba w numerze wersji będzie brana właśnie z daty, jak w Ubuntu? A może do tego właśnie dąży Google? Bo w nadawanie kolejnym głównym wersjom nazw zamiast numerów to akurat nie wierzę.

Przemyślenie trzecie: czy numer wersji ma w ogóle znaczenie marketingowe? Czy Chrome byłby mniej popularny, gdyby obecna wersja miała np. numer 4? 

oprogramowanie internet inne

Komentarze

0 nowych
  #1 22.02.2011 18:35

Chyba drugie przemyślenie jest słuszne, tak sądzę. Tylko dlaczego nie mogli zacząć z numerki 8, tego nie wiem. Moim zdaniem napędzanie numerku a potem zwolnienie nie ma najmniejszego sensu.

PascalHP   5 #2 22.02.2011 18:37

Czy numer wersji ma znaczenie? Mnie nie zachęcają numery wersji, a funkcjonalność danej przeglądarki. W szczególności jeżeli chodzi o Chrome, to sam fakt wersji jest najmniej ważny, instalator jest online, Google Update aktualizuje przeglądarkę automatycznie. Takie wysokie numery wersji wynikają z tego, że przeglądarka jest dynamicznie rozwijana.

iacobus   6 #3 22.02.2011 18:57

Fakt jest faktem - chłopaki dość ostro jadą z numerkami. Niemniej, przeglądarka rozwija się w sposób niesamowicie dynamiczny. Swoje publiczne istnienie zaczęła w czasie największego boomu Firefoksa, a bardzo szybko dogoniła go pod względem funkcjonalności.

Wasacz   6 #4 22.02.2011 19:28

> Niemniej, przeglądarka rozwija się w sposób niesamowicie dynamiczny.

To nie do końca jest prawdą. Względnie szybko rozwija się silnik; przeglądarka to nie sam silnik. Jesteś w stanie wskazać różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami Chrome? W ciągu tych 9-11 wersji jest kilka większych zmian, ale w przyjętej skali to są zmiany znikome. Wydaje mi się, że właśnie dałeś się nabrać na szybkie zmiany numerów wersji, czyli „dynamiczny” rozwój.

I tak, prawdopodobnie Chrome byłby mniej popularny. Ostatnimi czasy Firefox – bezpośredni konkurent Chrome – irytuje ludzi, zasadniczo, dwiema rzeczami: jest względnie powolny i względnie powoli się rozwija. Chrome ma zmierzać w przeciwnym kierunku.

DannyPL   5 #5 22.02.2011 19:51

Chrome jest jeszcze daleko w tyle za Firefoxem jeżeli chodzi o funkcjonalność. Zarówno przy porównywaniu ich "gołych wersji" jak i z wtyczkami. Jest wiele rozszerzeń do Firefoxa, których dla Chrome jeszcze nie ma.

Kpc21   9 #6 22.02.2011 20:22

Podobne sytuacje w historii przeglądarek już się zdarzały Raz Netscape ominął jeden numer (bodajże 5), aby dogonić IE.

revel   4 #7 22.02.2011 20:30

Niezła... Kabała... ;)

BenderBendingRodriguez   6 #8 22.02.2011 21:11

Czy numerek naprawdę ma znaczenie? Dają numerek więcej jeśli osiągną pewne planowane funkcje. Następnie planują kolejne pewne funkcje i po osiągnięciu ich dają następny numerek. Ale czy czepianie się numerka coś daje? Czy ta przeglądarka będzie gorsza czy lepsza jeśli numerek będzie niższy czy wyższy? Przecież to jest sprawa drugorzędna! Zwykli użytkownicy nawet nie wiedzą jaką mają wersję bo są automatycznie aktualizowani do najnowszej i tyle. Ważne że z każdą nową wersją dostają więcej niż z poprzednią i to się liczy. Dla mnie chrome mógłby i mieć numer 1024 i nie zmieniłoby to stanu rzeczy a mianowicie że jest to piekielnie szybka przeglądarka, bogata w możliwości, bezpieczna i wyglądem bardzo mi pasuje.

wszerad   5 #9 22.02.2011 21:43

Ja bardzo lubię numerek 4 w wersji Firefoxa i nawet nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego... Może zmiana numeracji o +1 po długim czasie sprawia dużą frajdę w porównaniu do szybkich zmian. Jak się doda do czasu rozwijania Chrome czas rozwijania webkita to już tak różowo nie jest. Niemniej czas wprowadzenia funkcjonalności google miało bardzo dobry ale brakuje paru rzeczy. Trochę mi szkoda, że po wprowadzeniu licznych innowacji google wypaliły się pomysły i nie słyszy się o takich ciekawych projektach jak chromeless, Ubiquity, F1, Contacts od mozilli. Niestety wadą mozilli jest porzucanie swoich pomysłów niejednokrotnie bardzo dobrych ale fundacja nie jest chyba w stanie prowadzić tak licznych projektów(nie mogę się doczekać JetPacka co prawda w założeniu jest bardziej rozbudowany niż rozszerzenia chrome ale projekt ślimaczy się jakby rozwijało go parę osób i tak chyba niestety jest). Nawet MS sporo ciekawych opcji wprowadza a Chrome tylko poprawia silnik i uzupełnia funkcjonalność o sprawdzone opcje.

BenderBendingRodriguez   6 #10 22.02.2011 22:02

@wszerad

czytnik pdf w sanboxie, flash plugin w sandboxie, sprzętowe wspieranie wyświetlania stron, Nacl, web sockets i długo by wymieniać więc chrome raczej nie wprowadza tylko sprawdzonych rzeczy, chrome jest jedną z najbardziej innowacyjnych przeglądarek która rozpoczęła wojnę przeglądarek.

  #11 22.02.2011 22:17

Hehe, martwić się numeracją programu :). Jeśli komuś się robi "dobrze" na widok tej całej "magii liczb" GC i mają pod tym względem dziwną radochę, to ich problem. Mnie tam to ni chłodzi, ni grzeje jaki jest nr. i nie zdziwiłoby mnie, gdyby wyszło na jaw, że Google "zapomniał" wstawić zera przed dotychczasowymi numerami wersji (czyli dla przykładu: GChrome 0.9.0.567 lub dev. 0.11.0.672.2 -dziwne, ale to nawet dobrze wygląda, coś jak foobar2000 swego czasu, też miał dłuuugo zero przed sobą ;))

wszerad   5 #12 22.02.2011 22:18

A co właśnie wymieniłeś jak nie sprawdzone rzeczy? Wyświetlanie pdf w przeglądarce już dawno było dostępne za pomocą wtyczek różnych programów do tego przystosowanych, sam sandbox jak i flash same w sobie nowym pomysłem też nie są a web sockets to element html5 więc też nie oni to wymyślili. Mi chodzi o coś jak zmiana interface typu karty na pasku tytułowym czy menedżer zużycia RAM przez karty. Nie czuje żadnego powiewu świeżości ze strony google a ich pomysły coraz częściej okazują się chybione...

  #13 22.02.2011 22:38

"Drugie przemyślenie: kiedy i jak się to skończy? Na stronie logowania do Gmaila jest licznik dostępnego miejsca w skrzynce, którego wartość cały czas się powiększa. Tyle że powiększa się już o ułamkowe części megabajta, więc niezauważalnie."

0. 01 MB * 1000 = 10 KB
10 KB * 1000 = 10000 B

Więc widzisz... Dodają mało, a jednak dużymi liczbami.

Przypominam, że 1 KB to 1000 B, a 1 KiB to 1000 B.

przemo_li   11 #14 23.02.2011 06:45

:)

Google NIE wyświetla nigdzie numerku Chrome w samej przeglądarce (oprócz okienka "About")! Insynuacje, że ktoś zwoli lub przyspieszy bo inaczej zacznie numerować cokolwiek są beznadziejnie głupie (że aż się nie chce w nie wieżyć)! Ale dziękuję poprawiliście mi humor!

Fx się rozwija dość szybko, za to ma DŁUGIE odstępy pomiędzy wydaniami. Długo nie znaczy wolno!

A najgorsze w numerkach, jest nie to, że ktoś je szybko zmienia w swoich przeglądarkach, a na nie są uczuleni niektórzy (dzięki bogu nie reprezentujący ogółu) użytkownicy. ;P

DiamondBack   12 #15 27.02.2011 12:50

IMO Chrome ma faktyczny numer 2.X - bo tylko na taką zmianę zasługuje faktycznie ;)
Skończy się na tym, że Chrome będzie miała numerację jak antywirusy - 2012/13 itd.

average user   2 #16 27.02.2011 13:27

Czy tego chcemy, czy nie, większość z nas w jakimś stopniu ulega socjotechnice.
Mógłbym powiedzieć, że kompletnie nie ma dla mnie znaczenia numeracja wersji takiego czy innego programu, gdyż liczy się to, co aktualne wydanie sobą przedstawia - prezentuje.
Mógłbym tak oczywiście powiedzieć, ale trochę bym skłamał.
Jakby nie patrzeć - w pełni świadomie, czy jedynie podświadomie, większość z nas oczekuje po nowych wersjach czegoś znaczącego - cokolwiek dla każdego to znaczy.
Nie chcę tutaj tworzyć "historii" kolejnych wydań, jednakże śmiem twierdzić, że w ogólnym odczuciu, kolejne numeracyjne odsłony IE oraz Firefox - pewnie także i Opery, ewidentnie wnoszą na tyle dostrzegalne zmiany, że uzasadnionym jest zmienić pierwszą cyfrę wersji, a nie jedynie którąś po drugiej, czy trzeciej kropce.
Tak jak IE 8 niezaprzeczalnie różni się od IE 9, tak Firefox 3 od Firefox 4.
Może nie śledzę zbyt szczegółowo zmian w Google Chrome, jednakże od którejś z poprzednich wersji - trzeciej, czwartej... - mało istotne, kompletnie przestało interesować mnie to, czy za tydzień wyjdzie Chrome 10, a za dwa Chrome 14, gdyż w moim subiektywnym odczuciu nijak to się ma do rzeczywistości.

Miłośnicy Chrome będą jej twardo bronić twierdząc, że zmiany są naprawdę fundamentalne i Google z prędkością światła odjeżdża konkurencji - czego jedynie emanacją są kolejne numerki wersji.

Wszystko zależy od tego, co dla kogo jest esencją przeglądarki?
Dla mnie są to dodatki.
Dla kogo innego będzie to szybkość renderowania stron, tempo "zimnego startu" samej aplikacji i jej szeroko rozumiana lekkość.

Rzecz gustu, ale spodobał mi się nowy wygląd IE 9.
Pewnie bym jej używał, ale gdy przejrzałem WSZYSTKIE jej dodatki, to zrozumiałem, że porzucając Firefoxa wyzbyłbym się PRZYNAJMNIEJ kilku funkcji, bez których mimo wszystko nie wyobrażam już sobie pracy z przeglądarką.
Niestety oferta dodatków Google Chrome jest dla mnie nadal uboga - o tej raczkującej Opery nawet nie wspominając.

Wracając jednak do numeracji Chrome, nie chcę powiedzieć, że jej twórcy w jakimś sensie oszukują tym użytkowników, gdyż ktoś stwierdzi, że takim podejściem Google zwyczajnie odcina się od panujących standardów, nie mniej w tym wypadku wytyczanie takiej nowej drogi numeracyjnej jest nieadekwatne i JEDYNYM tego celem jest stworzenie wrażenia, że Chrome jest rozwijana kilka razy szybciej od konkurencji.
Na pewnym etapie tak na pewno było, ale był to efekt tego, że przecież jej autorzy nie tworzyli jej na bezludnej wyspie nie znając obecnych już założeń i rozwiązań, nie wymyślali prochu i szybko pokonali pewne etapy.
Według mnie, w chwili obecnej niemalże stanęli, gdyż widać, że i oni nie mają pomysłu na jakieś rewolucyjne rozwiązania.
Minimalistyczny wygląd, karty nad adresem.... - to było dobre raz, na krótko.
Będzie mi się nudzić, to zainstaluję dwa, czy trzy dodatki i mój Firefox będzie wyglądał tak samo jak Chrome.
Czy jednak to coś zmieni?

Miłośnicy Chrome lubią, aby grać na ich podwórku, według ich zasad: szybkość, lekkość, minimalizm.
Mnie ta GRA nie interesuje, gdyż wolę coś ambitniejszego: funkcjonalność i dodatki.

dirtymesucker   3 #17 27.02.2011 15:56

google na temat numeracji wypowiada sie tutaj:
http://blog.chromium.org/2010/07/release-early-release-often.html

tak samo jak microsoft obrał sobie plan na nowy system co 3 lata, tak samo google wymyśliło sobie sposób wydawania nowej wersji co 6 tygodni i tyle. coś na styl rolling release. nie ma znaczenia czy to jest logiczne, ale chyba jednak jest, bo co najważniejsze - it works :)

darekry   4 #18 27.02.2011 18:20

Dla mnie najważniejsze jest to, że Chrome zawsze jest na czasie. W każdej kolejnej wersji jest 1, może 2 nowe funkcje. Dzięki temu okres stabilizacji przeglądarki jest bardzo skrócony - popatrzcie na ff4, który ma już 12 betę.

Warto dodać, że stabilizacja nowych funkcji w Chrome odbywa się często w gałęzi Stable - po prostu nowa funkcja jest domyślnie wyłączona.

dl;dr: szybkie zwiększanie numeracji ma więcej zalet niż wad.

  #19 07.03.2011 21:41

Uwielbiam Chrome i używam od pierwszej bety. Sprawdzam czasem wersje developerskie a nawet Canary Build. I denerwuje mnie jedna rzecz. Przez te wszystkie 12 wersji, nadal nie poprawiono błędu w polskiej wersji. Kiedy pobieramy plik, nie widać ile czasu zostało do końca, bo czas się nie mieści..