r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jacy są gracze w Europie i Polsce według danych ISFE?

Strona główna Aktualności

Działająca od 1998 roku Interactive Software Federation of Europe, zajmująca się badaniem rynku interaktywnej rozrywki, pewnie nie do końca przez każdego będzie kojarzona, ale to ta właśnie federacja odpowiada między innymi za opracowanie systemu PEGI, czyli charakterystyczne znaczki na pudełkach gier, określające kategorie wiekowe oraz treści, jakie produkty niosą. ISFE przyjrzała się niedawno graczom z Europy, aby poznać ich nieco bliżej. Wśród 16 krajów, które trafiły pod lupę, znalazła się również Polska. W sumie w badaniu wzięło udział przeszło 15,000 osób, z czego ponad 1,300 z naszego pięknego kraju. Warto przyjrzeć się uzyskanym wynikom.

Jeżeli o Europę chodzi, przeciętnie 25% mieszkańców Starego Kontynentu gra przynajmniej raz na tydzień. 45% spośród graczy to kobiety, 51% to osoby poniżej 35 roku życia, a 35% zakupiło chociaż jedną grę w przeciągu ostatniego roku — zazwyczaj nową, w pudełku. Jeśli rodzice grają z dziećmi to średnio w 40% przypadków na ich prośbę, w niewiele mniejszym stopniu, aby spędzić z nimi po prostu czas czy samemu też się pobawić. Co ciekawe, 58% Europejczyków uważa, że ich pociechy dzięki grom rozwijają umiejętności, 47% twierdzi do tego, iż dobrze wpływają one także na kreatywność. Co do zwiększania agresywności zdania są podzielone — 42% respondentów nie odnotowało różnicy, 27% zauważyło problem, z kolei 23% dostrzegło jednak kojący wpływ rozładowywania napięcia poprzez gry. W ogromnej większości nie korzystamy z opcji kontroli rodzicielskiej (70-80% przypadków).

Jak sprawy mają się w Polsce? 49% z nas grało w coś w minionych 12 miesiącach, co oznacza, że 51% w ogóle stroniło od gier — bo nas to nie interesuje, nie mamy zupełnie czasu albo poświęcamy uwagę innemu hobby. Grających pań mamy 44%, najczęściej takiej formie rozrywki poświęcają się mężczyźni w wieku od 16 do 34 lat. Około 1 na 4 dorosłych gra przynajmniej raz w tygodniu. Także 35% zakupiło przynajmniej jedną grę w roku i 6% z tego to były gry używane. Bawimy się przede wszystkim na PC (głównie laptopach), w następnej kolejności zaś urządzeniach przenośnych i konsolach. Z dziećmi w 36% przypadków gramy, aby kontrolować, ile czasu na to poświęcają, a dopiero później dla frajdy, czy w celach edukacyjnych. 65% badanych uważa, że gry rozwijają zdolności pociech, a 55%, iż mają one pozytywny wpływ na ich kreatywność. 20% dostrzegło wzrost agresywności u dzieci, 48% nie widzi żadnej różnicy, czy milusińscy grają, czy nie, a 27% uważa, że gry potrafią uspokajać. Gry dzieciom kupują rodzice, zazwyczaj tytuł wybierają sami — chyba że chodzi o nastolatków, wtedy się konsultują. Prawie połowa z nas używa opcji kontroli rodzicielskiej. Wiemy, co to PEGI, ale 56% „rozpoznania” to raczej mało...

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.