
Nie jest tajemnicą, że Microsoft od ładnych kilku miesięcy
pracuje nad kolejną wersją Windows. Wszystkie szczegóły są już
jednak tajemnicą, ale jak można się było spodziewać w Internecie
pojawiły się przecieki. Źródłem jednego z nich była upubliczniona
prezentacja Michaela S. Hansona z duńskiego oddziału Microsoft,
która skierowana była do zamkniętej grupy odbiorców z podpisanymi
umowami NDA (Non-Disclosure Agreement). Prezentacja szybko została
zdjęta z serwerów, ale informacje pozostały i choć są dość zdawkowe
(w końcu jeszcze bardzo wcześnie jak na nowy Windows), to warto się
z nimi zapoznać.
Następne wydanie systemu operacyjnego nosi nazwę kodową Windows
Seven, wygląda więc na to, że do historii przechodzi już nazwa
Windows Vienna. Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy Microsoft
zmienia nazwy kodowe. Jaki więc będzie Windows Seven? Z punktu
widzenia użytkownika największe zmiany mają być związane z hasłami
Easier. Better Connected.. Wiążą się z tym takie
usprawnienia jak większa niezależność danych od aplikacji (inaczej
mówiąc: wspólne korzystanie z tych samych danych przez wiele
programów), ujednolicone przeszukiwanie lokalne, sieciowe i
internetowe, zwiększanie intuicyjności interfejsu użytkownika czy
zintegrowane rozwiązania do backupu.
Oferta dla IT Professionals to More Secure. Lower Cost.,
czyli rozszerzenie ochrony systemowej na urządzenia peryferyjne,
zaawansowane narzędzia monitoringu i zarządzania aplikacjami,
ulepszony proces migracji, transparentne uaktualnienia i
patchowanie systemu oraz aplikacji, większe wykorzystanie
technologii wirtualizacji oraz narzędzia do samodzielnego
rozwiązywania problemów.