r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jeszcze nie masz robaków? W produkcji są dwie kolejne gry Worms

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Są takie marki gier, których kolejne odsłony w sumie utrzymują przy życiu producenta, więc w miarę regularnie należy wydawać nowe części. Do takich ekip należy Team17 z wiecznie żywymi Wormsami, czyli walkami uzbrojonych po zęby robaków. Niebawem ma zamiar wypuścić nie jeden, lecz dwa świeże produkty. Na urządzenia przenośne z sysytemem iOS wyda Worms 4, a na PC oraz konsolę Xbox One projekt Worms: WMD.

Twórcy, którzy w tym roku obchodzą 25-lecie istnienia, a zarazem 20 lat zarobaczonych wojen, robią tym samym nieco zamieszania z numeracją. Jak świetnie pamiętają zapewne fani, dekadę temu z kolei Team17 wypuściło na komputery oraz pierwszego Xboksa i PlayStation 2 grę 3D Worms 4: Mayhem. Przenośna czwórka nie czerpie oto jednak garściami z tego nie do końca udanego produktu, ale cofa się do korzeni, niosąc przyjemną i nieco infantylną dwuwymiarową grafikę. Przycięto przy tym liczbę robaków w drużynie w imię większego zbliżenia na akcję, a także szybszych potyczek online. Brzmi słabo? Wygląda to na świetny punkt wprowadzający do zabawy młodych graczy.

Starzy wyjadacze dostaną już dużo bardziej dojrzałe, chociaż oczywiście wciąż mocno naszpikowane humorem Wormsy: WMD. Tutaj też zobaczymy trochę przeprojektowany wygląd wojowniczych dżdżownic, których boje napędza zupełnie nowy silnik graficzny. Z użyciem nowoczesnych narzędzi deweloperzy celują w odtworzenie klimatu z Worms Armageddon, tak w sferze wizualnej, jak również oczywiście rozgrywki. Poziomy generowane są z setek drobnych, ręcznie rysowanych elementów, zgrabnie sklejanych razem w etapy przez system. Co ciekawe, można kryć się w budynkach i póki sieciowy wróg nie odstrzeli ściany, będzie tylko mniej więcej wiedział, gdzie się znajdujemy. Jeśli ktoś pójdzie w obronę takiej bazy, poszuka potężnego działka stacjonarnego o dalekim zasięgu albo wsiądzie w czołg. Tak, cofniemy się także poniekąd w czasie do kultowego Scorched Earth, przy czym pojazdy w nowych Wormsach mogą jeszcze sobie skakać.

r   e   k   l   a   m   a

Miłośnicy przeszłych dokonań niewątpliwie utalentowanych twórców podejdą do powyższych zapowiedzi z pewną dozą pesymizmu. Ekipa Team17 niejednokrotnie częstowała nas już obietnicami zrobienia Wormsów na miarę naszych czasów, a kończyło się i tak na powrocie fanów do dawnych dwuwymiarowych odsłon serii. Inna sprawa to niepokojąca szybkość wypuszczania następnych odsłon marki. Mamy do czynienia z kolejnym producentem celującym w wydawanie gier już mniej niż co rok — Wormsy 4 w sierpniu, a Worms: Weapons of Mass Destruction na początku 2016 roku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.