r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

John Romero i Tom Hall ujawniają mało znane fakty o kultowym Doomie

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Pod koniec zeszłego roku legendarna strzelanka Doom świętowała 20 lat obecności na rynku. Jeżeli ktoś się wychował na mordowaniu istot z piekła rodem zapewne uważa, że wszystko o kultowym tytule już wie. W ramach wspominek jednak John Romero oraz Tom Hall, czyli jedni z ojców pierwowzoru, ujawnili kilka ciekawych informacji o tej klasycznej pozycji, które nie każdy musi oto znać. Co ma z grą wspólnego Tom Cruise?

Z filmu Kolor pieniędzy z popularnym amerykańskim aktorem zaczerpnięto nazwę projektu. W jednej ze scen Cruise wchodzi do baru, by zagrać tam w bilard. Tu zaczepia go czarnoskóry mistrz lokalu, pytając, co Tom wcielający się w buńczucznego Vincenta Laurię ma ze sobą. Ten otwiera stylowe pudełeczko i pokazując swój kij bilardowy z uśmiechem rzuca Doom, czyli Twoja zguba. Za moment dodaje jeszcze, że będzie niezły ubaw i faktycznie — w Dooma zagrywamy się przecież do dziś. Hall mówi, że w ogóle gra miała rozpocząć się od wtargnięcia demona do żołnierskiej kantyny, podczas partyjki w karty, a także wybicia tam wszystkich, poza głównym bohaterem, ale przygotowana przez niego dosyć zgrabna historia musiała ustąpić pola czystej frajdzie płynącej z rozwalania wrogów i efektom graficznym, których wcześniej zwyczajnie jeszcze nie było.

Z kolei ogólnie pomysł na pojawienie się stworów z piekła rodem wypłynął podczas jednej z sesji w Dungeons & Dragons, kiedy to Romero w pogoni za potężnym magicznym mieczem sprowadził sobie na głowę zastępy demonów. Połączono to z miłością do filmu Obcy i zafundowano nam wycieczkę na Marsa. Szybko w świat poszła też pierwsza informacja prasowa, że id Software ma zamiar wycisnąć wszystkie soki z komputerów 386sx (oraz szybszych), a dla celów testowych wypuści wersję shareware produktu. Graficy dostali Necronomicon H. R. Gigera, by mieli się na czym wzorować i stąd między innymi wziął się pomysł na Cacodemona, jednego z najbardziej kultowych wrogów w grach FPS czy ruchome, sprawiające wrażenie organicznych ściany.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.