r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jolla musi zacisnąć pasa, zwolni większość pracowników

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Gdy firma Jolla rozpoczęła działalność z nadzieją, że postawi rynek smartfonów na głowie, było oczywiste, że nie będzie łatwo. I nie jest. Wypłata kolejnej porcji funduszy przez inwestorów została opóźniona, więc firma musi poradzić sobie bez dodatkowej gotówki.

Nowa sytuacja wymaga drastycznych zmian i dostosowania się do trudnej sytuacji finansowej. Jolla zgłosiła się do programu restrukturyzacji długów, by zachować ciągłość działalności. Firma zapewnia, że fińskie programy tego typu są bardzo dobre i z pewnością Jolla sobie poradzi. Ten krok pozwoli także zyskać na czasie.

W grudniu niestety Jolla będzie zmuszona zwolnić większość pracowników. Mówi się o zwolnieniach „tymczasowych”, ale z pewnością wiele osób już nie wróci do nowatorskich smartfonów i systemu Sailfish OS.

r   e   k   l   a   m   a

Przez cztery lata działalności Jolla zebrała około 50 milionów dolarów od inwestorów. Sympatycy systemu Sailfish OS przekazali w jej ręce 2,5 miliona, by mógł powstać tablet. We wrześniu system Sailfish OS został wydany w wersji 2.0 i osiągnął poziom, który pozwolił firmie Jolla na rozpoczęcie współpracy z innymi producentami smartfonów i licencjonowanie go. Na liście zainteresowanych jest rosyjskie ministerstwo komunikacji i producenci z Indii. W firmie jednak źle się dzieje. Tablety, na które zebrane zostały pieniądze, nie docierają do nabywców, a we wrześniu Jollę opuścił Marc Dillon, jeden ze współzałożycieli.

Jolla ma za sobą wiele trudności i z wiadomości, jaką firma rozesłała do swoich klientów, można wywnioskować, że z optymizmem podchodzi do kolejnej przeszkody. Nadzieję widzi w licencjonowaniu systemu Sailfish OS innym producentom. System powinien sprawdzić się zarówno w środowiskach wymagających dobrych zabezpieczeń, jak i tam, gdzie klienci poszukują szerokiego pola do modyfikacji. W założeniach producenci mają mieć możliwość dopasowywania Sailfisha do własnej wizji.

Antti Saarnio, współzałożyciel firmy, w komentarzu zaznaczył, że każdy startup ma wzloty i upadki. Jolla nie jest wyjątkiem. Najbliższe miesiące nie będą już czasem przygotowań i rozwijania Sailfisha, co pochłaniało ogromne kwoty, ale czasem wzrostu. Jednak zanim Jolla będzie do tego gotowa, trzeba zacisnąć pasa.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.