r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Julian Assange czy Adobe VoCo? Kiepskiej jakości wywiad z twórcą Wikileaks nie rozwiewa wątpliwości

Strona główna AktualnościINTERNET

Media głównego nurtu z radością obwieściły, że wyznawcy spiskowej teorii dziejów pomylili się po raz kolejny: Julian Assange ma wciąż przebywać na terenie londyńskiej ambasady Ekwadoru, cały i raczej zdrowy, a te opowieści o jego śmierci czy uprowadzeniu przez służby specjalne nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Problem w tym, że dowód, jaki został w tej sprawie przedstawiony, jedynie wzmocnił spiskowe teorie. Czy mamy do czynienia z zakrojoną na ogromną skalę operacją psyop amerykańskiego wywiadu? Niech Czytelnicy ocenią sami.

O zniknięciu Juliana Assange’a i osobliwym zachowaniu osób prowadzących Wikileaks pisaliśmy dwa tygodnie temu. Przypomnijmy: ostatni raz Assange był widziany przez godnego zaufania człowieka 19 października. Później zdarzyło się wiele dziwnych rzeczy, na czele z odcięciem mu dostępu do Sieci, osobliwym „przesłuchaniu” przez szwedzką prokuraturę, humanitarną wizytą Pameli Anderson i sporym zamieszaniem z plikami „ubezpieczającymi”, pozwalającym sądzić, że Wikileaks jest obecnie w rękach strony trzeciej.

Podejrzenia w Internecie sięgają zenitu, tablice /pol/ na 4chanie i 8chanie pełne są wątków dotyczących losu Juliana, a subreddit /r/whereisassange przyciągnął już ponad 15 tys. użytkowników Reddita. Ci wszyscy czujni ludzie, wyszukujący informacji w najdalszych zakątkach Sieci (i nie tylko Sieci), zostali nagle zaskoczeni imprezą o nazwie FCM – Free Connected Mind, organizowaną w Bejrucie 26 listopada. Nawet samo Wikileaks nic nie informowało wcześniej o wydarzeniu, w trakcie którego dziennikarka Youmna Naufal miała przeprowadzić rozmowę na żywo z Julianem Assange, jako definitywny dowód na to, że twórca Wikileaks żyje i nic mu się nie stało.

r   e   k   l   a   m   a

Jak sobie wyobrażacie taką rozmowę na żywo? Nie, nie było żadnej wideokonferencji, możliwej dziś przecież nawet za pomocą smartfonów. Julian Assange połączył się telefonicznie z panią Naufal. Dowodem na to, że rozmowa prowadzona jest na żywo, a nie, że mamy do czynienia ze spreparowanym nagraniem, było odniesienie się na początku do aktualnej sprawy – śmierci wodza kubańskiej rewolucji, Fidela Castro.

Wikileaks szybko opublikowała pełen zapis rozmowy na SoundCloudzie, złożony z transmisji prowadzonej wpierw przez Periscope, a następnie ze strumienia wideo z Facebooka, zapewniając, że oto mamy do czynienia z pełnym wystąpieniem Juliana na konferencji Free Connected Mind.

Problem w tym, że nie tego oczekiwali fani. Podczas głosowania na Twitterze, wybrano jako dowód życia Assange’a albo transmisję wideo w czasie rzeczywistym, albo pokazanie się w oknie. Fatalnej jakości dźwięk połączenia telefonicznego, w trakcie którego słychać było kogoś, kto mógł być, ale nie musiał być Julianem Assange, i który nie zrobił niczego, czego moglibyśmy oczekiwać jako dowodu życia (np. podpisania wiadomości swoim kluczem PGP), sprawia, że @wikileaks na Twitterze pełne jest komentarzy sugerujących oszustwo, jawną manipulację.

Niektórzy nawet wspominają o możliwości wykorzystania tego nowego oprogramowania Adobe VoCo, które pozwala na syntezę głosu ludzkiego na podstawie wcześniej zebranych nagrań – tak że nowe słowa wypowiedziane są z uwzględnieniem charakterystycznych cech aparatu mowy nagranego. Synteza nie jest jednak doskonała, wielu Australijczyków na reddicie wspomina, że to raczej nie jest australijski akcent (Assange pochodzi z Australii). Inni twierdzą, że dźwięk brzmi jak z zimnego podziemia.

Nad tym wszystkim można się spierać, jedna kwestia pozostaje jednak niewątpliwa: Wikileaks miało wiele możliwości, by w sposób wiarygodny dla opinii publicznej dowieść życia swojego założyciela. To co się dzieje, to raczej farsa, tym bardziej, gdy mówi się o wybraniu Juliana Assange’a na Człowieka Roku 2016 przez magazyn Times. Złośliwcy już się pytają – Człowieka Roku, czy też bardziej Zwłoki Roku?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.