Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Handheldy – smutna nisza grania mobilnego

Obecnie otrząsamy się powoli z marketingowego boomu, który wieścił erę nieuchronnego Post-PC. O ile jednakże era ta nie sprawiała, iż pozbyliśmy się wysłużonych komputerów PC i laptopów zastępując je tabletami i smartfonami, tak niezaprzeczalnie sprzęty mobilne umocniły się w życiu codziennym na tyle, iż choćby migracja ze smartfona na klasyczny telefon – nie mogłaby się obejść bez wyrzeczeń.

Wymyślona lub częściowo prawdziwa era Post-PC sprawiła też, że urządzenia mobilne umocniły swoją pozycję również jako sprzęty służące do grania – w pociągu, autobusie czy domu. Niczym dziwnym jest dziś wysyp gier na Androida czy iOS – są to platformy pozwalające przynieść zysk i zaistnieć co niektórym.

Myśląc jednak o graniu mobilnym raczej przychodzą nam do głowy smartfony i tablety, a dopiero po nich lub nawet wcale... handheldy.

Generalnie w owym wpisie nie będę skupiał się za bardzo na historii przenośnych konsolek, lecz raczej na ich obecnej sytuacji, gdzie urządzenia z góry przeznaczone i zaprojektowane pod granie mobilne – znalazły się w pewnej niszy, poza mainstreamem.

Analizując jakiś czas temu historię handhledów doszedłem do wniosku, iż kieszonsolki nigdy nie miały łatwej kariery – swych sił próbowały różne firmy, jednak odnieść częściowy lub trwały sukces, udało się na tym polu tylko Nintendo zaczynając od GameBoy-a i Sony z PlayStation Portable.

Osobiście grałem na paru generacjach tego typu sprzętów, jednak większość kojarzyć będzie je dobrze, dopiero od Nintendo DS oraz Sony PSP. Na własność posiadałem jednakże tylko PSP i posiadam PS Vita (gry ze świata Nintendo nigdy mnie nie interesowały szczególnie, a Wii sprzedałem po paru tygodniach używania i następnym roku kurzenia się).

Niestety w dobie urządzeń mobilnych, w których handheldy zostały zepchnięte na bok jako urządzenia służące do grania – tylko konkretne grupy użytkowników będą z nich zadowolone. Teoretycznie urządzenia te posiadają przewagę w postaci podzespołów, które przez parę dobrych lat, mają być wystarczające do tworzenia gier. Posiadają również dla mnie istotny, niepodważalny atut – fizyczne sterowanie w postaci przycisków oraz gałek analogowych. W przypadku popularnych mobili na iOS oraz Androidzie - są to urządzenia w znacznej mierze z ekranami dotykowymi, które w mojej opinii są jedną z najgorszych form sterowania, przy czym ekran dotykowy ogranicza stworzenie rozbudowanej klawiszologią gry.

Technicznie zatem po przeczytaniu powyższego akapitu można odnieść wrażenie, iż handheld to sprzęt wręcz idealny dla gier w małym formacie. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa i biorąc pod lupę obecną generację kieszonsolek – tylko Nintendo z 3DS wydaje się odnosić sukcesy, kiedy Sony z PS Vita stara się wyłącznie dryfować (niemniej sprawa jest nieco bardziej złożona, a korporacji jakoś nieszczególnie zależy na podbiciu sprzedaży).

Przy zakupie mobilnej konsoli należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie gry tak naprawdę lubimy. O ile nie przeraża Was granie na dotykowym ekranie telefonu / tabletu, to na Androida czy iOS znaleźć można sporo drobnych gier, z których każdy znajdzie coś dla siebie – horrory, rpg, przygodówki, strzelaniny, a nawet czasem porty z PC. W przypadku handhelda jeśli lubimy świat Nintendo – jest się w raju. Niemniej jeśli ktoś nie do końca czuje klimaty Mario, Zeldy czy Pokemonów - zawsze pozostaje następca PSP, w postaci PS Vita.

Z racji tego, że za Nintendo nie przepadam - spędziłem z 3DS mało czasu, jednak grało mi się na nim przyjemnie i pewnie gdybym lubił Nintendowe klimaty bardziej, byłbym niezmiernie zadowolony. Jeśli jednakże ktoś lubi mainstream gier – nie znajdzie tutaj wiele dla siebie. Konsolka od Nintendo jest po prostu dla jego miłośników.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się dla Sony PS Vita. Poprzednik, czyli PSP wprowadził graczy w świat handheldów, które potrafią być multimedialne (internet, wideo, muzyka) i łączyć moc pozwalającą przenieść grafikę z dużych konsol, do świata mobilnego. Praktycznie na konsolce można było znaleźć sporą liczbę świetnych gier (crapów również), w tym tak znane marki jak Medal of Honor, Call of Duty, Tomb Raider, Metal Gear Solid, Silent Hill, God of War czy Need for Speed. PlayStation Portable rynkowo dogorywa swych dni, jednak to nadal bardzo żywa konsolka (szczególnie w Japonii). W roku 2011/2012 premierę miała Vita i trzeba przyznać, że sprzęt naprawdę podniósł poprzeczkę w każdym calu jeśli idzie o moc, ficzery i multimedialność. Premiera przynosiła też parę mocnych tytułów startowych (np. Uncharted, Gravity Rush czy Wipeout).

Całkiem niedawno rozpoczął się jednakże rok 2015 i PS Vita to handheld, na który Sony kompletnie nie ma pomysłu. Prawdę mówiąc PS Vita i dużą konsolę Nintendo Wii U dzielą podobne losy – mocny start, jednak tuż potem para uszła i sprzedaż jest dość niska. Doczekaliśmy się wprawdzie paru mocnych gier AAA jak Uncharted, Mortal Kombat czy choćby Borderlands 2, lecz „hardcorowy” gracz szybko wyczerpie listę dużych tytułów. Udziały rynkowe sprawiają, że na Vitę nie opłaca się po prostu wydawać dużych gier, gdyż to się po prostu nie zwraca, a gdzie jeszcze na tym zarabia. Prawdę mówiąc – drobnica ze smartfonów również niezbyt często się tu pojawia. Królują za to gry typu Indie oraz masa, masa jRPG i digital novel. Jeśli ktoś lubi indyki lub japońskie klimaty – będzie zachwycony. Inni, którzy dali się zwieść na marketing Sony o PS3 w kieszeni...będą zawiedzeni – zapewne przez to moja Vita kurzy się już miesiącami. Sony jako korporacja też niezbyt chętnie próbuje ratować konsolkę, gdyż o ile w przypadku PSP namawiali do produkcji gier i podkręcali sytuację, tak w przypadku Vity zwyczajnie nic takiego się nie dzieje, a sama konsolka została przemianowana na stacjonarną wersję w postaci PS TV i jako dodatek do PlayStation 4 za sprawą funkcji Remote Play (strumieniowanie gier z PS4, wprost na ekran Vity). Teoretycznie można grać na konsolce w wybrane tytuły z PSX oraz PSP...jednakże trzeba je ponownie zakupić w PS Store, nawet jeśli posiadamy tę samą grę na oryginalnym nośniku.

Biorąc zatem pod uwagę obecną generację handheldów – odnajdą się tu miłośnicy Nintendo, bądź Indie oraz jRPG / digital novell. Gracze, którzy oczekiwali przeniesienia choćby części magii z dużych konsol w format mobilny – niestety, nie tędy droga (sam naciąłem się na takich oczekiwaniach). Teoretycznie można ripostować, że przecież handheldy zawsze były osobnym światem i zgodzę się - jednak Nintendo potrafi połączyć duże i małe konsole w spójny świat ich produktów, a Sony mówiło, że dzięki PS Vita zatrze się granica pomiędzy konsolą stacjonarną a graniem mobilnym. Stąd można czuć się nieco oszukanym.

Smutną konkluzją jest to, że choć handheldy są wyspecjalizowanymi urządzeniami dla graczy, to zostały zepchnięte na bok jako urządzenia bezpośrednio dla gier w małym formacie. Odchodząc jednak od nich, Android i iOS też nie posiadają wielu mocnych, rozbudowanych gier, a ekran dotykowy nie jest wygodną formą sterowania.
Czy obecna generacja handheldów rokuje dobrze na przyszłość? Zależy od firmy – 3DS jest w sytuacji, która pozawala przypuszczać, iż Nintendo prawdopodobnie przemyśli chociażby stworzenie kolejnej generacji. Jeśli chodzi o Sony i PS Vita, to fani mogą mieć niestety rację, iż prawdopodobnie jest to ostatnia konsolka tego typu z logiem PlayStation.

Oczywiście możecie powiedzieć, iż nie przytoczyłem tu konkretów – statystyk sprzedaży, dostępności i cen gier itd. Macie rację - jednak nie chodziło mi o słupki sprzedaży i porównania, lecz przedstawienie jak wygląda sytuacja od strony gracza.

Być może jednak przeczytałeś ten wpis, jesteś zadowolonym graczem mobilnym lub handheldowym i dla Ciebie wygląda to zupełnie inaczej? Jeśli tak, z chęcią poznam Twoją opinię :-)

Spis mojego blogowania: klik

grafiki: ign techprezz amazon geek pcadvisor 

urządzenia mobilne gry

Komentarze

0 nowych
  #1 28.01.2015 17:40

Temat jest mi trochę znany. Generalnie widać od paru lat, że kieszonkosnolki są w regresie w przeciwieństwie do grania na telefonach. 3DS nawet niezłe się sprzedaje, ale Vita to dopiero porażka sprzedażowa. W dodatku pół roku temu Sony ogłosiło, że na Vite już więcej od nich gier nie wyjdzie, chyba że indyki. Na dzień dzisiejszy PSVita to chyba najgorsza konsola na rynku od czasów Gamecuba, który równiez słąbo się sprzedawał.

macminik   16 #2 28.01.2015 18:19

Wszystko racja a sytuacje pogarsza jeszcze fakt, że do urządzeń mobilnych pojawia się coraz więcej mechanicznych kontrolerów umożliwiających wygodne już granie. Niektóre występują w formie nakładek, inne współpracują już bezprzewodowo i w zasadzie użytkownik może wygodnie grać zarówno na tablecie jak i na telefonie.

xomo_pl   21 #3 28.01.2015 20:21

to sony (no i nintendo swoją) zabiło Vitę brakiem dużych gier AAA na PSV - warto przypomnieć,
ludzie, którzy kupili vitę robili to właśnie jak wychodziły gry AAA - uncharted czy opisany Killzone.
Wypuszczanie portów tego co jest na steam/android za cenę nieraz i 5x większą od wersji na inne urządzenia nie
może skończyć się niczym dobrym. Sony kiedyś stwierdziło, że więcej gier AAA będzie jak się vita lepiej sprzeda...
tylko, że się nie sprzeda jak nie będzie tychże i koło się zamyka...

duży błąd to nie oparcie jej o androida... wtedy byłaby jeszcze baza innych gier ale co poradzić..
co do PS TV.... jakby to wspierało gry jak uncharted ZO (niestety nie wspiera) to by miało sens nawet ale tak...

  #4 29.01.2015 10:15

@xomo_plOparcie jej na Androida niewiele by dało. W krótkim czasie gry miałyby za duże wymagania, żeby w ogóle na niej pójść, szczególnie, że część graczy chce fajerwerków w postaci 60fps itp. Producentom nie chciało by się optymalizować gier tylko dla Vity, gdy bez tej optymalizacji sprzedaż będzie niewiele mniejsza.

Jusko   13 #5 29.01.2015 15:23

@Ziom35342 (niezalogowany) #1: Sony faktycznie zapowiedziało, że nie będą już wydawać na Vitę gier AAA, szczególnie w typie Uncharted czy Killzone. Dla nich ta metoda nie działa, więc sprawę AAA ma załatwić Remote Play oraz PS Now (streamowanie gier PS3 z serwerów, coś jak OnLive). Pal licho jednak, że mając PS4 - w wariancie idealnym, po co miałbym streamować sobie grę na Vitę, kiedy mogę pograć na dużym TV z padem w ręku, a PS Now to proteza, bo wymaga stałego internetu, więc o grze off-line można pomarzyć.

@macminik: to prawda. Pocieszeniem jest jednakże, że póki co fizyczne sterowanie nie jest w standardowym zestawie do smartfona. Gdyby jednak było, to byłby niezły zgryz. Co prawda handheldy oferują niskopoziomowe API dla sprzętu, jednak patrząc na Metal od Apple...

@xomo_pl: dokładnie, sam jestem "ofiarą" marketingu Sony - czekałem na Vitę jako przenośne PS3 w kieszeni. Jako na handhelda, który pozwoli mi mieć dużą konsolę w przenośnej formie. No niestety... Patrząc na historię PSP, piractwo zabiło niemal tę konsolkę - niemniej aby ratować sytuację, w okolicy 2007 roku Sony namawiało producentów do wspierania konsolki, a dając dobry przykład, to sami produkowali AAA. W przypadku Vity kompletnie się poddali. Nie mają też za bardzo systemu reklam wewnątrz gier, przez co gra jak Run Like Hell jest na Androida za darmo, a na Vitę w cenie ~17zł (pomijam, że to popierdółka do pogrania na 30 sekund).

Do diaska - konsola wyszła końcówką 2011 roku, zaczął się 2015, a oni kończą już wsparcie dla aplikacji jak YouTube, Near czy Maps. O ile Near pokazywał mnie w złej lokalizacji, tak niektórym faktycznie pozwalał znaleźć graczy z okolicy. Co do Maps - zastanawiam się w takim razie skoro wywalają mapy, na mi teraz będzie moduł GPS w wersji 3G... YouTube używam od czasu do czasu, bo jest wygodniejszy niż wersja webowa. O dziwo zakończenie wsparcia dla aplikacji wiąże się z wywaleniem ich z PS Store (potencjalnie też z systemu, w toku aktualizacji).

Gdyby naprawdę im zależało, to wpakowaliby pieniądze w umowę z Rockstarem na GTA (oj, rozruszali tym PSP) czy innymi studiami na duże AAA. Co prawda to nie byłby zysk lecz inwestycja długoterminowa, ale ściągnęliby tym graczy = sprzedaż gier. Tymczasem Vita jest świetna w Japonii, łącznie ze sprzedażą - ale ledwo żywa w reszcie świata.

Co do PS TV - Vita posiada sporo ficzerów w stylu kamerka / aparat, ekran / tylny panel dotykowy, żyroskop itd. Niewiele jest gier, które korzystają z tych ficzerów, ale jeśli już korzystają, no to nie ma jak tego przełożyć na Dual Shocka z PS3 / PS4. Więc poszli na skróty - gra niekompatybilna :-/

@bytterfly1 (niezalogowany) #4: jest w tym coś racji. Z drugiej strony - te konsole na Androidzie coś furory nie robią: Ouya czy NVidia Shield.

Autor edytował komentarz.
DiamondBack   13 #6 01.02.2015 21:36

Ostatnio mnie właśnie zebrało na gry Nintendo. Zaczęło się w listopadzie ub. roku i załatwiłem sobie Game Boy Color by pograć w stare gierki (emulatory były dobre tylko na symbianie).
A na święta sprezentowałem sobie właśnie 3DSa, bo kocham te kartridże. Bo kocham Nintendowskie klimaty, bo kocham gry za ich grywalność a nie grafikę. Stąd wolałem N3DS jak PSP. Pokemon, zelda kirby i wiele innych... Jeszcze nintendo eshop, który pozwala w przystępnej cenie kupić gry ze starszych platform to powiem, ze jestem mega zadowolony.

Teraz większość myśli o wydawaniu gier na Andoida/ios ale nie ma co się oszukiwać - dotykowe ekrany prawie w żadnym wypadku nie nadają się do wygodnej i precyzyjnej gry.

  #7 02.02.2015 11:40

Nintendo ma pomysł na swoją konsolę przenośną . Gier AAA jest cała masa i ciągle jakieś są w prdukcji np. Zelda Majora Mask , owszem i jest to remake ale przynajmniej gry z przed 15 lat i dobrze odnowionej .

Dziwę się Sony . Konsola nie jest złamana na tyle by odpalać kopie gier na Vite . Argument o piractwie traci większy sens . Brakuje tytułów AAA to pierwszy problem a drugi to brak jakiej kol wiek wizji rozwoju platformy . Podzespoły są na tyle mocne że bez problemu by u ciągły gry z Androida dodatkowo to przecież ARM a nie MIPS jak w przypadku PSP . Inżynierowie Sony nie powinni mieć problemu z portem Dalvik . Wystarczyć kilku fachowców z działu mobile oddelegować do działu konsol i mamy dodatkową funkcjonalność .

Jusko   13 #8 02.02.2015 15:03

@DiamondBack #6: Sam myślałem parokrotnie nad 3DS, bo...tam są gry. Miałem jednakże Wii i to było intensywna, acz krótka przygoda :-) Kiedy skończyły się AAA okazało się, że Mario, Zeldy czy Pokemony...po prostu mnie nie bawią :-( Znaczy - bawią, ale kiedy obok mam mocnego, mięsistego AAA w stylu tradycyjnym i najnowszego Mario, no to lecę w kierunku mainstreamu ;-)

Dlatego dla mnie w wariancie idealnym - byłoby mieć oba handheldy, jednak to już pociągnie po portfelu ;-)

Nintendo ma swój styl, który może się podobać - wiedzą o tym, że dzięki tym grom 3DS jest na topie, bo ludzie kupują gry dla sprzętu, a nie sprzęt dla sprzętu jak jest z Vitą obecnie.

@coby6 (niezalogowany) #7: Niestety Vita to sprzęt zdany sam na siebie - co się sprzeda, to się sprzeda. Inwencja Sony ogranicza się jedynie do wydawania kolejnych bundli konsolki, bądź wizualnie edycji limitowanych (np. dla nowej gry Yakuza, choć sama gra stricte nie zagości na handheldzie...). Aha - no i PS Now oraz Remote Play mają być według Sony rozwiązaniem braku dużych gier.

Podzespoły są też na tyle mocne, że pociągną nieco przyciętą wizualnie grę z PS3. Nawet nie trzeba wielu wyrzeczeń - patrząc na AAA widać, że bez problemu można osiągnąć grafikę stylizowaną na dużą konsolę.

Chwilami zastanawiam się tylko, czy opłaca mi się nadal trzymać Vitę. Sprzęt się starzeje - moc jest, ale podzespoły ani ekran już nie są "WOW", co najwyżej OLED jako wyświetlacz, ale w nowych Slimach już go nie ma. Gier japońskich nie lubię za bardzo - no to w co tu grać? Wraz z Vitą pozbyłem się PSP i gier - niby na PSP też nie do końca się odnalazłem, ale przynajmniej było w co grać. Niestety jako użytkownicy - nic nie możemy, skoro same Sony nic nie robi.

Chwilami mam wrażenie, że Sony powinno ogłosić kapitulację handhelda, zamiast ciągnąć tę sytuację. Przynajmniej wszystko byłoby jasne. SEGA potrafiło skapitulować z Dreamcastem, a sytuacja jest podobna.

Autor edytował komentarz.
  #9 04.02.2015 11:19

W sterfie handheldów, oprócz GB nie bytowałem. Jednak przykro patrzy się gdy (nie ukrywając - nie jestem hejterem - ale obecnie na PS3 grywam, nintendo w ogóle mnie nie kręci, prędzej stareńkie DC Segi) Sony ubiło klientów za sprawą PS Vita w butelkę. Gram na 'starym' PS3 bo support i ilość contentu na PS4 to żenua. A vita? Ile można płacić za gry na PSP, które sobie pobiorę z PS Store? Albo odgrzane kotlety z PSXa, PS2 etc. - nawet mając ori nośnik?

Brat posiada PSV - pierwszy kontakt - totalny opad szczeny - Uncharted, Killzone etc - mocarz w kieszeni. Poziom wykonania kosoli i MOC! Poza tym początkowe ABSURDALNE ceny kart pamięci... Ale ma potencjał pomyślałem. Konsola jest od 2 lat - od roku używana sporadczynie!. Nawet jakoś mnie nie korci, żeby ją teraz pożyczyć. Gram na starym PS3, jeszcze dużo rzeczy do ogrania, nie myślę o PS4 - może w przyszłym roku, pewnie będzie z 10 dodatkowych konkretnych tytułów (LOL).

A jeśli chodzi o handheldy - kupiłem stare PSP FAT. Serio! Mam ori gry za cenę dobrego serka topionego ze szypiorekiem i 6 maślanych bułek. Podejdę do pierwszego lepszego komisu i za 5 dyszek wyciągnę spoko 4 gierki. A nie odgrzane kotlety za 69pln/szt, w które juz grałem z PS Store na Vitę.

Już totalnie doszedłem do stanu, gdy zaczynają mnie jarać z powrotem gry 8/16 bit. I życzę wszystkim by w tej błahej kwestii - gry video - nie dawali się nabierać i pakowali kasę w grube kieszenie coraz mniej starających się tytanów. Gry to poważny biznes za mega grubą kasę. Niech firmy się o nas starają, a nie zapychały rynek grami na androida i inne platformy pseudomobilne - ale robią to bo konsument łyknie wszystko i za każdą cenę. Nie, nie, nie - niech rekiny z powrotem starają o klientów - nas graczy. Bo przerzucimy się na tanią wódkę i wtedy padną ;) Peace!