Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mówcie co chcecie, ale Ubuntu to jednak wygodna dystrybucja

Ostatnimi czasy, dostałem pewnej formy linuksowego „oświecenia”. Poprzednim razem przydarzyło mi się to w 2009 roku, kiedy mając dość polityki firmy Canonical dotyczącej Ubuntu, zacząłem szukać innej dystrybucji. Przez krótki czas używałem Debiana, starałem się polubić openSUSE, lecz ostatecznie wybrałem Fedorę, której używałem przez ostatnie 7 lat. Czasem bywa jednak tak, że z nudów instalujemy inne dystrybucje – dla odmiany, odświeżenia sobie Linuksa, zobaczenia co słychać w innych distrach. Do tego celu posłużyło mi Ubuntu 14.04 LTS, które przyznam szczerze, wywróciło nieco mój sposób postrzegania Linuksa.

Jeśli przebrnęliście przez powyższy wstęp, nakreślę nieco istotne szczegóły. Przede wszystkim – dawno tutaj nie pisałem, gdyż rozpisałem się trochę po innych miejscach w internecie, a nawet wyszedłem poza typowe blogi, toteż zabrakło czasu i weny na Dobreprogramy :-( Dopiero niedawny wpis od @Shaki81 uświadomił mi, że minęło już parę miesięcy od ostatniego razu, gdy coś tutaj opublikowałem :-) Podobnie wracam chyba z typowo blogowym wpisem, zamiast ciekawego, konkretnego tematu, które ostatnio się tutaj pojawiają. Będę również zestawiał nieco Ubuntu z Fedorą, jednak zaznaczam, że żadnego nie krytykuję – po prostu zmieniłem priorytety i pierwszy raz zobaczyłem, jakie podejście do użytkownika dzieli te dystrybucje. Nie zamierzam zatem wywoływać żadnej wojny – po prostu dzielę się przemyśleniami, a każdy z Was ma przecież rację, kiedy mówi o własnych doświadczeniach (jakie by nie były, są one bowiem subiektywne).

Przechodząc do sedna – po 7 latach używania Fedory, postanowiłem zainstalować sobie coś innego (tak dla odświeżenia). Przede wszystkim dlatego, że zmęczyło mnie trochę szukanie paczek rpm, czasami ich brak, a potem szukanie w Google czy istnieje jakieś fanowskie repozytorium dla Fedory. Niejednokrotnie musiałem rozpakowywać paczkę deb z programem, tworzyć symlinki do niższych wersji bibliotek, ogólnie cudować. Dodatkowo GNOME Software Center, które trafi również do Ubuntu – nie jest szczególnie imponujące, a spora część aplikacji w Fedorze nie posiada jeszcze swoich AppData, więc tylko mała część programów jest widoczna w Software Center. Pozostałe należy instalować z palca w terminalu, używając yumexa itd. Wyczytałem gdzieś również, że brak aplikacji CLI w gnomowym centrum oprogramowania jest celowy, ponieważ jeśli ktoś chce aplikacji konsolowych, to niech je sobie zainstaluje w konsoli. Mało tego, GNOME Software widzi aktualizacje kiedy chce je zobaczyć, a tymczasem konsolowy dnf mógłby zaktualizować ćwierć systemu. Oczywiście mówiąc jeszcze o paczkach RPM, to nie ma tutaj winy Fedory, ponieważ nie zawsze twórcy aplikacji o nich pamiętają. Natomiast niedobory w AppData dla GSC – cóż, kwestia do nadrobienia. Wspominając o GNOME 3 – bardzo lubię owe środowisko, naprawdę. Jednak jak używam go 5 lat, tak zawsze czułem się na nim trochę „kosmicznie”, zamiast jak na tradycyjnym komputerze :-) Jak widzicie nie narzekam jakoś szczególnie, ale po paru latach zmęczyło mnie to. Zupełnie jak kamyk w bucie – można go ignorować przez chwilę, ale będzie uwierał coraz bardziej.

Zainstalowałem więc Ubuntu 14.04 LTS. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Ubuntu po latach, ponieważ w poprzedniej pracy używałem wersji 11.10, zaktualizowanej później do 12.04 (nie obyło się bez zgrzytów). Parę razy zainstalowałem go też na VM, ale nie używałem szczególnie. Ogólne wrażenia mam pozytywne, a przy tym nie jestem wrogiem Unity. Uważam, że z ładną tapetą i motywem Radiance, środowisko wygląda dość estetycznie. Nie korzystam jednak z „soczewek", a do filtrowania wyników trzeba się trochę naklikać – najszybciej znaleźć wszystko po wpisaniu nazwy. Przy okazji aktualizacje zgłaszają się bez problemu, aplikacje są spójne graficznie, a w zasadzie to wszystko gra :-)

Idąc dalej – rzeczą, której nigdy nie rozumiałem w Fedorze, są domyślne ustawienia wyświetlania fontów. Generalnie są one cienkie, poszarpane, nie ma nawet dorzuconego silnika wyświetlania. Trzeba w Fedorze dodać **zewnętrzne** repozytorium RPM Fusion, skąd można zainstalować pakiet freetype-freeworld, choć nie przynosi on większej rewolucji. Krótko mówiąc – fonty kłują w oczy. Nie wiem dlaczego jest taka polityka, skoro Fedora przyjęła formę „Workstation” i jest kierowana jako dobre środowisko dla deweloperów. Czyżby programiści nie potrzebowali ładnych fontów? Myślę, że przede wszystkim ich potrzebują, gdyż godzinami patrzą w kod. Dawniej korzystałem z zewnętrznego silnika Infinality, jednak repozytorium już nie działa (404 Not Found). Postanowiłem zatem kombinować z ustawieniami domyślnymi, ale nie jest to łatwe. Naprawdę wszystko kłuje w oczy, więc będę musiał skorzystać z tutoriali. Nie chciałbym mieszać, gdyż chcę być jak najbliżej ustawień domyślnych, jednak moje oczy strajkują. Zresztą - to problem masowy, wystarczy spojrzeć do Google pod przykładową frazę: "fedora poor font rendering". Tymczasem w Ubuntu wszystko wygląda OK, w tym od razu po instalacji…

Wspominałem wcześniej o paczkach RPM, a raczej traktowania ich po macoszemu przez twórców aplikacji. Tymczasem na Ubuntu można poczuć się „windowsowo”, gdyż niemal wszystko ma swoje paczki. Podobnie jak Windows ma tonę swoich exe, tak Ubuntu ma swoje deby. Nie muszę już rozbrajać debów, tak jak robiłem to na Fedorze (ani zastanawiać się, czy ktoś zrobił jakieś repozytorium). Po prostu wchodzę na www, ściągam paczkę i instaluję. Prosto, szybko, bezboleśnie. Dodatkowo nawet skazane na porzucenie Ubuntu Software Center, nadal pozwala na więcej niż GNOME Software.

Ogólnie aby nie pisać elaboratu – spędziłem z Ubuntu 14.04 LTS około 2 miesiące. Nie obyło się bez zgrzytów, gdyż system zapominał polski układ klawiatury, więc dodałem „setxkbmap pl” do autostartu. Jednak oprócz tego, to Ubuntu po prostu działa. Paczek deb nie brakuje, sprzęt skonfigurowany był od początku, fonty ładnie wyglądają, a dodatkowo nie zajrzałem nawet do terminala. Jedyne co, to zainstalowałem Ubuntu Tweak do sprzątania w systemie (skoro mogę graficznie, po co robić to w konsoli). Fedora z kolei to świetna dystrybucja, ale wymaga ustawienia fontów, GNOME 3 lubię lecz czuję się na nim „kosmicznie”, twórcy softu nie zawsze tworzą paczki rpm, a rozbrajanie debów czy szukanie repozytoriów trochę mi zbrzydło. Dodatkowo w GNOME Software nie są widoczne wszystkie aplikacje, co wymusza kombinowanie. Uważam Fedorę za prostą dystrybucję, ale Ubuntu pokazało mi wprost, że nie trzeba w systemie grzebać, aby można go używać. Oczywiście wielu narzeka na Ubuntu – jest dla „lamerów”, niczego nie uczy, jest automatem itd. Takie określenia padają z klawiatur użytkowników, którzy wolą używać bardziej skomplikowanych dystrybucji. Tylko czy naprawdę trzeba mieć zapędy na Power Usera, żeby używać Linuksa?

Używam Linuksa na desktopie...jakieś 9-10 lat. Wróciłem parę dni temu na Fedorę i używam tego distra od 7 lat, ale mam solidny dylemat, czy Ubuntu nie będzie lepszym wyborem. Jasne, że w Fedorze wszystko jest nowsze, a przy tym stabilne - to dobra dystrybucja, rozwijana pod skrzydłami Red Hata. Doświadczenie z Ubuntu kazało mi jednak zadać sobie pytanie: „czy chcę jeszcze w systemie grzebać, czy po prostu go używać?”. Po tych latach skłaniam się ku temu, że nie kręci mnie już mieszanie pod maską. Chcę systemu, który pozwoli mi wykonać moją pracę, a prozaiczne rzeczy nie będą zmuszać do terminala. Okazało się, że Ubuntu w wersji LTS – jest naprawdę dobre. Mówicie co chcecie, ale Ubuntu to jednak wygodna i przyjazna dystrybucja.

* Spis mojego blogowania: klik

grafiki: 1, 2, 3 

linux

Komentarze

0 nowych
Berion   13 #1 02.03.2016 19:30

"ale mam solidny dylemat, czy Ubuntu nie będzie lepszym wyborem."

Nie będzie, zainstaluj Minta. ;p Jak zapewne wiesz to jest Ubuntu LTS + tradycyjne środowisko + znane ci z G3 wtyczki + prawie wszystko oGUIowane + soft własnościowy. Jak dla mnie to akurat same zalety.

Autor edytował komentarz.
AlbatrosZippa   10 #2 02.03.2016 19:55

Ja mam ostatnimi czasy Ubuntu studio na starym kaszlaku+ Windows 7, bo jest dostosowany pod montaż filmów na słabszym sprzęcie

  #3 02.03.2016 19:55

Popieram kurde - ile bym nie wypróbował przez ostatnie 16 lat zawsze wracam do Ubuntu :)

  #4 02.03.2016 20:03

Korzystając z Ubuntu Gnome także czułem się kosmicznie :) od niedawana zainstalowałem Ubuntu z Unity i muszę powiedzieć, że bardziej mi odpowiada, lubię spójny interfejs, a tu czyste Unity wygrywa wg mnie. Wszystko do siebie pasuje motywy, elementy i nie jest takie szare jak w Gnome. A co najlepsze jak przerzucałem się z Windowsa to Unity mi nie bardzo pasowało :) Ogólnie jak ma się laptopa 15 cali z rozdzielczością 1366x768 to polecam przeskalować elementy interfejsu na 87,5%, rozmiar ikon panelu ustawić na 30 i ewentualnie zmniejszyć czcionki o 1 lub 2 punkty. Wtedy system wygląda dość komaktowo (jak Windows) i jednocześnie ikonki uruchomionych aplikacji są ładnie wyskalowane.

Madras   3 #5 02.03.2016 20:04

Jak mam być szczery, to z tych wszystkich "przyjaznych" dystrybucji to właśnie Ubuntu zrobiło na mnie najlepsze wrażenie. Swego czasu przez twardy dysk przeszły wszelkie Minty, Opensusy, Fedory, Netrunnery, a i tak na końcu wybrałem Debiana. Co prawda przez jakiś czas jeszcze rywalizował z nim Arch, ale nie przekonał mnie. Żałuję jedynie, że w tamtym czasie nie spróbowałem swoich sił w Gentoo - systemie do którego dążyłem w swoich naukach :D Niestety/stety później nadeszła 10 i podjąłem decyzję o powrocie na Windowsa. Wpływ na to miało wiele czynników, ale nie będę ich tutaj wypisywał, bo każdy wie z jakich powodów korzysta się z systemu Microsoftu. Jednak tęsknota jest, więc może zainstaluje Ubuntu 16.04, a później zobaczę, czy zostaną jeszcze chęci do spróbowania Gentoo.

AntyHaker   17 #6 02.03.2016 20:05

@Berion: Mint zamiast Ubuntu? To jak przejście z deszczu pod rynnę.

@Jusko Zostań z Fedorą ^^

  #7 02.03.2016 20:15
Berion   13 #8 02.03.2016 20:20

@AntyHaker: Ponieważ-bo?

Ernest Magnus   7 #9 02.03.2016 20:26

@Jusko "Doświadczenie z Ubuntu kazało mi jednak zadać sobie pytanie: „czy chcę jeszcze w systemie grzebać, czy po prostu go używać?”. Po tych latach skłaniam się ku temu, że nie kręci mnie już mieszanie pod maską. Chcę systemu, który pozwoli mi wykonać moją pracę, a prozaiczne rzeczy nie będą zmuszać do terminala. "

Zawsze uważałem, że system powinien nas obsługiwać a nie my system :)

  #10 02.03.2016 20:42

Też zacząłem z Fedorą jakieś 7 lat temu, ale szybko dałem sobie spokój. Wtedy był to jeszcze poligon doświadczalny RH-a. Niby wiele rzeczy działało lepiej od Ubu (problemy z WiFi), ale ogólnie przekombinowane i mało stabilne (w tamtym czasie). Nawet partycjonowanie dysku przy instalce w Fedorze było mało intuicyjne (chociaż łatwo pozwalało instalować system na tym samym pendrive, na którym był wystartowany system :D). Wieczne kłopoty (braki) z paczkami. Masz rację, że Ubu w tym temacie jest mistrzem. Ale Unity jest niestety gwoździem do trumny i dlatego już nie ma raczej ratunku dla Ubu. Dużo userów zraziło się do Unity i już nie wroci. Sam korzystałem z tego środowiska przez 1 dzień.
.

  #11 02.03.2016 21:00

Najchętniej odpoczywam przy Ubuntu.
Po prostu, odpoczywam.

Polecam cairo-dock doinstalować, świetnie działa.

Azerty2   5 #12 02.03.2016 21:27

"Mówcie co chcecie, ale Ubuntu to jednak wygodna dystrybucja"

Temat o linuksie, więc za chwilę @sokoleokopr zapewne wyprowadzi autora z błędu ;)

  #13 02.03.2016 21:29

Nie unity jest problemem a przestarzały xserver, kula u nogi każdej współczesnej dystrybucji.

Problemy z synchronizacją pionową, z tearingiem, z wydajnością itd. itp.
Ale podobno kompatybilne 30 lat wstecz!

KoczurekK   9 #14 02.03.2016 21:38

@Berion: Bo ostatnio było o nim głośno i trzeba się poprzyczepiać. ;)

Berion   13 #15 02.03.2016 21:55

@KoczurekK: Odniosłem podobne wrażenie. Wywrócili www, ale dla wielu to system też jest już niebezpieczny. Gdzie tu sens, gdzie logika? Przynajmniej plus tego taki, że będą w końcu podpisy dla obrazów.

sir_lucjan   8 #16 02.03.2016 22:13

Artykuł całkiem zacny, trud włożony w spłodzenie jest widoczny. Szanuję zdanie autora i nie zamierzam go negować - w końcu to jego subiektywna opinia. Moje odczucia na ten temat są nieco inne. Za najwygodniejszą dla mnie dystrybucję uważam Arch Linux. Przemawia za nim całkiem sporo - jest to dystrybucja ciągła (dla mnie to aktualnie warunek konieczny), aktualna, działa stabilnie (mam zainstalowanego Archa na laptopie od dnia zakupu - wrzesień 2014- nigdy nie zawiódł, na poprzednim również służył 2-3 lata i również nigdy nie miałem poważniejszych problemów), do tego muszę doliczyć pacmana, który moim zdaniem działa sprawniej od apt, paczkowanie w Arch Linux uważam za dużo przyjemniejsze niż w *debowych distrach. Do tego dochodzi AUR, którego uważam za znacznie lepsze rozwiązanie niż wszelakie PPA. Jest to oczywiście moje subiektywne zdanie, nikomu go nie narzucam. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ja siedzę po stronie, która wydaje mi się najwygodniejsza dla mnie :)

KoczurekK   9 #17 02.03.2016 22:13

@Berion: Nie ma się co oszukiwać, Mint ma wady (i to sporo), ale ile z nich stanowi jakikolwiek problem w codziennym użytkowaniu? Widać „argumenty” z pięknymi listami paczek blokowanych przy aktualizacji, ale czy trochę starszy X.Org naprawdę komukolwiek przeszkadza?

lucas__   13 #18 02.03.2016 22:38

A co tam, ja też dodam swoje wsparcie dla Antergos/Archa. Używam 3 miesiące, tylko dlatego, że ma najnowsze pakiety, wliczając Plasma 5 i Qt. A w aur jest prawie wszystko ;)

AntyHaker   17 #19 02.03.2016 22:51

@Berion: To chyba ja powinienem zadać to pytanie w odpowiedzi na Twój pierwszy komentarz :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #20 02.03.2016 23:02

Pomimo tego, że zgadzam się w Twoimi argumentami, to jednak wolę Minta, wiem nienormalny jestem:) Zwłaszcza po ostatnich wpadkach.

BrAcKi   2 #21 02.03.2016 23:07

Tylko Unity .... :) próbowałem przygód z innymi środowiskami nawet na KDE trochę się zasiedziałem, ale ostatecznie obudziła się we mnie tęsknota za Unity i powróciłem. Jak dla mnie nie ma lepszego środowiska od Unity :)

Berion   13 #22 02.03.2016 23:16

@AntyHaker: I znalazłbyś odpowiedź dalej w tym samym komentarzu. ;) Normalne środowisko (czyt. tradycyjne, Unity mnie wkurza), oparte wszystko na Ubuntu więc wszystkie paczki są z nim kompatybilne, wspawany flash itp., wtyczki poszerzające funkcjonalność tray'a, lista wszystkich aplikacji bez klepania ich nazw jak w DOS, dostęp do większości opcji z poziomu GUI gdzie w Ubuntu trzeba było protezować Ubuntu Tweak, normalny manager plików, a nie wykastrowany szajs przez ekipę Gnome, łatwe skinowanie wszystkiego i dominujący kolor zielony. ;p Wymieszałem kwestie distro z oprogramowaniem, ale tak ja patologicznie postrzegam Linuksa.

@KoczurekK: Sporo ma, ale ze wszystkich które próbowałem z różnymi środowiskami graficznymi, Mint z Cinnamonem wydaje się być najwygodniejszy. Więc używam i namawiam innych.

@Shaki81: Te wpadki dotyczą samej strony z blogiem, a nie systemu. Gdyby napastnicy dobrali się do repozytoriów itd. to mielibyśmy armageddon tej dystrybucji (masowe infekcje podczas aktualizacji, zło we wszystkich obrazach wszystkich wersji, podmienione hashe wszystkich wersji). Ale tak się szczęśliwie nie stało i można dalej używać Minta.

gotrunks   4 #23 02.03.2016 23:17

Wiele lat używałem Fedory, RHELa i Centosa używam na serwerach i ciężko jest mi przestawić się na inne dystrybucje.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #24 02.03.2016 23:33

@Berion: Co prawda nie na co dzień, ale w dalszym ciągu używam tego distro.

  #25 03.03.2016 01:01

@Madras: "Wpływ na to miało wiele czynników, ale nie będę ich tutaj wypisywał, bo każdy wie z jakich powodów korzysta się z systemu Microsoftu"

ja nie wiem, może dlatego, że nie korzystam...to jakie to powody?

  #26 03.03.2016 01:09

@j0siah/aszx (niezalogowany): "Dużo userów zraziło się do Unity i już nie wroci"

z tego co mi wiadomo buntu jest wydawane na wszystkich standardowych iksach (lxqt, xfce, kde, mate, gnome) i oficjalnie je wspiera i firmuje te z innymi iksami od unity także nie za bardzo rozumiem ocb?

irokiee   8 #27 03.03.2016 06:28

@Berion: tylko niech zwróci uwagę na sumy kontrolne po ostatnim włamie na serwery Minta (sam używam Minta jak od jakiegoś czasu, bo Ubuntu, którego używałem od jakich 3 wydań, nie słucha konsoli w trybie awaryjnym i nie mogę ręcznie zainstalować paczek wrrrrrrr) Wolę Gnome Shell jako okna, ale w Minicie Cinammon - też ok...

Autor edytował komentarz.
mordesku   7 #28 03.03.2016 07:10

Od paru dni testuje ubuntu mate na laptopie i jestem całkiem zadowolony. W kwestii linuxa i różnorodności polecam obejrzenie fajnego "wykładu" https://www.youtube.com/watch?v=WipM3SAYqK4

foreste   14 #29 03.03.2016 08:11

Przez kilka dni używałem kubuntu powiem tak ubintu ma naklejkę placebo windows , więcej grzytow na nim miałem niż na na no friedly user archlinux
mając 14.04 z wględu na kde4 moje kochane miałem błędy w vpn i qt building kadu i kilku innych rzeczach
kolejną wada ubuntu i pochodnych jest lauchpad , polega na tym ze apt po pewnym czasie puchnie, a bez jego człowiek czuje jak klatce, wiecej czasu straciłem na lataniu tych błędów niż na downgrade kde5 do kde4 w archlinux i blokada kde w pacman.conf
archlinux my live !!:D

Magnum 44   16 #30 03.03.2016 09:51

@Berion: @Shaki81 ja widzę, że Mint dla Ubuntu jest tym, czym był Classic Shell dla Windows 8 :) Ja także preferuję Unity, jakoś do mnie nie przemawia Cinnamon. Z reszta nawet na Win 8.1 mam pasek zadań przesunięty na lewy bok ekranu :)

flecht   6 #31 03.03.2016 09:55

Rozumiem sentyment @Jusko do wygodnego i (prawie) bezobsługowego systemu.
Instalowałem ostatnio Archa na nowym sprzęcie i wyglądało to mniej więcej tak:
2 dni prokrastynacji, 2 wieczory instalowania i konfigurowania, i wciąż brakuje paru szlifów tu i tam. Zastanawiałem się nad Antergosem, ale uznałem, że jak czegoś sam nie zainstaluję i nie ustawię, to nie będę wiedział jak i dlaczego działa. Na szczęście część konfigów mogłem żywcem przerzucić ze starego sprzętu.
Fedory używałem ~5 lat i nie wyobrażam sobie, żebym miał do niej dzisiaj wracać.

@foreste Ja na KDE4 bym już nie wrócił, ale to może dlatego, że jedyną rzeczą jakiej mi obecnie brakuje to ustawianie różnych tapet na pulpitach wirtualnych.

Autor edytował komentarz.
  #32 03.03.2016 10:11

Wygodna? Podaj mi prosty sposób na wysłanie skrótu na pulpit.

foreste   14 #33 03.03.2016 10:20

@flecht: kde5 poza random crash ma kilka nie dociągniec
1 sddn to jakaś kpina coś ostawić to koszmar a wygląd poza pakietami z repoz
2 zwalone skalowanie hdpi na 1600x900 interfejs Olbrzymi redukcja skalowania manualna odpada też
3 okrojona konfiguraacja motwow sddm i ksplash

Autor edytował komentarz.
Magnum 44   16 #34 03.03.2016 10:33

@flecht: To może spróbuj Manjaro? Taki Ubuntu na Archu :P Ogólnie fakt, instalacja i konfiguracja Archa to katorga, ale ten system się później odwdzięcza :)

Magnum 44   16 #35 03.03.2016 10:34

@foreste: Ogólnie sytuacja z KDE 5 jest dużo gorsza, niż z KDE 4. Plasma często crashuje i wręcz pochłania baterię...

eimi REDAKCJA  16 #36 03.03.2016 12:14

Ubuntu jest bardzo słabo zoptymalizowane na desktop (i na tym robi karierę nasz ext73 :D), ale jak komuś nie zależy na wydajności... to może być. Prywatnie wolę Rosę/Mandrivę.

flecht   6 #37 03.03.2016 12:20

@Magnum 44: Nie zrozumiałeś – Arch już stoi, a zostały pierdoły pokroju firewalla, czy sprawniejszego zarządzania energią i chłodzeniem. Zagadką było dla mnie konfigurowanie Optimusa i ogólne wsparcie bebechów, ale okazało się, że to są strachy na Lachy. :P Steam wymaga trochę zabawy, ale wszystko jest albo w wiki, albo na forum Archa.

@foreste: Plasma na początku się trochę sypała, ale od dłuższego czasu chodzi mi stabilnie. Być może jest to kwestia konfiguracji sprzętowej i sposobu korzystania ze środowiska.
Ze skalowaniem możesz mieć rację – domyślne ustawienia mi pasują, więc nie grzebałem.
Co do motywów to już rzecz gustu – wszystkim nie dogodzisz. Do tego nikt ciebie nie zmusza do korzystania akurat z SDDMa. KDM będzie problemem, ale jest tego trochę więcej.

flecht   6 #38 03.03.2016 12:24

@eimi: "Prywatnie wolę Rosę/Mandrivę."
Masochista.
Z drugiej strony, pomijając problemy z dostępnością paczek, mogą to w sumie być fajne dystrybucje. Ostatni raz Mandrivę odpalałem dobrych kilka lat temu...

Jusko   12 #39 03.03.2016 12:44

Dziękuję Wszystkim za komentarze. Dobrze poznać punkt widzenia innych, a przy okazji...nie być "zhejtowanym" :-)

@Berion #1: Przyznam, że widziałem Cinnamona przez parę minut w akcji. Byłem zaskoczony jego możliwościami. Jest spora szansa, że Minta sprawdzę :-) Jedynie będę musiał popracować nad menu "Start", może da się przestawić to i owo. Aczkolwiek dzięki - sprawdzę :-)

@Madras #5: Cóż - kiedyś przewracałem Linuksa do góry nogami. Mało tego - szczyciłem się tym, że mam taki elastyczny system, kiedy moi znajomi wzywali wiecznie do konserwowania Windowsa. Nawet aplikacji nie instalowałem zwyczajnie, tylko kompilowałem to i owo. Dzisiaj nie miałbym nawet chęci, aby tak grzebać :-)

@AntyHaker #6: Być może zostanę na Fedorze, kto wie :-) Dystrybucja jest dobra, wprowadza ciekawe ficzery, dobrze znam ten teren. Tylko kiedy repozytorium z silnikiem Infinality padło - dopiero teraz przypomniałem sobie, jak kiepsko wyglądają tutaj fonty :-)

@Ernest Magnus #9: Zawsze uważałem, że podobnie jak Windowsa trzeba skonfigurować po instalacji, tak Linuksa warto dokręcić pod siebie. Przy Ubuntu okazało się jednak, że wystarczy zmiana tapety. Kurczę - ten system po prostu działał, aż nudne to było :-)

@j0siah/aszx (niezalogowany) #10: Kiedy przesiadłem się z Ubuntu na Fedorę 12, to byłem pozytywnie zaskoczony. W Ubuntu należało wklepywać bugi ręcznie na Launchpada, a Fedora posiadała mechanizmy do automatycznego zbierania danych o problemie, a nawet utworzenia tematu na bugzilli. Kiedy w Ubuntu nie działały dźwięki systemowe, tak w Fedorze wszystko śmigało. Dodatkowo Canonical miał zasadę, że nowsze aplikacje, tylko w nowszym Ubuntu. Dlatego Fedora była objawieniem - pomyślałem wtedy, że to dopracowana, kompletna dystrybucja GNU/Linux :-) Zautomatyzowana, nowoczesna i ciekawa.

@Azerty2 #12: Prawdę mówiąc - uwierzyłbym w jego argumenty. Facet ma rację, ale gdybyśmy cofnęli się o jakieś 16 lat. Może w porywach o 11 lat ;-)

@sir_lucjan #16: Dziękuję i również uważam, że Arch może być wygodny. Nie miałem z nim dużej styczności, w tym widziałem go ostatnim razem jakieś 7-8 lat temu. Jednak kiedy się go postawi, a potem skonfiguruje - pozostaje tylko używać :-) Kiedyś mój znajomy był miłośnikiem Archa - prędzej padła mu płyta główna, aniżeli system.

@lucas__ #18: Przymierzam się do obadania Plasma 5. Byłem zagorzałym facem KDE 3, a potem mój entuzjazm opadł. Jednak lubię zobaczyć czasami, jak to środowisko się rozwija.

@Shaki81 #20: Zatem przekonaliście mnie, aby sprawdzić Minta - choćby obadać LiveCD, a potem zobaczymy. Po części ilość dystrybucji jest "minusem", bo nie wiadomo na co się zdecydować :-)

@mordesku #26: Kiedyś muszę zobaczyć te nagrania. Przyznam, że miałem z nimi styczność wielokrotnie, ale nigdy jakoś nie obejrzałem. Muszę tylko rozgryźć czy te "wykłady" są na poważnie, czy to tylko nabijanie się :-) Podejrzewam, że pierwsze minuty dadzą odpowiedź.

Autor edytował komentarz.
sir_lucjan   8 #40 03.03.2016 12:46

Plasma działa u mnie bardzo stabilnie - ostatni crash miałem jakoś we wrześniu zeszłego roku, jeden jedyny w historii. Aktualnie mam system qt4-free - aplikacje, które nie zostały jeszcze oficjalnie wydane na qt5/kf5 mam w wersji -git (kde-baseapps, okular, k3b, krusader, amarok/clementine) i system działa idealnie, płynnie i szybko. Kluczem jest tutaj dobra konfiguracja - Plasma jest bardzo wrażliwa na wadliwe motywy wystroju, jeśli na takowy trafimy, możemy doznać niezbyt miłej niespodzianki. Korzystam z wystroju Papirus i nie mogę o nim złego słowa powiedzieć, Plasma bierze ok 80-90 MB RAM co przy posiadanych 8 GB jest nieodczuwalne. SDDM nie przejmuję się w ogóle - służy to tylko i wyłącznie do logowania się do systemu i wygląd czegoś, co widzę kilkanaście sekund dziennie jakoś mało mnie interesuje.

Berion   13 #41 03.03.2016 13:29

@Jusko: Nie, nie przestawiaj bo to zabugowane i wywali w ogóle listę. :D Mint Menu to szajs. Polecam MyLauncher. Sam wpisujesz co chcesz mieć. Jeśli cie to interesuje to wieczorem mogę podesłać swój config.

https://cinnamon-spices.linuxmint.com/applets/view/60
http://s2.ifotos.pl/img/dsdsdjpg_swrpesq.jpg

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   17 #42 03.03.2016 14:08

@Jusko: Nie tylko fontami człowiek żyje :P Ja się zastanawiam czy się nie przerzucić na wydania z linii Rawhide - raz to zrobiłem to po 2 tygodniach już systemu nie uruchomiłem xP

@Berion Jak dla mnie zbytnio przeżywasz - Ubuntu wcale nie jest tak zły jak go przedstawiasz :P

flecht   6 #43 03.03.2016 14:29

@AntyHaker: Z tego co pamiętam, pomijając ogólny problem ze stabilnością, to repa Rawhide niezbyt się lubią z RPM Fusion, więc możesz się spodziewać ostrej jazdy bez trzymanki. A mówią że Arch trudny i niestabilny...

paneres   3 #44 03.03.2016 14:32

Ubuntu dla mnie stało się ucieleśnieniem systemów GNU/Linux "out of box". Instalacja i wszystko działa. Oczywiście jak pisał @Jusko logicznym jest że potrzeba kilka szlifów, jednak poza tym działa. Po tym jak wyskoczyłem przez okna (czyt. porzuciłem Windows) bawiłem się kilkoma dystrybucjami. Mint szybko stawał się ociężały, Debian był dla mnie jakiś niezrozumiały zaś po popołudniu spędzonym z Gentoo i dowiedzeniem się że jednak system nie zainstalował się jak należy swoje kroki ponownie skierowałem do Ubuntu. I nie zawiodłem się - wszystko działa, system jest szybki, te aplikacje które chcę to mam i nie mam na co narzekać.

AntyHaker   17 #45 03.03.2016 15:02

@flecht: Nie no, korzystałem już z Rawhide kilkukrotnie - wiem czego mogę się spodziewać :P

  #46 03.03.2016 16:13

@sir_lucjan: "do tego muszę doliczyć pacmana, który moim zdaniem działa sprawniej od apt, paczkowanie w Arch Linux uważam za dużo przyjemniejsze niż w *debowych distrach"

kiedyś chciałem emigrować z debiana na archa i właśnie pacman, który moim zdaniem w porównaniu do apta jest dosyć prymitywnym pm skutecznie mnie od tego pomysłu zniechęcił;)

Jusko   12 #47 03.03.2016 16:17

@Berion #38: Jestem za, byłbym wdzięczny.

@AntyHaker #39: Niby fontami człowiek nie żyje, to prawda :-) Jednak oczu nie oszukam - zwyczajnie czują, że to nie jest komfortowe :-( Po paru godzinach mój wzrok jest zmęczony, a głowa czasem pęka. Może to kwestia przywyknięcia - przez parę lat używałem silnika Infinality, który był fenomenalny.

Może na Rawhide nie leciałem długo, ale to faktycznie pole testowe. Częściej używałem wydań Alpha i Beta, które bywają już znośne. Tyle, że bywają konflikty z RPM Fusion. Ale taki już urok, jak się chce być do przodu :-)

Autor edytował komentarz.
dawidd6   7 #48 03.03.2016 16:21

Również uważam unity za najlepsze środowisko linuksowe (ubuntowe w zasadzie). Ale jako podstawę systemową, to najbardziej lubię archa, ze względu na AURa, pacmana, rolling release jak i również świetne wiki. Na codzień jednak używam ubantu 15.10 w zasadzie od premiery i mnie nie zawiodło "jeszcze".

Coraz bardziej przypada mi do gustu Budgie Desktop, niedawno została wydana wersja 1.1 i mam zamiar przetestować to na maszynie wirtualnej z archem w tle. To środowisko ma potencjał, zwłaszcza że można je łatwo zainstalować ze źródeł w przeciwieństwie do unity, które jest jakby ubuntu only.

Jeżeli chodzi o fonty, to ubuntu rzeczywiście wygrywa z innymi dystrybucjami w tym temacie. Chociaż po instalacji infinality sytuacja się mocno poprawia, chociażby na archu.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   17 #49 03.03.2016 16:29

@Jusko: Konflikty to mało powiedziane - potrafi Ci to system wywrócić z byle powodu. Tylko to mnie powstrzymuje przed przejściem, bo wtedy nawet Steam nie zainstaluję :P

Berion   13 #50 03.03.2016 18:30

@AntyHaker: To demon, zaufaj mi. ;p

AntyHaker   17 #51 03.03.2016 18:42

@Berion: A myślałem, że Windows to prawdziwy demon :P

mordesku   7 #52 03.03.2016 18:43

@Jusko: Co do wykładów to są na poważnie jeśli chodzi o przesłanie, ale trzeba obejrzeć całość bo można nie zrozumieć intencji autora.

Berion   13 #53 03.03.2016 18:44

@AntyHaker: Król demonów.

Nie lubię Unity, irytuje mnie na każdym kroku. Próbowałem tego używać, ale filozofia dasha do wklepywania zaklęć i wspawanego docka jest nie dla mnie, a w każdym razie nie dla mnie na biurko. Nie podoba mi się też filozofia upraszczania przy zubażaniu. Chcę mieć uproszczone GUI, ale z zachowaniem starej funkcjonalności.

Autor edytował komentarz.
sir_lucjan   8 #54 03.03.2016 19:16

@Anonim (niezalogowany): Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla mnie jest szybszy, wygodniejszy i działa sprawniej ;)

Berion   13 #55 03.03.2016 19:36

@Jusko: http://pastebin.com/v7im7trH
Z jakiegoś powodu pastebin wstawił mi entery po [MS]

Autor edytował komentarz.
revcorey   6 #56 03.03.2016 19:48

Racja fedora ma te swoje czasami dziwne sprawy ale jak soft jest to w miarę nowy. Obecnie używam fedory głównie dlatego że nie było problemu z instalacją na sprzęcie z UEFI i secure boot. Przez lata korzystałem najpierw z debian, później ubuntu a na końcu mint. Po latach stwierdzam że raczej debian niż ubutnu.
I fakt paczek mniej ale ja już od jakiegoś czasu działam tak że na maszynach wirtualnych z windws/linux mam narzędzia developerskie, a na hoście też ale w mniejszym stopniu(łatwo się przenosi między sytemami bo mam dualbot czy między komputerami).

  #57 03.03.2016 20:07

@Anonim (niezalogowany): "z tego co mi wiadomo buntu jest wydawane na wszystkich standardowych iksach (lxqt, xfce, kde, mate, gnome) i oficjalnie je wspiera i firmuje te z innymi iksami od unity także nie za bardzo rozumiem ocb?"

Jest to domyślne środowisko, a Ubu jest Linuksem dla mas i najbardziej rozpowszechnionym. I narzekań na Unity było co niemiara. A ZU raczej innych środowisk nie instalują i nie pobierają (a Unity jest lansowane)

Magnum 44   16 #58 03.03.2016 20:23

@flecht: No z tym oszczędzaniem energii pod Linuxem to jest niezła batalia :)

tylko_prawda   10 #59 03.03.2016 20:26

Zainstaluj Cinnamona/XFCE/Mate/KDE, jeśli nie lubisz GNOME.

Ja miałem kiedyś Ubuntu, nie podobało mi się, więc emigrowałem na Minta. Teraz mam Fedorę i chyba już nie wrócę do Ubuntu. Mało problemów, duża szybkość, szybko się uruchamia... i ładnie wygląda (Cinnamon).

Autor edytował komentarz.
kamild1996   4 #60 03.03.2016 21:28

Ja nigdy nie mogłem przyzwyczaić się do Unity, po prostu nie pracowało mi się na nim wygodnie. Z GNOME było trochę lepiej ale ostatecznie zdecydowałem się na KDE/Kubuntu.
To wszystko pewnie przez te przyzwyczajenie do Windowsa... :)

Magnum 44   16 #61 03.03.2016 21:35

@eimi: Dlaczego jest słabo zoptymalizowane na desktop? U mnie na blaszaku śmiga bardzo ładnie :)

marudam   5 #62 03.03.2016 23:25

wkurzajace reklamy w unity.

Magnum 44   16 #63 03.03.2016 23:52

@marudam: Bez problemu można wyłączyć :)

AntyHaker   17 #65 04.03.2016 13:23

@Berion: Ja to znów nie trawię wychwalanego pod niebiosa KDE :P

Berion   13 #66 04.03.2016 13:30

@AntyHaker: A ja z kolei go tylko nie lubię. :)

Jusko   12 #67 04.03.2016 13:34

@AntyHaker #49: Dobrze wiedzieć. Zostanę zatem przy wersji stabilnej :-)

@Berion #55: Dzięki - sprawdzę to i owo.

AntyHaker   17 #68 04.03.2016 13:37

@Jusko: Nie ma sprawy :P

@Berion Gusta ^^

jakubm87   3 #69 04.03.2016 13:53

Miałam styczność z Unity i KDE. W Unity urzekła mnie belka nad oknem po lewej stronie, której nie umiałem przenieść na prawą, bo podobno od tej wersji to było niemożliwe. Z KDE sobie nie radziłem, a nie chciało mi się szukać jak to obsługiwać, do tego używałem tego środowiska na Fedorze, która ciągle waliła błędami. Lepsze wspomnienia mam z LXDE, Gnome, Cinnamon, Mate. Najwięcej przepracowałem na Gnome, najbardziej estetyczny wydawał mi się Cinnamon. Z własnego doświadczenia to preferuję konsolę + środowisko graficzne zbliżone do Windows. Wtedy sobie radzę i nic mnie nie irytuje. Nie ma nic gorszego niż duże przemeblowanie w narzędziach, do których jestem przyzwyczajony.

  #70 04.03.2016 20:31

Ubuntu jak ubuntu, najlepsze są dystrybucje ciągłe, nie muszę się martwić czy to LTS czy nie, wsparcie mam cały czas. Polecam PCLinuxOS.

koneton   6 #71 05.03.2016 00:21

Na co dzień używam Fedory i jestem z niej zadowolony. Oczywiście każdy może wybrać sobie takie środowisko jakie mu bardziej pasuje. Co do grzebania w konsoli, to poza wstępną konfiguracją, praktycznie nie muszę jej dotykać.

O co Wam chodzi z tymi fontami?

  #72 05.03.2016 12:45

@j0siah/aszc (niezalogowany): " A ZU raczej innych środowisk nie instalują i nie pobierają (a Unity jest lansowane)"

tylko co to znaczy ZU? równie dobrze można przyjąć, że ZU nie potrafi postawić żadnego systemu nawet windowsa..ktoś kto będzie zainteresowany nawet bez wiedzy odnajdzie bez problemu jakiegoś xubuntu czy tam kubuntu i zobaczy że to to samo co ubuntu tylko z innymi iksami

  #73 05.03.2016 13:14

@wns (niezalogowany): "najlepsze są dystrybucje ciągłe, nie muszę się martwić czy to LTS czy nie, wsparcie mam cały czas"

najlepsze są dystrybucje long-term support, nie muszę się martwić czy coś wstanie czy nie po aktualizacji systemu ba czy w ogóle system się ot tak nie rozjedzie...Polecam Debiana.

Jusko   12 #74 05.03.2016 14:06

@koneton #71: Również jestem zadowolony z Fedory :-)

W kwestii fontów - chodzi o brak dobrego wygładzania w standardzie. Dziwne posunięcie mając na uwadze, że fonty kłują w oczy (domyślnie). Potwierdza to również Google. Nie byłoby problemu, gdyby można było to łatwo zmienić. Tymczasem potrzeba albo tutoriali, albo aktywacji RPM Fusion (instalacja freetype-freeworld).

Ogólnie tutoriali o poprawianiu fontów w Fedorze, jest naprawdę mnóstwo. System w wersji Workstation - adresowany jest do deweloperów, którzy z natury spędzają dużo czasu z kodem. Wydawałoby się zatem, że dobre wygładzanie to podstawa, a tymczasem...

Autor edytował komentarz.
  #75 06.03.2016 00:23

@Anonim (niezalogowany): "tylko co to znaczy ZU? równie dobrze można przyjąć, że ZU nie potrafi postawić żadnego systemu nawet windowsa..ktoś kto będzie zainteresowany nawet bez wiedzy odnajdzie bez problemu jakiegoś xubuntu czy tam kubuntu i zobaczy że to to samo co ubuntu tylko z innymi iksami"

Przecież jeśli lansują Ubu, siłą rzeczy będzie to z Unity. Naprawdę trudno spotkać w mainstreamie jakieś inne "buntu".

majsterV2   5 #76 14.03.2016 23:04

Nawet sam R. Stallman przyznał że Ubuntu jest wygodne :D

Luke_l   5 #77 02.04.2016 13:24

@Jusko: Od jakiegoś czasu, by nie bawić się w poprawianie fontów itp. ustawień korzystam z forka Fedory o nazwie Korora, w którym to masz domyślnie. Choć muszę przyznać, że w moim odczuciu Fedora z wersji na wersję obniża loty, jeśli chodzi o wygodę użytkowania. Sam coraz bardziej zastanawiam się nad wypróbowaniem czegoś innego, np. Manjaro.

Jusko   12 #78 02.04.2016 14:40

@Luke_l #77: Fakt - podobno Korora jest przyjazna, choć nigdy nie testowałem. Miałem zawsze opór przed forkami, toteż wolałem siedzieć w mainstreamie :-)

Co do obniżania lotów w Fedorze, a konkretnie wygody - być może to wina GNOME 3. Niektóre decyzje deweloperów tego środowiska, nie są dla mnie zrozumiałe. Ale taki urok - albo się je lubi, albo nie :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 02.04.2016 15:03
Luke_l   5 #79 02.04.2016 17:48

@Jusko: Właściwie to Korora nie jest forkiem w pełnym znaczeniu tego słowa. Repozytoria od Fedory + RPM Fusion, paczki te same i tylko inne ustawienia domyślne.

Pisząc o obniżeniu lotów nie miałem na myśli konkretnie Gnome-a 3, ale ogólnie stanu dystrybucji. Bywa tak, że w wersji live wszystko mi pięknie działa, więc instaluje na dysku i wywala się sterownik nouveau. Niepokoi mnie też stan repozytoriów RPM Fusion. Fedora 24 pojawia się już na horyzncie, a repozytoria dla 23-ki wciąż są w testing.

Jusko   12 #80 03.04.2016 17:09

@Luke_l #79: Fakt, z nouveau bywają problemy. Nie używam jednak kart Nvidii, więc nie znam genezy tego problemu. Problem nie dotyczy stricte Fedory, ale jednak występuje.

Co do RPM Fusion - przyznam, że nie zwracam na to uwagi. Odwiedzam ich stronę tylko raz, kiedy stawiam system na nowo :-) Jednakże bez tego repozytorium, byłoby ogólnie...kiepsko... Sama Fedora jest bardzo restrykcyjna, jeśli chodzi o patenty. Ciężko byłoby używać systemu, gdyby nie Fusion.

Zamierzam przetestować openSUSE Leap. Używam Linuksa jakieś 10 lat, nie skaczę już po dystrybucjach, ale doceniam model tego distra. Jest nadal w światku RPM, producent zna się na rzeczy, a przy okazji długodystansowe wsparcie. Ogólnie jestem na rozdrożu - gonić wiecznie za nowinkami, czy zainstalować system i po prostu go używać :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 03.04.2016 17:12
Luke_l   5 #81 03.04.2016 18:47

@Jusko: #80 Osobiście skłaniam się za tym by zainstalować system i go po prostu używać, ale chciałbym też mieć w miarę świeże oprogramowanie. Numerki kernelów mnie nie kręcą, chyba że coś nie działa tak jak bym tego oczekiwał. Do tej pory te wymagania spełniała Fedora, której używam od wersji 9, ale obecnie zaczynam się rozglądać za innymi dystrybucjami.

Testowałem kiedyś openSUSE, ale ogólnie nie wypadło to najlepiej. Summa summarum okazało się, że Fedora jest stabilniejsza. Poza tym nigdy nie byłem fanem KDE, ale może coś się zmieniło na plus i warto na nowo przyjrzeć się tej dystrybucji.

Jusko   12 #82 03.04.2016 19:41

@Luke_l #81: Właśnie w tym problem, jeśli chodzi o Linuksa. System jest stabilny i posiada starsze pakiety, albo nowszy lecz potencjalnie niestabilny. Brakuje tu kompromisu a'la Windows - system może mieć parę lat, ale nadal można używać najnowszego softu... Podejrzewam, że taka polityka wynika z rozłamu - Linux jest jedną nogą na stabilnych serwerach, a z drugiej na nowoczesnych desktopach.

Również próbowałem kiedyś openSUSE, ale było za dużo automatyki :-) Aczkolwiek zmienili model rozwoju - przyjęli model Leap, czy połączenie bazy SUSE Linux Enterprise Desktop, wraz z relatywnie nowymi pakietami. Czyli coś pokroju Ubuntu LTS :-)

Więcej info, gdybyś był zainteresowany: http://www.dobreprogramy.pl/openSUSE-Leap-42.1-biznesowa-niezawodnosc-na-domowe-...

Autor edytował komentarz w dniu: 03.04.2016 19:49
Luke_l   5 #83 01.09.2016 15:38

@Jusko: #82 Od kilku dni testuje Antergos Linux promowany przez twórców pod hasłem "Always Fresh. Never Frozen." I jak na razie muszę przyznać, że to nie jest pusty slogan :-)

Znajomy ma openSUSE Leap i nie do końca się sprawdza.

Jusko   12 #84 01.09.2016 19:15

@Luke_l #83: Dzięki za informację. Niestety obawiam się trochę dystrybucji Antegros-like. Mam tak mało czasu, że potrzebuję niemal kuloodpornej dystrybucji. Gdyby system się wysypał, to ledwo znalazłbym chwilę na reinstalację :-/

Nie potrafię wysiedzieć długo na jednej dystrybucji, ale być może przejdę całkowicie na Ubuntu LTS i spokój. Może to dziwnie zabrzmi, ale mam dość "zabaw w Linuksa" i szukam...takiego Linuksowego Windowsa.

Może to kryzys - po jakichś 9/10 latach z Linuksem, szukam jakieś odmiany :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 01.09.2016 19:18
Luke_l   5 #85 01.09.2016 20:29

@Jusko #84 Dokładnie z tych powodów, które wyżej wymieniłeś przesiadłem się na Antergosa z Fedory. Sam proces instalacyjny przebiegł szybko i sprawnie. Dodam jeszcze, że już na etapie instalacji masz kilka opcji do wyboru. Czy np. chcesz korzystać ze sterowników własnościowych, kernela LTS, repo AUR, etc. Po zakończeniu instalacji miałem gotowy system, ze sterownikami nvidii, z kodekami, bez żadnej ingerencji z mojej strony. Nie musiałem bawić się w usuwanie nouveau, dodawanie wpisów w grubie itp. Jedyne co zrobiłem, to doinstalowałem kilka programów i zmieniłem kilka ustawień w Gnome. A szczytem konfiguracji było dodanie repozytorium herecura, bo potrzebowałem paczki kodeków to Vivaldiego. :-)

Jusko   12 #86 08.09.2016 09:36

@Luke_l #85: Na razie ściągnąłem sobie Ubuntu 16.04. Jeśli obecna dystrybucja jeszcze mnie czymś wkurzy, to przesiadka :-)

Już tłumaczę, dlaczego obawiam się "egzotyki". Ponieważ pamiętam Mandrivę, KateOS, Auroksa...dziś ich nie ma. Dlatego trzymam się linuksowego maintreamu, bo mam "pewność" rozwoju, a dodatkowo kompetentne fora.

Nie chciałbym wejść w dystrybucję, która sama generuje nietypowe problemy, a dodatkowo nie ma pewnego jutra :-(

Luke_l   5 #87 08.09.2016 16:59

@Jusko: #86 W pełni Cię rozumiem, aczkolwiek Antergosowi to raczej nie grozi, bo ta dystrybucja korzysta z repozytoriów Archa, więc ten drugi musiałby przestać być rozwijany. To jest analogiczna sytuacja jak z Kororą i Fedorą lub RHEL i CentOS-em, choć w tym drugim przypadku są osobne repozytoria.

Siedzę na tym distro już kilka dni i jestem pod wrażeniem szybkości działania, bogactwa repozytoriów (TeamSpeak w repo!) i świeżości paczek - php 7, LO 5.2.1.

Summa summarum wychodzi mi, że to najlepsza dystrybucja Linuksa z jakiej kiedykolwiek korzystałem, a zaczynałem od RedHat-a 7.3 :-)

Ps. Trawisz deb-y? Osobiście, po kilku latach w świecie rpm-ów, nie byłem w stanie do końca przekonać się do deb-ów, a w szczególności do apt-geta itp.
Gdy patrzyłem na możliwości debdelta w zestawieniu z deltarpm, to wyglądało to jak zestawienie poloneza z mercedesem ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.09.2016 21:01
Jusko   12 #88 08.09.2016 22:22

@Luke_l #87: Deby jako paczki lubię, ale brakuje mi pewnych ficzerów - właśnie choćby porządnych, domyślnych aktualizacji delta :-)

Może pojawiło się to w Ubuntu, ale brakowałoby mi dobrego systemu transakcji, jaki jest choćby w Fedorze (dnf history list i operacje na tym).