Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Potrzebujesz systemu B2B? Trochę o polskiej ofercie

Cześć. Niestety z braku czasu – wycofałem się ostatnio z czynnego udziału w życiu portalu, jednak postanowiłem to nadrobić.

Minęły już dwa lata od czasu, kiedy opublikowałem wpis dotyczący sklepów internetowych: Planujesz uruchomić sklep internetowy? Oprogramowanie sklepu jest r.... Pomyślałem zatem, czy nie pociągnąć tematu dalej. Kiedy sklepy internetowe są najczęściej skierowane do detalistów, to co z przedsiębiorcami hurtowymi, którzy celują w segment B2B (Business to Business)?

Jeśli chodzi o wybór oprogramowania – nie kieruję się pobudkami ideologicznymi. Dlatego nie czuję wewnętrznych oporów, aby skorzystać z komercyjnych rozwiązań. Jeśli szukacie jednak oprogramowania B2B Open Source, to google zwróci Wam wyniki pokroju OroCommerce, który pochodzi od autorów znanej platformy e-commerce: Magento. Niemniej znając swoje wymogi, chętnie wybrałbym oprogramowanie od Polskiej firmy, która po prostu bez kombinacji wdroży mi system, dopisze co trzeba, będzie mieć elastyczny cennik, a przy okazji dorzuci integrację np. z Subiektem GT (często z niego korzystam).

Jak to wygląda na polskim podwórku? Cóż...niby dobrze, ale nie do końca. Widać, że oferta jest przede wszystkim na sklepy internetowe. Jednakże są firmy, które celują właśnie w B2B. Niektóre mają kiepską stronę www, inne piszą na stronach same ogólniki, ale jest też parę konkretnych. Przede wszystkim zainteresowały mnie rozwiązania Solex, InSolutions oraz Mercatum.

Dlaczego tak uparłem się na rozwiązania komercyjne? Z wygody i oszczędności czasu. Owszem, ta wygoda oznacza otworzenie portfela, ale oprogramowanie jest dostosowane do polskich realiów, pomoc techniczna jest zapewniona, a integracja nadąża za zmianami w Subiekcie (lub innymi tego typu). Krótko mówiąc – kiedy ja koncentruję się na biznesie, firma zewnętrzna organizuje zaplecze techniczne. Jeżeli coś przestanie działać, niech oni to odkręcają ;-)

Jeśli chodzi stricte o B2B, to najlepiej znam oprogramowanie Mercatum. Przede wszystkim dlatego, że uwierzcie lub nie, ale większość firm B2B...nie udostępnia swojego dema. Możecie zobaczyć prezentację handlową, zawierzyć firmie na słowo, a potem kupić produkt. Nie neguję takiego postępowania, ale mimo wszystko to pewne...kupowanie kota w worku. Parokrotnie uczestniczyłem w takiej prezentacji i nie zobaczyłem działania integracji, a nawet wyglądu panelu admina. Niby podstawy, ale zastąpiono je kwestiami wizualnymi, przykładami wdrożeń itd. Handlowo wypadło OK, ale jakiekolwiek szczegóły techniczne zostały ukryte. Coś na zasadzie „zobaczysz Pan, jak już kupisz”. Oczywiście rozumiem takie postępowanie, gdyż chronią się przed konkurencją. Niemniej Mercatum wygrywa tym, że udostępniają demo, a dodatkowo zintegrują je z bazą Subiekta. Czyli widać jak to działa, wygląda i sprawuje. Miałem okazję skorzystać z ich wersji demonstracyjnej jakiś czas temu i muszę powiedzieć, że korzystało się naprawdę przyjemnie. Okazało się nawet, że firma jest z mojego miasta :-)

Dodatkowo jeśli chodzi o Mercatum, to system jest otwarty na modyfikacje. Dla mnie to niezaprzeczalny plus. Jest sporo firm, szczególnie w segmencie sklepów internetowych, które sprzedają produkt ze sztywnym zakresem funkcjonalności. Nie zmienimy tego – albo się podoba, albo szukaj kliencie czegoś innego… Uważam jednakże, że świadomy przedsiębiorca powinien zostawić sobie otwartą furtkę na nowe opcje, która z czasem mogą być niezbędne. Bywają takie branże, które potrzebują naprawdę specyficznych możliwości. Byłoby głupio wybrać system, w którym jesteśmy zablokowani na starcie…

Jak w ich systemie wygląda integracja z Subiektem? Przesył działa w dwóch kierunkach czyli Subiekt › B2B i odwrotnie. Niemniej dopisywanie czegoś z B2B do Subiekta (np. zamówień od klienta), wymaga już aktywnej Sfery. Wiele firm programistycznych korzysta z niej do modyfikacji, także to niemalże naturalny dodatek. Sama cena Sfery również nie jest wysoka, jeśli przyjmiemy perspektywę biznesową. Na pewno lepiej jest jej używać, niż wpinać się bezpośrednio w bazę danych. Dla negocjatorów - Mercatum jest w sumie Partnerem InsERT-u, więc można powalczyć o jakiś rabacik ;-)

O licencjonowaniu nie będę się rozpisywał – standardowo jest model SaaS oraz licencja wieczysta. System posiada parę wersji, z których warto dobrać dla siebie najlepszą. Generalnie standard, więc nic tutaj nie zaskoczy. Nic nowego, wszyscy już to znamy.

Przy okazji jako ciekawostka – przypomniała mi się rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła. Otóż większość firm webowych, tworzy logikę swych aplikacji w PHP. Natomiast Mercatum jest napisane w ASP.NET. Oczywiście z perspektywy użytkownika, nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Po prostu pozytywnie zaskoczyła mnie wzmianka, że firma „wyłamała się” z pisania w standardzie, jakim jest „kodzenie w pehapcu”. Aczkolwiek na stronie www jest również informacja o wersji dla miłośników open source – napisanej z użyciem Django. Ciekawe ile jest jeszcze firm, które zdecydowały się wyjść poza PHP...?

Jeśli dotarliście aż tutaj, podsumujmy nieco ten wpis. Istnieją open sourcowe, darmowe rozwiązania B2B. Czy będą one zintegrowane z polskimi systemami handlowymi / ERP? Obawiam się, że niestety nie, ale spróbować można. Istnieją za to polskie firmy, które specjalizują się w segmencie klientów biznesowych. Jest to wariant komercyjny, ale zapewniają one elastyczny model licencji, wsparcie techniczne, ale niewielu udostępnia wersje demonstracyjne. Nie wiadomo zatem do końca, jak system sprawdzi się w praktyce (musimy zaufać prezentacji handlowej). Nie neguję tego, a nawet rozumiem takie postępowanie. Dlatego przyjemnie zaskoczył mnie system Mercatum, ponieważ mogłem pobawić się demkiem, sprawdzić działanie z Subiektem, a przy okazji pomęczyłem nieco pomoc techniczną ;-) Chciałbym móc wypowiedzieć się bardziej o systemach B2B innych firm, ponieważ one również wyglądają obiecująco i posiadają sporo możliwości. Jednak ciężko wypowiedzieć się szerzej, skoro wersja demo nie była dostępna, a podczas prezentacji handlowych, nawet nie mogłem zobaczyć panelu admina… Dlatego z produktów jakie miałem okazję używać, właśnie oferta Poznaniaków wydaje się najbardziej przejrzysta. Taka jest moja opinia, gdybym miał właśnie wdrażać system B2B u siebie. Jeśli znacie jednak inne systemy, z którymi macie dobre wrażenia - napiszcie o nich w komentarzach. Być może przyda się komuś, kto właśnie zastanawia się nad wirtualną hurtownią.

PS: Nie, wpis nie jest sponsorowany. Żadna z firm nie zapłaciła mi ani grosza, aczkolwiek gdyby czytał to prezes któreś z nich – proszę o kontakt, chętnie podam numer konta ;-)

Spis mojego blogowania: klik

* grafika: pixabay 

oprogramowanie internet porady

Komentarze

0 nowych
Tomaber   2 #1 07.09.2016 22:10

Dzieki za wpis i przede wszystkim za pokazywanie jak B2B powinno wygladac
Bo czesto jest tak ze Franek zrobi Stefanowi przerobke jakiegos open source za psie pieniadze i znika
A Stefan czesto chce profesjonalny system za 15% ceny normalnych rozwiazan

bystryy   10 #2 08.09.2016 06:14

Dobry wpis! U nas wciąż szczątkowo mamy Infor DGCS - firma miała nam zapewnić moduł sprzęgający jej dzieło ze sklepem Zen Cart. Moduł niby przekazali, ale nie działał tak, jak powinien. Przede wszystkim twórcy nie przewidzieli, że do sklepu internetowego nie wstawiamy całego towaru, a tylko część oferty i cały plan poszedł się kochać.

@Tomaber: "Bo czesto jest tak ze Franek zrobi Stefanowi przerobke jakiegos open source za psie pieniadze i znika
A Stefan czesto chce profesjonalny system za 15% ceny normalnych rozwiazan"

Tak jest NAJczęściej.

Jusko   13 #3 08.09.2016 07:43

@Tomaber #1: Dzięki. Często widziałem sytuacje, kiedy "Stefan" uciekał z oprogramowania "Franka". Było tanie, ale na dłuższą metę nieużywalne... :-)

Dlatego zamiast kombinować, lepiej wdrożyć coś dobrego. Niestety bywa tak, że przedsiębiorca kupi sobie auto za ponad 100.000zł, ale jak usłyszy kwotę za aplikację - paaanie, co tak "drogo"?! Potem się to mści...

@bystryy #2: Dziękuję :-)

Cóż...jeśli autorzy błędnie napisali integrator, wypadałoby go poprawić... Niemniej powiem szczerze, że widywałem już podobne przypadki, także nie jestem zdziwiony. Przyczyny bywają różne - brak dogrania specyfikacji na etapie handlowym, albo błędne napisanie integracji.

Heh - dla odmiany do Mercatum, idzie tylko co ma. Nic więcej ponad to, co chce użytkownik.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.09.2016 08:42
Frankfurterium   10 #4 08.09.2016 09:01

@bystryy: "Moduł niby przekazali, ale nie działał tak, jak powinien. Przede wszystkim twórcy nie przewidzieli, że do sklepu internetowego nie wstawiamy całego towaru, a tylko część oferty i cały plan poszedł się kochać. "

Zebranie jasnych, precyzyjnych i pokrywających całego use case'a wymagań to odpowiedzialność obu stron. Wykonawca nie powinien niczego "przewidywać" ani domyślać się.

bystryy   10 #5 08.09.2016 09:29

@Frankfurterium: "Zebranie jasnych, precyzyjnych i pokrywających całego use case'a wymagań to odpowiedzialność obu stron. Wykonawca nie powinien niczego "przewidywać" ani domyślać się."

Dział marketingu obiecywał i uspokajał, że działa, byleby tylko klient produkt zakupił. Rzeczywistość wykazała, że działa, ale szczątkowo... To tak, jak by sprzedawca obiecywał królika-miniaturkę, a okazałoby się, że jest miniaturowy owszem, ale tylko przez pierwszy rok. Inny przykład - drukarka drukuje, ale tylko pierwszych 5 stron dokumentu, a miała być super-duper-amerykańska.

DGCS spieprzył sprawę. "Proponowali" osobne prowadzenie dwóch magazynów (dla sklepu stacjonarnego i dla internetowego), wydzielenie fizyczne miejsca w magazynie na sklep internetowy i przerzucanie ręczne towaru między magazynami i programami magazynowymi... W XXI wieku! Jakby to było takie trudne dorzucenie opcji zaznaczenia, które towary mają być synchronizowane cenowo/stanowo w konektorze. Problem rozwiązał student pisząc skrypt synchronizujący 2 bazy danych, Firebirda po stronie Infora i MySQLa po stronie webowej. Dla firmy komercyjnej biorącej niemałe pieniądze powinien to być WSTYD!

Frankfurterium   10 #6 08.09.2016 10:27

@bystryy: Nie mówię, że wykonawca jest bez winy. Ale nie bez powodu dokumentacja nawet nieszczególnie skomplikowanych projektów informatycznych miewa po kilkaset stron. Każda jedna nieścisłość i miejsce na "domysły" działa na niekorzyść zamawiającego. W efekcie dostaje program zgodny ze specyfikacją i za który musi zapłacić, mimo że nie spełnia jego potrzeb. Nieprecyzyjnie wyartykułowanych potrzeb.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.09.2016 10:29
bystryy   10 #7 08.09.2016 11:00

@Frankfurterium: Szef kupił produkt pudełkowy, a nie na zamówienie, sugerując się obiecankami marketingu. Nie sądzę, by w ogóle dostał jakąkolwiek dokumentację. Nawet gdybym był w firmie przed zakupem, to i tak by się mnie nie posłuchali (postawa typu 'skoro ja jestem szefem, to mnie trzeba się słuchać' ;)) - tu ewidentnie wina szefa nadużywającego swej pozycji (choć wg szefa winni zawsze są podwładni). Zapewne ze względu na koszty zapewne nie było konsultacji zewnętrznych. Teraz błąd kolejny to zakup Comarcha Optimy - tu tez zadecydowała cena. Pod tym względem masz rację.

"W efekcie dostaje program zgodny ze specyfikacją i za który musi zapłacić, mimo że nie spełnia jego potrzeb. Nieprecyzyjnie wyartykułowanych potrzeb."

Po prostu osoba z marketingu była nieobeznana i wolała robić dobrą minę do złej gry, zamiast przekazać słuchawkę do kogoś z działu technicznego.

WODZU   17 #8 08.09.2016 11:21

"Krótko mówiąc – kiedy ja koncentruję się na biznesie, firma zewnętrzna organizuje zaplecze techniczne. Jeżeli coś przestanie działać, niech oni to odkręcają ;-)"

I to jest to, co powoduje, że często wybieram rozwiązania płatne :) Oczywiście jeśli ktoś ma czas i ochotę, może rozwiązywać problemy samodzielnie.

@bystryy: 'skoro ja jestem szefem, to mnie trzeba się słuchać'

Właśnie przez takie podejście czasem wykonuję projekty, do których później nie przyznaję się :)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.09.2016 11:22
Jusko   13 #9 09.09.2016 09:18

@Frankfurterium #4: Prawda - należy specyfikację tak opracować, żeby nie było pola manewru. Klient ma jasno wyszczególnione - co będzie, a także jak będzie działać. Pozwoli to uniknąć rozczarowań i nieporozumień (zwłaszcza po wdrożeniu).

@WODZU #8: Powiem szczerze, że obawiam się pisać o rozwiązaniach komercyjnych. Obawiam się zawsze konfliktów z osobami, dla których jedyna opcja to przerobienie darmowego softu, bo brzydzą się komercją. Owszem - to również fajne rozwiązanie, ale nie zawsze najbardziej optymalne.

Autor edytował komentarz w dniu: 09.09.2016 09:22
  #10 12.09.2016 11:54

Btw. czy ktoś ma namiary na doświadczonego programistę Magento? Wiem gdzie takiego potrzebują na stałe... ;)

Jusko   13 #11 12.09.2016 13:20

@Anonim (niezalogowany) #10: Niestety - nie jestem w stanie pomóc :-(

  #12 16.09.2016 13:07

Jak najbardziej możemy udostępnić demo platformy B2B - prosimy o kontakt pod adresem handel@insolutions.pl. Wygenerujemy dla Pana konto do testów. Najczęściej umawiamy się na prezentację systemu dlatego, że można od razu porozmawiać, rozwiać wątpliwości oraz pokazać cały proces - nie tylko internetowe konto użytkownika, ale również panel administracyjny czy proces wymiany danych między platformą B2B a systemem sprzedażowo-magazynowym np. Subiekt GT.