Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Rezygnacja ze smartfona — suplement

Jakiś czas temu opublikowałem wpis poświęcony rozważaniom, czy rezygnacja ze smartfona jest dobrym rozwiązaniem. Tymczasem złożyło się tak, iż z pewnych powodów musiałem zrezygnować chwilowo z inteligentnego telefonu, wracając do klasycznej słuchawki (Samsung E-250 z 2006 roku). Po trzech tygodniach używania tradycyjnej komórki - przedstawiam swoje przemyślenia.

We wcześniejszym wpisie dotyczącym rezygnacji ze smartfona napisałem, iż klasyczny telefon być może zaprocentuje większą ilością wolnego czasu, który normalnie „marnowalibyśmy” buszując smartfonem po internecie, Facebooku, mobilnych grach itd. Cóż można powiedzieć – faktycznie mam teraz więcej czasu, po prostu dzwonię i piszę SMS. Resztę czasu telefon spędza w pozycji leżącej i używam go wyłącznie wtedy, kiedy potrzebuję.

Jeśli chodzi o wspomniane "marnowanie" czasu – midlety Java posiadają co prawda pewne możliwości, nawet Facebook posiadał swoją aplikację (może istnieje nadal?), jednak midlety odstają dziś od programów dla Androida, Windows Phone, iOS czy BlackBerryOS. Ostatnia Opera Mini dla mojego klasyka jest w starej wersji 4.5, która ledwo wyświetla strony internetowe. Poczta e-mail również nie jest dostępna – teoretycznie telefon posiada możliwości odbioru, jednak nie byłoby to wygodne (jeśli w ogóle zadziałałoby). Sprawia to, że jak za dawnych lat, buszuję po sieci oraz sprawdzam pocztę przy pomocy tradycyjnego komputera. Gry – nigdy nie byłem fanem grania komórkowego.

Bateria, tutaj klasyczna komórka przoduje. Można spokojnie oddalić się od domu bez powerbanku, aplikacje nie siedzą w tle itd. Nie trzeba również z niepokojem przewidywać, czy telefon wytrzyma do końca dnia. Super.

Wygoda – tutaj powrócił dawny komfort dzwonienia oraz pisania SMS. Po prostu wiadomości znów pisze się przyjemnie. Bez stukania w twardy dotykowy ekran, gdzie literówki są na porządku dziennym. Dodatkowo kompaktowość – klasyka wkładam do kieszeni i nadal zostaje sporo miejsca. Wow, po prostu wow. Wszystko wykonuję szybko, prosto, wygodnie. Inna sprawa, że nigdy nie byłem fanem dotyku. Zawsze uważałem, że to najgorsza forma sterowania, jakiej używałem. Dlatego z uwielbieniem używałem telefonów takich, jak chociażby Samsung CHAT 335. Po prostu DLA MNIE, każda fizyczna klawiatura jest wygodniejsza od ekranu dotykowego. Być może muszę wysupłać trochę gotówki, aby zainteresować się telefonami BlackBerry (upatruję model Classic lub Passport).

Z minusów jednak, nie mam już pod ręką nawigacji GPS, która jest standardowym wyposażeniem mojego smartfona. Jeśli udaję się w nieznane miejsce, jak dawniej, trasę planuję wcześniej w internecie. Z jednej strony to strata, z drugiej zaś – nie udaję się w nieznane miejsca na tyle często, abym nie potrafił się odnaleźć bez nawigacji. Kiedyś człowiek dawał radę bez GPS – dlaczego dziś miałoby być inaczej? Kwestia nawyków.

Będąc przy temacie - wspomniałem przed chwilą o nawykach. Trzy tygodnie z tradycyjną słuchawką pozwoliły zobaczyć, ile negatywnych nawyków wyrobił u mnie smartfon. Często chwytam smartfona po to, aby bez celu sprawdzić pocztę, portale w internecie, zapełnić chwilę wolnego czasu (np. idąc ulicą, jadąc autobusem, czekając na coś). Wyciągając klasyka dopiero po chwili orientuję się, że zwykła komórka nie otworzy mojej skrzynki mailowej, a leciwa Opera Mini ledwo daje radę z Google. Odruch sięgania po smartfona w celu zapełnienia wolnej chwili jest widoczny. Używając normalnego telefonu sięgam do kieszeni tylko po to, aby sprawdzić godzinę, zadzwonić lub napisać wiadomość.

W paru słowach – nie jest tak, że nie da się odkleić od smartfona. Naprawdę nie trzeba na mieście sprawdzać poczty, oglądać YouTube, przeglądać Facebooka itd. Równie dobrze – można zrobić to w domu, siedząc wygodnie przy PC. Owszem, niektórzy twierdzą, że mają systemy alarmowe sterowane smartfonem i tym podobne ficzery. Jednak jak dawali radę dawniej, bez smartfona? :-) Najwięcej problemu sprawia mi walka z odruchami, wyciąganie smartfona bez powodu było nagminne, ot bezcelowe buszowanie po sieci. Po co? Dobre pytanie – bezsensowny nawyk. Z klasyczną komórką istotnie zaoszczędziłem nieco czasu, który marnowałem będąc wlepionym w 4,5” ekranik. Przede wszystkim cieszę się, że znów pisanie wiadomości jest przyjemnością dzięki fizycznej klawiaturze, a ja mogę ruszyć się dalej bez powerbanku. Zastanawiam się nawet, czy nie zmienić obecnego, zużytego Samsunga E-250 na coś nowszego, być może Nokię 220. Najbardziej brakuje mi w klasycznych komórkach modułu GPS z mapami offline. Wolę chyba jednak, aby to tradycyjny telefon był moim głównym urządzeniem, a smartfon lub tablet wyłącznie uzupełnieniem. Poczułem się jak lata temu, kiedy miałem więcej czasu aby obserwować otoczenie, zamiast zasilać plagę zombie na mieście, będąc wpatrzonym w ekran smartfona.

* Spis mojego blogowania: klik

grafiki: pixabay, gsmarena

 

urządzenia mobilne inne

Komentarze

0 nowych
zyrol81   9 #1 25.09.2015 13:59

Aż wyciągnąłem z szafki mojego starego SE C-520. Ostatnio miałem go w ręku 4 lata temu... Jakie było moje zdziwienie gdy telefonik bez problemu odpalił i... bateria była zaledwie w połowie rozładowana. Cholerka, po 4-ch latach jeszcze pół baterii!!
Nawyku bezsensownego grzebania w smartfonie nie miałem. W zasadzie używałem go tylko do grania, sprawdzania pogody, pisania notatek, endomondo i muzyki. Postanowiłem teraz chwilowo pozostać przy starym SE. Ale może być trudno, bo duzo usług było zsynchronizowane z innymi urządzeniami (notatki, chmura plikowa, kalendarz...). Bez tego teraz jak bez ręki. Z małżonką mamy wspólne konto i znamy nasze harmonogramy miesięczne, czy choćby listę zakupów nawet gdzieś na mieście. Przez tydzień zostanę teraz przy SE. Powinienem dać radę. bez kontaktu w sumie, ale co tam - mam to wszystko na komputerze, a do niego dostęp mam prawie wszędzie.

  #2 25.09.2015 14:57

Proponuję coś na Symbianie, np. Nokię E6.

funbooster   8 #3 25.09.2015 15:03

Ja uważam, że nie warto rezygnować ze smartphona wystarczy tylko z głową korzystać z niego. Trudno byłoby mi wrócić do klasycznego telefonu. Smartphone zastępuje mi dużo urządzeń router,streaming muzyki,rejestrator wideo w samochodzie,nawigacja,notatnik,kompaktowy aparat,latarka,odtwarzacz mp3,odtwarzacz video,przenośna konsola do gier. Ale również smartphone przydaje się kiedy jedziesz samochodem, zamiast 3 urządzeń na przedniej szybie masz jedno 5,5" bez zbędnej plątaniny kabli. Najlepiej jest myśleć w kategorii, że smartphone jest naszym sługą a nie my jego niewolnikami ;) Niektórzy dbają o telefony bardziej niż o własną cerę, martwią się ile wytrzymuje bateria i tak jak będziesz z niego korzystać to jeden dzień to max, dlatego chciał czy nie chciał nosisz powerbank, chyba że masz łatwy dostęp do źródła zasilania w ciągu dnia, właśnie takim myśleniem stajemy się niewolnikami tych urządzeń, bo nie dość że wolny czas spędzamy na durnym przeglądaniu fejsa i innych pierdół, to jeszcze martwimy się o baterię i stan obudowy a na koniec kłócimy się między sobą co lepsze ios,android czy windows phone. To tylko urządzenie elektroniczne pamiętajcie.

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #4 25.09.2015 15:19

@funbooster: Amen

Viperoo   8 #5 25.09.2015 16:02

>Równie dobrze – można zrobić to w domu, siedząc wygodnie przy PC.

No nie wiem, osobiście wygodniej przegląda mi się pocztę leżąc na kanapie niż przed pc ;)

  #6 25.09.2015 17:00

Jestem za. Smartfony to beznadziejne urządzenia, nie nadają się na przeglądanie internetu bo mają za mały ekran, o wygodzie nie może być mowy. Jako odtwarzacz mp3 tez się nie nadają, bo zwykła mp4-rka lepiej gra. O filmach na 5 calowym ekranie nawet nie wspomnę żałosne.. Zwykłe komórki rządzą, a bateria wytrzymuje ponad tydzień a nie dwa dni.

  #7 25.09.2015 17:57

Mapy możesz spiąć z zewnętrznym GPS przez Trekbuddy. Google mapy też powinny śmigać na E250 - przynajmniej są tacy, co twierdzą że "u nich działa". Używałem kiedyś starego SE "z klapką" i nawet jakaś wersja Targeo na tym działała. Kalendarze i poczta może do najwygodniejszych nie należały, ale nie potrzebowało to kilku rdzeni do normalnego działania. Najważniejsze że "esy" czy maile dało się pisać bez spoglądania na telefon :)

  #8 25.09.2015 18:39

@Autor
Pełna zgoda! Mam komputer stacjonarny, laptopa, tablet i 3 stare, klasyczne 'komórki' (w czwartej trzymam węgiel). Najstarsza i najczęściej używana ma 11 lat i chodzi, jak burza (tylko bateria słabuje). Idąc ulicą, nie muszę grać, przeglądać internetu, sprawdzać pogody, mierzyć sobie tętna, liczyć kroków, odbierać poczty, a do celu trafiam równie łatwo, jak 25 lat temu, kiedy nie było nawigacji GPS (dla 'każdego'...). Smartfonowo-smartzekarkowo-smartopaskowa rewolucja tworzy generację ludzi niepełnosprawnych intelektualnie, czego dowody widać już, jak na dłoni, i co się na nas kiedyś boleśnie zemści. I to by było na tyle...

bzdziu   6 #9 25.09.2015 19:06

hehe mam samsungowego solida 2710 i szczerze nawet nie mysle o jakims srajfojnie. nawigacja? prosze bardzo, od trekbudy po swietne i bardzo aktualne gpsmid http://download2.ump.waw.pl/gpsmid/ prowadzi o dziwo nawet po szlakach turystycznych bardzo dobrze choc szukanie jest glupio zrobione. przerobione polskie glosy i kierunkowskazy swietnie prowadza. jeszcze jest kilka w tym googlowa mapa ktora tez moze robic za nawigacje ale juz bez glosowego kierowania. opera choc leciwa to radzi sobie jako tako. w razie koniecznosci cos mozna przegladnac. poczta... spokojnie sie sprawdzi jesli chodzi o przeczytanie wiadomosci. zalaczniki i zdjecia raczej tylko przez opere. pogoda przez opere. nawet rozklad kzkgop mam w telefonie. codow tu nie ma, internet jest wolny ale jest wszystko czego mozna chciec. latarenka nawet sobie daje rade. jedynie idiotyczne jest wyjscie usb na sluchawki. brak normalnego skutkuje szybszym lub poznejszym rozklekotaniem wyjscia. to jedyny powazny mankament. w sloncu... raczej wszystko widac.

Kuba Informatyk   6 #10 25.09.2015 19:21

Ja od zawsze używam telefonu komórkowego praktycznie tylko do dzwonienia i SMSowania. Czasem z Opery Mini wejdę na stronę MPK sprawdzić rozkład jazdy. Teraz używam Nokii C1-01, bateria trzyma tydzień, a telefon zaliczył już kilkukrotnie lot na betonową podłogę. I trzyma się bez problemu.

Humanoid   5 #11 25.09.2015 19:53

Kupiłem Nokię 220 - względnie warto. Poza dziwnym głośniczkiem rozmów i głupim oprogramowaniem - jest OK. Dodzwonić się zawsze dodzwonię, literówek w smsach nie zrobię, budzik w telefonie na 100 % mnie obudzi. A smartfon? Z dzwonieniem różnie, bo bateria i ciężko odebrać telefon jak się ręce brudne, literówki, budzi ustawienia "gubił"...

  #12 25.09.2015 22:52

Smartfon ? Narzędzie przydatne do pracy. Czasem przy montażu alarmu otwieram szybko instrukcję i bez otwierania laptopa mam dostęp do potrzebnej informacji. Email też się przydaje, czasem muszę coś pilnie zaktualizować na stronie w firmie, a bez smartfona tego nie zrobię. Są rzeczy, które stają się łatwiejsze dzięki smartfonom. Kiedyś nosiło się telefon i odtwarzacz mp3, więcej miejsca zajętego, obecnie mamy to w jednym urządzeniu. Nie rozumiem ludzi co narzekają na baterię, ja codziennie wieczorem, gdy idę spać, ustawiam budzik i podpinam kabelek kładąc mój telefon na stole przy łóżku. Też ostatnio byłem zmuszony odstawić smartfona, wróciłem do Nokii 6300. Efekt był taki, że miałem utrudnione życie. Nie mam nawyków przeglądania portali ani fb, czasem telefonem zrobię zdjęcie aby mi było łatwiej, zamiast robienia notatek. Obserwując innych widać, że telefony uzależniają ich do takiego stopnia, że nie są w stanie sobie wyobrazić bez nich życia, jednak są pewne granice ;-)

LamConcept   5 #13 25.09.2015 23:11

Mi najbardziej brakuje z klasycznego telefonu słownika t9. To jest najlepsza forma pisania smsow, bo zamiast jedną ręką smarować paluchem po ekranie a drugą trzymać telefon, to ograniczając się do 9 przycisków można wszystko genialnie i prosto pisać.

januszek   19 #14 26.09.2015 08:42

A co jeśli ktoś nie używa sms tylko komunikatorów i snapczata? ;)

  #15 26.09.2015 08:55

@Viperoo: Na ekranie 5 cali a nie 22 cali?

Darthnorbe   13 #16 26.09.2015 15:58

1. "Można spokojnie oddalić się od domu bez powerbanku, aplikacje nie siedzą w tle itd. Nie trzeba również z niepokojem przewidywać, czy telefon wytrzyma do końca dnia. Super."
W każdym lepszym smartfonie też można. Teraz wytrzymanie do wieczora na baterii to nie wyczyn a wieczorem możesz załadować telefon bo praktycznie wszędzie znajdziesz złącze micro-usb. A jak chcesz korzystać ze smartfona jak z ze zwykłej komórki to zawsze możesz powyłączać wszystko i też wytrzyma z 3 dni.

2."Bez stukania w twardy dotykowy ekran, gdzie literówki są na porządku dziennym. "
Dla mnie jakoś nigdy te malutkie klawisze gdzie 3 razy trzeba było nacisnąć żeby np "C" wyszło nie było wygodne. Dlatego miałem wcześniej qwerty. T9? No to tak samo masz na smarfonie + swype i nie masz szans tak szybko napiać czegokolwiek na klawiaturze numerycznej. No szybciej to napiszesz tylko na QWERTY.

3."Dodatkowo kompaktowość – klasyka wkładam do kieszeni i nadal zostaje sporo miejsca"
A ile Ty jeszcze rzezcy w kieszeni trzymasz? W lewej portfel w prawej telefon i mam praktycznie wszystko co mi potrzeba. Wow zaoszczędziłeś miejsce na ... powietrze. ;)

4. " Inna sprawa, że nigdy nie byłem fanem dotyku."
No właśnie, tu twoje złe przyzwyczajenia się biorą. Jakoś małe dzieci bez problemu biorą tablety i robią z nimi co chcą. A na kompie? Jakoś to nie jest intuicyjne że klikasz coś na dole a u góry na monitorze wyskakuje, to jest trudne. Prosty eksperyment a już wiesz co jest intuicyjne.

Jusko   13 #17 26.09.2015 16:44

Dziękuję za komentarze, a każdy z nich jest cenny, gdyż przedstawia punkt widzenia. Widać, iż poglądy są spolaryzowane, co osobiście mnie cieszy. Spodziewałem się prawdę mówiąc, iż bez smartfona "żyć się nie da". A jak widać - nadal są tacy, którzy używają tradycyjnych komórek :-)

@zyrol81 #1: Powodzenia :-) W pozytywnym aspekcie oczywiście :-) Dla mnie, przesiadka była bezbolesna.

@Anonim (niezalogowany) #2: Mam Nokię C6, musiałbym tylko wymienić głośniczek rozmów. Ogólnie jestem miłośnikiem Symbiana.

@funbooster #3: Zgodzę się, kwestia zastosowania. Ogólnie używałem smartfona z Twojej listy...wyłącznie do nawigacji (czasami) i latarki. Faktem jednak, że smartfonów używam od dawna, bo Symbiana używałem już za czasów Nokii 7650 i Siemensa SX1 (czyli od ok. 2001-2003 r.). Szał na smartfony mi zatem minął, bo używam ich latami. Starość ;-) Odpalać na smartfonie filmy AVI w 2003 na ekranie 176 x 220 px, to dopiero był szał :-) Zamiennie ciągnąć internet po kablu USB z komputera :-)

Ok, używałem na smarcie jeszcze aplikacji banku i AdSense / Analyticsa. Jednak aplikacji - nigdy w Androidzie nie używałem masowo. Najwięcej zajmowały gry, w które lubi pocinać mój bratanek.

@bzdziu#9: GpsMid? Nie znałem, dziękuję :-) Muszę sprawdzić :-)

@Kuba Informatyk#10: Cieszę się, że smart-mania nie ogarnęła wszystkich :-)

@Humanoid#11: Czyli ogólnie telefon wart zakupienia? Przyznam, że nieszczególnie orientuję się w segmencie zwykłych komórek. Nie wiem za bardzo, kto jeszcze je produkuje. Nokię 220 znam tylko dlatego, że kiedyś portal pisał o Nokii 215 :-) W innym przypadku - nawet nie wiedziałbym, że Nokia wydała ten model :-/ Stąd kieruję się ku modelowi 215/220, bo wiem o ich istnieniu :-)

@januszek #14: To utrudnia sprawę :-) Z jednej strony to źle, bo człowiek uzależnia się od pewnej formy komunikacji (mało uniwersalnej?). Z drugiej - w cenie smsa, można napisać sporo KB tekstu :-) Osobiście mam ten komfort, że moje otoczenie używa do komunikacji najdalej Facebooka. Poza tym - telefon, rzadziej sms, jeśli czas pozwoli to kontakt bezpośredni.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #18 26.09.2015 17:01

@Darthnorbe #15: Teoretycznie smartfon również pociągnie długo, ale trzeba nad tym popracować. Mnie już powoli się odechciewa - pracuję jak wielu tutaj we fachu, i często poza pracą wymagam od technologii wyłącznie działania na zasadzie on / off. Starość ;-) Ogólnie sprawdziłem ostatnio roczną Moto G 1gen - z wyjętą kartą sim, telefon jako czysty leżak, wytrzymuje sam z siebie 2 dni. Wi-Fi również wyłączone, użytek z mojej strony minimalny. Widocznie coś tam ssie baterię - może czas na mały reset. Wykresy nie pokazują nic niepokojącego. Bywa.

SWYPE i spółka, również mnie nie wciągnęło. Widocznie takie mam palce, ale nadal klawiatura na ekranie 4,5" była dla mnie za mała, aby swypować. Pisało mi się za to nieziemsko, kiedy miałem Samsunga CHAT 335. Ideał - dlatego być może wysupłam fundusze, aby zainteresować się BlackBerry. Smartfon, ale przynajmniej z fizyczną klawiaturą :-)

W kieszeni noszę: kluczyk od pojazdu, klucze od domu, dokumenty, portfel, kartę magnetyczną do odbijania przy wejściu do biurowca, otwieracz do butelek (przydaje się do otwierania wody, którą firma zapewnia). Jak widać - jest parę rzeczy :-) Same dokumenty czy portfel zapychają kieszeń, a upycham jeszcze klucze. Dlatego czasem wrzucam niepotrzebne graty do plecaka, jeśli akurat zabieram ze sobą (np. dokumenty do plecaka, jeśli wybieram się motocyklem).

Dzieciaki od razu posługiwały się tabletami, więc nie mają punktu odniesienia. Dla nich dotyk jest tą właściwą, naturalną formą. My, jako pokolenie starsze (czasami parokrotnie) - punkt odniesienia mamy. Dlatego po latach z dotykowcami - wiem, że nie lubię tej formy. Za to naprawdę dobrze wspominam wymienianego Samsung CHAT 335 i Nokię C6, która była silderem z pełnym, fizycznym QWERTY (do dziś model posiadam, może wyreperuję). Osobiste preferencje. Po prostu niejednokrotnie wkurzało mnie, że muśnięcie palcem przypadkowo gdzie nie trzeba, uruchamiało operacje, których nie chciałem. Dlatego nadal używam z przyjemnością ekranów oporowych - przynajmniej nie ma przypadkowości, choć komfort gorszy niż pojemnościowe.

Autor edytował komentarz.
Darthnorbe   13 #19 26.09.2015 17:07

@Jusko: "Dzieciaki od razu posługiwały się tabletami, więc nie mają punktu odniesienia."
Nie zgodzę się. Znam dzieci co miały i dostęp do PC i do tableta, jednoznacznie stwierdziły (bliźniaczki) że komputer jest trudny a taki tablet to pestka.

Jusko   13 #20 26.09.2015 17:20

@Darthnorbe #18: Nie ma czemu się dziwić - na PC trzeba nakierować kursor, kliknąć odpowiednim klawiszem myszy, wybrać odpowiednie opcje z menu. Aby zamknąć system, też trzeba kliknąć tu i tam.

Tablet to zasada: wskaż i dotknij, na zakończenie jeden przycisk od uśpienia sprzętu. Mój bratanek ma 5 lat, a umie włączyć sobie bez problemu grę na PC, jak również komórce. Kwestia osób. Po prostu nie lubię dotyku - widocznie mam zbyt duże palce, a smsy piszę zdecydowanie wygodniej i szybciej na klawiaturze. Nie jestem nastolatkiem, lecz stateczną osobą dorosłą - myślę, że jeśli nie przekonałem się do dotyku w toku lat, to raczej już tego nie polubię.

Aczkolwiek dziękuję za Twój punkt widzenia. O to chodzi, aby wymienić poglądy.

Darthnorbe   13 #21 26.09.2015 17:28

@Jusko: Wiem wiem o co chodzi. Stare nawyki :D W sumie tak było np z moją mamą która w ogóle jest nie techniczna. Miała starego laptopa i po prostu nie mogła mieć nic innego. W końcu laptop padł to kupiłem jej tableta. Na początku ale były problemy bo to dotykowe bo nie wiadomo jak bo się coś nacisnęło. Ale po pół roku patrze i mama używa tableta 10x więcej niż PCta.

Najgorzej się przestawić ;P Niektórym łatwo innym trudniej a inni w ogóle się nie przestawią.

Z tym że im młodszy człowiek to szybciej się uczy i może "przestawić".

ettidinad   6 #22 26.09.2015 18:46

Przyznam szczerze, że jakiś czas temu nie wyobrażałem sobie powrotu do zwykłej komórki. Intensywnie korzystałem z poczty, www itp.. Jednak od niedawna zauważyłem, że praktycznie smartfon wykorzystuję do dzwonienia, smsowania i od czasu do czasu sprawdzenia poczty... Cóż... Smartfon to przydatne urządzenie, ale tak na próbę wróciłem na trochę do Nokii 6310i...

... i bez smartfona spokojnie można się obyć. Szczerze powiedziawszy zrobię eksperyment i pozbędę się na jakiś czas tego ,,smart'' na rzecz ,,fona''. Zobaczę, co z tego wyjdzie.

Co do klawiatury - to jednak zdecydowanie wolę klawisze (wspominam bardzo dobrze BB 9900), chociaż z dotykami mam kontakt od 2008 roku i swego czasu byłem tym zafascynowany.

Osobiście, to im częściej korzystam ze wszystkich ,,nowoczesności'', to tym częściej chcę i często wracam do starych rozwiązań.

@Jusko: ,,Być może muszę wysupłać trochę gotówki, aby zainteresować się telefonami BlackBerry (upatruję model Classic lub Passport).''
Passport :)

Autor edytował komentarz.
floyd   15 #23 26.09.2015 19:37

Jak na 'kraj w ruinie', to oczekiwałem też na inne powody do narzekań, ale tak to jest jak się słucha za dużo różnej maści polityków. :)
Z moich obserwacji wynika, że smartfon jest niezbędnym narzędziem wszelkiej maści uciekinierom w tym z Syrii. Po znalezieniu się zaś w nowym miejscu, to najpierw szukają gdzie można doładować baterię.
Ja, póki co, nie zamierzam nigdzie uciekać, ale kto wie co tam przyniesie przyszłość. :)

Autor edytował komentarz.
  #24 26.09.2015 20:48

@floyd Co to wnosi i jak się ma do treści autora? Korci do wstawek i odniesień politycznych? Jeżeli tak, polecam inne serwisy. Wszędzie ktoś musi dodać swoje trzy grosze o uchodźcach, nie potrafisz wytrzymać? Słabo już się robi od czytania czegoś takiego, daruj sobie.

bzdziu   6 #25 27.09.2015 00:04

nie wiem czy to w czyms pomoze ale masz tutaj moje przerobione dwa jary. jedna wersja jest chyba o cos tam nowsza http://www.mediafire.com/download/r398ooxy9jsap22/gpsmid.zip trzeba kilka rzeczy ustawic na starcie, wlacznie z uzywaniem dziwiekow i grafik z oryginalnego jara, nie tego z mapa. chyba przy ustawianiu mapy to gdzies jest. generalnie za friko i aktualizowana pod wczesniejszym linkiem. oryginalna nie przerabiana jest tutaj http://sourceforge.net/projects/gpsmid/ niestety nie jest juz rozwijana, wiec jesli dziala to dziala, jesli nie to nie. mapy sa aktualizowne i beda pewnie jeszcze dlugo. pokazywanie numeracji, wybieranie poi jakie chcesz, szlaki turystyczne, schroniska... wszystko jest ;) mapy panstw europy mozna znalesc w sieci. czechy, slowacja, niemcy...

jeszcze jest nawigacja We-Travel ale nie jest juz uaktualniania od chyba 2013 roku. ta akurat swietnie wyszukuje, ale brak nowych map stawia ja na minusie.

Autor edytował komentarz.
PokerFace   9 #26 27.09.2015 02:21

@Jusko Cóż, gratuluje samozaparcia :) Ja nie dałbym rady.

Autor edytował komentarz.
  #27 27.09.2015 09:57

Niektórzy rezygnują z komputera na rzecz jedynego urządzenia - komórki

ygyfygy   5 #28 27.09.2015 11:03

Ja nadal siedzę na BB Curve :)

  #29 27.09.2015 11:44

Nie wiem, jakiej klawiatury używałeś na dotykowcu, ale z TouchPal literówki się nie zdarzają - od tego jest słownik. No chyba, że na szybko wybierasz inne słowo niż to, które chciałeś - to się zdarza.

Jeśli zaś chodzi o zwykły telefon, to pocztę bez problemu dało się odbierać na telefonach z Symbianem.

220 wydaje mi się słabym wyborem. Poszedłbym w kierunku 515 - tyle, że tutaj zakres cen może przyprawić o zawrót głowy, bo ceny w sklepach są znacznie wyższe, niż przy wejściu telefonu na rynek. Telefon debiutował z ceną bodajże 499 zł, potem zaczął spadać i nówkę można było wyrwać za 300 z kawałkiem. Teraz dostępność w sklepach jest znikoma, a ceny wręcz astronomiczne. Jednak zostaje jeszcze znany serwis aukcyjny.
IMHO to jedyny zamiennik prawidzwych telefonów. Chyba, że porwiesz się na chińskie/używane E52 - najlepszy i jednocześnie dość awaryjny telefon.

floyd   15 #30 27.09.2015 11:48

@Anonim (niezalogowany):"Co to wnosi i jak się ma do treści autora?"
Tekst dotyczy pytania: czy smartfon jest potrzebny i w jakim stopniu.
Wydaje mi się, że mój komentarz ma coś wspólnego z tematem bo pokazuje, że są sytuacje życiowe, a nie wydumane czy zabawowe, gdy smartfon jest wręcz niezbędny, a w każdym bądź razie pożyteczny do sterowania dużymi grupami ludzi czy tylko komunikowana się z nimi.
Być może lepszym przykładem byłoby pokazanie, jak dla zabawy kilkaset osób na jakimś placu wykonuje podobne ruchy, ale to już kwestia gustu.
Nie było moim celem denerwowanie kogoś, a jeśli tak się złożyło to pardon.

Autor edytował komentarz.
  #31 27.09.2015 16:42

@funbooster: Bzdura. Nie każdy potrzebuje smartfona. Niektórym jest on w ogóle zbędny a wciśnięty nachalnie przez operatora. Później nagle przychodzą dziwne rachunki tym osobom bo nie potrafią się tym obsługiwać.

tylko_prawda   11 #32 27.09.2015 21:32

Używam smartfona, ale bateria działająca 11 godzin to już przesada... myślę żeby wrócić na tradycyjny tel.

bettymegami   5 #33 27.09.2015 22:44

Ja używam Nokii C5 i z samego telefonu jestem zadowolona. Jedyny mankament to praktycznie już zlikwidowane repozytoria OVI gdzie znalezienie jakiegokolwiek bezpłatnego programu graniczy z cudem i problemy z instalacją programów na Symbiana (przeterminowane i nieuaktualnione certyfikaty...) Do netu w terenie i tak targam ze sobą netbook który, mając normalną klawiaturę i touchpad, daje o wiele większą wygodę użytkowania niż jakiekolwiek tablety.

  #34 28.09.2015 14:21

No jeśli chodzi o pisanie smsów, ja akurat mam odwrotnie. Mógłbym powiedzieć: "pisanie smsów stały się znów niewygodne". Słownik T9 bardzo kiepski. Topornie, ciężko wciskają się klawisze. Gdy T9 źle wstawi słowo (a prawie zawsze wstawi źle), poprawianie jest gorsze niż najgorsze męki piekieł - po 3 razy wciskać klawisz (toporny, fizyczny klawisz). A jak wciśnie sie o raz za dużo? Cholera... wpisanie liczby, znów duszę klawisz po 3-4 razy (ten sam toporny, fizyczny klawisz), zaczyna mnie boleć palec, cholera, znów wcisnąłem o raz za dużo.
Uff... ok może lepiej zadzwonię zamiast pisać. Brak cierpliwości. Wyszukuję kontakt - cholera, znów te toporne klawisze, wciskanie po 3 razy (T9 bezużyteczny).

Rezultat: stary telefon ląduje w szufladzie. Tam gdzie jego miejsce.

  #35 28.09.2015 16:38

@Darthnorbe: ,,A jak chcesz korzystać ze smartfona jak z ze zwykłej komórki to zawsze możesz powyłączać wszystko i też wytrzyma z 3 dni.''
To mi dopiero wynik te 3 dni. Z 10 lat temu jak jechałem na krótki wyjazd (np. na 7 dni) to nawet ładowarki do swojej komórki nie brałem, a jak wróciłem to jeszcze miałem często dwie ''kreski'' baterii. A teraz to ładowarkę zabieram często ze sobą, jak mam być poza domem cały dzień.

Chociaż wolę dotyk, to czasami chce mi się powrotu do zwykłego telefonu...

Darthnorbe   13 #36 29.09.2015 13:53

@Rico_ (niezalogowany): Zależy jaką masz baterie. Jak tak dobrą jak np w lumii 1520 którą pod obciążeniem ciężko zabić w 2 dni to bez neta, bez bt,gps i wszystkiego tylko do dzwonienia powinna wytrzymać tydzień.

Wiem jak było po moim HTC 8S przy wyjeździe na Węgry.
Z oczywistych względów korzystałem z niego jak z normalnego telefonu, wytrzymał 4 dni, a baterię miał przeciętną, w normalnym użytkowaniu max dzień.

zyrol81   9 #37 30.09.2015 09:02

@funbooster: O no proszę - w końcu ktoś kto myśli podobnie do mnie. A ludzie często się dziwią, że telefon dzwoni, a ja nie odbieram. A j, podobnie jak Ty, uważam, że telefon jest dla mnie a nie ja dla telefonu. W smartfonie korzystam z wielu rzeczy - zsynchronizowane notatki, router wifi, mobilet, czasem sprawdzę stan konta w banku, nawigacja rowerowa... poza tym to jest telefon, więc dzwonię i smsy to podstawa. Ciężko bez tego obecnie. Próbowałem skompletować te wszystkie urządzenia z których korzystam. Nawigacja, rejestrator trasy, przenośna stacja pogodowa, przenośny router wifi, notatnik (bez synchronizacji niestety), telefon klasyczny, mp3, kalendarz... normalnie miejsca brakuje. Dlatego chcąc nie chcąc do smartfona wrócę i moja psychika każe mi go używać. Jednak tylko w pewnych przypadkach. Nie maszeruję ulicami ze smartfonem w ręku, nie jeżdżę tramwajem z nosem w komórce... Telefon to moje narzędzie, a nie rozrywka i tak go traktuje. Nie dbam o niego za bardzo, choć pokrowiec mam. Jego zadaniem jest działać, a moim z niego korzystać, a nie dbać o niego. Jest to narzędzie, a nie maskotka i centrum rozrywki.

zyrol81   9 #38 30.09.2015 09:09

@Tidus78643 (niezalogowany): W części się zgadzam. Ale filmy da się oglądać. Swojego czasu do pracy dojeżdżałem pociągiem i MPK. W sumie prawie 1,5h w trasie. Miałem 4" i... dałem radę obejrzeć film. Chyba kwestia przyzwyczajenia. Choć osobiście nie mam ciśnienia na monitor zajmujący całe biurko oraz 70-calowy telewizor. W laptopie mam 12", a telewizor ma 32". I w zupełności mi to wystarcza. Telefon ma 4,5" i też jest ok.
Tak, muzyka z telefonu to czysta tragedia. Nawet nie można powiedzieć, że to wydaje z siebie dźwięk. Ale tu mi się ciężko wypowiedzieć, bo do muzyki ma wysokiej klasy klockowaną wieżę, a nie telefon czy głośniki w laptopie. Podobnie do zdjęć mam aparat cyfrowy, a nie aparato-podobne coś zrobione z dolniczek i części z rozbitych pojazdów kosmicznych. Ale niektórzy uważają, że ich telefon ma zaj...sty dźwięk i jest to przerażające.
Do internetu? Smartfon? Żart ponury. Diabelenie to niewygodne i zbyt małe aby nadawało się do czegokolwiek. Nawet facebook to porażka.