r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

K-Meleon – światełko nadziei na zdominowanym przez Chrome rynku?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W ostatnim czasie żywą dyskusję, także w naszym programie dobreprogramy na żywo, wywołuje kwestia bardzo szybkiej ekspansji przeglądarki Google Chrome, z której korzysta już niemal połowa internautów. Taki stan rzeczy rodzi potrzebę szukania alternatyw, co odzwierciedla sytuacja na SourceForge.net – wyróżniona została tam na głównej stronie przeglądarka K-Meleon.

K-Meleon jest rozwijany od sierpnia 2000 roku we współpracy z fundacją Mozilla i bazuje na znanym z Firefoksa silniku Gecko. Aplikacja jest udostępniana na licencji GNU GPL, natomiast jej głównym założeniem było stworzenie darmowej szybkiej i lekkiej przeglądarki, która jednocześnie oferowałaby zaawansowaną konfigurację.

K-Meleon zdecydowanie może się podobać, choć jego interfejs przypomina standardy sprzed dekady i nijak ma się do dążenia producentów współczesnych przeglądarek do skrajnego minimalizmu. Przeglądarkę polubią też internauci troszczący się o swoją prywatność – nie ma ona w zasadzie nic wspólnego z Google Chrome, domyślnie korzysta z wyszukiwarki DuckDuckGo, przez co ilość gromadzonych o użytkowniku informacji na serwerach Google jest znacznie mniejsza, niż ma to miejsce w przypadku konkurencji.

r   e   k   l   a   m   a

W dobie udostępniania przeglądarek, których zaawansowane opcje konfiguracji są przed użytkownikiem skrzętnie ukrywane, K-Meleon zdecydowanie się wyróżnia. Widoczność, wygląd i umiejscowienie najważniejszych elementów interfejsu można dowolnie zmieniać, więc nawet jeśli ktoś lubi minimalizm Chrome'a, to w prosty sposób może upodobnić do niego K-Meleona. Ponadto dostępna jest znana z Firefoksa karta about:config oraz edycja plików *.cfg w notatniku.

Nieco gorzej wypada zapowiadana przez twórców lekkość aplikacji. Przy tym samym zestawie czterech kart K-Meleon zużywał 260 MB RAM-u, natomiast Firefox z wyłączonymi rozszerzeniami – 232 MB. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że K-Meleon jako wbudowane oferuje funkcje, które w przypadku Firefoksa wymagają niekiedy instalacji rozszerzeń, jak choćby możliwość wczytywania własnych CSS.

Dość irytującym problemem jest natomiast brak szybkiej możliwość zmiany ciągu User Agent. Aktualnie przeglądarka przedstawia się bowiem jako Firefox w wersji 24.0, co sprawia, że na wielu stronach wyświetla się informacja o konieczności aktualizacji programu. Brakuje również wyszukiwarki w oknie ustawień – opcje są wyświetlane w formie drzewka, co dość utrudnia nawigację. Ponadto program nie obsługuje firefoksowych rozszerzeń.

Uruchamiając K-Meleona można odnieść wrażenie podróży w czasie – mnogość przycisków i pasków nie sprawia jednak, że program prezentuje minione standardy pod innymi względami. Przeglądarką zainteresują się z pewnością osoby, które cenią swoją prywatność i możliwość zaawansowanej konfiguracji interfejsu, co w dobie upodobniania się wszystkich wiodących przeglądarek do zdecydowanie dominującego Chrome'a staje się rzadkością.

Najnowsza wersja przeglądarki K-Meleon jest dostępna tylko na Windows i można pobrać ją z naszej bazy programów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.