r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kalifornijczycy będą mogli wymazać z Internetu swoje młodzieńcze wybryki

Strona główna AktualnościINTERNET

O tym, że w Internecie nic nie ginie, przekonało się wiele osób, które nie dostały awansu z powodu czegoś, co odnalazł przełożony, lub z podobnego powodu stały się pośmiewiskiem wśród rówieśników. Młodzieńcze wybryki, jak nieszczególnie lotne wypowiedzi z czasów licealnych uwiecznione na forum lub nagranie z pokazywaniem nagiej tylnej części ciała przez okno liceum, wrzucone przez życzliwych kolegów na YouTube, potrafią znacząco podkopać reputację. 1 stycznia 2015 roku w stanie Kalifornia wejdzie w życie prawo, które da młodzieży możliwość zastanowienia się nad swoimi wyczynami i przynajmniej w części ochroni nieletnich przed konsekwencjami, jakie mogą ponosić w przyszłości.

Na rynek pracy wchodzi właśnie pokolenie Amerykanów wychowane z dostępem do Internetu, generujących mnóstwo treści, których życie osobiste można bez problemu przeszukiwać i śledzić na portalach społecznościowych. Od dawna zwracają na to uwagę politycy, rodzice i działacze społeczni — na przykład organizacja Common Sense Media, która naciskała, aby opracowali stosowne prawo.

W stanie Kalifornia gubernator Jerry Brown na początku tego tygodnia złożył podpis pod regulacją, która zmusi serwisy internetowe do umożliwienia niepełnoletnim (tu: mającym poniżej 18 lat) użytkownikom trwałego usunięcia danych o własnej przeszłości. Prawo ma nakazać serwisom umożliwienie trwałego usunięcia własnych treści oraz zgłoszenia do usunięcia materiałów zamieszczonych przez innych użytkowników. Regulacja została tak skonstruowana, żeby każda strona dostępna z Kalifornii miała obowiązek wprowadzić opisane narzędzia. Sporo serwisów już pozwala na kasowanie materiałów, ale nie zawsze jest to dostatecznie wyeksponowane, więc w dokumencie znalazł się także zapis o obowiązku informowania użytkowników o takiej możliwości. To przełom w ochronie naszych dzieci, które często działają pod wpływem impulsu, publikując nierozważne zdjęcia lub wypowiedzi zanim pomyślą o konsekwencjach — podsumował senator Darrell Steinberg. Jego zdanie podziela Bradley Shear, ekspert w dziedzinie prawa i prywatności na serwisach społecznościowych. Pojawiły się także głosy za wprowadzeniem takich regulacji na skalę krajową, mimo że nikt nie spodziewa się łatwego i szybkiego wdrożenia stosownych narzędzi na każdej stronie.

r   e   k   l   a   m   a

Legislacja ma także przeciwników. Family Online Safety Institute uważa, że zamiast chronić prywatność dzieci, w ten sposób serwisy będą ją bardziej naruszać. Problem leży w określeniu, czy portal powinien się do kalifornijskiego prawa zastosować w odniesieniu do danego użytkownika — do tego potrzebuje znać jego datę urodzenia i dane pozwalające określić, czy mieszka w tym stanie.

Ostatnią deską ratunku, nie tylko w Kalifornii, jest możliwość zwrócenia się do sądu przez osobę pełnoletnią z prośbą o nakaz usunięcia informacji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.