Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

CyberConnect2 w Montrealu | Duchowy spadkobierca studia Ghibli?

Dobre nowiny na horyzoncie!

CyberConnect2 – studio odpowiedzialna za gry z serii .hack oraz Naruto, obecnie współpracujące ze Square Enix przy tworzeniu remake'u Final Fantasy VII – otwiera właśnie nowy oddział.

Tym razem jednak nie jest to kraj kwitnącej wiśni a Kanada, dokładniej mówiąc nowe studio znajdzie swój dom w Montrealu.

Osobiście cieszę się z takich informacji, zresztą nie ma się co dziwić, CC2 dali mi kilka świetnych tytułów przy których z uśmiechem na ustach marnowałem kolejne godziny (kto grał w serie .hack na PS2, ten wie jak ich świat potrafi człowieka wciągnąć).
Mimo że jestem zwolennikiem jgames, to sam muszę przyznać iż opinia kogoś z "boku" zawsze się przyda, zwłaszcza że ostatnimi czasy CyberConnect rośnie w siłę, o czym świadczy sama współpraca z kanciastymi (Square Enix).

Dolina Wiatru w pixelach

Jednak to była pierwsza część dobrej nowiny, zaledwie początek, teraz zaś - czas na wisienkę na torcie.

Wraz z informacją o nowym oddziale, przyszła też druga, o wiele lepsza - CyberConnect2 tworzy nową grę, która - nie dość że będzie dostępna zarówno na PlayStation 4, Xboxa One jak i PC (poprzez Steam'a), to wszystko wskazuje na to - iż dostaniemy duchowego spadkobiercę Studia Ghibli.

Do sieci wypłynęły artworki które możecie oglądać powyżej, a sam Hiroshi Matsuyama – CEO całego CyberConnect2 - potwierdził że ich nowy tytuł przypominać będzie klasyczną już Nausicę z Doliny Wiatru (jap. Kaze no Tani no Naushika ang. Nausicaa of the Valley of the Wind).

Studia Ghibli przedstawiać chyba nie trzeba, jedno z najbardziej znaczących studiów animatorskich, założone w 1985, dając początek niezwykłemu stylowi animacji, z dziełami uznawanym za klasykę gatunku. Kto zna temu może się łezka w oku zakręcić, kto nie zna – temu polecam obejrzeć jeden czy dwa tytułu ;) Szczególnie że wiele zostało wydanych w naszym kraju.

Nie to żebym polecał szczególnie taki tytuł jak Nausicaa z Doliny Wiatru ale... tak, polecam :)

Oczywiście nie jest powiedziane nigdzie że gra powstaje oficjalnie w uniwersum Doliny Wiatru, szczerze też wątpię że tak będzie. Bardziej to mi wygląda na "Ghibli-like", prawdę mówiąc - kupuję to! Może odzywa się we mnie fanboy, może za bardzo wierzę w Cyberów, jednak to info z pewnością poprawiło mi dzisiaj dzień (ba – nawet wpis blogowy o tym powstaje).

Wiemy - niewiele...

O nowym dziele CyberConnect'a na razie za wiele nie wiadomo. Potwierdzono już że gra będzie miała światową premierę w przyszłym roku (nie wiadomo nawet jeszcze który to będzie kwartał), zaś sami twórcy chcą wrócić do korzeni gatunku RPG. Nie uświadczymy rozbudowanego multiplayera jaki zafundował nam Blizzard w Diablo III, czy też w pełni otwartego świata jaki znamy chociażby ze Skyrima. Za to za ma bardziej skupić się na graczu i tym by historia oraz przygoda jaką odbędzie w nowym tytule, na długo zapadła w jego pamięci.

Od siebie dodam – skoro już Cyber grzebie przy nowym Final Fantasy, to wydaje mi się iż chcą nowo nabyte doświadczenie wykorzystać przy stworzeniu swojego tytułu. Oczywiście nie mówię tutaj o zrzynce z Finala, jednak to właśnie ta seria odznacza się historią ponad rozgrywką (tak, FF jest fajny do grania, ale nie można ukrywać że głównie się tam grindowało pomiędzy oglądaniem cutscenek).

Więc po tym wszystkim, wyobrażam sobie że Cyberzy pomogą przy Final Fantasy VII a potem powiedzą "dzięki Square, fajnie było ale teraz zrobimy to po naszemu" i machną swoją gierkę.

Obecnie gra czy też prace nad nią, noszą roboczą nazwę "Project Venom" i poza zapewnianiem że jest to zupełnie nowe ip, CyberConnect również upatruje w nim nową drogę dystrybucji. Co prawda sam Matsuyama nie neguje wydawania gier w tradycyjny sposób, to jednak zgadza się że cyfrowe dystrybucje takie jak Steam, to poważny rynek który otwiera im drogę na platformy PC, czy też dystrybucję poza Japonią.
Sam trochę odbieram to jak wskazówkę iż możemy spodziewać się że kolejne lata działania CC, przynosić będą ich tytułu zarówno na PS4 i XO ale również na PC (głównie Steam).

Dla adeptów języka japońskiego:

info na: famitsu, esuteru, oraz link dla tych którzy chcieliby zapoznać się z portfolio CyberConnect2

Do następnego ;)
Kera 

gry hobby inne

Komentarze

0 nowych
Berion   13 #1 28.04.2016 18:03

Oby.

Po Ghibli zostały za to opublikowane narzędzia, których używali:
https://opentoonz.github.io/e/index.html

Zastanawiam się tylko co z Ni No Kuni 2, bo przecież studio nie istnieje, a gra jest w zaawansowanym stadium prac.

"jgames" to w zasadzie już same crapy. Wyparły je hamburgerskie i kołhozowe produkty. Ale pamiętam piękne czasy jRPG na SNES i PSX - i zresztą nie tylko rpg. Czasy kiedy Japonia była potęgą na tym rynku i kiedy to japońskie gry wyznaczały trendy.

Autor edytował komentarz w dniu: 28.04.2016 18:03
Latający Turban   11 #2 28.04.2016 18:46

@Berion: T o w tych czasach gdy gry były jeszcze uważane za sztukę a ich twórców za wizjonerów i nowatorów

Berion   13 #3 29.04.2016 00:49

@Latający Turban: Tak, to było dawno temu. Ale było. :)

KeraVX   5 #4 29.04.2016 13:39

@Berion
@Latający Turban
Dalej mamy dobre produkcje, oczywiście znacznie mniej niż kiedyś, czasem tylko dla Azji albo na poszczególne konsole, jednak nadal trafi się perełka czy dwie. W sumie to może machnę coś o tym jeszcze :)

Co do Ni No Kuni 2 to coś cisza w eterze, ale będę musiał się tematem zainteresować.

Berion   13 #5 29.04.2016 13:56

@KeraVX: Tak, dalej, tak w stosunku 1/30, a japońskich rpg to nawet gorszym. :P

Autor edytował komentarz w dniu: 29.04.2016 14:19