Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Focus Writer — raj dla blogera?

Focus Writer jest prostym i darmowym programem przeznaczonym głównie dla pisarzy (i bloggerów w tym przypadku), należącym do tak zwanej grupy distraction-free writing tool - narzędzi o minimalistycznym interfejsie pozwalającym autorowi w pełni skupić się na tworzonym tekście. Jednocześnie przy swojej prostocie zawiera wszystko co potrzebne dla powszechnego nowelisty.

Łejt a minyt!

Przecież Focus Writer dostępny jest na dobreprogramy.pl i można by spokojnie napisać do niego recenzję w odpowiednim dziale! Więc po co cały wpis na bloga?!

... bo tak ;)

A tak poważnie, moim zdaniem blog jest lepiej przystosowany do tworzenia wpisów tego typu, recenzje... nie wyglądają żeby były jakieś złe (nie wiem, nie testowałem) ale jakoś tak nie mogę się do nich przekonać, jednak to temat na zupełnie inny wpis.

Wracając do Focus Writer’a

Natrafiłem na niego po lekturze wpisu DjLeo odnośnie pewnego zbulwersowanego pisarza , napomknięte tam właśnie programy dla pisarzy sprawiły że zaciekawiłem się tym tematem. Po przejrzeniu kilku list typu TOP 20, Best apps for writters itp., w końcu, po sprawdzeniu zarówno kilku webowych jak i „tradycyjnych” programów, wybór padł na Focus Writer’a. Ten najbardziej przypadł mi do gustu i uznałem że skoro jest dobry to niech zostanie, czasem lepsze jest wrogiem dobrego.

Przejdźmy do opisu kilku funkcji

Poza najważniejszą funkcją - jaką jest pisanie, Focus Writer pozwala zapisywać w formatach .txt, .odt, .docx i .rtf.
Dodatkowo mamy podstawowe funkcje formatowania tekstu widoczne na screenie poniżej:
Kolejną z ciekawych funkcji są szablony. Na starcie dostępne są 4 ale nic nie stoi na przeszkodzie by stworzyć coś swojego.
Miłym aspektem jest możliwość ustawienia dźwięku maszyny do pisania podczas naciskania klawiszy czy tryb pełnoekranowy, który jest domyślnie ustawiony. Mamy też możliwość ustalenia dziennych celów np. będziemy pisać w ciągu dnia przez 30 min. czy napiszemy 400 słów. Na wysuwanym dolnym pasku jesteśmy informowani o naszym postępie.

Najważniejsza rzecz - czy to się w ogóle sprawdza?

Podczas pisania tego tekstu napisałem jednocześnie ponad 20 sms’ów, przeprowadziłem rozmowę telefoniczną trwającą ok. pół godziny i dwie rozmowy z członkami rodziny. Więc nie mogę powiedzieć abym był skupiony na pisaniu. No dobra, nie od takich spraw miał mnie uchronić ten program więc to się nie liczy. Mówiąc już poważnie, praca na pełnym ekranie pozwoliła mi się bardziej skupić na pisaniu, min. dzięki temu że nie zerkałem co chwila na zegarek systemowy, nie widziałem powiadomień na gg (chociaż i tak do pisania często je po prostu zamykam), czy ogólnie nie korciło mnie żeby kliknąć w firefoxa i sprawdzić facebooka itp. Po prostu mając program na pełnym ekranie nie widzi się tych wszystkich innych rzeczy, nawet jeśli są gdzieś w tle odpalone. Mając normalny edytor tekstu co chwila gdzieś klikałem, sprawdzić dobreprogramy, facebooka czy forum - bo to tylko jedno kliknięcie, jeden ruch myszką i już wracałem do pisania, ale te kilka minut gdzieś tam po drodze zawsze traciłem. Z Focus Writerem na pełnym ekranie jest trochę inaczej, bo już nie ma przycisku do minimalizacji u góry ekranu, już nie widać paska start i ikon przeglądarki. Wiadomo że wystarczy alt+tab i już przeskakujemy w inne miejsce, ale po prostu się tego nie chce robić. Nie z lenistwa, nawet jeśli jest to wygodniejsze niż klikanie myszką i w ogóle, to gdzieś tam w tle pojawia się myśl żeby tego nie robić. Taki jakby psychologiczny haczyk - to już nie jest odruchowe klikanie po pulpicie, gdy nagle z czarnego ekranu przechodzimy w kolorowe królestwo pulpitu uświadamiamy sobie że mieliśmy przecież pisać a nie skakać po internecie. To jest moim zdaniem właśnie magia Focus Writera - chwilowe wytrącenie z równowagi po wyjściu z programu. Białe tła stron rażą po oczach, brak dźwięku maszyny do pisania podczas wklepywania czegoś w wyszukiwarce sprawia że wydaje nam się to przez chwilę dziwne. Dodatkowo pisząc w Focus Writerze wpadamy w swoisty rytm, słowa same płyną w akompaniamencie odgłosów maszyny do pisania i kiedy zatrzymujemy się na chwilę by odpłynąć gdzieś myślami (co często mi się zdarzało w normalnych edytorach) jesteśmy od razu sprowadzani na ziemię właśnie brakiem tego dźwięku, taka chwilowa cisza od razu sygnalizuje nam że znowu zamiast pisać rozmyślamy o tym co dziś na obiad ugotować. No chyba ze rozmyślamy o tym co napisać, ale zauważyłem że to też stało się szybsze, nie wiem czy to czarny ekran czy właśnie „dziwna” cisza - sprawiły że jeszcze bardziej skupiam się na pisanym tekście i szybciej znajduję w głowie to co sobie wcześniej zaplanowałem do napisania - po prostu w danej chwili, przy jednym tekście myślę tylko o jednym temacie.

Zauważyłem też ze w tym programie piszę więcej, może dlatego że nie ma podziału na strony itp. i ciągle sprawia wrażenie że tekstu jest niewiele, mimo że w rzeczywistości wcale tak nie jest. Chociaż obstawiam że to dlatego iż daje o wiele większą przyjemność z pisania. Dlatego też zachęcam do przetestowania, może i wam przypadnie do gustu.

Focus Writer jest dostępny bezpłatnie na Linuxa, Windowsa i OS X.

>>LINK<<

Bonus tajm!

Cezar mówi: hlibgkv tmfp mowvkfbpfb arzex exiiltbbk !

 

oprogramowanie hobby inne

Komentarze

0 nowych
aeroflyluby   15 #1 06.10.2014 20:06

Pisałem w tym, po kilku godzinach zorientowałem się, że rzeczywiście wciąga i dobrze się tworzy :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #2 06.10.2014 20:15

Miło czytać, że zainteresowałeś się tematem po moim wpisie. A co do Twojego wpisu to świetna robota!

yuwo   8 #3 06.10.2014 20:22

Takie tam dorabianie ideologii. Gdyby faktycznie paski narzędzi przeszkadzały w tworzeniu, to większość programów (edytorów tekstu) by ich nie miała. Skoro ma, to znaczy, że nie są przeszkodą w pisaniu. Zresztą kogo normalnego rozprasza pasek formatowania tekstu :-) No sorry. Ale dla mnie to zwykła wymówka.

Jusko   13 #4 06.10.2014 20:27

@yuwo #3: Tak i nie - kiedy wchodzisz na szczebel roboczy, to nie są to żarty, ale czasem trzeba dopomóc własnej dyscyplinie i uciekać się do różnych środków lepszej organizacji czasu.

Sam wiem po sobie, bo dużo piszę - dokumentacje, specyfikacje oprogramowania itd. Bardzo często klikasz w jedno miejsce poza programem, a to już kliknąłeś przy okazji coś innego i sprawdzasz, no i w między czasie mail przyszedł, a na końcu orientujesz się, że przecież pisałeś coś w edytorze tekstu.

Osobiście przy pisaniu lubię założyć słuchawki, puścić sobie muzykę która ma swoim spokojnym tonem wspomagać koncentrację i wtedy robota idzie jak z płatka. Wyłączasz się, muzyka odcina od świata a swoją spokojnością wspomaga, zatem koncentrujesz się na pracy.


Program przetestuję - dzięki (ba - jest nawet w repo mojego distra) :-) Osobiście napisałem sobie całkiem niedawno ascetyczny notatnik pozbawiony kompletnie wszystkich innych opcji poza pisaniem/drukowaniem/zapisywaniem i odczytywaniem - wszystko po to, aby się nie rozpraszać i aby niepotrzebne rzeczy mi nie zalegały na ekranie :-D

Autor edytował komentarz.
xywa11   9 #5 06.10.2014 20:31

A ja teksty np. na bloga DP, tzw. prywatne tworzę w wbudowanym w OS X Pages i to mi całkowicie wystarcza, nie pamiętam kiedy ostatni raz mi się zawiesił, jest bardziej intuicyjny od dostępnego dla OS X starego Worda, który służy mi do szkoły i prywatnie, kiedy wiem, że ktoś nie ma Maca. Dziwne jest to, że np. .docx można otworzyć za pomocą Pages a .pages nie otworzymy za pomocą Worda...

Frankfurterium   10 #6 06.10.2014 23:28

Linuks, Ctrl+Alt+F1, Vim => nierozpraszający minimalizm pełną gębą.

lynx44   11 #7 07.10.2014 02:15

@Frankfurterium: Też miałem to zaproponować, bo sam robię tak na co dzień. Choć minimalizm w stosunku do vima to niezbyt dobre określenie , ale wszystko jest dość dobrze ukryte :)

Samurai   16 #8 07.10.2014 10:45

Z ciekawości wypróbuje ten edytor :)

soanvig   10 #9 07.10.2014 19:27

Lepszy od Q10 jest chyba tylko w tym, że obsługuje formaty "biurowe". A Q10 to jednak klasyk :D