Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Mamy trailer do filmowego Prince of... ups! Do filmowego Asassin's Creed

20th Century Fox wraz z Ubisoftem, dumnie sprezentowali nam świeżutki trailer do filmowego adaptacji Assasin's Creed (jakby ktoś nie wiedział - to taka gra, taka komputerowa... serio może być tu ktoś, kto tego nie zna chociażby ze słyszenia?).

A w nim...

no w sumie to nic, hype miał być wielki jak stąd na księżyc, a tu dostajemy kiepskiej jakości trailer filmu klasy B.
Pełno efektów specjalnych gdzie się da, zamiast jakoś zaciekawić widza, pokazać coś czego nie zrozumie a jednocześnie będzie chciał wiedzieć co to znaczy. Czy ogólnie dać jakiś smaczek, przez który tytuł zapadnie w pamięć, to nie.
Wpakujmy tyle informacji ile się tylko da, niech widz nie musi się zastanawiać, od razu mu pokażmy wszystkie kluczowe sceny, co jak, po co, czemu.
Mało? Dajmy sceny gdzie jakieś karczki/kozaki/badassy sobie po prostu idą, albo stoją, gdzieś wysoko, tak na tle wybuchu! Nie mamy wybuchów? To dajmy na tle zachodzące słońca, panoramy miasta czy... piasku! Mamy taką fajną scenę gdzie jest wielka armia? Dajmy ją dwa razy, tak! Wygląda fajnie to damy ją dwa razy w tym samy trailerze. Mamy scenę gdzie goście skaczą po dachach? Ją też dajmy dwa razy! Co? Że niby kiczowate? Nie ważne, od przybytku głowa nie boli - dać dwa razy!

Asassin's of Persia

Wśród znajomych słyszałem ciągle ohy i ahy, a tu widzę że spotka nas drugi Prince of Persia.
Wyżej wymieniony film nijak miał się do gry (kilka motywów, ale tak naprawdę kilka), tutaj zauważam to samo podobieństwo, zresztą nawet wykonanie wydaje mi się podobne, szarawo, wszyscy w poszarpanych ubraniach, prawie cały czas to słońce im gdzieś w tle zachodzi (do piasku się tylko nie przyczepię, no bo w sumie on miał tam być). Ubisoft już raz pokazał mi, że nie potrafi kontrolować tego co reżyser ma w głowie (szczególnie jeżeli ma wizję znacząco różniąca się od gry).

Ekranizacja ekranizacji nie równa

Z drugiej strony zawsze jest ten kontrargument że filmy wcale nie muszą być idealnym odwzorowaniem gry. Racja, jednak mnie jako widza dobija, gdy taki film zaburza uniwersum gry. Może być jej częścią, jakąś poboczną ścieżką. Da się tak zrobić, nawet fajnie to wychodzi. Niech za przykład będzie cała seria animacji do Halo, jakie to Microsoft zlecił stworzyć japońskim studiom. Tak, wiem że to nie to samo co film pełnometrażowy i w sumie Halo można by wrzucać do tego samego worka co Animatrixa. Jednak nazwijcie mnie wybrednym, nie chcę filmu który może razem ze sobą pociągnąć na dno uniwersum.

Chociaż może to tylko moje odczucia po trailerze, może w finalnej wersji powiem "to jest kawał dobrego filmu!" i wrócę grać w AC (błagam nie skończ jak BloodRayne, błagam nie skończ jak BloodRayne...)

Ps. Prince of Persia dostał film i jakoś nie widzę żadnych kolejnych części ;)

Kera 

gry hobby inne

Komentarze

0 nowych
walgav   14 #1 13.05.2016 08:52

a co jest najgorsze? że jakkolwiek gniotowaty ten film by nie był, to i tak się okaże finansowym sukcesem (co prawda może nie na tyle co by kolejną część dać, ale jednak wyjdzie na swoje).

darek719   37 #2 13.05.2016 09:24

Prince of Persja oglądałem, mnie się podobał... teraz już nie pamiętam ale wydaje mi się że całkiem fajnie odzwierciedlał grę.

Berion   13 #3 13.05.2016 19:16

Po trailerze widać, że będzie to kolejny syf. I do tego ta czarna muzyka, która pasuje do hiszpańskiej inkwizycji jak pięść do d*y.

BTW: Bloodrayne był Uwe Bolla, Ubisoft raczej by mu licencji nie dało. ;p

Autor edytował komentarz w dniu: 13.05.2016 19:17