Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Photoshop od pomysłu do projektu" - nie oceniaj książki po okładce

Witam, dziś wyjątkowo nie będę pisał ani o grach, ani też o tabletach czy smartfonach. Tematem tego wpisu będzie książka, mianowicie – „Photoshop. Od pomysłu do projektu”. Oraz krótki wywód czemu nie należy oceniać książek po okładce.

Publikacja została napisana przez naszego rodaka - Tomasza Gądka i wydana przez wydawnictwo Helion. Liczy sobie 296 stron, wypełnionych przykładami różnych efektów jakie możemy stworzyć w Photoshop’ie: od pocztówki z wakacji, poprzez okładkę albumu aż po zrobienie znaków na polu.
A to wszystko jak podaję strona Heliona, za jedyne 59 zł w wersji papierowej lub 47 zł za wersję elektroniczną. Bądź też na allegro od 40zł.
Na dodatek, książka ta została wybrana przez czytelników - książką roku 2012.

Poważnie? Tytuł roku 2012? No niby za co?!

Książek stos

Zacznijmy od tego jak owa książka wpadła w moje ręce.

Kto czytał moje wcześniejsze wpisy ten wie (albo i nie) że studiuję. Jedną z zalet bycia studentem jest to, że ma się dostęp do czegoś takiego jak biblioteka uczelni – takie tam, pradawne miejsce z którego ludzie czerpali wiedzę, jak nie było internetów.
Razu pewnego zawędrowałem tam, ciekaw czy znajdę jakąś dobrą publikację na temat fotografii. Zajrzałem i ujrzałem istną kopalnię skarbów, półki pod sufit zawalone książkami, opasłe tomiskami Thinking in Java czy przewodników administratorów Unixa i Linuxa.
Po chwili stałem ze stosem książek na biurku Pani Bibliotekarki, która to komentując na jaką cholerę studentowi grafiki książki o informatyce wbijała je na moją kartę. Jak się domyślacie wśród nich był też omawiany dzisiaj tytuł, tak z ciekawości wzięty, bo okładka ładna.
Książki znalazły się u mnie i na pierwszy ogień właśnie poszła publikacja Pana Gądki.

Wrażenie ogólne

Pierwsze co mogę o niej powiedzieć, to że bardzo przyjemnie się ją czyta. Napisana jest lekkim i prostym językiem, dodatkowo autor potrafi zaciekawić czytelnika więc tekst pochłania się w dość szybkim tempie. Praktycznie cała publikacja została przeczytana w jeden dzień.
Drugim plusem, jest dość dokładne wytłumaczenie działań. Mamy opisy opcji zarówno w wersji polskiej jak i angielskiej, dodatkowo jest dość sporo zdjęć na każdej stronie, dzięki czemu raczej nie zagubimy się gdzieś w trakcie wykonywania ćwiczeń.
Jeśli chodzi o plusy, to w sumie byłoby na tyle.

Przyjemnie się czyta i jest dużo obrazków, zaś wartość merytoryczna to już zupełnie inna sprawa.
Jeśli chodzi o same efekty, to co prawda są one dobrze przedstawione, opatrzone poradami i zdjęciami . Jednak co z tego jeśli same w sobie prezentują poziom, jaki powinien raczej pojawić się na zajęciach z informatyki w liceum czy technikum, a nie w publikacji za kilkadziesiąt złotych.

Poniżej pełna lista tego, co możemy nauczyć się z książki:

  • Pocztówka z wakacji i zaproszenie na imprezę z okazji Halloween
  • Piktogramy na trawie i tapeta na pulpit
  • Zdjęcia 3D i reklamy
  • Postarzenie zdjęcia i postaci
  • Karta rabatowa, dyplom i wizytówka
  • Komiks, koncert i znaczek
  • Nadruk na CD i plakat filmowy
  • Kalendarz i album na zdjęcia
  • Animacja napisu, ognisty napis
  • Makijaż, liście, naszywka
  • Mapa skarbów i płonąca ramka
Jak widać, większość z tych efektów jest spokojnie do nauczenia za darmo z neta.

Wiedza czasem nic nie kosztuje

Nie mówię że te efekty są złe, mówię po prostu że jest ich od groma na youtube, może w nie tak przystępnej formie, czasem nie zawsze wszystko wyjaśnione, ale za to w pełni za darmo. Zaś takie portale jak psdvault deklasują wyżej wymienioną pozycję.

Dla kogo?

Rozumiem, że autor pisał tę pozycję, dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z grafiką. Które np. mogą nie znać angielskiego i to co zobaczą na youtube, będzie dla nich czarną magią, albo te polskojęzyczne filmiki mogą wydawać się dla nich niejasne, bez precyzyjnego wytłumaczenia. W takim wypadku, jeśli taka osoba będzie chciała jakąś książkę „do photoshopa” i zakupi ten tytuł, myślę że będzie z niego zadowolona.

Jeśli jednak, już wcześniej uczyliśmy się z youtube, albo innych źródeł w Internecie. A teraz, zachęceni okładką i przykładowym rozdziałem, kupimy ten tytuł (np. na allegro) - będziemy zawiedzeni. Na stronie Heliona dostępny jest fragment z jednym ćwiczeniem, może ono dla niektórych wyglądać zachęcająco i skłonić do zakupu książki, dając wrażenie że pełnym wydaniu znajdziemy jakieś bardziej zaawansowane techniki. Jednak tak nie jest, reszta przedstawia się na mniej więcej podobnym poziomie. W szczególności możemy być niezadowoleni tym że wydaliśmy pieniądze na coś, co pewnie już umieliśmy, albo było dla nas łatwo dostępne w necie.

Podsumowanie

Nie mówię tutaj że autor napisał kiepskie porady, albo że książka jest zła. Gdyby przykładowych efektów było więcej i cena byłaby inna, myślę że śmiało mógłbym go polecić początkującym. Jednak w takiej formie, niezbyt się to opłaca.

Na zakończenie napiszę jeszcze, że jest to pierwszy wpis z całej serii, poświęconej książkom związanym z IT. Do zobaczenia w kolejnym.
 

oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
dansys80   4 #1 06.04.2014 20:17

Takich rzeczy brakuje mi na blogu! Wielkie dzięki za recenzje

Xanthia   10 #2 07.04.2014 05:03

Wpis fajny. Ale widzę, że książka naprawdę dla początkujących. A do tego zupełnie nieprofesjonalnie napisana. Może nie tyle napisana, co sposoby w niej pokazane. Co autor wpisu słusznie zauważył. Lista zarzutów

- Fajne zdjęcia, tylko skąd? Jak się robi plakat, to robi się go ze zdjęć stockowych albo darmowych stockowych, przydałaby się lista linków ot choćby do freerangestock.com, shx.hu, foter.com

- Robi plakat, ale kurcze w jakim rozmiarze i rozdzielczości? A ustawienie CMYK, spady?

- Używanie przez autora niepotrzebnie staroświeckich efektów "nieodwracalnych" rodem z CS2 albo nawet wcześniej. Zmianę koloru i poziomów robi się na warstwach nakładkowych (najlepiej z odcięciem), a ponieważ jest w powiedzmy w sepii, wystarczyło dać zmianę kolorów z kolorowaniem wpadającym w sepię bez tych tanich sztuczek i ew podbiła lewelami nad wszystkimi warstwami a kolejne z odcięciem nad każdą warstwą.

- To samo z efektami typu blur - od CS5 jest opcja filtry inteligentne, a jest po to, aby jej używać (potem można zmienić ustawienia efektu)

- Wycinanie zamku, twarzy - litości, kto tak robi? Autor używa PS CS5, który posiadał automatyczne inteligentne zaznaczanie zawartości (a autor użył zwykłej różdżki...) opcja przy zamku nie koniecznie przydatna (chociaż uszłoby w tłoku) ale przy twarzy idealna, szczególnie przy włosach, gdzie jest opcja "wyłuskiwania" takich drobiazgów i daje to niezłe efekty. A on uczy jak wycinać brushem, dobrze chociaż, że na masce

- Odkrywanie zdjęcia, litości, skoro już robić to na masce to niech nauczy ludzi używać klawisza x (zamiana kolorów aktywnego narzędzia i tła) a nie zmieniać kolor narzędzia klikając gdzieś tam...

- Co do zamku to trzeba by ludzi nauczyć nie jak kombinować z automatami tylko rzetelnie nauczyć jak wycinać piórkiem... Może bardziej czasochłonne, ale zawsze niezawodne (poza włosami)

- Jedyny plus to to, że używał nazw warstw,

Kompletna amatorka. Ja wiem, że ma być prosto. Ale bez przesady! Zupełny brak podstaw. Zrobi potem ktoś taki plakat, przyjdzie to do drukarni a tam ręce załamią... Jeśli to ma być książka roku, to powinni zmienić czym prędzej kryteria. 10 zł bym za nią nie dała. Warta tyle ile zaważy w skupie makulatury.

koneton   6 #3 07.04.2014 09:27

Wpis ciekawy, ale popraw błąd w przedostatnim zdaniu. Podejrzewam, że będziesz się przyglądał kolejnym książkom, a nie cały czas siedział nad jedną książką.

mr_nessuno   7 #4 07.04.2014 09:29

Co to jest "zaproszenie z wakacji"?

KeraVX   5 #5 07.04.2014 10:34

@koneton
Poprawione, dzięki.
@mr_nessuno
Oczywiście chodziło o "pocztówkę z wakacji".

  #6 07.04.2014 11:04

@Xanthia foter.com w nowej wersji #1, shx też nie jest złe na takie typowo stockowe :)

freyah   15 #7 07.04.2014 16:22

A w tytule to nikt nie widzi byka ;)
Powodzenia w pisaniu kolejnych postów!

wajdzik   6 #8 07.04.2014 17:56

@freyah, bo tu nikt tytułów nie czyta tylko treść ;]

KeraVX   5 #9 07.04.2014 20:20

@freyah
Już poprawione, dzięki :)